Jump to content
Dogomania

Skóra i kości na łańcuchu- PIES- bez pomocy, teren Wojtyszek. Udało się- JASMINEK ma DOM <3


Recommended Posts

Dziewczyny czy ktos z Was ma gdzieś na wierzchu ten dokument co Sowa przygotowała żeby wysyłać ludziom przed adopcją?? Chcę to jeszcze dziś wysłać ludziom od Jasminka. Zaczyna mnie zzerac stres. To ich pierwszy pies - czy sobie poradzą?? Jutro będę jeszcze raz z nimi rozmawiać. Nie miała dotąd wątpliwości ale teraz mam jakiś misz masz. Nie chcę się pomylić :( 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 424
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Dla swoich fanek :)) Jasminek przesyła uśmiech :)  

Wstawiam obiecany filmik :D  

Jedzie za godzinkę będzie u Anecik

Posted Images

Ja mam. Zaraz tu wkleję. Troszkę go modyfikuję w zależności od sytuacji psa.

1. Wiele spośród psów znalezionych, przygarniętych ze schroniska czy domu tymczasowego zostało kiedyś skrzywdzonych przez człowieka, ale nie wiemy, przez kogo i w jaki sposób. Skrzywdzony pies nie zrozumie od razu, że jesteś przyjazny, że chcesz uratować mu życie.

2. Najważniejszy jest pierwszy miesiąc. Pies chętnie podporządkuje się tobie i twojej rodzinie, jeśli od razu nauczysz, jakie zachowania nagradzasz. Przekazujący psa powinien poinformować, jak psa chwalić i nagradzać. Jeśli pozwolisz psu na wszystko w pierwszym miesiącu i niczego nie nauczysz, to pies na pewno nie zrozumie, jak powinien się zachowywać i nie zrozumie, że jesteś opiekunem.

3. Każdy skrzywdzony pies może na wszelki wypadek bronić się lub uciekać przed każdym człowiekiem i przed tym, czego nie zna – dlatego najpierw:

 - wyprowadzaj psa podwójnie zabezpieczonego – na smyczy przypiętej i do obroży i do szelek, zawsze z adresatką,

 - jeśli chcesz kogoś zaprosić do domu, także z rodziny, koniecznie zamknij psa w innym pomieszczeniu gdy gość wchodzi i wychodzi od ciebie. Jeśli chcesz, by gość poznał psa, najpierw niech gość usiądzie, dopiero wprowadzisz psa. Nie zmuszaj do żadnego kontaktu.

4. Każdy pies w azylu bronił swojego jedzenia; porzucony, błąkający się pies na pewno cierpiał z głodu. Dlatego spokojnie przyzwyczajaj do jedzenia z miski coraz bliżej ciebie. Opiekun przekazujący psa powinien poinformować, czy pies potrafi brać smakołyki z ręki. Jeśli potrafi – nagradzaj tak jak najczęściej.

5. Legowisko psa powinno być w spokojnym miejscu, nie pod drzwiami i nie w przedpokoju!!! Bezwzględnie zostaw w spokoju psa odpoczywającego na legowisku!!! Nie podchodź, nie głaszcz, nie pochylaj się nad zwierzęciem!!!

6. Pies z azylu może bać się miotły, szlaucha, laski, odkurzacza,  gwałtownego ruchu ręki, zakładania obroży, podniesienia czegokolwiek z ziemi.  Unikaj gwałtownych ruchów przy psie, unikaj też gwałtownych powitań z domownikami.

7. Nie narzucaj się psu z czułościami. Pies może bać się wyciągniętej ręki. Jeśli podejdzie sam, najpierw tylko dotknij go jedną ręką. Pies nie lubi wpatrywania się, głaskania ręką opadającą z góry na głowę, dotykania przednich łap, obejmowania dwoma rękami. Każdy pies może wtedy czuć się zagrożony i może się bronić.

8. Uważaj na dzieci. Dziecko nie rozumie, dlaczego  przygarnięty pies nie chce od razu się bawić, pies nie zrozumie od razu zachowania dziecka. Pies może poczuć się zagrożony raptownym podbiegnięciem, przytulaniem, krzykiem, rzuceniem w swoją stronę zabawki. Pies, który czuje się zagrożony, najpierw warczy, potem broni się zębami.

9. Mów jak najmniej – żaden pies nie rozumie od razu znaczenia słów. Ucz psa najpierw imienia i słowa pochwały – przekazujący psa powinien powiedzieć, jak to robić.

