Jump to content
Dogomania

Udało się wspólnie ocalic życie Borysowi :) Leczony, odkarmiany, wykastrowany zbiera się do szukania domu.


Recommended Posts

  • Replies 449
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Boryniu, jak go czasem nazywam, wpakował się na psią kanapę i regeneruje siły. Mam nadzieję, że jutro poczuje się lepiej.

Tez cieszę się, choć co prawda dał na początku popalić. Dziś tez miałam trochę stracha. Nie zauwazyłam, że wyszła kotka z pokoju, jak on wrócił do domu. Koty luzem mogą chodzić tylko, jak kury są zamk

Dzis tak ładnie świeciło słoneczko popołudniu,. że zdecydowałam się wziać Borysa na pierwszy dalszy spacer. I tu niespodzianka, chętnie wyszedł za bramę, idealnie chodzi na smyczy, poruszał się truchc

Posted Images

Jaaga, jak dobrze, że wariatki są na świecie, co byłoby z tym wielkim Misiem, gdyby nie Ty, dłużej by chyba nie dał rady...

Jak on się czuł, jak z każdego kąta czyhało zagrożenie, straszne, ile jeszcze takich Misiów jest.

Teraz Boryniu  będziesz bezpieczny,  już będzie dobrze, zaznasz miłości .....

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Jaaga napisał:

Rozi,dziekuję za wstawienie. Jestes aniołem stróżem dla Borysa. Niby kilka dni, ale tyle, ze musze to stopniowo nadrobić. Marta dziś dała mi znac, że nadal czuwasz i matrwisz się. Cieszę się, że jesteś z nami, choć wiem, że niektórych moich decyzji zdroworozsądkowo nie popierasz. 

Na FB wstawilam post odnosnie Borysa. Nie potrafię jednak skopiować. W międzyczasie zamówilam kojec. Niestety aukcje na portalach to fikcja. Kiedy dzwoni się i podaje konkrety, nagle okazuje się że cena nie obejmuje praktycznie niczego, oprócz 4 scian lub owszem  coś jeszcze, ale wtedy za  miesiąc lub z własnym odbiorem i transportem. Ba, co tam tona do odbioru.

Zamówiłam więc w firmie, która nam stawiała kojec kilkanaście lat temu dla dogomaniackiego kieleckiego Barego, taki o wymiarach 2x3 m , 4 ściany metalowe, z wpuszczaną podłoga i budą w rozmiarze XL, do tego blaszany wiatrołap między dachem a ścianami, żeby wiatr Boryskowi głowy nie urwał. Transport udało się wyprosić na  08.02.21, grubo przed podanym na stronie transportem. Płatność dopiero przy montażu. Mam odłożone pieniądze na wykonanie wiosną betonowego ogrodzenia i te pieniądze przeznaczyłam na oplacenie kojca . Na razie więc pozostaniemy w "bieda"opcji ogrodzeniowej, ale z kojcem dla Borysa. trzymajcie kciuki za nasze ogrodzenie, żeby dało radę do czasu spłaty kojca.  

Jaaga, " cztery ściany metalowe" - to pręty a "blaszany wiatrołap" - od dachu do podłogi?

Pytam, bo mam w kojcu założone na 3 ścianach blachy i nie sprawdza się  latem - za gorąco :(

Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, b-b napisał:

 

Przelałam 300zł

Czekam za jeszcze jedną wpłatą i 1 wyjaśnieniem i resztę postaram się zaraz przesłać jak tylko wszystko się wyjaśni.

Ślicznie dziękuję i chciałam potwierdzić, że wplata jest na koncie.

Dziś uzupełnię rozliczenia. Chciałam dać znac, że dotarła cześć wyników z badania krwi i nie jest za ciekawie. morfologii nie zrobili, bo był skrzep. Trzeba powtórzyć badanie. Z reszty ma przekroczoną glukoze, mocznik, parametr wątrobowy, potas i chlorki. 

 

WĘGRZYNEK JAGNA, 20210128181549 (1).pdf

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, [email protected] napisał:

Jaaga, " cztery ściany metalowe" - to pręty a "blaszany wiatrołap" - od dachu do podłogi?

Pytam, bo mam w kojcu założone na 3 ścianach blachy i nie sprawdza się  latem - za gorąco :(

Nie, chodzi o zabudowanie cześci między ścianami, a dachem, żeby nie wiało. U nad to ważne, bo mieszkamy pod górami i stale wieje. Ściany nie dałabym w blasze, bo latem nagrzewałaby się. Pytałam się o zrobienie z drewna, ale nie robia na metalowej konstrukcji, trzeba samemu. 

