Jump to content
Dogomania
dog_master

Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy? [2]

Recommended Posts

Zgodnie z zaleceniami Administracji, po 10 tys. postów, długi temat jest zamykany i tworzona jest jego kolejna część:

[url]http://www.dogomania.pl/forum/f25/jak-reagujecie-na-chamstwo-innych-psiarzy-37343/index1002.html[/url]

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Już druga część, szybko zleciało :evil_lol: To ja opiszę dzisiejsze zajście. Poszłam z psem i po drodze mijaliśmy panią z dzieckiem i yorkiem. Dziecko, jak to dziecko wyrwało do Timka chcąc go pogłaskać, a tu nagle matka wrzeszczy do niego:
- Kacper, wracaj nie dotykaj tego kundla, bo później będziesz przecież głaskał Kubusia!!!!! (imię yorka ;))
Dziecko trochę zdziwione i rozczarowane zawróciło w połowie drogi i grzecznie poszło dalej za mamą i zostawili mnie z głupią miną, nawet nie zdążyłam niczego wymyślić żeby się odgryźć :shake: :diabloti:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='stratoos']Już druga część, szybko zleciało :evil_lol: To ja opiszę dzisiejsze zajście. Poszłam z psem i po drodze mijaliśmy panią z dzieckiem i yorkiem. Dziecko, jak to dziecko wyrwało do Timka chcąc go pogłaskać, a tu nagle matka wrzeszczy do niego:
- Kacper, wracaj nie dotykaj tego kundla, bo później będziesz przecież głaskał Kubusia!!!!! (imię yorka ;))
Dziecko trochę zdziwione i rozczarowane zawróciło w połowie drogi i grzecznie poszło dalej za mamą i zostawili mnie z głupią miną, nawet nie zdążyłam niczego wymyślić żeby się odgryźć :shake: :diabloti:[/quote]

Hahaha! Normalnie śmiać się chce z głupoty ludzi. Jakiej rasy psa masz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rasowy kundelek :) Z wyglądu trochę terrier, trochę wyżeł i ogólnie takie pomieszanie z poplątaniem. Widać, że kundlek, ale nie trzeba tego mówić tak dosadnie jak ta babka :evil_lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
No tak. Ale nawet nie wiecie, jak mnie irytują ludzie myślący stereotypami. Bo kundel, to już chory, jakiś nienormalny, niebezpieczny. To też jest pies. Mimo, że nie rasowy, ale też pies.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja mam wlasnie chorego kundla. Co prawda tylko na zapalenie pecherza, ale powiedzenie, ze Fiona jest chora dziala cuda :evil_lol: Ludzie biegusiem nagle zaczynaja wiedziec, do czego sluzy smycz :diabloti:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='stratoos']Rasowy kundelek :) Z wyglądu trochę terrier, trochę wyżeł i ogólnie takie pomieszanie z poplątaniem. Widać, że kundlek, ale nie trzeba tego mówić tak dosadnie jak ta babka :evil_lol:[/quote]

Pewnie jej też rasowy kundel, tylko o tym nie wie, bo jak dała za psa 300 zł to na pewno rasowy! :diabloti: Chociaż nawet jeśli jest r=r to takie zachowanie jest bardzo chamskie... Biedne dziecko. I Kubuś też biedny, pewnie z żadnymi nie-yorkami się nawet przywitać nie może...:roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wydaje mi się, że pies był rasowy, ale nie zmienia to faktu, że pies to pies, obojętenie czy rasowy za kilka lub kilkanaście tysięcy czy kundelek ze schroniska, który w opinii niektórych ludzi mógłby uchodzić za brzydkiego psa ( dla mnie brzydkie psy nie istnieją :razz:). York oczywiście wyglądał jakby nie ma zbyt dużego kontaktu z innymi psiakami, bo jak przechodzili obok Kuba był wyraźnie przerażony, pomimo tego, że Timek wyjątkowo spokojnie szedł, a nie wyrywał się do niego jak to zwylke by robił :evil_lol: Pewnie wyczuł, że nie jest to wskazane w tej sytuacji :shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hmm, my jako właściciele "kontrowersyjnej urody" ;) psiaka - często słuchamy różnych dziwnych słów :crazyeye: Najbardziej irytujące są właśnie hasła typu "...trzymaj psa, bo ten AMSTAfF (ew. PITBULL) go zagryzie..." :angryy:
Póki co Yoko jest megaciapą i ilekroć pies na nia warczy młoda stoi i się cieszy na zabawę :shake: Wcześniej się wkurzałam, teraz reaguję smiechem. Smutno, ze pomimo tego, ze gadzina moja jest na smyczy ludzie nie chcą, żeby ich pies się choć przywitał z moim :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
U mnie na osiedlu ludzie doslownie powariowali...:roll:.
Prawie zawsze mialam spiecia z ludzmi ktorym nie da sie NIC WYTLUMACZYC-szczegolnie tego ze moj pies nie przepada za innymi samcami-podstawowy tekst "moj jest lagodny"-ok. bardzo mnie to cieszy ze jest lagodny ale moj moze mu zrobic krzywde i kto potem bedzie mial mi to za zle?:shake:-nie sadze rowniez zeby lagodny pies nie zareagowal na spiecie z moim psem i "poddal sie w takowej walce".....:shake:.
Ostatnio bylam swiadkiem kilku sytuacji bardzo stresujacych a w jednej bralam "czynny udzial"-co skonczylo sie pogryziona lewa reka i do tej pory mam nie do konca sprawny wskazujacy palec...
Sytuacja- Sobota 3 tyg temu godz. 6 rano- ide sobie przy bloku z moimi psami-pies oczywiscie na smyczy, Kropka za nami "sie wlecze".
Nagle zobaczylam na ogrodku psa sasiada-wielki, mlody onek, ktory byl puszczany na ogrodek gdyz wlasciciel na spacerze doslownie "z nim fruwa". Zrobil sobie dziure w siatce-wylecial od razu na mojego psa-zgniutl go swoja masa-moj jest 2 razy mniejszy, 2 razy starszy... Zaczelam sie drzec-wlasciciel wybieg na ogrodek i zaczal go wolac...Nie pomogl, nie wylecial z klatki...
Probowalam go zlapac za ogon ale strasznie sie krecil...zlapalam odrochowo za kark, wtedy pies "haps za moja reke-patrzyl na mnie z taka wsciekloscia ze jak do tej pory sobie pomysle to ciarki przechodza mi po plecach. Nie chcial puscic-gdyby nie moj pies ktory zobaczyl jak tamten szarpie moja reke rzucil mu sie na kark potem zlapal za ucho-onek uciekl.
Wlasciciel pojawil sie dopiero wtedy gdy kucnelam bo mialam dlon cala we krwi i zrobilo mi sie slabo...

