Jump to content
Dogomania

Niewielki pocieszny batonik Gucio z zamojskiego schroniska ma domek :). Bardzo dziękuje za Waszą wsparcie dzięki czemu dostał szansę na dobre życie.


Recommended Posts

I jeszcze dwa powody:

1. Samo "nie" prawie zawsze brzmi odruchowo bardziej zdecydowanie niż wydłużone "nie wolno"

2. Samo "nie" to też za mało - musi być natychmiast wskazana czynnośc oczekiwana/wymagana w tej właśnie sytuacji. Np pies ciagnie, pan rzęzi "nie wolno, nie ciągnij". Powinno być "nie", "noga", "dobrz3e". No ale wypadałoby najpierw nauczyc, że "noga" oznacza "idziesz przy mnie".

Link to post
Share on other sites
  • Replies 297
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

To znaczy dom się Guciowi nie zmienił :D, tylko nazwa z DT na DS :). Ale oczywiście pracować obydwoje nad problemem musimy bo nie chcę żeby mi Gucio wszedł na głowę, zwłaszcza że za  trzy tygodni

Cieszę się że Wam się podoba :D. Gucio zwany pieszczotliwie Kluseczką, bardzo lubi uczestniczyć w życiu domu, np. jak Córka wieczorem zmywa w łazience makijaż to siedzi przed łazienką i obserwuje

Gdyby ktoś chciał zobaczyć jak się miewa Gucio :D.

Posted Images

3 minuty temu, Sowa napisał:

I jeszcze dwa powody:

1. Samo "nie" prawie zawsze brzmi odruchowo bardziej zdecydowanie niż wydłużone "nie wolno"

2. Samo "nie" to też za mało - musi być natychmiast wskazana czynnośc oczekiwana/wymagana w tej właśnie sytuacji. Np pies ciagnie, pan rzęzi "nie wolno, nie ciągnij". Powinno być "nie", "noga", "dobrz3e". No ale wypadałoby najpierw nauczyc, że "noga" oznacza "idziesz przy mnie".

ale już "nie, wolno" -jest chyba ok?

i potem "dobrze" jak pies zwalnia i idzie jak trzeba - za człowiekiem/ szczególnie jak się chodzi po górach zimą, po sniegu i lodzie -ostro w dół

Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Sowa napisał:

PS najlepszy sposób na zrobienie psu wody z mózgu: mówienie  "nie tam tylko tam" albo raz "nie skacz", a raz "skacz":-)

"nie, skacz" - jak się zatrzymuje przed zwalonym drzewem w lesie -albo przed taśmą w parku, a ma skoczyć właśnie

można też bez "nie" -oczywiscie, ale moja suka kombinuje czasem żeby przejść dołem -a ja sie dołem nie zmieszczę pod zwalonym drzewem czy tasmą , i to " nie" jest do przepychania sie dołem -wtedy się cofa i przeskakuje

Link to post
Share on other sites
Przed chwilą, Patmol napisał:

ale już "nie, wolno" -jest chyba ok?

Jeśli pies został nauczony, że "wolno" oznacza marsz przy nodze, to ok. 

Moja suka przy lewej nodze chodziła na hasło "grucha", przy prawej na "śliwa". 

1 minutę temu, Patmol napisał:

"nie, skacz" - jak się zatrzymuje przed zwalonym drzewem w lesie -albo przed taśmą w parku

Błąd. Jeśli chcesz, aby pies skakał, dajesz polecenie ZANIM się zatrzyma. Lub dajesz polecenie przed przeszkodą, po poleceniu zatrzymania się.

Link to post
Share on other sites

To jak, organizujemy miniseminarium o podstawach szkolenia, jak się pandemia skończy?

A przy okazji - zatrzymanie się przed przeszkodą w terenie, oznacza w psim języku pytanie "no to co robimy?"  Odpowiedź "nie" zniechęca do pytań:-)

Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Sowa napisał:

Jeśli pies został nauczony, że "wolno" oznacza marsz przy nodze, to ok. 

Moja suka przy lewej nodze chodziła na hasło "grucha", przy prawej na "śliwa". 

Błąd. Jeśli chcesz, aby pies skakał, dajesz polecenie ZANIM się zatrzyma. Lub dajesz polecenie przed przeszkodą, po poleceniu zatrzymania się.