10. W razie jakichkolwiek wątpliwości porozum się z ludźmi, którzy przekazali ci psa, ale porozum się od razu, na pewno otrzymasz pomoc.

 

 

 

Link to post
Share on other sites
13 minut temu, kiyoshi napisał:

Dziewczyny czy ktos z Was ma gdzieś na wierzchu ten dokument co Sowa przygotowała żeby wysyłać ludziom przed adopcją?? Chcę to jeszcze dziś wysłać ludziom od Jasminka. Zaczyna mnie zzerac stres. To ich pierwszy pies - czy sobie poradzą?? Jutro będę jeszcze raz z nimi rozmawiać. Nie miała dotąd wątpliwości ale teraz mam jakiś misz masz. Nie chcę się pomylić :( 

Spokojnie Kiyoshi. Każdy kiedyś miał pierwszego psa. :) Będzie dobrze, na pewno wyczułabyś niewłaściwe podejście ludzi.

Link to post
Share on other sites
51 minut temu, agat21 napisał:

Spokojnie Kiyoshi. Każdy kiedyś miał pierwszego psa. :) Będzie dobrze, na pewno wyczułabyś niewłaściwe podejście ludzi.

Oj... Mam właśnie kolejny zwrot z adopcji psa z przytuliska... Już nie wiem o z tymi ludźmi się dzieje :(( to też miał być 1szy pies i oczywiście behawiorysta w razie czego - wszystko... A po 2 dniach Pani mi dzwoni o. 8mej rano że wczoraj wieczorem konsultowali z behawiorystka filmiki z zachowaniem psa i ta behawiorystka zdiagnozowania autyzm lub chorobę Aspargera u psa i muszą natychmiast go oddać. Nazwiska behawiorystka mi nie poda bo prosiła o poufność!!!! Kuzwa- zabije kiedyś kogoś i pójdę siedziec

Ludzie od Jasminka dostali ode mnie ponad 100 stron przewodnik po adopcji psa. Jutro wieczorem dzwonię i sprawdzam czego się nauczyli. 

 

 

Link to post
Share on other sites
19 minut temu, kiyoshi napisał:

konsultowali z behawiorystka filmiki z zachowaniem psa i ta behawiorystka zdiagnozowania autyzm lub chorobę Aspargera u psa i muszą natychmiast go oddać.

Diagnoza na podstawie filmików??? Po dwóch dniach od przygarnięcia psa??? Ta "behawiorystka" kwalifikuje się na dożywotnie zamknięcie w szpitalu psychiatrycznym - zdiagnozowałam na podstawie jej diagnozy.

No ale nic to zmieni - może warto przy adopcji sugerować, do kogo można zwrócić się w razie problemów, uprzedzać, że w pierwszych dniach - a także miesiącach -  problemy są prawdopodobne? 

Kiyoshi, powiedz przynajmniej tym ludziom, że na pewno to nie była behawiorystka, bo kwalifikowany behawiorysta nie ukrywa swoich danych, podpisuje się pod diagnozą. Równie dobrze mogliby zapłacić wróżce.

  • Like 2
  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Sowa napisał:

Diagnoza na podstawie filmików??? Po dwóch dniach od przygarnięcia psa??? Ta "behawiorystka" kwalifikuje się na dożywotnie zamknięcie w szpitalu psychiatrycznym - zdiagnozowałam na podstawie jej diagnozy.

No ale nic to zmieni - może warto przy adopcji sugerować, do kogo można zwrócić się w razie problemów, uprzedzać, że w pierwszych dniach - a także miesiącach -  problemy są prawdopodobne? 

Kiyoshi, powiedz przynajmniej tym ludziom, że na pewno to nie była behawiorystka, bo kwalifikowany behawiorysta nie ukrywa swoich danych, podpisuje się pod diagnozą. Równie dobrze mogliby zapłacić wróżce.

Dokładnie. To samo im powiedziałam. I że proszę koniecznie o kontakt do tej behawiorystki bo chce z nią pilnie porozmawiać, no ale Pani mi odpowiedziała że to była diagnoza niewiarzaca i behawiorystka prosi nie ujawniać jej danych!! Tak się wściekła że całe piętro w pracy stanęło na baczność jak zaczęłam na babe krzyczeć. 

