Jump to content
Dogomania

Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa


kell46
 Share

Recommended Posts

sory katika, wiem ze sie zapuscilam choc sie baaardzo staralam. ale moze to przez to ze znam zbyt wiele kobiet ktore spotkaly na swej drodze facetow co to nie chca miec dzieci a zabezpieczac ma sie kobieta, no i nie wyszlo. i teraz nie maja wyboru, wszedzie chodza z dziecmi, bez nich nic nie dadza rady zalatwic a i tak wszystko musza same....i trafia sie facet ktoremu dziecko w sklepie przeszkadza...wrrrr. zupelnie jak tamci tatusiowie co to dzieci nie chca bo nie lubia, ale seks uwielbiaja.
odnosnie slowa uposledzony. czas zeby spoleczenstwo nasze zaczelo uzywac go bez pogardy bo istnieje taki termin i nic w nim pogardliwego nie ma, okresla tylko stan fizjologiczny uniemozliwiajacy badz ograniczajacy w takim czy innym stopniu czlowiekowi wykonywanie pewnych dzialan.
na moja pomoc ludzie niewidomi lub z innym kalectwem czy uposledzeniem czy niemoznoscia zawsze moga liczyc. ale kilka razy juz widzialam jak osoba proszona o pomoc udawala ze jej tam nie ma. ponadto wszyscy wiemy doskonale ze czlowiek zmuszony do przepraszania ze zyje i ciaglego proszenia o pomoc czuj sie zle po prostu. jezeli pies moze takiemu czlowiekowi uniknac proszenia to nie widze w tym nic zlego. tutaj raczej podziw i szacunek sie nalezy.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[quote name='shin']Nigdzie nie bronilem nikomu prawa wchodzenia do sklepu. Zastanawialem sie, czy nie latwiej by bylo, zamiast bladzic po sklepie z psem, zeby pomogl czlowiek.[/quote]
Ty się tyle nie zastanawiaj. Osoby niewidome długo walczyły o możliwośc wejścia z psem przewodnikiem do sklepu, banku czy na pocztę. Nie Tobie gdybac co dla osoby niepełnosprawnej jest najlepsze bo nie masz o tym pojęcia. Oni mają!

Link to comment
Share on other sites

[quote name='isabelle30']sory katika, wiem ze sie zapuscilam choc sie baaardzo staralam. ale moze to przez to ze znam zbyt wiele kobiet ktore spotkaly na swej drodze facetow co to nie chca miec dzieci a zabezpieczac ma sie kobieta, no i nie wyszlo. i teraz nie maja wyboru, wszedzie chodza z dziecmi, bez nich nic nie dadza rady zalatwic a i tak wszystko musza same....i trafia sie facet ktoremu dziecko w sklepie przeszkadza...wrrrr. zupelnie jak tamci tatusiowie co to dzieci nie chca bo nie lubia, ale seks uwielbiaja.
.[/quote]
WIesz, ja lubię i seks, i dzieci, ale nie rozumiem głupoty matek, które z kilkunastotygodniowymi czy kilkumiesięcznymi dzieciętami, w wozkach czy nosidełkach przemierzają hipermarkety... Dla mnie to skończony idiotyzm... nie zdają sobie sprawy jak stresujące jest to dla małego dziecka, któremu cały system nerwowy się kształtuje... ?? halas, muzyka, obcy ludzie, zapachy, nie mówiąc o wszechobecnych bakteriach... Dorosly człowiek który to zna i rozumie wychodzi poirytowany z takiego sklepu... a co dopiero dziecko. Moja mam - pediatra, widząc takie coś, zawsze reaguje... mówi, tłumaczy... jak głupie bywają odpowiedzi to jest dramat.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='isabelle30']i trafia sie facet ktoremu dziecko w sklepie przeszkadza...wrrrr.[/quote]Nie dowolne dziecko, a rozwrzeszczany maly potwor, ktory demoluje sklep, drze paszcze, kopie, gryzie, pluje, a mamusia i tatus stoja sobie spokojnie z boku i albo gruchaja, ze maja taka slodziutka pocieche, albo udaja, ze to nie ich. Czaisz roznice, czy mam pisac wiekszymi literami?
[quote name='Karmi']Ty się tyle nie zastanawiaj.[/quote]Bo co?
[quote]Osoby niewidome długo walczyły o możliwośc wejścia z psem przewodnikiem do sklepu, banku czy na pocztę.[/quote]Co jest bzdura, bo powinno to byc oczywistoscia, a nie czyms do wywalczenia. Nie zmienia to jednak faktu, ze, wedlug mnie, latwiej, szybciej i wygodniej jest zrobic zakupy w malych sklepikach, niz chodzic po hali i szukac, kombinowac.

