Jump to content
Dogomania

SUVI - Stara, szara, bura, smutna zamojszczanka - jeszcze będzie pięknie, tylko proszę pomóż


Recommended Posts

1 godzinę temu, uxmal napisał:

Jakby mnie introwertyka-chciał ktoś na siłę zmieniać to miałby przechlapane.

Głodem na przykład.  Ludzie tak ptaki oswajają, zero jedzenia, zero wody nawet, tylko z ręki. To działa, jasne, ale kwestia priorytetów, ileś nie da rady, nie przeżyje, albo totalnie zamknie się w sobie po tych ćwiczeniach, się one nazywają "nie oswajalne"

Link to post
Share on other sites
  • Replies 435
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Wiele osób pewnie czekało na ten moment.  Trawnik koło kojca dopiero porasta, wiec wpadłam na pomysł, zeby jej wstawić trawę w doniczkach. Praktycznie wszystkie zamojszczaki po przyjeździe zajada

Aska rzeczywiście zrobiła ogromną trasę, poświęciła niedzielę tym biedom. Podziwiam, bo to nie była pewnie łatwa droga. Wspaniała kobieta. Sunia ma w pisane w książeczkę imię Dunia i podany rok u

Z tym nie powiodło się. Żaden tam nie chce zostać. Po zamknięciu furtki zaczynają szczekać i z paniką w oczach patrzą, jak odchodzę. To musiałby być psiak nawykły do wybiegu i budy. Jak otworzyłam chł

Posted Images

28 minut temu, rozi napisał:

Głodem na przykład.  Ludzie tak ptaki oswajają, zero jedzenia, zero wody nawet, tylko z ręki. To działa, jasne, ale kwestia priorytetów, ileś nie da rady, nie przeżyje, albo totalnie zamknie się w sobie po tych ćwiczeniach, się one nazywają "nie oswajalne"

toż to jak syndrom sztokcholmski.

Link to post
Share on other sites

Ja poczekam na Suvi. Trzeba jej czasu.

To jest nic w porównaniu z zabraniem z Marmurowej w Łodzi mixa kaukazki, o której pracownik powiedział do TZ-ta "proszę się nie nachylać, bo panu twarz odgryzie". Film o pekińczyku przy tym to jak jakaś animowana bajka.

Link to post
Share on other sites
8 minut temu, uxmal napisał:

toż to jak syndrom sztokcholmski.

Pi razy oko.

Trzeba mieć ogromną wiedzę i doświadczenie, żeby tak zwierzątko potraktować, specyficzne jakieś. A na pewno nie nieznane z założenia. Moim zdaniem.

Link to post
Share on other sites

Dla mnie przykładanie kalki do każdego to nieporozumienie. To jak podręczniki - jak być - pięknym, szczęśliwym, kreatywnym, fit, asertywnym itd.

A ja jestem socjopatką i co ?, gdzie są ramy w które się zmieszczę ?

Z psami jest tak samo.

I zaznaczę, że socjopata to nie ktoś w stylu teksańska masakra piłą mechaniczną, tylko ktoś kto nie musi być w plemieniu.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Aska7 napisał:

Ja poczekam na Suvi. Trzeba jej czasu.

To jest nic w porównaniu z zabraniem z Marmurowej w Łodzi mixa kaukazki, o której pracownik powiedział do TZ-ta "proszę się nie nachylać, bo panu twarz odgryzie". Film o pekińczyku przy tym to jak jakaś animowana bajka.

Amely zaufała i Suvi też zaufa. Masz rację, że trzeba jej czasu...i cierpliwości. 

Mam w domu ptaki....opis ich "oswajania" mnie przeraził :(

Link to post
Share on other sites
15 minut temu, mari23 napisał:

 

Mam w domu ptaki....opis ich "oswajania" mnie przeraził :(

Jakie masz?  :)

No niestety, te super oswojone, które można kupić, są na ogół oswajane w klatce takimi właśnie metodami.

Link to post
Share on other sites
12 minut temu, rozi napisał:

Jakie masz?  :)

No niestety, te super oswojone, które można kupić, są na ogół oswajane w klatce takimi właśnie metodami.

