Jump to content
Dogomania

jazda samochodem


magda&miki
 Share

Recommended Posts

  • Replies 73
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 1 year later...

Kiedy Etuś był mniejszy jazda samochodem była bez problemowa. Zasypiał grzecznie na kolankach i nieważne ile trwała trasa, spał jak zabity.
Teraz jest tragedia. 3 minut nie usiedzi na miejscu, chodzi po samochodzie, włazi na półkę z tyłu, masakra. Czasem juz na siłę go trzymam ale bez większego skutku.
Co z tym zrobić?
A może macie jakiś sprawdzony sposób na nauczenie psa posłuszeństwa?
:shake:

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

[quote name='veeron1988']Tak, tylko weżcie go w to ubierzcie. Kupiliśmy je oczywiście, ale żeby założyć to musimy się pół godziny męczyć z tym uparciuchem małym. Ledwo od ziemi odrósł, a już chce rządzić. :lol:[/quote]

Przy nałożeniu szelek jest taki problem?

Tylko spokój was uratuje i regularne przyzwyczajanie do "pancerza" ;)

Moje to szaleją z radości jak zobaczą szelki samochodowe.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Mój Asik również uwielbia jazdę samochodem :) ma prawie 2 miesiące :) ostatnio jechaliśmy na Sylwestra z Konina do Gliwic :) i caaaaały czas smacznie sobie spał, jedynie otwieral oczka jak samochod wjechal na jakąś dziurę :P on nawet uwielbia zasypiac w domu na kolanach (jak się robi tzw. konika) :P

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
  • 7 months later...

Moje panny jeżdżą za kierownicą tzn.prowadzą razem ze mnią :evil_lol:,wiem że to źle i niebezpiecznie ale jakoś sobie radzimy,jedna z nich siedzi grzecznie na kolanach i patrzy przez boczną szybę a druga to naprawde prowadzi razem ze mną i jest dobrym kierowcą:roflt:tylko nie donieście na mnie na policje:modla::modla::modla:

Link to comment
Share on other sites

Ja raz miałam nieprzyjemną sytuację jak to moja Jessi jeszcze była młoda i jeździła sobie gdzie chciała .. czasem na fotelu pasażera czasem u mnie na kolanach no i zdarzyło mi się, że nagle musiałam zahamować, Jessulka oczywiście spadła gdzieś na dół, ja oczywiście zamiast się zająć tym co na drodze szybko sięgnęłam po sucz i w efekcie zjechałam na drugi pas o mało co nie uderzając w drugie auto :cool1: Krótko po tym wydarzeniu kupiłam kontenerek i nie ma mowy, żeby moje dziewczyny jeździły gdziekolwiek indziej :shake: Jest to mega niebezpieczne i nierozsądne!!! Pies mógł się połamać a ja auto rozbić :shake:

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...

generalnie dużo jeżdzę-Luna jezdziła ze mną do pracy-ale busem,w transporterku,teraz jak jadę gdzieś z nimi,to mimo iż Luna odrazu z tyłu wksakuje i zasypia,to do szelek dopinam im zapięcie-taka jakby krótka smycz:jedną strone zapina sie do szelek lub obroży a drugi koniec wkłada się do zapięcia na pasy.
pozatym nie wyobrażam sobie inaczej transportu-w lipcu jechałam z nimi 500km pozniejw sierpniu jechalismy nad morze-tak jest bezpieczniej,mimo iż obje kładą sie i nie skaczą itp-ale nie daj Boże będzie jakaś sytuacja na drodze:gwałtowne chamowanie czy wypadek-to dla ich bezpieczeństwa jest!
Nie mogę sobie wyobrazić jak z psiakiem można jechać,że on nam siedzi na kolanach i prowadzi z nami-co innego jak jest pasażer i to on ma psa na kolanach...ale ja wracając w lipcu do domu miałam kontrolę policji i pytali mnie sie czemu tak spy są zapięte-odpowiedziałam,że dla ich bezpieczeństwa jak i mojego-a jak mojego to i innych uczestników ruchu drogowego,pochwalili mnie za to i życzyli miłej dalszej podróży.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='megi82']generalnie dużo jeżdzę-Luna jezdziła ze mną do pracy-ale busem,w transporterku,teraz jak jadę gdzieś z nimi,to mimo iż Luna odrazu z tyłu wksakuje i zasypia,to do szelek dopinam im zapięcie-taka jakby krótka smycz:jedną strone zapina sie do szelek lub obroży a drugi koniec wkłada się do zapięcia na pasy.
pozatym nie wyobrażam sobie inaczej transportu-w lipcu jechałam z nimi 500km pozniejw sierpniu jechalismy nad morze-tak jest bezpieczniej,mimo iż obje kładą sie i nie skaczą itp-ale nie daj Boże będzie jakaś sytuacja na drodze:gwałtowne chamowanie czy wypadek-to dla ich bezpieczeństwa jest!
Nie mogę sobie wyobrazić jak z psiakiem można jechać,że on nam siedzi na kolanach i prowadzi z nami-co innego jak jest pasażer i to on ma psa na kolanach...ale ja wracając w lipcu do domu miałam kontrolę policji i pytali mnie sie czemu tak spy są zapięte-odpowiedziałam,że dla ich bezpieczeństwa jak i mojego-a jak mojego to i innych uczestników ruchu drogowego,pochwalili mnie za to i życzyli miłej dalszej podróży.[/QUOTE]

my też pochwalamy i życzymy szerokiej drogi :lol:
moja siedzi na przednim siedzeniu i wie że nie może się ruszać , ale w transporterek to chyba za stara na nauke? , nie?

Link to comment
Share on other sites

  • 4 years later...
  • 6 months later...

Rocky, jak jedziemy czasami nawet z 2h to potrafi sie powiercić, przytulić i zaraz zmyka do leżanki która zawsze mamy w aucie w razie podróży. Chciałabym zaznaczyć, że ważne jest to aby pies za duzo tez nie widział. Także ja z moim malcem siedzimy na tylnych siedzeniach. Z przodu nie da rady ze względu na to że widzi osobe kierującą i piszczy chcąc zwrócić na siebie uwagę :P A tak to jest w porządku. Dobrze też przyzwyczaić psa od maleńkości do podróży autem.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...