Jump to content
Dogomania

Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.


Recommended Posts

Dnia 8.11.2022 o 21:48, mari23 napisał:

wyróżnione do 15.11. i jest szansa, że nie będzie trzeba przedłużać 😉

Bardzo proszę sprawdź czy aby na pewno do 15.11. bo zapłaciłam za miesiąc promowania więc powinno być do któregoś grudnia. 
Niechby się już dla Odisia nie przydało, ale może jakiś inny psiczek mógłby z tego ogłoszenia skorzystać.

Edit
Telefon bardzo obiecujący. Trzymam kciuki, żeby zaiskrzyło i wszystko było ok.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 8.11.2022 o 23:01, elik napisał:

Bardzo proszę sprawdź czy aby na pewno do 15.11. bo zapłaciłam za miesiąc promowania więc powinno być do któregoś grudnia. 
Niechby się już dla Odisia nie przydało, ale może jakiś inny psiczek mógłby z tego ogłoszenia skorzystać.

Edit
Telefon bardzo obiecujący. Trzymam kciuki, żeby zaiskrzyło i wszystko było ok.

Sprawdziłam przed chwilą, do 15.11. - ja zapłaciłam wcześniej już do 15-go i tak mi się wyświetla.

Odi się tak nakręcił jakby czuł, że o nim mowa. Mam nadzieję, że jego "rozmowność" pani nie zniechęci, skoro chce przyjechać 200 km, to raczej powinno być ok. Czy będzie wcześniej przed niedzielą wizyta przedadopcyjna, żeby pani go ewentualnie mogła zabraćjeśli "zaiskrzy", czy po raz drugi będzie musiała przyjechać? To jest 200 km, więc chyba lepiej najpierw zrobić wizytę.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

A może po prostu jak panią poznasz na żywo to po prostu zrobimy wizytę poadopcyjną? Bo chodzi przede wszystkim o to, żeby poznać człowieka. Zawsze w czasie spotkania można zadzwonić (nawet na wideo) do jej rodziców i porozmawiać. 

Jak zależy Ci na wizycie przed to potrzebny jest adres. 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 9.11.2022 o 08:42, mari23 napisał:

... Czy będzie wcześniej przed niedzielą wizyta przedadopcyjna, żeby pani go ewentualnie mogła zabraćjeśli "zaiskrzy", czy po raz drugi będzie musiała przyjechać? To jest 200 km, więc chyba lepiej najpierw zrobić wizytę.

Czy pani podała adres? Jeśli tak, to przekaż go Tysi, może to akurat w tym obszarze, gdzie mogłaby zrobić wizytę. Jeśli nie podała, to zadzwoń niech poda. Faktycznie byłoby dobrze, gdyby wizyta odbyła się przed przyjazdem pani do Odisia. 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 8.11.2022 o 23:01, elik napisał:

Bardzo proszę sprawdź czy aby na pewno do 15.11. bo zapłaciłam za miesiąc promowania więc powinno być do któregoś grudnia.
 ...

Masz rację  🙂  Wyróżniłam drugie ogłoszenie Tysi i to do Niej było pytanie soreczki  🙂  

Tysiu, proszę sprawdź do kiedy to drugie ogłoszenie jest wyróżnione.

1003307855_Odiwyr.png.2367bc149732ffd2150a28c4789387d7.png

Link to comment
Share on other sites

Dnia 8.11.2022 o 22:13, Poker napisał:

Może Odiś zostanie u rodziców ? W bloku może być kłopot ze schodami no i jego gadatliwością.

Tak czy siak trzymam kciuki. W Poznaniu jest supergoga i Tyska.

 

Dnia 9.11.2022 o 09:19, Tyśka) napisał:

A może po prostu jak panią poznasz na żywo to po prostu zrobimy wizytę poadopcyjną? Bo chodzi przede wszystkim o to, żeby poznać człowieka. Zawsze w czasie spotkania można zadzwonić (nawet na wideo) do jej rodziców i porozmawiać. 

Jak zależy Ci na wizycie przed to potrzebny jest adres. 

Z wizytą to bardziej chodziłoby o rozmowę z rodzicami, w końcu razem mieszkają więc i ich akceptacja jest potrzebna.... a może "kiedyś" i u nich mógłby zostać....