Kolejne stresujace sytuacje napisze pozniej...

Przepraszam ze bez polskich znakow ale klawiatura wariuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam nadzieję, że zgłosiłaś pogryzienie? Częsty błąd osób w tym wątku, to nic nie robienie - ja już wiem, że na osiedlu nie ma litości. Zaprzyjaźniam się z SM i dzielnicowym, ale z drugiej strony coraz więcej osób omija nas łukiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='magdyska25']U mnie na osiedlu ludzie doslownie powariowali...:roll:.
Prawie zawsze mialam spiecia z ludzmi ktorym nie da sie NIC WYTLUMACZYC-szczegolnie tego ze moj pies nie przepada za innymi samcami-podstawowy tekst "moj jest lagodny"-ok. bardzo mnie to cieszy ze jest lagodny ale moj moze mu zrobic krzywde i kto potem bedzie mial mi to za zle?:shake:-nie sadze rowniez zeby lagodny pies nie zareagowal na spiecie z moim psem i "poddal sie w takowej walce".....:shake:.
Ostatnio bylam swiadkiem kilku sytuacji bardzo stresujacych a w jednej bralam "czynny udzial"-co skonczylo sie pogryziona lewa reka i do tej pory mam nie do konca sprawny wskazujacy palec...
Sytuacja- Sobota 3 tyg temu godz. 6 rano- ide sobie przy bloku z moimi psami-pies oczywiscie na smyczy, Kropka za nami "sie wlecze".
Nagle zobaczylam na ogrodku psa sasiada-wielki, mlody onek, ktory byl puszczany na ogrodek gdyz wlasciciel na spacerze doslownie "z nim fruwa". Zrobil sobie dziure w siatce-wylecial od razu na mojego psa-zgniutl go swoja masa-moj jest 2 razy mniejszy, 2 razy starszy... Zaczelam sie drzec-wlasciciel wybieg na ogrodek i zaczal go wolac...Nie pomogl, nie wylecial z klatki...
Probowalam go zlapac za ogon ale strasznie sie krecil...zlapalam odrochowo za kark, wtedy pies "haps za moja reke-patrzyl na mnie z taka wsciekloscia ze jak do tej pory sobie pomysle to ciarki przechodza mi po plecach. Nie chcial puscic-gdyby nie moj pies ktory zobaczyl jak tamten szarpie moja reke rzucil mu sie na kark potem zlapal za ucho-onek uciekl.
Wlasciciel pojawil sie dopiero wtedy gdy kucnelam bo mialam dlon cala we krwi i zrobilo mi sie slabo...

Kolejne stresujace sytuacje napisze pozniej...

Przepraszam ze bez polskich znakow ale klawiatura wariuje.[/quote]

Powinnaś odrazu policje wzywać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Właśnie o to miałam zapytać [B]magdyska[/B], czy nie przeszłaś nad sytuacją do porządku dziennego. Takie sytuacje muszą być zgłaszane i muszą być wyciągane konsekwencje względem niefrasobliwych właścicieli psów, szczególnie psów agresywnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Veah[/B], z doświadczenia wiem, że można i trzeba natychmiast zawiadamiać Policję. Nie chodzi tu o to, by w ferworze walki psów, czy z przyczepionym obcym psem do swojej kończyny prowadzić rozmowę telefoniczną, ale natychmiast, gdy "akcja" ustanie zgłosić zaistniałą sytuację i wskazać sprawcę całego zamieszania, szczególnie, że w tej sytuacji było wiadomo od razu czyj jest pies.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Saite'][B]Veah[/B], z doświadczenia wiem, że można i trzeba natychmiast zawiadamiać Policję. Nie chodzi tu o to, by w ferworze walki psów, czy z przyczepionym obcym psem do swojej kończyny prowadzić rozmowę telefoniczną, ale natychmiast, gdy "akcja" ustanie zgłosić zaistniałą sytuację i wskazać sprawcę całego zamieszania, szczególnie, że w tej sytuacji było wiadomo od razu czyj jest pies.[/quote]
Gorzej jak jedyne co się wiem, że pies nazywa się Szatan i ma białe zęby ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

Announcements

×
×
  • Create New...