To moja wina... Coś przeoczyłem. Ale rodzina naprawdę taka porządna i ciepła. Pies się im pokazał w przytulisku od najgorszej str ony a jednak go chcieli... I to było warte... 2 dni :( on nawet nie zdążył zrozumieć w jakim celu tam. Pojechał. Chodził po domu nie spokojny, nie mógł znalesc miejsca.... Pewnie nigdy wcześniej w domu nie był. Mój. Kochany Joshi. Cudowny, mądry pies potraktowany gorzej jak kupa

Link to post
Share on other sites

Warto dawać "wyprawkę zapachową" Bodaj szmatkę, którą pies miał w budzie w przytulisku, cokolwiek, na czym spał. Znajomy zapach zawsze uwiarygodnia nowe miejsce.

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Sowa napisał:

Warto dawać "wyprawkę zapachową" Bodaj szmatkę, którą pies miał w budzie w przytulisku, cokolwiek, na czym spał. Znajomy zapach zawsze uwiarygodnia nowe miejsce.

Tak... Tylko w przytulisku.maja słomę w budzie a szmatki prxy takiej pogodzie zaraz są brudne :( oststnio zaobserwowałem że ludzie którzy robią na mnie średnie wrażenie potem dobrze opiekują się psami... A ci co robią bardzo dobre wrażenie - nawalaja... To mój drugi zwrot z adopcji POD RZĄD po 2 dniach... Najpierw Fado teraz Yoshi oba duże rude samce.... Fado już ma nową druga kochająca rodzinę. Yoshi wczoraj rano był określany przez rodzinę jako super pies... Popołudniu miał jakiś dziwny niby psdaczkowy atak poprzedzony szczekanie... Miał jechać dziś rano do weta no ale więczorem była behawiorystka online... I dziś rano już jest pies z autyzmem.

Dobrze że mogę się Wam wyzalic.... 

Link to post
Share on other sites

Jak słyszę słowo behawiorystka to mi się nóż w kieszeni otwiera. Namnożyło się teraz tych idiotek multum, często same nie miały żadnego nawet normalnego czyli nie po przejściach psa a wymądrzają się bo poczytałyu głupot w internecie i stały się wielkimi specjalistkami. Faktycznie większość z nich nie powinna wyjść z psychiatruka. Jest parę osob naptawdę mądrych ale mozna je policzyć na palcach jednej ręki. Mam psy od ponad 53 lat, znam je naaprawdę dobrze ale nigdy nie śmialabym twierdzić, że jestem wszechwiedząca bo psy tak jak ludzie - każdy jest inny i trzeba dfużo serca, cierpliwości i miłości, żeby je mieć.

  • Like 2
  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, kiyoshi napisał:

szmatki przy takiej pogodzie zaraz są brudne

Tak, ale szmatkę można je wlożyc do budy na godzinę przed wydaniem psa, nie musi być duża, starczy malutka. Kochane Panie, Dziewczyny albo Ciotki - do wyboru - wbijajcie ludziom do głowy, aby nie narzucali się psu z czułościami od pierwszego dnia!!! Nie obejmować, nie wyciągać ręki, nie wpatrywać się, dać psu czas!!! To najtrudniejsze do wytłumaczenia - ja nie umiem od dwóch lat przekonać znajomego, aby dał spokój psu, gdy zwierzak drzemie na legowisku.

Jeszcze co do nośnika zapachu - naprawdę niewiele trzeba, aby pies kojarzył zapach. Pies ratowniczy potrafi pobrac zapach poszukiwanego człowieka z trzonka szczoteczki do zębów, oprawki okularów, a nawet nadgryzionej kanapki wyrzuconej na drogę. 

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Poker napisał:

kciuki na pokład za piesa.

dziękuje. Państwo przyjadą w czwartek popołudniu, ale ustaliłysmy z Aneta, że jeśli będa chociaż najmniejsze watpliwości to ma absolutnie go nie wydawać. NIe zniose kolejnego zwrotu z adopcji.....Prosiłam by wtedy Aneta pokazała może innego bardziej dopasowanego pieska.

 

Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, kiyoshi napisał:

Oj... Mam właśnie kolejny zwrot z adopcji psa z przytuliska... Już nie wiem o z tymi ludźmi się dzieje :(( to też miał być 1szy pies i oczywiście behawiorysta w razie czego - wszystko... A po 2 dniach Pani mi dzwoni o. 8mej rano że wczoraj wieczorem konsultowali z behawiorystka filmiki z zachowaniem psa i ta behawiorystka zdiagnozowania autyzm lub chorobę Aspargera u psa i muszą natychmiast go oddać. Nazwiska behawiorystka mi nie poda bo prosiła o poufność!!!! Kuzwa- zabije kiedyś kogoś i pójdę siedziec

Ludzie od Jasminka dostali ode mnie ponad 100 stron przewodnik po adopcji psa. Jutro wieczorem dzwonię i sprawdzam czego się nauczyli. 