Link to comment
Share on other sites

jezeli widze takie malenstwo w markecie z obojgiem rodzicow w ramach niedzielnego spaceru to tez mnie wkurza. ale moze powiesz co ma zrobic matka ktora ma dziecko i nie ma faceta, babci itd? zakupy same do domu nie przyjda....niestety. latwo jest czasem oceniac. trudniej znalezc sie w takiej sytuacji....

Link to comment
Share on other sites

[quote name='isabelle30']Vectra...:crazyeye: dlaczego pytasz co ma seks do dzieci?:crazyeye::crazyeye: in vitro jeszcze o ile sie nie myle nie jest jedyna metoda na przychodzenie dzieci na swiat hihi:oops:[/quote]
no patrz - dzieci nadal nie mam :evil_lol: stąd pytanie o ten sex = dzieci :eviltong: :cool3: :evil_lol:

Link to comment
Share on other sites

bo jezeli ty nie chcesz to sie skutecznie zabezpieczysz. no i zalezy to takze od pogladow. ludzie mocno wierzacy nie uznaja zadnych metod anty oprocz kalendarzyka np.
niestety w przypadku gumek wpadki sie zdarzaja, w przypadku paru innych metod takze....i uwazam ze odpowiedzialnosc lezy wtedy po obu stronach.
jezeli facet tak sie zarzeka ze dzieci miec nigdy nie bedzie to jedyne co mi sie nasuwa to .... absolutne uniemozliwienie tegoz. bo tylko gumka jezeli chodzi o faceta wchodzi w gre....
nie obrazaj sie za ten zart:lol:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='isabelle30'] latwo jest czasem oceniac. trudniej znalezc sie w takiej sytuacji....[/quote]

Sama tak mowisz, ale nie stosujesz sie. Hipokryzja?

Z calej ten dyskusji najinteligentniejsze wypowiedzi jakie czytalam naleza do Katicki i Vectry. Shina pomine bo wyjde na osobe nieobiektywna z pewnych wzgledow. :lol:
Serio, tyle tu mowienia i walki o prawa matek z dziecmi/dzieci/osob niepelnosprawnych/niewiadomo czego jeszcze, ale czytac ze zrozumieniem, to juz nie ma komu. :shake:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='isabelle30']ale moze powiesz co ma zrobic matka ktora ma dziecko i nie ma faceta, babci itd? zakupy same do domu nie przyjda....niestety.[/quote]Sa sklepy internetowe. A na powaznie - przepraszam, ja jej to dziecko zrobilem? Gdzie miala rozum, jak jakiemus gosciowi nadstawiala? Nie jestem w stanie w ogole zrozumiec plodzenia potomstwa z niepewnym partnerem, albo z gosciem, ktory chleje, bije, chleje I bije, cpa, jest totalnym zerem, ktore nawet pracowac nie chce, tylko pierdziec w kanape. Sorry, ale powiem otwarcie: gardze ludzmi, ktorzy nie potrafia zadbac o siebie, a wypluwaja z siebie kolejnych ludzi. Jest wiele samotnych matek, ktore jakos potrafia sobie poradzic - czemu mam wspolczuc tym, ktore byly i bezmyslne, i niezaradne?