 

13 godzin temu, ona03 napisał:

Jaaga, jak dobrze, że wariatki są na świecie, co byłoby z tym wielkim Misiem, gdyby nie Ty, dłużej by chyba nie dał rady...

Jak on się czuł, jak z każdego kąta czyhało zagrożenie, straszne, ile jeszcze takich Misiów jest.

Teraz Boryniu  będziesz bezpieczny,  już będzie dobrze, zaznasz miłości .....

Chciałam Ci bardzo podziękowac za legowiska. Borys swoje polubił i jak nie na kanapie, to na nim własnie spędza czas. Jak je rozpakowałam, to przestraszył mnie rozmiar, a potem zobaczyłam Borysa i okazało się, że jest idealne.

Dziś Borys lepiej się czuje, wyszedł na spacer. Suchej karmy nie chce, ale zjadł całą puchę i poranna dawkę metronidazolu. 

 

Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Jaaga napisał:

Nie, chodzi o zabudowanie cześci między ścianami, a dachem, żeby nie wiało. U nad to ważne, bo mieszkamy pod górami i stale wieje. Ściany nie dałabym w blasze, bo latem nagrzewałaby się. Pytałam się o zrobienie z drewna, ale nie robia na metalowej konstrukcji, trzeba samemu. 

 

Chciałam Ci bardzo podziękowac za legowiska. Borys swoje polubił i jak nie na kanapie, to na nim własnie spędza czas. Jak je rozpakowałam, to przestraszył mnie rozmiar, a potem zobaczyłam Borysa i okazało się, że jest idealne.

Dziś Borys lepiej się czuje, wyszedł na spacer. Suchej karmy nie chce, ale zjadł całą puchę i poranna dawkę metronidazolu. 

 

Zgadza się, nagrzewają się i w kojcu jest sauna :( 

Od czasu zainstalowania blach nienawidzę lata...  zostałam uwięziona w domu :(

Link to post
Share on other sites

Jaaga prosiła o podanie wpłat, które zameldowały się jeszcze przed awarią na forum:

150 zł - teresaa118  (styczeń/marzec)

50 zł - Isiak

30 zł - mdk8

 

Link to post
Share on other sites

Nie będę komentować stanu Borysa bo musiałabym użyć tylko nieparlamentarnych słów. Zgadzam się w 100% z dziewczynami. 

Całe szczęście, że wyszedł. Szkoda, że tak późno.

Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Jaaga napisał:

 

Chciałam Ci bardzo podziękowac za legowiska. Borys swoje polubił i jak nie na kanapie, to na nim własnie spędza czas. Jak je rozpakowałam, to przestraszył mnie rozmiar, a potem zobaczyłam Borysa i okazało się, że jest idealne.

Dziś Borys lepiej się czuje, wyszedł na spacer. Suchej karmy nie chce, ale zjadł całą puchę i poranna dawkę metronidazolu. 

 

Na pierwszy rzut oka, legowisko wydaje się duże, ale jak piesio się ulokuje, od razu się zmniejsza :)))

Najważniejsze, że nie jest za małe i Borysiowi jest wygodnie.

Link to post
Share on other sites
Dnia 28.01.2021 o 20:10, Jaaga napisał:

Boryniu, jak go czasem nazywam, wpakował się na psią kanapę i regeneruje siły. Mam nadzieję, że jutro poczuje się lepiej.

DSC08249.JPG

DSC08245b.JPG

Moje ulubione zdjęcia Boryska - chciałam dać lajki ale oczywiście się skończyły w najmniej odpowiednim momencie.

Ten wielki psiak mnie rozczula , on jest taki słodki - tylko tak strasznie biedny.

Widać, że to taki poczciwy miś.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

 Matuszku kochany tulam z calej duszy przytulam modle  ❤   

 Ogladam i ogladam wciaz zdjateczka spiacego

              Spokojny bezpieczny w ciepelku

          Najpiekniejsze co moze byc po wszelkim zyciu strasznem  

Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, rozi napisał:

Jaaga pewnie jutro dopiero będzie na Dogo. Ma ciężki bardzo czas. Bardzo.

Dziękuję Rozi za informację i wyrozumiałość. Problemy mają to do siebie, że lubią kumulować się. 

