Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
roots23

Sikanie ze szczęścia

Recommended Posts

Mam taki mały problem-Dori sika ze szczęścia. Nie ważne gdzie się akurat znajduje-na dywanie, na polu czy może akurat na sofie-jeśli ktoś przyjdzie-gośc albo ja albo mąż, to po prostu popuszcza. Doszło już do tego, że jak przyjdę do domu, to pędem psa pod pachę i na pole i wtedy się z nią witam i tak za każdym razem-na szczęście mieszkam w domu i mam blisko do wyjscia na dwór. Czasami prawie siada i tak jakby się podsikuje, tak się cieszy. Co mam zrobic, żeby powiedzmy "to" ustało? Nie jest to wygodne, bo gdy się zapomnę i zacznę ją głaskac w domu (a mam praktycznie wszędzie wykładzinę), to zaraz mam potem sprzątanie. Dodam jedno, że to jest niezależne od tego, czy ktoś jest w domu czy jest akurat sama.
Proszę o radę. Dziękuję za jakiekolwiek odpowiedzi. Pozdrawiam

PS: Czasami też posikuje, ale ze strachu-np jak widzi dużego psa, który chce ją obwąchac, przywitac się, albo jakiś obcy człowiek, który jej nie spasuje i się go boi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
wiesz mój śp. jamnik sikał z radości przez całe swoje życie.

jako szczeniak zawsze.a potem jako dorosły pies zdarzało mu się to tylko w soboty-jak tata po całym tygodniu wracał z pracy;).no i ogólnie po takich dłuższych rozłąkach z domownikami.
ze strachu też sikał

Share this post


Link to post
Share on other sites
[URL]http://http://pies.onet.pl/4657,13,17,sikanie_na_powitanie,artykul.html[/URL]

Roots przede wszystkim , to młody piesek, większości się to zdarza. Jak wchodzisz do domu, to nie reaguj na jej skakanie, cieszenie itd. Nie podniecaj jej jeszcze bardziej słowami typu :"ojej mój pieseczek, pańcia wróciła :eviltong:" No nie wiem jak tam się witacie. Ale chodzi o to ,żeby nie nakręcać jeszcze bardziej emocji psa. Nie reaguj na nic, a jak się uspokoi to wtedy "dobry kochany piesek" ale w miarę spokojnym głosem . Działa.
Miałam ten sam problem z 2,5 roczną suką ze schronu, Tak się cieszyła , że podsikiwała. Przestałam reagować na jej nadmierne cieszenie, przestała sikać , powodzenia :lol: Tylko nie krzycz na nią , że źle zrobiła bo to tylko pogorszy sprawę, tak tylko na wszelki wypadek piszę:cool1:

Share this post


Link to post
Share on other sites
staram się nie reagowac na to jej podniecenie, dopiero jak zdejmę buty, przebiorę sie w pantofle, przejdę z nią cały dom, i wypuszczę na pole z drugiej strony domu, to wtedy ją głaskam, a ona aż piszczy wtedy i tak mruczy. Tak samo z goścmi, albo przed frontowe drzwi muszę ją puszczac, żeby się powitała z goścmi, albo to samo co ze mną, przez caly dom przejsc i dopiero na ogrodzie się witac

Share this post


Link to post
Share on other sites
w czasie posikiwania piesek lezy na plecach ? robi to gdy wracasz do domu, lub wychodzicie na spacer, albo cos przeskrobie i probuje cie przeprosic?
to po prostu emocje. sa tak bardzo silne ze piesek nie potrafi wychamowac i musi sie w taki sposob uspokoic. mozesz psu pomoc. gdy wracasz do domu a pies szaleje i w koncu sika, kleknij do psa bokiem, rekami zacznij grzebac przy ziemi. glowe odwroc w bok w strone przeciwna do psa, zmruz oczy, nie gap sie na psa. zacznij sie oblizywac i ziewnij sobie. uspokoisz psa. wtedy delikatnie mozecie sie przywitac. po jakims czasie okaze sie ze pies nie musi sie panicznie bac, ani az tak emocjonowac. i przestanie i skakac i sikac.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zaopatrz się może w książke Turid Rugaas "Sygnały uspakajające", to jest to o czym pisze Isabelle30 , dobra lektura , będziesz rozumieć lepiej swojego psiaka. Książkę przeczytasz dosłownie w 1,5 :)
Ja po jej przeczytaniu ziewam w obecności psa notorycznie :diabloti: mrrugam i wywracam oczami, aż się znajomi dziwnie na mnie patrzą:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
isabelle różnie, raz stoi i wtedy sika, raz się kładzie na plecach i wtedy sika, nie ma na to reguły, dodatkowo przy tym skacze po nas, chyba jednak muszę się zaopatrzyc w tą książkę. A gdzie ją można kupic?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='roots23']isabelle różnie, raz stoi i wtedy sika, raz się kładzie na plecach i wtedy sika, nie ma na to reguły, dodatkowo przy tym skacze po nas, chyba jednak muszę się zaopatrzyc w tą książkę. A gdzie ją można kupic?[/quote]