Btw, mowie tu o ludzkiej glupocie, a nie o wypadkach losowych, ze maz zmarl, czy cos. Zreszta, ile takich jest, w stosunku do ogolu?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='shin']
Co jest bzdura, bo powinno to byc oczywistoscia, a nie czyms do wywalczenia. Nie zmienia to jednak faktu, ze,[B] wedlug mnie, latwiej, szybciej i wygodniej jest zrobic zakupy w malych sklepikach, niz chodzic po[/B] [B]hali i szukac, kombinowac.[/B][/quote]
Więc rób sobie zakupy właśnie w takich miejscach. Każdy niech robi zakupy gdzie chce. Dotyczy to oczywiście również osób niepełnosprawnych.
ps.[SIZE=1]Wybaczcie, muszę tak prosto. Shin ale prościej już nie mogę...[/SIZE]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='shin']Sa sklepy internetowe. A na powaznie - [U]przepraszam, ja jej to dziecko zrobilem? Gdzie miala rozum, jak jakiemus gosciowi nadstawiala? Nie jestem w stanie w ogole zrozumiec plodzenia potomstwa z niepewnym partnerem,[/U] albo z gosciem, ktory chleje, bije, chleje I bije, cpa, jest totalnym zerem, ktore nawet pracowac nie chce, tylko pierdziec w kanape. Sorry, ale powiem otwarcie: gardze ludzmi, ktorzy nie potrafia zadbac o siebie, a wypluwaja z siebie kolejnych ludzi. Jest wiele samotnych matek, ktore jakos potrafia sobie poradzic - czemu mam wspolczuc tym, ktore byly i bezmyslne, i niezaradne?

Btw, mowie tu o ludzkiej glupocie, a nie o wypadkach losowych, ze maz zmarl, czy cos. Zreszta, ile takich jest, w stosunku do ogolu?[/quote]
eee :crazyeye: :crazyeye::crazyeye:Tego nawet szkoda komentowac. Shin lepiej idź spac.

Link to comment
Share on other sites

moje bestie dziś :placz: ciężko mi o tym mówić :( zamordowały z zimną krwią :placz: rozszarpały na strzępy ... nie miała szans , młoda była i ładna .. jej szczątki walały się po całym domu , bestie z satysfakcją na ryjach , poniewierały ochłapy ofiary :(

żegnaj na zawsze - moja nowa narzuto na łóżko w kolorze niebieski, :(

Link to comment
Share on other sites

Karmi, zapytam raz jeszcze - czy ja zabraniam osobom niepelnosprawnym wchodzenia do hipermarketu z psem przewodnikiem? Czy kazalem ci zgadzac sie z moim zdaniem? Jesli twoim najlepszym argumentem jest 'idz spac', to istotnie, szkoda nawet komentowac.

Link to comment
Share on other sites

To ja się narażę wszystkim (albo większości).
Od razu piszę, nie czytałem większości postów, więc może się powtórzę...
Krótko i na temat:
1) Jak idziesz z dzieckiem do marketu, to zasady takie jak z psem - przewodnik ma kontrolować podopiecznego, a nie spuszczać ze smyczy i zajmować się swoimi sprawami!
Kilka razy naderwałem wszystkie mięśnie kręgosłupa wyhamowując załadowany wózek, aby nie rozmazać jakiegoś małego rozkoszniaczka wypadającego zza regału pod kola wózka :angryy:
Nie mam też przyjemności wysłuchiwać wrzasków nad uchem, bo dzieciątko czegoś chce, a rodzice nie chcą kupić ...
Pomijam zwalanie towaru z półek, bo to już bardziej kłopot personelu...
Tak więc: dziecko tak, szalejące bez kontroli dziecko, nie ...

