Jump to content
Dogomania

Psiaczek, który już na nic nie czeka. Nie patrzy już nawet przez kraty na człowieka, który podchodzi do boksu. Nie patrzy mu w oczy. PONGO już w hotelu. Zapraszam do dropiatego biedaka - Ponguś zamieszkał we Wrocławiu!! ♡♡♡.


agat21

Recommended Posts

2 minuty temu, Isiak napisał:

Z pewnością Ponguś będzie tęsknił za Anecik i  hotelikiem. Uznał go za swój dom.

Tak, ale jak dziewczyny zajmą się tylko nim, poświęcą mu dużo czasu, wygłaszczą go, to szybko zapomni. On jest łasy na takie objawy uwielbienia ;)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

21 minut temu, agat21 napisał:

Tak, ale jak dziewczyny zajmą się tylko nim, poświęcą mu dużo czasu, wygłaszczą go, to szybko zapomni. On jest łasy na takie objawy uwielbienia ;)

I niech tych "objawów uwielbienia" ma pod dostatkiem na długie lata !!!!! Długo czekał, wiec niech "nadrobi zaległości" z nawiązką!

Zrobiłam mały przelew, po wypłacie coś jeszcze dorzucę :)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Ponguś już w domu! :))) Podróż przebiegła spokojnie, Ponguś był bardzo grzeczny. Z samochodu do domu przedreptał kawałek, po schodach częściowo wszedł sam, a częściowo Aneta go wniosła. Mieszkanie obejrzał spokojnie i łasym oczkiem popatrywał na kanapy ;) Myślę, że zaraz tam wyląduje :D

Dostał karmę suchą i mokrą, żeby na razie nie zmieniać mu przez pierwsze dni, dostał resztę leków, obróżkę i smyczkę.

Teraz będę czekać na pierwsze relacje od p. Martyny. Z bijącym sercem.

  • Like 10
Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, Gabi79 napisał:

Kochany, cudowny Ponguś, chyba jeszcze nie dowierza, że jest w domu. Z niecierpliwością czekam na dalsze wieści i fotki. Ponguniu bądź już zawsze szczęśliwy!!! 

I niech to szczęście trwa jak najdłużej, naczekał się piesio.

 My tez wszyscy czekaliśmy,  ale na taką chwilę i takie zdjęcia warto było.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Zapytałam wieczorem jak Ponguś i jak się czują wszyscy razem. Oto odpowiedź: "Bardzo sympatycznie. Nie bylo zadnego problemu z zalatwianiem sie w domu, a na spacerach Pongo sam ciagnie zeby isc dalej, pomimo tego, ze staralysmy sie, zeby sie nie przeciazal. Miski juz wie w jakim ma miejscu, o lekach tez jestesmy powiadomione. Po domu oczywiscie chodzi za nami i nie odstepuje nas na krok, tylko poki co nie jest jeszcze smialy do wychodzenia na taras. Mysle, ze czuje sie bardzo dobrze, jest bardzo spokojny, a wszystkie zwierzeta w domu powital z entuzjazmem."

No i co Wy na to???!! Bo ja ryczę ;D

  • Like 9
Link to comment
Share on other sites

Aż nie wiem co napisać.

Dziś to na pewno trudny dzień dla Pongusia. Dobrze, że poznał Panie kilka dni wcześniej i nie są dla niego takie całkiem obce, to mu ułatwia pierwsze godziny w nowym dla siebie miejscu. Ale jak na razie to zachowuje się wzorowo. Na zdjęciu z kuchni to taki bidulek.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Na którymś wątku rozi napisała, że czasem warto wracać na początek...więc wróciłam, bo to zdjęcie śniło mi się po nocach.....

20210216_121457.jpg

... a dzisiaj... Ponguś w swoim domku, uśmiecha się, jakby wiedział,że to TEN dom....czy czegoś więcej nam do szczęścia potrzeba? Śmieję się i płaczę jednocześnie patrząc na niego.

PART_1632506246470.jpeg

  • Like 6
  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

A oto odpowiedź na pytanie jak minęła pierwsza noc:

"Sama bylam zaskoczona, bo bardzo milo i spokojnie. Bylam ciekawa czy z samego rana bedzie szczekal, zeby isc na spacer albo jakkolwiek to komunikowal, ale on jest taki spokojny, ze tylko czeka co my bedziemy robic. Bardzo kochany piesek, tylko mam nadzieje, ze nie bedzie sie juz tak zawracal na spacerach, bo widac ze jest w nim bardzo duzo energii i ciekawosci, ale nie moze ich do konca spozytkowac przez ten brak rownowagi. Postaramy sie mu pomoc i tez w przyszlym tygodniu udamy sie do weterynarza, zeby na pewno wszystko wiedziec."

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

I jeszcze dalszy ciąg cudownych wieści: "Pongus mysli, ze jest bardzo malym pimpulkiem i trzeba go nosic po absolutnie kazdych schodach, a najlepiej to jeszcze czesciej, ale na to bylysmy przygotowane. Dzisiaj tez przekonal sie do wyjscia na taras i nielatwo bylo go namowic do wejscia do srodka kiedy juz mu sie spodobało."

Hip hip hurrrraa! Pimpulek!! :D

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

No po prostu pimpulek, po jednym dniu już rozpieszczony. Ale tak serio to może on nigdy nie chodził po schodach i nie bardzo wie jak chodzić. Powoli po kilka stopni niech próbuje i się nauczy, bo jak Dziewczyny będą go nosić to bardzo szybko mu się to spodoba (o ile już nie spodobało) i tylko będzie na rączki. Słodziak, Pimpulek 20-kilogramowy

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...