Jump to content
Dogomania

~maleńka Igusia MA DOM! - przywieziona w torbie na rowerze...


Recommended Posts

W Wielki Piątek pod furtkę podjechała kobieta na rowerze i pyta o Tomka - przybłąkał się do niej taki mały piesek, jest od dwóch dni, ale ona nie może go zatrzymać. I płacze, bo żal jej psinki, i jak my nie weźmiemy, to chyba w lesie zostawi... Z torby wychyla się łepek wielkości małej piąstki, zarośnięty, ale oczka bystre pod opadającą grzywką.

Wzięłam na ręce, i się zakochałam od razu.... Obiecałam kobiecie, ze się zajmiemy psinką, i znajdziemy jej dobry dom.

P:sinka z dużym brzuszkiem, z kleszczami, skołtunioną sierścią, obciętym przy samej dupinie ogonkiem - ktoś chciał z niej zrobić rasowego yorka?... Czipa brak.

Ogłosiłam na stronie gminy i na lokalnym fb o znalezieniu suni, ale ... no, niech się pojawi właściciel, to dam mu popalić.

Minął ponad tydzień, nikt suni nie szuka... 

Wpłaty:

Nesiowata 20 zł :)

ab7508dfb80e.jpg

9cc9cb3833f6.jpg

066cfb2b333f.jpg

 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 122
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Już mam kasę :) Kocurki wykastrujemy na rachunek TOZ Warszawa :)

Cudko nasze kochane :)

Nie wiem, co powie Los, ale wiem, co powiecie Wy :) 

We wtorek po świętach Irenas zawiozła mnie i Jeżynkę do naszej dr Magdy na usg, stwierdzić, czy sterylizacja na już czy może poczekać, bo terminy zajęte. Spotkałyśmy przez przypadek naszą Krysię konfirm z Lerką i czas oczekiwania w poczekalni nam szybko minął. To konfirm stwierdziła, że suczka podobna jest do jeża, te kłaczki, ten spiczasty nosek, te krótkie łapinki :)

USG wykazało, ze nie ma co czekać i już następnego dnia, w środę, dr Magda przyszła wcześniej do pracy, a Tomek zawiózł Jeżynkę na 8.00 rano, i po pracy odebrał. Pani dr ostrzygła małą z większych dredów.

Suczka waży 6 kg (po operacji trochę mniej), jest mazowieckim yorkiem, ma około 4 lat. Ranka malutka, goi się ślicznie, bez kubraczka. Sunia nie umie chodzić na smyczy, tak ją smycz deprymuje, że na dworze nie zrobi ani kroku. Więc wychodzimy na "golaska" i biega po ogrodzie. Na koty nie reaguje, na moje suczki powarkuje.

Pani mnie wołała? :)

86ff7572a54c.jpg

i ciągle jest przy mnie....

6fd3b4d44b5e.jpg

 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

No mówiłam, że to york mazowiecki, odmiana krasnosielska - pieprz/ sól. A ze szpiczastego noska- ryjka, oczek jak guziczki i sterczących ostro kudełków  - Jeżynka, czyli Jeżka, Jezia  :D. Słodkości malutkie :). 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Szkoda, że ta malizna tak warczy na Diankę i Bazię :( 

Najbardziej, jak ona jest z nami, a suczki wchodzą do pokoju/kuchni :( Poza tym jest ok, razem wychodzimy do ogrodu, razem wracamy i nie ma scysji.

Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, malagos napisał:

Szkoda, że ta malizna tak warczy na Diankę i Bazię :( 

Najbardziej, jak ona jest z nami, a suczki wchodzą do pokoju/kuchni :( Poza tym jest ok, razem wychodzimy do ogrodu, razem wracamy i nie ma scysji.

jak zobaczy, że nic jej nie grozi, to przestanie, tak myślę. Ona po prostu ze strachu warczy, jeszcze nie wie, że do ziemskiego raju trafiła :)

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Oby rację z tym warczeniem miała Poker i Mari :), a nie to, że krew terierów w Jeżynce się odzywa i zaraz wszystkie zwierzaki Malagossów, będzie rozstawiać po kątach ;) 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Jeżynka to taki pies "jednego pana" - powinna mieć pańcię na wyłączność i to całą dobę. W nocy władowała się do łóżka, kazała się głaskać, jak zabierałam rękę, to lizała, zaczepiała łapką. Od zawsze te wieczorno-nocne układy są ustalone - ja się kładę, wskakuje Szara Kota, czasem czarna, czasem Diana, a prawie zawsze Bezia. I tu upsss... Jeżynka przy mojej głowie broni terenu, warczy...I tak całą noc... 

Link to post
Share on other sites
19 minut temu, malagos napisał:

Jeżynka to taki pies "jednego pana" - powinna mieć pańcię na wyłączność i to całą dobę. W nocy władowała się do łóżka, kazała się głaskać, jak zabierałam rękę, to lizała, zaczepiała łapką. Od zawsze te wieczorno-nocne układy są ustalone - ja się kładę, wskakuje Szara Kota, czasem czarna, czasem Diana, a prawie zawsze Bezia. I tu upsss... Jeżynka przy mojej głowie broni terenu, warczy...I tak całą noc... 

A tam, zaraz warczy.... kołysanki pańci śpiewa  :)))))

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, [email protected] napisał:

Śliczny maluszek :)

Co z tymi ludźmi już nawet takie kruszyny wyrzucają :(

na wsi modne były niedawno yorki - teraz to ich potomstwo :(

W czwartek musze wziać Kamę do domu po sterylizacji. Zagęsci się w chałupie :(

Link to post
Share on other sites

Ale masz maleństwo śliczne! :)) A mówiłam uważaj o czym marzysz.. ;))

Wierzę, że stosunki w domu się ułożą i zwierze dojdą do porozumienia. Ona tak została zaopiekowana, jak może nigdy wcześniej w życiu (co tam "może" - na pewno!) i broni teraz tego raju.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • malagos changed the title to ~maleńka Igusia MA DOM! - przywieziona w torbie na rowerze...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...