2) Pies powinien mieć prawo przejść (w kagańcu i na smyczy) przez hall marketu np. do sklepu zoologicznego, natomiast pies w markecie spożywczym to lekka przesada...
Nawet z niewidomym!
Niewidomego powinien eskortować pracownik marketu, a nie pies...
W małym sklepie to jeszcze rozumiem (trasa drzwi-lada), ale w markecie?
Jakoś nie widzę tej scenki w której niewidomy szepcze psu listę zakupów, albo mówi "a teraz do regału z pastą do zębów"...
Pomijam częste zmiany umiejscowienia towarów, ale nawet jak pies jakimś cudem doprowadzi niewidomego do 20 metrów długiej półki z kosmetykami, to niby jak ten niewidomy znajdzie wybielająca pastę Colgate o smaku miętowym z setki podobnych pudełek?
Będzie otwierał każdą i próbował?? :diabloti:
Jak dotykiem rozróżni karton soku od kartonu mleka, a karton mleka 0,5% od 3% ?
To jakaś paranoja... :evil_lol:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='[email protected]']Jak dotykiem rozróżni karton soku od kartonu mleka, a karton mleka 0,5% od 3% ?[/quote]Z poprzednich postow mozesz sie dowiedziec, ze to przeciez nie o to chodzi, a poza tym, to pies to rozrozni, bo ma bardzo dobry wech. Jak pies ma zrozumiec, o co przewodnikowi konkretnie chodzi? Nooooo... szanuj psy asystujace, bo sa bardzo wartosciowe. A w ogole to jak smiesz poruszac ten temat - oni walczyli o prawo do wejscia z psem do sklepow, wiec STFU.

Link to comment
Share on other sites

Ja rozwieję wasze wątpliwości... moja dobra znajoma, ma sukę pracującą w dogoterapii, także napewno dużą styczność z psami asystującymi :)
Przeprowadzę wywiad środowiskowy jak to jest z tymi zakupami... bo z całym szacunkiem, ale o ile są rzeczy zapachowe, tak są i te zapachy które psu nic nie mówią... myślę że niemożliwością jest nauczenie psa rozróżniania gat. jabłek, rodzaju szamponu do włosów itd... dlatego zakupy z obsługą sklepu wydają mi się dużo rozsądniejszym wyborem... Poza tym sądzę że jednak osoby niewidome, wybiorą do zakupów mały sklep w ktorym pani Krysia poda im wszystko co konieczne, podczas gdy oni stoją przy ladzie z psem przy nodze...

Link to comment
Share on other sites

Katica - uwazam tak samo, dlatego tak uparcie dopytuje o to. Nie widze mozliwosci, zeby najbardziej nawet wyszkolony pies byl w stanie do tego stopnia pomoc osobie niewidomej na zakupach. Manewrowanie miedzy alejkami, ok, super, ale sam wybor towarow po prostu odpada. Za duzo ich. Tak czy siak wiec niewidomy musi poprosic czlowieka o pomoc, albo brac na chybil-trafil.

Link to comment
Share on other sites

Brak wzroku to nie jedyne wskazanie do posiadania asista. Niestety nie mogę znaleźć linku do filmiku, który pojawiał się w internecie przy okazji dyskusji dotyczącej psów przewodników. Filmik pokazywał labradorkę towarzyszącą w supermarkecie dziewczynie na wózku. Dziewczyna miała silny przykurcz dłoni - mogła psu pokazać, o który produkt jej chodzi ale nie mogła go chwycić - to pies przenosił go do koszyka.
***
[B]Berek[/B], rzeczywiście na "yorkach" nie byłam a na wystawie tylko raz w życiu :) ale jest też wątek o górskich wyprawach z psem i tam można zobaczyć yorka, który dzielnie wspina się na Śnieżkę, a na "pudlach" wystawową piękność w drodze z Butorowego Wierchu. Więc może nie jest aż tak źle? :) Poza tym chyba te psy między wystawami żyją jakoś normalnie?

Link to comment
Share on other sites

No temat poplynal zupelnie ;).
Za to mysle, ze sam problem w przypadku ososby niepelnosprawnej i psa-przewodnika wynika przede wszystkim z "wrodzonej uczynnosci" wielu sprzedawcow/ochroniarzy, stad klient z specjalnymi wymogami woli zdac sie na znanego mu psa, przy podaniu konkretnej rzeczy - na drugiego klienta tego sklepu.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share


×
×
  • Create New...