Jump to content
Dogomania

Maleńki szkielecik obciągnięty skórą.. I oczy pełne bezbrzeżnego smutku. Co pisać więcej?:( Jeśli możesz - zajrzyj, pomóż, napisz dobre słowo. Wszystko będzie wielkim darem. SUNIA JEST BARDZO CHORA, jest dla niej szansa, ogromne kciuki potrzebne!


Recommended Posts

Limonko pomimo ogromnie trudnej sytuacji dobrze zrobiłaś. Dżekuś powinien być w tej chwili priorytetem. Uwierz mi że Twoje wyrzuty sumienia byłyby o wiele wiele większe gdyby Dżekuś odszedł w momencie w którym poświęcasz czas Nukusi. Uratowałaś jej życie, ale jej miłość do Ciebie to moim zdaniem taka obsesyjna była a to nigdy nie jest dobre. Trzymam kciuki za Was za wspólny czas z Dżekusiem i za Nukusię.     

  • Like 5
  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Dnia 16.09.2022 o 08:34, limonka80 napisał:

Na całym dogo nie znalazłaś psa który bardziej potrzebuje pomocy niż mój Dżeki ? Serio ? 

Serio. Dostał w kość tak, że naprawdę cudem nie miał stanu padaczkowego, albo zapaści, a zastanawiasz się, czy mu jeszcze nie zafundować dalszego ciągu.

Nuuka sobie poradzi, zobaczysz. Moim zdaniem chwilowo problem ma z tym, że w hoteliku nie wszystko jej wolno, musi się ogarnąć po totalnym rozpuszczeniu u Ciebie.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 17.09.2022 o 20:21, rozi napisał:
Dnia 16.09.2022 o 08:34, limonka80 napisał:

Na całym dogo nie znalazłaś psa który bardziej potrzebuje pomocy niż mój Dżeki ? Serio ? 

Serio.

Skoro ,,serio" uważasz że nie ma na dogo psa w wiekszej potrzebie niż mój Dżeki, to nie mam nic do dodania.

Piszesz któryś już z kolei komentarz na ten temat. Wyraziłaś swoją opinię, wystarczy. Pomijając fakt, że ocenianie i pouczanie innych jak mają opiekować się swoim psem jest delikatnie mówiąc nie na miejscu, a to uporczywe drążenie tematu i zainteresowanie moim Dżekiem jest co najmniej dziwne, to przypominam że to wątek Nuuki, i to ona potrzebuje pomocy.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 18.09.2022 o 22:26, limonka80 napisał:

Skoro ,,serio" uważasz że nie ma na dogo psa w wiekszej potrzebie niż mój Dżeki, to nie mam nic do dodania.

Piszesz któryś już z kolei komentarz na ten temat. Wyraziłaś swoją opinię, wystarczy. Pomijając fakt, że ocenianie i pouczanie innych jak mają opiekować się swoim psem jest delikatnie mówiąc nie na miejscu, a to uporczywe drążenie tematu i zainteresowanie moim Dżekiem jest co najmniej dziwne, to przypominam że to wątek Nuuki, i to ona potrzebuje pomocy.

Kobieto, zadałaś mi pytanie, więc odpowiedziałam. Nie cytuj mnie, to nie będę pisać, chyba że coś się wydarzy.

Link to comment
Share on other sites

 

Nuukcia w hotelu radzi sobie średnio, nie ma dramatu, nie ma też powodów do większej radości.                           W nadchodzącym tygodniu będziemy robić badania, nie chciałam od razu po przyjeździe stresować małej wizytą w przychodni. Poproszę o podanie aranespu, a w zależności od wyników zobaczymy co dalej. Mam nadzieję, że stres nie wpłynął na pogorszenie się stanu zdrowia Nuukci.

Myślę o jakimś rozwiązaniu, tak by mała mogła wrócić na Śląsk.

Dżekuś jeździ ze mną do pracy, dużo śpi, ma coraz większe problemy z poruszaniem się. Librella zupełnie przestała działać, jest na zastrzykach przeciwbólowych. Na szczęście apetyt mu dopisuje i mam jak podawać mu leki. 

I tak sobie drepczemy powoli .... 

 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

 

Malutka była dziś na badaniach, czekam na wyniki. 