 Chcę że by pies przeszedł nad przeszkodą , a nie pod -pies idzie dość szybko na pasie biodrowym z przodu/lub na lince 10 metrów -zanim ja dojdę do przeszkody on już jest pod przeszkodą/drzewem, skałą lub za nią  - pies nie zatrzymuje się przed przeszkodą, a ja z daleka nie wiem jak dam rade przejść. Mogłabym mówić"wróć/ do mnie", ale moja suka wtedy wraca najkrótszą drogą -czasem górą. Przy "nie" po prostu się cofa.

MOja suka ma przykazane w lesie górach, żeby wybierać bezpieczna drogą -ona jest od wybierana drogi w terenie, bo się na tym lepiej zna. Po ciemku, czy po lodzie /sniegu -to ona decyduje gdzie jest bezpieczne przejście. Więc się nie zatrzymuje przed przeszkodami, chyba, że  poproszę -bo ona jest sprawniejsza i czasem na mnie czeka.

jak ide za nią w górach po sniegu to pewne, że nie  wpadnę do jakiegoś strumyka pod lodem czy dziury -bo  ona pilnuje trasy

Link to post
Share on other sites

Ja mówię nie jeżeli widzę, że pies chce zrobić coś niedozwolonego/np.daje pysk na stól w wiadomym celu/,jeżeli zaprzestanie tej czynności-dobrze.Jeżeli pies już coś zrobił -źle i np.siad-dobrze.Nie wiem czy tak może być.

Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Sowa napisał:

OK, w takiej sytuacji "nie" oznacza dla psa "cofaj", ja też na cofanie miałam osobne hasło, kiedy uczyłam chodzenia tyłem.

MOże rzeczywiscie  tak ona to rozumie.   Jak idę z dwoma sukami szybko/obie z przodu na pasie biodrowym to moja suka stara się wybierać trasę, przeważnie robi to doskonale,  ale czasem konieczna jest korekta i wtedy też mówię np, "nie, prawo"  i one się cofają trochę i zakręcają w prawo. 

Jak nie wie co wybrać/ w prawo czy w lewo czy prosto, , to się zatrzymuje i patrzy na mnie/ogląda się na mnie/  i wtedy nie używam "nie" do cofania. Ale ona sama sie wtedy cofa, jeśli jest to konieczne do zakrętu/lub jesli wracamy.
Tak samo jeśli na trasie jest coś niebezpiecznego (np dziki) to tez staje i czeka na dyspozycje.

Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Sowa napisał:

To jak, organizujemy miniseminarium o podstawach szkolenia, jak się pandemia skończy?

A przy okazji - zatrzymanie się przed przeszkodą w terenie, oznacza w psim języku pytanie "no to co robimy?"  Odpowiedź "nie" zniechęca do pytań:-)

Na takie seminarimum chętnie bym się zapisała.

Link to post
Share on other sites
11 minut temu, alma591 napisał:

Przy przeszkodach chyba dobre jest hasło stój.

Jak przeszkody są co kilka metrów np w lesie zwalone drzewa/strumyki itd, to szkoda sie co chwile zatrzymywać. U nas tak jest w Wąwozie myśliborskim czy Wawozie Siedmica -to rezerwaty  i miejscami więcej jest przeszkód niż równej trasy. Jakoś się sprężam przez strumyki po kamieniach czy przez zwalone  drzewa, suka mnie zazwyczaj uwzględnia przy przeszkodach. Ale czasem mnie przecenia - w sensie moje możliwości.

Albo jak sie idzie po takich wielkich kamieniach w Karkonoszach/ w Śnieżnych Kotłach -to są same przeszkody -bo pies skacze z kamienia na kamień, a człowiek musi byc na luźnej  smyczy -zeby pies mógł bezpiecznie skakać. Trudno mówić "stój" co 2 kroki.

Link to post
Share on other sites
10 minut temu, alma591 napisał:

Jeżeli pies już coś zrobił -źle i np.siad-dobrze.Nie wiem czy tak może być.

To zależy, co zrobił "źle". "Nie" może być spokojną informacją "zachowaj się inaczej", "źle" - grożącym ostrzeżeniem "nigdy tego nie powtarzaj!!! NIGDY!!!!", ale wymaga przerobienia natychmiast zakazanej sytuacji z uniemożliwieniem błędu.