Ja jestem tylko DT, nie czuję się decyzyjna ( i nie powinnam być, bo już wczoraj wieczorem ryczałam, jak mi Odiś głowę na kolanach położył)

Link to comment
Share on other sites

Dnia 9.11.2022 o 10:27, mari23 napisał:

Ja jestem tylko DT, nie czuję się decyzyjna ( i nie powinnam być, bo już wczoraj wieczorem ryczałam, jak mi Odiś głowę na kolanach położył)

Znam ten ból   😪    Współczuję serdecznie    😥   

A co z tym adresem? Masz?     

Link to comment
Share on other sites

Pani mieszka Na Świerczewie , powiedziała że wizyta nie stanowi problemu ale wolałaby najpierw poznać Odisia , zgoda rodziców i dziadka jest , wyglada że to raczej taki ''domek świadomy''  dla mnie zawsze dobrze się zapowiada jak domek sam chce przyjechać , poznać się , wykazuje inicjatywę 🙂

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 9.11.2022 o 10:40, anica napisał:

Pani mieszka Na Świerczewie , powiedziała że wizyta nie stanowi problemu ale wolałaby najpierw poznać Odisia ,

Może warto byłoby podpowiedzieć pani, że gdyby wizyta odbyła się przed poznaniem Odisia i wypadła pozytywnie i poznanie Odisia także wypadłoby pozytywnie, to pani mogłaby wrócić do Poznania z Odisiem.

Link to comment
Share on other sites

Zapytam męża mego kierowcę czy to nasz rejon, bo mało znam Poznań, a mapka niewiele mi mówi... upewnie się i dam znać. Jakby co to wezmiemy ze soba naszego psiego żywioła i gadułę :). 

Jeżeli pani najpierw chce poznać Odisia to też okej, dajcie znać jak będzie coś wiadomo. 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 9.11.2022 o 09:43, elik napisał:

Masz rację  🙂  Wyróżniłam drugie ogłoszenie Tysi i to do Niej było pytanie soreczki  🙂  

Tysiu, proszę sprawdź do kiedy to drugie ogłoszenie jest wyróżnione.

1003307855_Odiwyr.png.2367bc149732ffd2150a28c4789387d7.png

Dziękuję za wyróżnienie. Promowanie trwa do 07.12.

Screenshot_20221109-110842_OLXpl.jpg.f0a55af183c9133abd4d9b2bc73ec105.jpg

 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 9.11.2022 o 11:04, Tyśka) napisał:

Zapytam męża mego kierowcę czy to nasz rejon, bo mało znam Poznań, a mapka niewiele mi mówi... upewnie się i dam znać. Jakby co to wezmiemy ze soba naszego psiego żywioła 🙂

Jeżeli pani najpierw chce poznać Odisia to też okej, dajcie znać jak będzie coś wiadomo. 

Przydałoby się sprawdzić jak starsi ludzie (rodzice) zareagują na żywiołowego psa! Osobiście mam bardzo złe doświadczenia 😞

Link to comment
Share on other sites

Dnia 9.11.2022 o 11:04, Tyśka) napisał:

Zapytam męża mego kierowcę czy to nasz rejon, bo mało znam Poznań, a mapka niewiele mi mówi... upewnie się i dam znać. Jakby co to weźmiemy ze sobą naszego psiego żywioła i gadułę :). 

Jeżeli pani najpierw chce poznać Odisia to też okej, dajcie znać jak będzie coś wiadomo. 

Częściowo przez telefon już poznała 😉 i nie rozmyśliła się, a strasznie akurat szczekał, chciał wyjść - wypuściłam, szczekał - wrócił - i tak w kółko...

Dnia 9.11.2022 o 11:17, [email protected] napisał:

Przydałoby się sprawdzić jak starsi ludzie (rodzice) zareagują na żywiołowego psa! Osobiście mam bardzo złe doświadczenia 😞

Oni chyba nie aż tak bardzo starsi, skoro pani młoda, ale jednak sprawdzić trzeba, skoro ich sunia była trochę wycofana, to może przywykli do spokoju. Dlatego pomyślałam o wizycie i rozmowie też z rodzicami.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 31.10.2022 o 12:01, mari23 napisał:

On musiał być kiedyś ostro karcony, bo jak po takim ataku na niego krzyczę (oj, staram się bardzo ;)) to mam wrażenie, że on mruży oczy w oczekiwaniu na cios... no i tak mi go wtedy żal, że dyscyplina "bierze w łeb" a z kata robi się ofiara....

