Jump to content
Dogomania

MARCELEK W BDT U WIOSNAA ! Mały, drobny, zalękniony Marcelek poznaje prawdziwe psie życie. Pomóżcie w jego utrzymaniu, musimy mu zapewnić wszystko co najlepsze !


Recommended Posts

Wy piszcie swoje spostrzeżenia,rady,pomysły,...a ja będę wybierać co nam pasuje:)... kolejny raz dam szansę i posłucham swojej intuicji,tak jak było przy burzy mózgów u Morisa z jakim podejściem się zabrać do dzikusa.Krytykujcie mnie jak coś zauważycie na filmie,bo to mi jest też potrzebne trzeźwiej czasem spojrzeć i przeanalizować,w żadnym razie nie gniewam.
Wrócę do swojego pierwotnego założenia jakie miałam w podejściu do Marcelka,bo trochę zboczyłam:)

Jemu za szybko i za dużo wszystkiego na początek,w główce musi poukładać sobie ,a priorytetem chcę zaufanie budować.
Sprawdzałam reakcję na różne rzeczy i wstępny był zamiar,że później z tym praca,a nr.1 nasze stosunki.Trochę odbiegłam od zamierzonej wersji pracy...Zachęta i tylko wyłącznie zachęta..z dosłownie leciuteńkim naciskiem w niektórych sytuacjach,tak go widziałam/widzę....muszę spróbować w którą stronę  iść będzie.

Piernaty wrócą na miejsce jak były.Z niego król jeszcze żaden:(,nawet paziem nie jest:( ( broń Boże bez ironii to piszę )...nie ten etap u Marcelka...to jego jedyna ochrona przed każdym strachem,tam choć odrobinę czuje bezpieczniej i ma możliwość wyluzowania,to jego Azyl przede mną i niebezpiecznym mu światem- nie odbiorę mu tego.
Behawiorystkę na razie odwołam,wrócimy z tym później.
Potrzebuję jednak dać coś jeszcze na rozluźnienie Marcela dla jego lepszego zdrowia i samopoczucia, bo widać,że ten pies żył bardzo długo w  nieustannym  stresie i tak w nim to trwa.Inaczej w końcu na prawdę zbzikuje:(
Rękę odpracuję,ale obroży "spalić" za wcześnie bym nie chciała,bo wtedy będzie u mnie pozamiatane:(
Piszę z Wami szczerze co do swoich zamiarów,mam nadzieję że nie poczujecie się urażeni:(

Dziś też o wzięciu z ręki mowy nie ma,zostawiam i muszę wychodzić..siedzi skulony,boi się mnie na samo wchodzenie:(...dam czas niech odsapnie.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Królewicz piechotą nie chodzi :)   Ale dziś mamy mały sukcesik...w trakcie transportu denerwuje się i robię przerwy ...wieczorkiem Marcelek pierwszy raz usiadł na postoju :) Nie w

Marcelek na dobranoc, Przywiozłam dziś dodatkowe posłanko,ale dałam najpierw Marcelowi na górę :), inaczej by zaznaczył jak wszystkie inne,a to grube do prania. Dostał też

Posted Images

To oczywiste, że z różnych sugestii wybierasz to co najbardziej Twoim zdaniem pasuje do psa, którego obserwujesz codziennie - masz za sobą oswajanie Morisa, własne pomysły co robić,  intuicja jest też bardzo ważna, a nie działa na odległość. Czasem jest jakiś sygnał psa, na który można dobrze odpowiedzieć tylko natychmiast.

Czy masz jakiś pomysł, aby wykluczyć elektryzowanie  się własnych dłoni? Nie mam pojęcia, czy jakakolwiek rękawiczka, choćby skórzana, mogłaby podziałać jako izolator.

Link to post
Share on other sites

Marcel może w tej chwili bać się zapachu i widoku dłoni. Dlatego myslałam o skórzanych rękawiczkach,ale nie wiem, czy to dobry pomysł. Takie kopnięcie prądu czułam często w drukarni, w czasach, gdy skład był nie komputerowy, ale na linotypach - to oznaczało masę ołowiu i stali dookoła. Czyli jak - jakby WiosnaA dotykała najpierw prętów psiego kojca, to byłaby "odelektryzowana" przy kontaktach z psem? Mamy tu jakiegoś elektryka, żeby podał dobry sposób na przyszłość?

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, beataczl napisał:

Chyba cienkie gumowe byłyby dobre rękawiczki .

mogą mu się z pracownikami schroniska kojarzyć, oni chyba w rękawiczkach sprzątają.