Dwie nimfy ( szara i perłowa), papużki faliste w liczbie 6 i cudownego kanarka...nie oswojone, choć nie dzikuski ;) kanarek to nie tylko śpiewak, ale i gaduła, odpowiada  przekrzywiając główkę, kochany ;) ;)

11 minut temu, Aska7 napisał:

Jeśli siedziała ok. 10 lat w schronie, to ma utrwalone pewne zachowania. I być może nic nie pomoże, ale mam nadzieję.

Myślę, że pomoże, ona ma pewnie wiele złych wspomnień i lęków w głowie, może dłużej to potrwa, niż byśmy chcieli, ale zobaczymy jeszcze radosną Suvi...może właśnie latem już, w końcu imię zobowiązuje ;)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
14 minut temu, mari23 napisał:

Dwie nimfy ( szara i perłowa), papużki faliste w liczbie 6 i cudownego kanarka...nie oswojone, choć nie dzikuski ;) kanarek to nie tylko śpiewak, ale i gaduła, odpowiada  przekrzywiając główkę, kochany ;) ;)

 

Nimfy to takie duchy, kłapciają się powolnie, łatwe do kontaktu, przytulaste. Faliste bardziej Ciebie chciałyby oswoić, namolne są, wścibskie i bez kompleksów. A kanarek... prostodzioby są cudowne właśnie. Mądre skromne ptaszki malutkie.

Luzem latają te Twoje ptaki? Same się oswoją, jeśli luzem.

Edit.: Ale faliste mogą zabić kanarka, dręczyć nimfy.

Link to post
Share on other sites
15 minut temu, mari23 napisał:

zobaczymy jeszcze radosną Suvi..

To w ogromnym stopniu zależy od tego, czy w okresie szczenięctwa miała jakikolwiek dobry kontakt z człowiekiem. Nawet przypadkowy, nawet bardzo krótko.

Link to post
Share on other sites
19 minut temu, rozi napisał:

Nimfy to takie duchy, kłapciają się powolnie, łatwe do kontaktu, przytulaste. Faliste bardziej Ciebie chciałyby oswoić, namolne są, wścibskie i bez kompleksów. A kanarek... prostodzioby są cudowne właśnie. Mądre skromne ptaszki malutkie.

Luzem latają te Twoje ptaki? Same się oswoją, jeśli luzem.

Edit.: Ale faliste mogą zabić kanarka, dręczyć nimfy.

Przy tylu różnych, często "nowych" psiakach w domu nie odważyłabym się puścić ptaków luzem. Papugi mają swój ocieplony, ogrzewany zimą domek podzielony dla falistych i nimf osobno, a kanarek jest w jedynym pokoju, gdzie nie wchodzą swobodnie psy (tam był Kubuś na początku, osobno). Jeśli idzie o zwierzaki, jestem trochę "nadopiekuńcza" ;)

11 minut temu, Sowa napisał:

To w ogromnym stopniu zależy od tego, czy w okresie szczenięctwa miała jakikolwiek dobry kontakt z człowiekiem. Nawet przypadkowy, nawet bardzo krótko.

Nie wiemy niestety jak trafiła do schroniska i w jakim wieku. Być może jako śliczny szczeniaczek była głaskana i przytulana, potem urosła za duża, albo się znudziła.... ale jest też możliwość, że nie miała dobrego kontaktu z człowiekiem... 

Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, mari23 napisał:

Przy tylu różnych, często "nowych" psiakach w domu nie odważyłabym się puścić ptaków luzem. Papugi maja swój ocieplony, ogrzewany zimą domek podzielony dla falistych i nimf, a kanarek jest w jedynym pokoju, gdzie nie wchodzą psy

 

Bardzo dobrze, że domek podzielony  :)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Aska7 napisał:

Jaaga chora, ale udało się pogłaskać po łapie.

Podobno sunia była zaskoczona;).

Niech się przyzwyczaja dziewczyna...

Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Tola napisał:

Podobno sunia była zaskoczona;).

Niech się przyzwyczaja dziewczyna...

Biedna nie wiedziała po co jej to robią, mam nadzieję, że jej się to spodobało 😉

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...