Dobra, nie zaśmiecajmy wątku.

Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Sowa napisał:

To zależy, co zrobił "źle". "Nie" może być spokojną informacją "zachowaj się inaczej", "źle" - grożącym ostrzeżeniem "nigdy tego nie powtarzaj!!! NIGDY!!!!", ale wymaga przerobienia natychmiast zakazanej sytuacji z uniemożliwieniem błędu.

Dobra, nie zaśmiecajmy wątku.

No ale, często pies coś robi i patrzy czy dobrze czy źle zrobił- w sensie w nowej sytuacji proponuje jakieś zachowanie. ma swój pomysł.  I wtedy można pochwalić (super wymyślił) lub delikatnie skorygować , bez tego "źle". Przecież on pyta po prostu i pewnie jeszcze kila razy zapyta. Moja suka ma czasem ciekawe pomysły, chociaz nie wszystkie są do zaakceptowania -to jestem pod wrażeniem jej pomysłów. Przecież pies tez może mieć fajny pomysł, może coś innego zaproponować, lub że zrobi coś inaczej , niż  od niego chcemy -nie tzreba od razu krzyczeć  ostro "źle".

Link to post
Share on other sites

Dlatego ja różnicuję "nie" i "źle". "Nie" - to tylko błąd, nie powtarzaj/wstrzymaj błędne zachowanie. "Źle" - absolutny zakaz z groźbą - u mnie to było "daro" - żeby wyraźnie różniło się dźwiękowo, intonacją i długością dźwięku, a kiedy pies wyraźnie pytał - było "dobrze, pokaż" lub tylko "pokaż" - i skorygowanie lub hasło na jakąś czynność i akceptacja.

Nauka języka obcego niekoniecznie jest łatwa dla nas.....Ale pies ma trudniej.

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Sowa napisał:

Dlatego ja różnicuję "nie" i "źle". "Nie" - to tylko błąd, nie powtarzaj/wstrzymaj błędne zachowanie. "Źle" - absolutny zakaz z groźbą - u mnie to było "daro" - żeby wyraźnie różniło się dźwiękowo, intonacją i długością dźwięku, a kiedy pies wyraźnie pytał - było "dobrze, pokaż" lub tylko "pokaż" - i skorygowanie lub hasło na jakąś czynność i akceptacja.

Nauka języka obcego niekoniecznie jest łatwa dla nas.....Ale pies ma trudniej.

I tak właśnie staram się robić.

Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Sowa napisał:

Dlatego ja różnicuję "nie" i "źle". "Nie" - to tylko błąd, nie powtarzaj/wstrzymaj błędne zachowanie. "Źle" - absolutny zakaz z groźbą - u mnie to było "daro" - żeby wyraźnie różniło się dźwiękowo, intonacją i długością dźwięku, a kiedy pies wyraźnie pytał - było "dobrze, pokaż" lub tylko "pokaż" - i skorygowanie lub hasło na jakąś czynność i akceptacja.

 

Mnie ostatnio suka pokazywała w parku absolutnie świetny nowy pomysł na to, jak upolować wiewiórkę, bez gonienia jej, i oczywiscie to pokazywanie było też bez faktycznego upolowania wiewiórki, chociaz w obecności wiewiórki, która sama prawie weszła psu do pyska, ale została nienaruszona przepuszczona na drzewo bez jednego szczeknięcia  (naprawdę inteligentny pomysł-wiewiorka sie nawet nie zorientowała, po prostu przeszła po psie na drzewo) - suka wie, że nie wolno polować na wiewiórki, nie poluje - ale lubi się czasem pochwalić nowym pomysłem. Bez sensu jest wtedy mówić źle, lub nie  .  

Link to post
Share on other sites
Dnia 13.04.2021 o 21:34, Onaa napisał:

To znaczy dom się Guciowi nie zmienił :D, tylko nazwa z DT na DS :).

