Jump to content
Dogomania

~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!


Recommended Posts

Dnia 25.09.2022 o 08:52, jankamałpa napisał:

To może na noc go wypuszczać z kojca niech biega po calym terenie, a do kojca rano.

Mam koty wychodzące, nie da rady 😞

Zobaczymy, jak to będzie. Na razie biegał po sadzie i sam wszedł do małego kojca (jest pusty, pies miał zakotwiczyć w dużym przed domem). Co jakiś czas idziemy tam z nim się bawić gumowym ringo, jabłuszkiem, trochę go zmęczyć. Jest cisza....

Zła wiadomość za to taka, ze zębami zareagował ma stareńką Kenię Ani - dobrze, ze był na smyczy. Ale teraz Kenia zostaje w domu, a Fado bawi się z Bezią, i jest ok. Czyli potwierdza się - nie lubi dużych psów, mimo że to suczka.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 24.09.2022 o 09:46, malagos napisał:

chłodno, to może okna ludzie pozamykane mają... 

A Wam to szczekanie nie przeszkadza? Z ciekawości pytam, bo pies moich sąsiadów potrafi dziamgać kilka godzin monotonnie i ja autentycznie nie mogę zasnąć, ani skupić się na książce, świdruje mi w uszach, i zastanawiam się, jak oni mogą spać.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 25.09.2022 o 21:19, rozi napisał:

A Wam to szczekanie nie przeszkadza? Z ciekawości pytam, bo pies moich sąsiadów potrafi dziamgać kilka godzin monotonnie i ja autentycznie nie mogę zasnąć, ani skupić się na książce, świdruje mi w uszach, i zastanawiam się, jak oni mogą spać.

Jak był poprzednio te kilka dni, to przeszkadzało nam to wycie i ujadanie - ale kojec blisko domu, kilka m od okna sypialni. Przeszkadzało, cholerka! Od dobrego roku u sąsiadów dom dalej jest husky, on to dopiero wyje! 

A ze teraz Fado jest dalej, w sadzie, to albo nic nie słyszałam, albo był cicho. Wolę się trzymać tej drugiej wersji 🙂

Rano poszłyśmy do niego we dwie z Anią, i Bezią, wybiegał się, bawił z Beziolem, i sam wbiega do kojca. W kojcu tylko siku było na budzie, ale resztę spraw zatrzymał do porannego wyjścia. Fakt, ze wczoraj wypuszczany był 5 razy. Wróciło to jego skakanie na ludzi - potrafi z radosci 4 łapani się odbic od pleców czy boku. Oduczamy!

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 26.09.2022 o 09:17, malagos napisał:

Jak był poprzednio te kilka dni, to przeszkadzało nam to wycie i ujadanie - ale kojec blisko domu, kilka m od okna sypialni. Przeszkadzało, cholerka! Od dobrego roku u sąsiadów dom dalej jest husky, on to dopiero wyje! 

A ze teraz Fado jest dalej, w sadzie, to albo nic nie słyszałam, albo był cicho. Wolę się trzymać tej drugiej wersji 🙂

Rano poszłyśmy do niego we dwie z Anią, i Bezią, wybiegał się, bawił z Beziolem, i sam wbiega do kojca. W kojcu tylko siku było na budzie, ale resztę spraw zatrzymał do porannego wyjścia. Fakt, ze wczoraj wypuszczany był 5 razy. Wróciło to jego skakanie na ludzi - potrafi z radosci 4 łapani się odbic od pleców czy boku. Oduczamy!

Fajny, fajny, po trzykroć fajny psiul 😃

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Fado już po kastracji. Dzięki podróży do Makowa wiemy: że tak sobie znosi jazdę autem, ale do opanowania, że po mieście chodzi niespokojnie, rzuca się na bramy, gdzie jest jakiś pies, nie lubi samochodów na ulicy. 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 27.09.2022 o 15:15, malagos napisał:

Fado już po kastracji. Dzięki podróży do Makowa wiemy: że tak sobie znosi jazdę autem, ale do opanowania, że po mieście chodzi niespokojnie, rzuca się na bramy, gdzie jest jakiś pies, nie lubi samochodów na ulicy. 

Czyli na najlepiej do domu z ogrodem w spokojnej okolicy.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Wyróżniłam dziś znów dwa ogłoszenia Fado/Frodo na olx, 50 zł za oba. Nie mam już pomysłu, gdzie go pokazać...

Radosny, ranka po kastracji goi się ładnie, dziś jeszcze zastrzyk z antybiotyku.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 1.10.2022 o 10:38, malagos napisał:

Wyróżniłam dziś znów dwa ogłoszenia Fado/Frodo na olx, 50 zł za oba. Nie mam już pomysłu, gdzie go pokazać...

Radosny, ranka po kastracji goi się ładnie, dziś jeszcze zastrzyk z antybiotyku.

trzymam mocno kciuki za odzew z ogłoszeń ❤️ 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 4.10.2022 o 12:11, mari23 napisał:

trzymam mocno kciuki za odzew z ogłoszeń ❤️ 

I jest światełko w tunelu! .... W ubiegłym tygodniu przyjechali z Warszawy młodzi ludzie poznać Fadusia - trochę wątpliwości, czas na zastanowienie... Ale dziś telefon - chcą mu dać dom. Poczekam z nadzieją na sobotę...

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Dnia 4.10.2022 o 14:38, malagos napisał:

I jest światełko w tunelu! .... W ubiegłym tygodniu przyjechali z Warszawy młodzi ludzie poznać Fadusia - trochę wątpliwości, czas na zastanowienie... Ale dziś telefon - chcą mu dać dom. Poczekam z nadzieją na sobotę...

                                               🍀🍀🍀

Link to comment
Share on other sites

Dnia 4.10.2022 o 14:38, malagos napisał:

I jest światełko w tunelu! .... W ubiegłym tygodniu przyjechali z Warszawy młodzi ludzie poznać Fadusia - trochę wątpliwości, czas na zastanowienie... Ale dziś telefon - chcą mu dać dom. Poczekam z nadzieją na sobotę...

i jak? pytam z nadzieją...

Link to comment
Share on other sites

W sobotę rano przyjechała p. Klaudia z partnerem - pełni energii, nadziei, ale też trochę ze stresem. Mieli wprawdzie  wcześniej w swoich domach psy, ale zawsze to jakieś nowe wyzwanie. Podpisaliśmy umowę adopcyjną, przekazalam zapas karmy, książeczkę zdrowia, dodatkowy Fiprex na potem, ulubione zabawki - poszarpańce i poszliśmy do kojca. Ogromna radość Fadusia, chyba poznał państwa! Ale najbardziej tulił się i lizał po rękach pana Piotra... W sadzie pozwoliliśmy mu się wyszaleć, załatwił przy tym wszystkie potrzeby. Biegał za sznurem, podawał panu prawie do ręki, ten rzucał, potem tulił psa. Po godzinie pojechali.

W aucie Fado nie rozrabiał, nie panikował, oglądał krajobraz przez okno, ale i nie usiadł na minutę.

Pod blokiem krótki spacer i ... lęk przed schodami... Ale spokojne tłumaczenie, zachęcenie smaczkami i się udało. Za to do mieszkania wkroczył jak do siebie, ogon chorągiewka, poznawanie, wąchanie, na razie bez znaczenia terenu, czego się obawiałam ( u nas w domu było...). Położył się na swoim nowym posłaniu ze starym naszym kocykiem. Kolejny spacer, i już te schody nie były tak straszne. 

Teraz czekam na relację, jak nauka zostawania w domu - w kojcu to było, jak było....

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...