Jump to content
Dogomania

Uwięziona za kratami psia dusza...Pomóżmy pięknemu kudłaczowi zmienić swój los!


Recommended Posts

Dnia 27.09.2022 o 21:01, Ewa Marta napisał:

Najważniejsze, że zareagowałaś Asiu. Jakiś czas już szukałaś dla niego miejsca, tylko nie pisałaś o tym. Nie miej wyrzutów proszę.

Miejmy nadzieję, że za dzień dwa Psiak pozwoli się dotykać. Wtedy można go będzie zabrać do groomera. 

Teraz można podpowiedzieć, żeby Państwo przetarli go mokra mikrofibrą.

Podpiszę się pod tym, bo i ja tak myślę. Nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć i sprawdzić.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 28.09.2022 o 10:43, Alaskan malamutte napisał:

Napiszę tylko tyle..

Od godz 3 rano wiszę na telefonie.

Pies w trybie natychmiastowym jedzie do Jagny. Transport ogarnia AniaP. 

30. 09. Cudny pojedzie do anecik

Jestem wypluta i przeżuta...

Przepraszam Cie piesku...😭😭😭

Co się stało?????

Link to comment
Share on other sites

Mam nadzieję, że psiak spokojnie przeżyje podróże, a Ty uspokoisz się i odreagujesz te wszystkie trudne emocje. Będzie wreszcie dobrze, bo musi być. Wspaniale, że znalazły się osoby, które mogą pomóc w tej sytuacji. Wielki szacun!

Link to comment
Share on other sites

Współczuję.

DT pewnie był przygotowany na psa w innym stanie. Widać było po mieszkaniu i zwierzątkach, że czysciutko, elegancko, a tu śmierdziel przyjechał. Nie każdy jest w stanie znieść taką sytuację. 

A może jeszcze coś dodatkowego się zadziało, jeżeli Alaskan o 3 rano była postawiona na nogi.

Całe szczęście, że istnieje na tej ziemi Jaaga i inne dobre osoby.

 

  • Like 1
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 28.09.2022 o 11:32, [email protected] napisał:

To jest brudny, skołtuniony, śmierdzący... bojący się własnego cienia pies?🤬

Nie pachnie Chanel..., kołami do góry nie leży..., po rękach nie "całuje"? bez przesady.

DT/hotelikom zaczyna się w głowach przewracać..., może zaczną przyjmować psy wirtualnie 😒

308645290_788724479037613_1003659235257171502_n.jpg

 

received_762299858194732.jpeg

 

 

 

Może coś innego jeszcze się zadziało - tak, jak pisze Poker.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 28.09.2022 o 11:42, agat21 napisał:

Może coś innego jeszcze się zadziało - tak, jak pisze Poker.

Może warknął..., zaatakował innego zwierzaka, kłapnął zębami do opiekuna..., zabrudził podłogę, nadwyrężył coś zębem

Przyjmując psa nigdy nie ma pewności że przyjedzie spokojny, grzeczny aniołek. Nie masz miejsca, nie chcesz się "bawić" to nie zawracaj ludziom głowy..., nie narażaj na dodatkowy stres zwierzaka.

Link to comment
Share on other sites

Co by nie było teraz najważniejsze jest ogarnięcie tej sytuacji. Najważniejsze, że dzisiaj Cudny będzie już pod opieka osoby doświadczonej i radzącej sobie z różnymi psimi sytuacjami.  

Asiu, jestem z Tobą. Podjęłabym taka samą decyzję i zawiozłabym swojego podopiecznego do domowego DT. To była dla niego szansa na poznanie normalnego życia. Działasz zawsze dla dobra tych zwierzaków.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 28.09.2022 o 11:49, [email protected] napisał:

Może warknął..., zaatakował innego zwierzaka, kłapnął zębami do opiekuna..., zabrudził podłogę, nadwyrężył coś zębem

Przyjmując psa nigdy nie ma pewności że przyjedzie spokojny, grzeczny aniołek. Nie masz miejsca, nie chcesz się "bawić" to nie zawracaj ludziom głowy..., nie narażaj na dodatkowy stres zwierzaka.

Tez mysle podobnie. Takiego scenariusza własnie się obawiałam. Ludzie maja dobre chęci,ale jak to się mówi " dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane".  Sytuacja jak z Martą, co tu wczesniej opisywałam.

Rozumiem, ze cos mogło pójść nie tak, ale chyba nie jest to za rozsądne czy dojrzałe, żeby opiekunkę nękać telefonami od 3.00 w nocy, jakby nie szło zadzwonić rano. Dla mnie to niepoważne. Co Alaskan miala o tej godzinie zrobic? Ok. 5.00 rano pisala do mnie, ale nie śpię z telefonem i nie słyszałam powiadomienia. Rano dobijały się na przemian z Aska7, co usłyszałam dopiero po powrocie ze spacerów. 

Dziewczyny starały się jak najlepiej, żeby pies mial szanse na najlepszy start w nowe życie. . Tylko psa w tej sytuacji żal, bo przez czyjs brak wyobraźni, jeździ z miejsca na miejsce. Pani od Marty byla choc na tyle przyzwoita, ze nie było jej żal swojego samochodu i całą bandę do nas sama przywiozła.

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 28.09.2022 o 16:11, Alaskan malamutte napisał:

Dajcie mi chwilę. Wszystko napiszę. 

Po 16 Ania ma go zabrać z DT...i zawieźć do Jagny.

Trzymajcie kciuki aby wszystko się udalo...bo nie wiem co zrobię..😭😭

Wszystko się uda. Trzymamy oczywiście kciuki, ale bardziej za Ciebie, żebyś nie padła ze stresu.

 

W tej chwili potrzebne jest finansowe wsparcie Cudnego, bo po opłaceniu dotychczasowego hotelu na koncie będzie pusto.

 

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

To chłopak pokazał charakter.. Widocznie coś mu tam nie pasowałi, albo biedak przywiązał się jednak do opiekunki w hotelu. Jak tam było tak było, ale to pierwsze miejsce po schronie dla niego było. 

Nie martw się Asiu, tyle psów na dogo miało mrożące krew w żyłach przygody (choćby Amberek), a teraz mają super domy. Będzie tak i z Cudnym Yurijem 🙂👍

  • Like 1
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...