Link to post
Share on other sites

Z tym prądem najgorzej,że znienacka to trzepie,nie wiadomo kiedy się spodziewać:(

W trakcie rozdzielania wśród psiaków było,siedziałam na podłodze,Marcelek brał kilka razy wcześniej,a nagle bum ...i akurat jemu:(

 

Zapomniałam potwierdzić wpływy:150zł, 108zł i 57,22zł dotarło.Ślicznie dziękuję.

Wczoraj przyjechało również jedzonka zapas i pyszne smaki ciocia Livka kupiła,na razie Marcelek nie chciał,bo zagniewany siedzi,ale z pewnością mu posmakują później.

Bardzo dziękujemy za wszystko.

Link to post
Share on other sites

Ja pomyślałam o płynie antystatycznym w atomizerze (rozprowadzany na ubranie i ręce), które można kupić w drogeriach - ale może też pomoże nawilżenie dłoni ( z tego co pamiętam z lekcji fizyki  to sucha skóra, ubrania z polaru, wełny oraz sztuczne i mała wilgotność powietrza sprzyjają wyładowaniom). 

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Ja z lekcji fizyki pamiętam tylko, że nauczyciel był wredny, to i przedmiot niemiły jakoś...

To nawilżenie dłoni i dotknięcie prętów kojca przed wejściem pomogłoby na czas dłuższy? Jaki zapach ma atomizer, żeby nie był (jak spirytus czy tytoń) niemiły dla psa?

Link to post
Share on other sites

Nie umiem określić zapachu atomizera (np. takiego lub takiego), ale tytoniem na pewno nie pachnie - ja spróbowałabym chyba najpierw z nawilżaniem dłoni. 

Jeszcze coś mi się przypomniało... mamy taką kanapę u rodziców, która mocno kopie. Pomaga spryskiwanie ją zwykłym płynem do szyb zanim usiądziemy (zimą, kiedy noszę swetry), w lecie wystarczy ją spryskać 2-3x dziennie. Moje długowłose zwierzaki też zawsze najpierw spryskiwałam odżywką albo wodą, aby nie elektryzowały im się kłaczki podczas czesania. 

Tak luźno rzucam, bo może coś WiosnaA z tego wszystkiego wymyśli. Zaciskam kciuki za to, aby Marcelkowi szybko cofka poszła w zapomnienie.

Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, WiosnaA napisał:

Z tym prądem najgorzej,że znienacka to trzepie,nie wiadomo kiedy się spodziewać:(

 

Z tym metalem chodziło mi o to, żebyś dotknęła metalu (np. krat kojca), zanim dotkniesz psa.

Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, WiosnaA napisał:

Z tym prądem najgorzej,że znienacka to trzepie,nie wiadomo kiedy się spodziewać:(

W trakcie rozdzielania wśród psiaków było,siedziałam na podłodze,Marcelek brał kilka razy wcześniej,a nagle bum ...i akurat jemu:(

Zapomniałam potwierdzić wpływy:150zł, 108zł i 57,22zł dotarło.Ślicznie dziękuję.

Wczoraj przyjechało również jedzonka zapas i pyszne smaki ciocia Livka kupiła,na razie Marcelek nie chciał,bo zagniewany siedzi,ale z pewnością mu posmakują później.

Bardzo dziękujemy za wszystko.

on nie zagniewany, tylko przerażony biedak :( :( powoli przełamie strach, ale chyba jednak "przez żołądek do serca" trzeba :( teraz od strachu silniejszy może być tylko....głód :( :(

Link to post
Share on other sites

Mam nadzieję,że więcej nie powtórzy się to przy Marcelku ,zestresował się biedak mocno :( ...klatkę co rusz dziś dotykałam :):)

Dwa dni wyłączył się zupełnie, głodem nic nie pomagało:(,dopiero dziś rano schylił główkę żeby przy mnie podnieść z koca, później z miseczki,około południa delikatnie z ręki...uff...on na prawdę przeżywał,co też mu zrobiłam, bo jedzonko dotychczas pochłaniał.

Dziś nie nalegałam zbytnio z karmieniem z ręki, ale nachodziłam się często na krótko z pychotką i już raczej jest zgoda:),. wstawał przy mnie do miseczki,na klatkę sięgał wstawał,oczka inne. Nadrabiał dziś z jedzeniem za tamte dwa dni :),apetyt wrócił z przed niedzieli i zachowanie podobnie :)

U nas deszcz cały dzień i 2 na plusie,zimno .

 

  • Like 2
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, WiosnaA napisał:

Mam nadzieję,że więcej nie powtórzy się to przy Marcelku ,zestresował się biedak mocno :( ...klatkę co rusz dziś dotykałam :):)

Dwa dni wyłączył się zupełnie, głodem nic nie pomagało:(,dopiero dziś rano schylił główkę żeby przy mnie podnieść z koca, później z miseczki,około południa delikatnie z ręki...uff...on na prawdę przeżywał,co też mu zrobiłam, bo jedzonko dotychczas pochłaniał.