roots jak wracasz do domu pies nie powinien skakać po Tobie
moja suka tez jeszcze miewa z tym problem a ma juz 8 mcy i wazy 42 kilo

po pierwsze oducz psa skakania po Tobie jak wracasz do domu, po drugie jak pisal ktos wyzej nie "pobudzaj" jej dodatkowo, nie witaj sie, nie glaszcz, nie mow do niej zdrobniale i ckliwie

radze tez [U][B]isc z nia do weta [/B][/U]byc moze ona ma problem medyczny z nietrzymaniem moczu - jezeli to nie to, pomoze nauka posluszenstwa, jezeli nei wiesz co robic sluze radami na PW
nie jestem specjalista ale u nas dziala :eviltong:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeszcze Roots co do skakania. Nie dopuszczaj do żadnego kontaktu fizycznego tzn: żadnego brania za łapki i "zrzucania z nóg", żadnego deptania łapek ani "nadziewania" psa na kolano , jak zaczyna skakać po Tobie, to Ty w tył zwrot i olewka totalna. To naturalne w języku psów, pokażesz jej , że nie masz ochoty na interakcje z nią i tyle. I tak do skutku aż się uspokoi, jak już się wyciszy będzie wszystkimi łapami na ziemi, to pochwała , nagroda.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moja suczka miała podobne problemy z nietrzymaniem moczu. Teraz będzie miała już trzy lata, a do niedawna zdarzało jej się "popuszczać" ze szczęścia (zazwyczaj, gdy któryś z domowników wybył na długi czas).
Pamiętajmy, że powolne gesty działają uspokajająco, a energiczne - pobudzająco. Dlatego powinno się wszystkie czynności, takie jak zdejmowanie butów czy odkładanie zakupów robić wolniej, niż zazwyczaj. Do tego ignorancja: nie zwracać uwagi na psa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak jak podpowiedziano, warto dac mocz do badania. Ale prawdopodobnie to dosc delikatny emocjonalnie szczylek i takie sytuacje u niespelna 5 m-cznego szczeniaka mogo sie zdarzac.
Za to ignoracja jest droga donikad, zaucza braku kontaktu z czlowiekiem.
Poczytaj sposoby, jak wyciszyc szczeniaka, uspokoic czyms:
[url=http://pies.onet.pl/13,15153,42,skakanie_na_powitanie_-_jak_sobie_radzic,ekspert_artykul.html]Skakanie na powitanie - jak sobie radzić? - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies[/url]
U nas na ogol sprawdzalo sie zauczone "siad" i zaraz potem swieza buleczka, jako przyniesiony dla psa lup.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Książki oczywiście możesz czytać, ale moim zdaniem to nic nie da. Nasza suczka regularnie obiskiwała przedpokój z okazji powrotów mojego męża z pracy (po conajmniej kilkudniowej nieobecności). Do 6 mies. robiła to za każdym razem, potem coraz rzadziej. Dzisiaj ma 15 mies. i od paru miesięcy już jej się to nie zdarza. Szczenię musi z tego wyrosnąć,samo, cudów nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='aska_b1']Książki oczywiście możesz czytać, ale moim zdaniem to nic nie da. Nasza suczka regularnie obiskiwała przedpokój z okazji powrotów mojego męża z pracy (po conajmniej kilkudniowej nieobecności). Do 6 mies. robiła to za każdym razem, potem coraz rzadziej. Dzisiaj ma 15 mies. i od paru miesięcy już jej się to nie zdarza. Szczenię musi z tego wyrosnąć,samo, cudów nie ma.[/quote]

cudów nie ma ale jest coś takiego jak trening czy tresura
jeżeli pies nie panuje nad pęcherzem my powinniśmy zapanować nad jego rozemocjonowaniem