Fizycznie czuje się dobrze, ma apetyt, nie unika psów, ale nie zintegrowała się jakoś bardzo ze stadem, trzyma się bliżej ludzi. Byłam akurat pewna że obecność innych psów będzie dla niej wielką atrakcją, bo u mnie bardzo tęsknie wypatrywała psów na spacerze, ciągnęła w ich stronę, z każdym chciała się witać i bawić, a teraz, gdy  ma je na co dzień, to nie jest szczególnie zainteresowana. Owszem, wybiega razem z nimi na ogród, ale po chwili wraca, siada na kanapie czy fotelu i obserwuje co robi człowiek. wczoraj p. Iza wspomniała, że Nuukcia - uwaga- lubi wskakiwać na stolik w salonie i z góry patrzeć co się dzieje 🙂  Gdy każe się jej zejść, posłusznie zeskakuje, ale za jakiś czas wskakuje ponownie. U mnie raz buszowała po kuchennych blatach, ale nic ciekawego tam nie znalazła i szybko zeszła.

Zamówiłam małej karnę suchą i enzymy trzustkowe ( znacznie tańsze niż lypex, a jak na razie wszystko jest w porządku). Dziś dotarły.

      

Zoosotre 73-09-2022.pdf

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Widocznie fajnie z psami się bawić jak ich jest mało, a jak więcej, to już tak nie kusi 😉

Żartuję sobie, ale rozumiem, że sytuacja Nuuki się zmieniła to i jej upodobania się zmieniły. Każdego psa trzeba poznawać i uczyć się jak obcego języka. Każdy to osobna zagadka z własnymi doświadczeniami i emocjami. Teraz Nuuka daje nam kolejną lekcję.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Może musi je lepiej poznać. U nas zaprzyjaźniła się z taką cholernicą jak Gaja, wiec musiało jej zależeć. Kiedy zobaczyłam ją pierwszy raz na fotelu Gajki, to myslalam ze bedzie awantura. A tu niespodzianka, spaly przytulone do siebie. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 20.09.2022 o 22:49, Jaaga napisał:

Może musi je lepiej poznać. U nas zaprzyjaźniła się z taką cholernicą jak Gaja, wiec musiało jej zależeć. Kiedy zobaczyłam ją pierwszy raz na fotelu Gajki, to myslalam ze bedzie awantura. A tu niespodzianka, spaly przytulone do siebie. 

Tam też znajdzie swoją "cholernicę", tylko trzeba czasu, Nuuka w nowym miejscu, z dużą ilością psów czuje się niepewnie.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Przy chorych nerkach dobrze jest też zbadać poziom fosforu i potasu. Nefrokriill zawiera w swoim skladzie potas, nie zaleca się jego stosowania jeśli poziom potasu jest za wysoki. Moja babcia Ptysia miała cały czas problem z duża ilością potasu, ale czasem u nerkowców jest go za mało, różnie to bywa.  Dlatego pomyślałam, że może warto przy następnej wizycie poprosić o zbadanie. 

Cieszę się, że stan Nuuki nie pogarsza się i przeprowadzka nie wpłynęła destrukcyjne na jej zdrowie. 

Trzymam kciuki, żeby odnalazła się w hoteliku i znalazła jakiegoś psiego kumpla. Jeśli ma tam dożywotnio pozostać to niech będzie mimo  choroby szczęśliwym psem.

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 22.09.2022 o 15:16, agat21 napisał:

Czyli się nie polepsza, ale i nie pogarsza - to już coś!

 

Dnia 22.09.2022 o 16:04, Poker napisał:

Cudów nie będzie. Stabilny stan to już sukces.

Tak, cieszę się z tego, ale szykują się zmiany w sposobie leczenia, i jestem trochę niespokojna - może być lepiej, ale może być też gorzej ... 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 22.09.2022 o 17:44, seramarias napisał:

Przy chorych nerkach dobrze jest też zbadać poziom fosforu i potasu.

Wydaje mi się, że Nuukcia u mnie miała badany, dlatego nie zalecono podawania dodatkowych preparatów.

Poproszę o sprawdzenie tego poziomu teraz, zanim wprowadzimy nefrokrill.