Ale oczywiście pracować obydwoje nad problemem musimy bo nie chcę żeby mi Gucio wszedł na głowę, zwłaszcza że za  trzy tygodnie może mnie nie być po 10 godzin dziennie i nie chcę umrzeć na zawał jak wrócę do mieszkania ani zostać zabita przez sąsiadów jak Gucio swoim grubym głosem będzie wołał jak będzie sam w mieszkaniu tzn. tylko z Tofinką. Tak że wszelka pomoc rady bardzo nam są potrzebne. Problem jest jeszcze taki, że sama się do łobuza przywiązałam i jak zobaczyłam jeszcze jaki on wrażliwy i delikatny i jak się stresuje nowymi sytuacjami, ta sytuacja przez Świętami - no chyba że mnie nabierał ;), to serce mi mięknie :).

wspaniała wiadomość, szczęściarz niebywały z Gucia <3

Dnia 15.04.2021 o 10:01, beataczl napisał:

Dogomaniacki dom to zawsze najlepszy. Onaa Guciatko wiedzialo że najlepszą mama będziesz .gratulacje.♥️

Guciątko mądre, mamusię od razu pokochało!

Link to post
Share on other sites
Dnia 14.04.2021 o 05:44, Onaa napisał:

Jesteśmy w południowej części Krakowa.

Jak odszedł mój kochany kudłaczek Ninuś w marcu tamtego roku to została pustka i boląca tęsknota, nie potrafiłam adoptować kolejnego pieska, czułam że musi przyjść odpowiedni czas, zostałam więc domem tymczasowym.

No i jest Gucio :).

Tak czułam Reniu, że Gucio zostanie u Ciebie. Bardzo, bardzo się cieszę i gratuluję.

 

Link to post
Share on other sites
Dnia 12.04.2021 o 17:19, Sowa napisał:

Gucia trzeba uczyć pozostawania w dystansie od Najukochańszego człowieka, inaczej się nie da.

1. zmiana tego, kto daje miskę - co dzień ktoś inny

2. Gucio ma leżeć tak z pól godziny obok czytającej Najukochańszej, Bez kontaktu słownego, dotykowego, ma leżeć i tyle

3. Jak wytrzyma, to ma leżeć metr, dwa metry, pięć metrów - aż do legowiska - dalej od Naj. Żelazna zasada - jeśli pies ruszy się z wyznaczonego miejsca, odprowadzamy na miejsce bez słowa. Jeśli wytrzyma - podchodzimy, nagradzamy tam, gdzie miał zostać i POZWALAMY iść za nami, nigdy nie przywołujemy z dystansu.

4. Wprowadzamy tę  zasadę, gdy idziemy do łazienki, wychodzimy za drzwi na sekundę, na 10 sekund, na minutę, na pół godziny. NIKT z domowników nie pociesza psa, gdy wychodzi Naj.  Ewentualne spokojne, bez słowa, odprowadzenie na wyznaczone miejsce. Bez nagrody.  Po jakimś czasie można podejść do psa (nie przywołać!!!) pozwolić zejść, nagrodzić, zaproponować zabawę.

 

Dwa pytania - dlaczego nie odwołujemy z wyznaczonego miejsca, tylko podchodzimy sami? Dlaczego, jeśli pies zejdzie samowolnie, odprowadzamy psa na miejsce bez ponownego polecenia?

 

 

 

Bardzo dziękuję za wskazówki Sowo. Super że na wątku Gucia pojawiło się tyle informacji.

Hm - odnośnie punktu  2 i 3 - gorzej że ja nie wytrzymam . No i legowisko - on ma legowisko zaraz obok mnie przy łóżku - tak z 60cm,  nie wiem czy to problem ale u mnie w pokoju jest kilka legowisk, w tym jedno Tofinki a jedno Gucia ale one leżą w śpią w nich naprzemiennie. Czy wtedy Gucio wie że to legowisko to jego miejsce ?

Dnia 14.04.2021 o 07:58, Sowa napisał:

Jak mieszkacie w Krakowie, to nie tak daleko...

Podaj telefon na priv, pogadamy.

Napiszę pw, dziękuję Sowo :).

Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Onaa napisał:

Serdecznie dziękujemy z Guciem za gratulacje :D - czuję się jakby mi się dziecko urodziło :D.

 

Gucio ds ŚPIOCH.jpg

bo tak właśnie jest!!! Zostałaś najukochańszą mamusią ślicznego chłopczyka! <3

Bardzo się cieszę, wszyscy się cieszymy jak z narodzin dziecka w rodzinie! <3

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...