Dnia 30.01.2021 o 20:59, Shirayuki napisał:

Biedna psinka :( Ile musiał wycierpieć. Dobrze, że już jest bezpieczny. Chciałabym wesprzeć psinkę, proszę o podanie konta. Nie loguję się codziennie i gubię się jeszcze na forum.

Ślicznie dziękuję. Zaraz na priv wyślę konto fundacji. 

Borys dał niestety nam popalić. Zabil naszego miniaturowego kogucika Pietruszkę. wczesniej chodził , kiedy ptaki były na ogrodzie i nie reagował na kury. Nie wiem, co mu odbiło, że zaatakował. Andrzej próbował interweniowac, ale pośliznął się i upadł, a Borys w tym czasie jednym chwytem zgniótł mu klatkę piersiową i spowodował krwotok wewnętrzny. Pietruszka to był taki domowy pupil, jego tez uratowałam z bardzo tragicznego stanu. Spał na kredensie, nosił się jak sokół na ręce. Nie potrafiłam się pozbierać. W domu atmosfera też  zagęściła się, bo cała rodzina uwielbiała Pietruszkę, a Borysa nikt nie planował. Po tym ataku Borys jakby ogłupiał, teraz biega w to miejsce, nie reaguje na nas. W tej sytuacji na spacery wychodzi, kiedy nie ma ptaków w ogrodzie i pod kontrolą. 

To stalo się problemem o tyle, że skoro na małe pierzaste zwierzaki reaguje w ten sposób, to tak samo może zareagować na moje małe psy. Postawienie kojca firma przyspieszyła na 05.02. Jesli bedzie w miejscu otwartym, to od razu musze kupić siatkę metalową i go dokładnie zabezpieczyć. Pomyślałam o postawieniu kojca w ustronnym miejscu, które moglibyśmy dodatkowo ogrodzić, żeby miał swój wybieg, ale miejsce jest nieprzygotowane, a wyrównac pagórków powierzchni się nie da, bo ziemia zamarzła na kamień.

Po Borysie nie widać jeszcze poprawy jak po Kokosie, ale psychicznie na pewno mu się polepszyło. Ze względu na swoje zachowanie, musi mieszkać w oddzielonym pokoju i tylko wychodzi na spacery. Już pokazuje rózki przy wchodzeniu, ale nie dam mu się zdominować. Niestety, ale pozostawienie go luzem w domu, gdzie sa malenkie psiaki i koty w obecnej sytuacji nie wchodzi w grę. Nie unika już psów, jak na początku, nie odpuszcza przy Ciapciaku, wiec po odkarmieniu kastracja jednak nie minie go. Zresztą kiedy czuje cieczkę, to tez przestaje reagować.

Fizycznie też mu lepiej, pewnie leczenie lamblii równiez tu pomaga, bo ma ogromny apetyt. Już potrafi utrzymywac czystość w domu. 

Link to post
Share on other sites

Zapomniałam napisac, że jeszcze skontaktowałam się z firma, która stawia kojec i poprosiłam o wykonanie większej budy. Obawiam się, że tamta może być za mała, jak Borys się odkarmi, lepiej więc od razu zamówić większą, zeby mógł się w niej wygodnie usadowić. Trzeba dopłacić 100 zł.

Chciałam uzupełnić wpłaty, jakie wpłynęły na moje konto. Z całego serca wszystkim dziękuję:

Ewa Marta - 100 zł

Małgorzata D. - 200 zł

B-B z bazarku - 300 zł

Helli - 200 zł

Nesiowata  z bazarku- 20 zł 

Link to post
Share on other sites

Jego zachowanie mozna tez wytlumaczyc stalym glodem. Jak cos chodzi po podworku do zjedzenia to poprostu upolowal. Niestety, psy ze schronisk czesto poluja na myszy, szczury czy zajace. Z biegiem czasu zaspokoi swoj glod i bedzie lepiej

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Jaaga napisał:

wpłaty, jakie wpłynęły na moje konto.

Jaaga, z mojego bazarku będzie ponad 800zł, połowę już mam, nawet więcej, potrzebujesz na coś teraz? Czy czekamy na całość?

Link to post
Share on other sites
  • Jaaga changed the title to Udało się wspólnie ocalic życie Borysowi :) Leczony, odkarmiany, wykastrowany zbiera się do szukania domu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...