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='karjo2']
Za to ignoracja jest droga donikad, zaucza braku kontaktu z czlowiekiem.
[/quote]

Nie chodzi tu o to, aby całkowicie psa "olewać". Wchodzę do domu, robię spokojnie to, co mam w planach (odkładam zakupy, zdejmuję kurtkę itp.), a psa traktuję obojętnie. Zwierzę się uspokaja - mogę je przywitać, wyprowadzić na spacer.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szczeniecy okres to czas, by czegos uczyc, zamiast ignorowac. W efekcie pies sam z siebie realizuje oczekiwane, nagradzane zachowanie. Natomiast widzac obojetnosc, albo przestanie interesowac sie kontaktem z czlowiekiem, badz jeszcze bardziej natarczywie bedzie sie go dopominal.
Jak wracalas(es) ze szkoly, to tez na powitanie byla sciana chlodu, dopiero po "uspokojeniu", odrobieniu lekcji, odswiezeniu byla dawka zainteresowania ze strony rodzicow i smaczny obiad?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='GameBoy']

radze tez [U][B]isc z nia do weta [/B][/U]byc moze ona ma problem medyczny z nietrzymaniem moczu[/quote]

byłam u weta i stwierdził, że nic jej nie jest, popatrzył tylko na psiaka, nawet jej nie zbadał-to taki wet bardziej do krów lub świń-taki bardziej wiejski wet.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No bo psina chora nie jest, a tylko żywiołowa i za wami szaleje. To jeszcze dziecko, ma prawo do takich wpadek.
Zdarzyło mi się kiedyś moje osobiste dziecko tak rozśmieszyć, że po chwili usłyszałam "mamo, posikałam się !!!" . Na tej samej zasadzie to działa u ludzkich i psich dzieci. Czasem trudno im zapanować nad emocjami i pęcherzem :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='roots23']byłam u weta i stwierdził, że nic jej nie jest, popatrzył tylko na psiaka, nawet jej nie zbadał-to taki wet bardziej do krów lub świń-taki bardziej wiejski wet.[/quote]

roots ja mojej suce badalam mocz - zanosilam probke do laboratorium etc

to nie chodzi o to, zeby ignorowac psa na maksa
ja na poczatku wracajac do domu zawsze mialam bulke kajzerke w reku
ona zajmowala sie bulka i ja jadla, ja sie przebieralam, bralam smycz i wychodzilam z nia na spacer
podczas spaceru bawimy sie, chodzimy po lesie etc
watpie zeby moj pies poczul sie ignorowany emocjonalnie jakos szczegolnie tylko dlatego, ze nie daje jej skakac po sobie jak wracam
a niestety 40 kilowy pies potrafi "popuszczajac" zalac mi buty, nogawki i pol przedpokoju

Share this post


Link to post
Share on other sites
Karjo2 nie chodzi o kompletne ignorowanie psa ,tylko o uspokojenie, wyciszenie, Pies jest spokojny dostaje nagrodę i tyle. Nie chodzi o zerwanie kontaktu, przestaje skakać i jest witanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='karjo2']
Jak wracalas(es) ze szkoly, to tez na powitanie byla sciana chlodu, dopiero po "uspokojeniu", odrobieniu lekcji, odswiezeniu byla dawka zainteresowania ze strony rodzicow i smaczny obiad?[/quote]

Nie porównujmy człowieka do psa. Bądź, co bądź ludzie potrafią zapanować nad emocjami na tyle, żeby nie posikiwać ze szczęścia, gdy kogoś witają:razz:, chyba, że znasz jakieś wyjątki.:cool3:
"ignorancja" nie może mieć charakteru kary (gniewnego unikania). Chodzi tu o to, aby za każdym razem się z psem nie witać wylewnie, żeby nie pobudzić zbytnio jego emocji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...