Z łapkami to myślę, że najbardziej pogorszyło się przez schody, często po zejściu na dół kuleje. Dostaje teraz leki, może i mniej go boli, ale łapy jednak ciągnie i wydaje mi się, że po lekach częściej zdarza mu się zgubić kupkę, może to przypadek, ale tak mi się wydaje. Gdyby chodził tylko po płaskim terenie może i leki by nie były potrzebne, ale przecież nie zamknę go w kojcu z budą, a do domu tylko po schodach można wejść.

I ja również odniosłam wrażenie że ... Odiś był karcony! 😞  podejrzewałam że właśnie u pani ,która go oddała , pierwsze wizyty po przyjeździe z M. był taki radosny , może nawet niesforny?!  później już tuż przed oddaniem ( rok może dwa pani mnie nie odwiedzała) całkiem inny pies!  zastraszony? wycofany? smutny?  dlatego szybko szukałam pomocy , w jego oczach był smutek... nie mam pojęcia ,kto ?  czy pani czy wnuczka ,która się wprowadziła ?  na pewno los Odusia odmienił się na gorsze!...

Nadrabiam zaległości!  ... zmartwiłam się ,że stan zdrowia u Odisia się pogorszył ,że jest gorzej z chodzeniem , jeśli tak szybko to postępuje to jest powód do zmartwienia! rozmawiając z p Blanką ,odniosłam wrażenie ,że jest to młoda osoba , na tyle młoda ,że wszystko jest przed nią , co będzie jeśli będzie trzeba ... poświęcić dużo czasu na wizyty u weta, diagnostykę , leczenie... to spore wyzwanie dla młodej osoby... tak tylko rozmyślam... może w świetle zmian w moim życiu , ja bym w tej chwili nie podjęła się takiej opieki!  myślę że zwyczajnie nie dałabym rady! mogłabym zawieźć ...jestem poważnie zaniepokojona 😞

 

Link to comment
Share on other sites

My z naszym szubrawcem jeździliśmy do ortopedy, mam też namiary do fizjoterapeutów w Poznaniu i okolicy, w czasie wizyty podam Pani namiary do nich. Jak będą duże koszta leczenia to myślałam (o ile mnie poprzecie, bo ja nie jestem decyzyjną), żeby zaproponować pomoc w założeniu zbiórki i uzbieraniu ew. pieniążków. Wiadomo, że teraz kryzys dotknął wszystkich, a leczenie psów  w Wielkopolsce jest kosztowne. Za kastrację swojego 7kg psiaka np płacę 350zl. U moich rodziców za te kwotę wykastrowaliby mi sunię średniej wielkości. 

Dzisiaj nie dam rady zrobić wizyty, ale jutro i pojutrze jak najbardziej. Dostałam namiary do Pani i będę do niej dzwonić. 

Pani zgodziła się na wizytę przed/a przed niedzielnymi odwiedzinami? Czy najpierw spotkanie, a potem wizyta i ponowny przyjazd po psiaka? 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 10.11.2022 o 11:18, Tyśka) napisał:

leczenie psów  w Wielkopolsce jest kosztowne. Za kastrację swojego 7kg psiaka np płacę 350zl. U moich rodziców za te kwotę wykastrowaliby mi sunię średniej wielkości. 

Tysiu teraz leczenie psów jest wszędzie drogie, a w większych  miastach szczególnie drogie. U Twoich rodziców z pewnością też są już wyższe koszty.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 10.11.2022 o 11:28, elik napisał:

Tysiu teraz leczenie psów jest wszędzie drogie, a w większych  miastach szczególnie drogie. U Twoich rodziców z pewnością też są już wyższe koszty.

Nie pisałabym tego, gdybym się nie zorientowała w cenach w lecznicach wet. tu i tu. 😉 Ale mniejsza o większość. Chodzi o to, że wg mnie, może się mylę, warto wspierać panią jeśli zdecyduje się być DS (a może DT?) psiaka. To nie będą małe koszty, a Odis jest praktycznie nieadopcyjny. 

Czy mogłabym też prosić jeszcze raz o podsumowanie jak wyglądała dotychczas CAŁA diagnostyka Odisia? Nie mam czasu wertować wątku.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...