Dnia 22.09.2022 o 17:44, seramarias napisał:

Trzymam kciuki, żeby odnalazła się w hoteliku i znalazła jakiegoś psiego kumpla. Jeśli ma tam dożywotnio pozostać to niech będzie mimo  choroby szczęśliwym psem.

Nuukcia w hoteliku się odnalazła - na swój sposób. Zachowuje się tak, jakby wiedziała, że w jej stanie zdrowia nie może sobie pozwolić na depresję i odmawianie jedzenia, bo nie przetrwa, (a ma wielką wolę przetrwania) i dostosowała się, bo nie ma wyjścia, ale nie ma progresu -  ona po prostu chce przeczekać. 

    

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 22.09.2022 o 21:31, limonka80 napisał:

Wydaje mi się, że Nuukcia u mnie miała badany, dlatego nie zalecono podawania dodatkowych preparatów.

Poproszę o sprawdzenie tego poziomu teraz, zanim wprowadzimy nefrokrill.

Nuukcia w hoteliku się odnalazła - na swój sposób. Zachowuje się tak, jakby wiedziała, że w jej stanie zdrowia nie może sobie pozwolić na depresję i odmawianie jedzenia, bo nie przetrwa, (a ma wielką wolę przetrwania) i dostosowała się, bo nie ma wyjścia, ale nie ma progresu -  ona po prostu chce przeczekać. 

    

Ech, bardzo to przykre, widać jak bardzo się z Tobą zżyla, być może pierwszy raz w życiu miała choć przez chwilę normalny, dom i swojego człowieka 😞

Może jeszcze pokocha calym psim sercem nowe miejsce i swoją nową opiekunkę, przestanie czekać, zacznie żyć w pełni....

 

 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 22.09.2022 o 21:22, limonka80 napisał:

 

Tak, cieszę się z tego, ale szykują się zmiany w sposobie leczenia, i jestem trochę niespokojna - może być lepiej, ale może być też gorzej ... 

Limonko, a nie mogą kontynuować leczenia dotychczasowego, skoro sie sprawdzalo przy tak poważnym stanie? Przecież w tej sytuacji to ryzykowanie jej życia. Jesli nowe leczenie się nie sprawdzi, to może nie dać się już powrócić do stabilnego stanu. Może opiekunka dowie się dokładnie o nowe leczenie i skonsultuje je z jakimś mądrym lekarzem w innej przychodni?  Przy Nuuce nie powinny mieć miejsca pomyłka lub eksperymentowanie.

  • Like 1
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Ja bym  tak nie demonizowała zmiany sposobu leczenia. Z tego co kojarzę Nuuka dostawała tylko leki na anemię, w jej dotychczasowym leczeniu nie było  leków typowo stosowanych  przy niewydolności nerek pomagających w walce z mocznikiem i  fosforem(no chyba,że coś mi umknęło). Przy dobrze dobranych lekach i diecie można bardzo zbić mocznik i utrzymywać przez jakiś czas w ryzach, tak żeby jak najdłużej  nerki zachowały swoje funkcje. 

U Nuuki poziom mocznik jest wysoki, to młoda sunia więc jej organizm jakoś funkcjonuje, ale jak dlugo nerki wytrzymają bez leczenia?

W Warszawie są dobrzy Nefrolodzy, może warto pomyśleć o konsultacji u specjalisty? Babcia Ptysia była pod opieką dr Krajńskiej, to bardzo dobra nefrolog, osobiście polecam. Tylko czy hotel znajdzie czas, żeby jeździć z nią na wizyty? Pozostaje jeszcze kwestia funduszy, niestety utrzymania i leczenie nerkowca sporo kosztuje, a tu jeszcze trzeba za hotel zaplacić 😞

 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 23.09.2022 o 22:38, seramarias napisał:

W Warszawie są dobrzy Nefrolodzy, może warto pomyśleć o konsultacji u specjalisty? Babcia Ptysia była pod opieką dr Krajńskiej, to bardzo dobra nefrolog, osobiście polecam. Tylko czy hotel znajdzie czas, żeby jeździć z nią na wizyty? Pozostaje jeszcze kwestia funduszy, niestety utrzymania i leczenie nerkowca sporo kosztuje, a tu jeszcze trzeba za hotel zaplacić 😞

 

Wizyta i ustalenie leczenia u nefrologa to byłoby najlepsze wyjście.  

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...