Dziś nie nalegałam zbytnio z karmieniem z ręki, ale nachodziłam się często na krótko z pychotką i już raczej jest zgoda:),. wstawał przy mnie do miseczki,na klatkę sięgał wstawał,oczka inne. Nadrabiał dziś z jedzeniem za tamte dwa dni :),apetyt wrócił z przed niedzieli i zachowanie podobnie :)

U nas deszcz cały dzień i 2 na plusie,zimno .

 

u nas też deszcz i zimno,

właśnie dostałam "obrazek" z pingwinami na bocianim gnieździe i podpisem: "jaka wiosna, takie bociany" ;)

a przed chwilą coś mocno stuknęło.... to kamień z serca mi spadł ;) Marcelek znów kroczek do przodu zrobił :)

będzie dobrze, Wiosna da radę z Marcelkiem, a wiosna...da radę do nas wrócić ;)

Link to post
Share on other sites

Powinni to przeczytać "sportowcy" szkolący psy prądem. Nie jeden raz, dla obrzydzenia pościgu za sarną czy zającem, bo to można i trzeba zaakceptować, ale ustawicznie, dla precyzji na zawodach...

Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Poker napisał:

Bardzo się cieszę ,że chłopak wrócił do siebie .

Poker,a może by tak jeszcze tyci,tyci tej jednej kuleczki ? :)...zupełnie by może wyluzował?...i "pokochał" by mnie szybciej:):)

 

9 godzin temu, Sowa napisał:

Powinni to przeczytać "sportowcy" szkolący psy prądem. Nie jeden raz, dla obrzydzenia pościgu za sarną czy zającem, bo to można i trzeba zaakceptować, ale ustawicznie, dla precyzji na zawodach...

Straszne :(:(...kiedyś o tresurach w cyrku podejrzewałam,że metody zapewne stosują nieludzkie:(

Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, Sowa napisał:

Powinni to przeczytać "sportowcy" szkolący psy prądem. Nie jeden raz, dla obrzydzenia pościgu za sarną czy zającem, bo to można i trzeba zaakceptować, ale ustawicznie, dla precyzji na zawodach...

a te wszystkie durne filmiki z psami tańczącymi na przednich łapach itp. :( :( czasem takie dostaję, zawsze płakać mi się chce, myślę, ile ta psina wycierpiała, żeby "właściciel" miał dużą oglądalność tegoż "dzieła filmowego" :(

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, Poker napisał:

Daj mu znowu 2 łyżeczki jeden raz.

Zrobione.

Wczoraj po południu, po moim wyjściu z kojca w końcu troszkę zeszło :)...

..żeby tak w mojej obecności doczekać:(

IMG-4889.jpg

 

IMG-4893.jpg

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Do tych smaków (ciocia Livka kupiła),jeszcze w niedzielę zszedł by na lekkie zaproszenie...

To mrużenie oczek,to nie chęć spania,...to mocny stres :(

przed zdarzeniem z ręki zjadłby je migiem ,nawet najedzony....tu głodny:( ,.dwa dni bał się ruszyć przy mnie pomimo głodu:(

Wczoraj przy śniadanku powolutku zaczął sięgać:(

 

Za dużo gadam, za duzo tiu tiu robię....wiem :(..,zaczynam pilnować się i troszkę modyfikuję podejście.

Link to post
Share on other sites

Powoli trzeba będzie przygotować "ubranko" Marcelkowi ,...mam nadzieję się przyda.

Szelki ogólnie mam po Amiczku [*],pasowałyby,ale na początek potrzebne są solidniejsze.

Byłabym wdzięczna o zakup takich, rozmiar S,...na oko powinny pasować.

https://pitman.pl/pl/p/-Modne-i-wytrzymale-szelki-dla-mniejszego-psa-JUNIOR-FUN/479

i obróżkę,..tu nie jestem pewna rozmiaru,chyba XXS..patrząc na Morisa,który ma 31cm

https://pitman.pl/pl/p/Obroza-dla-sredniego-psa-JUNIOR-FUN/251

półzaciskową obróżkę mam jedną,powinna pasować,ale nie bardzo umiem psa w takiej utrzymać i może być tak,że na wyjście zwykła będzie potrzebna.

ps. Aha, i adresówkę koniecznie...swoim psom muszę kupić,Morisek nagminnie je traci więc wysyłka moja,tylko poszukać na allegro później muszę.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...