 

 

A ja diagnozuję u nich brak piątej klepki i to bez filmików 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Gabi79 napisał:

A ja diagnozuję u nich brak piątej klepki i to bez filmików 

Wiem Gabrysia... Ludzie wbrew umowie i ustaleniem wywieźli naszego psa do Fundacji pod Warszawę. Zostałam zwyzywana że oszukalam ich, oklamalam, wcisnelam chorego psa więc to oni są pokrzywdzeni, a psa uratowali przed tragicznym warunkami u nas. W Fundacji naklamali, zrobili cyrk rozpaczy. I tak nie mogę pojąć jakim prawem Fundacja przyjęła wlascicielskiego psa... Zresztą mi się też od nich oberwalo, że nie zrobiłam tradycyjnej wizyty PA, że pies niekastrowany itd.. Oczernili mnie przed tą Fundacja. Cały dzień płakałam, nie potrafię się pozbierać. Nigdy nie trafiłam na tak podlych ludzi, nic już nie jest takie same, straciłam serce do tego wszystkiego. Żal mi tech o biednego psa, nie wiem co robić 

Link to post
Share on other sites

Podli ludzie. Czy szanowna fundacja widziała umowę adopcyjną? Pewnie stoi jak byk , że w razie zwrotu pies ma trafić do poprzedniego opiekuna.

Nie trać serca, bo psy nie są winne, a robisz dobrą robotę.

Sama nie wiem czy jest sens walczyć o powrót psa do Was. Jeżeli oni zapewnią mu dobry byt, to może niech tak zostanie.

Link to post
Share on other sites
48 minut temu, kiyoshi napisał:

Oczernili mnie przed tą Fundacja. Cały dzień płakałam, nie potrafię się pozbierać. Nigdy nie trafiłam na tak podlych ludzi, nic już nie jest takie same, straciłam serce do tego wszystkiego. 

Hej...., nie płacz, nie warto płakać przez takich ludzi.

Podjęli się, nie podołali (tak naprawdę nie włożyli nawet odrobiny wysiłku) więc żeby zachować dobre samopoczucie  muszą kogoś obarczyć winą - psa i  Ciebie. A najlepiej w chamski sposób. To taki gatunek, bardzo liczny ostatnio. 

Nie przejmuj się nimi, przecież sama wiesz ile serca i pracy wkładasz w pomoc psom, wiesz ile tych biedaków dzięki Tobie ma dobre życie. Zwrot z adopcji, to bardzo przykre ale zdarza się, ludzie są jacy są, czasem potrafią świetnie wykreować własny wizerunek na potrzeby rozmowy PA.   

Nie pozwól takim bałwanom się zdołować.

Co do Joszka - nie wiem co Ci radzić. Żal go bardzo, ale może rzeczywiście w tej fundacji nie będzie mu źle ? Dziś i tak już nic nie zdziałasz, więc się już nie dręcz tą sytuacją, rano wszystko wygląda inaczej, zobaczysz - będziesz wiedziała co zrobić. 

   

  • Like 4
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, kiyoshi napisał:

CZY KTOŚ Z WAS ZNA MOŻE OSOBY Z FUNDACJI POD PSIM ANIOŁEM  ?????

 

 

Na dogo były osoby z tej fundacji. Marek (ale niestety zmarł)  :(

Link to post
Share on other sites

Jesteście bardzo kochane dziewczyny, ale co się stało to już się nie odstanie, rany zadane prosto w serce nie wygoja się tak łatwo. Najgorsze ze w ostatnim czasie ludzie pokonują już wszelkie granice chamstwa, perfidnosci, okrucieństwa. Tak naprawdę dziś w nocy myślałam o tym domu Joszka i współczuję tym ludziom. Kim trzeba być i kogo trzeba mieć w swoim otoczeniu żeby w drugim człowieku widzieć tylko chęć oszustwa, klamania itd. Zawsze mówiłam i pisałam tutaj że stawiam na szczerość z nowymi domami, to było dla mnie zawsze kluczowe, niestety niektórych rzeczy nie widać w schronisku i na to uczulalam ludzi, że domu może nie znać, że może sikac, będzie potrzebował spokoju, może konsultacji z behawiorysta czy trenerem w razie większych problemów... (nie doradzalam konsultacji online!) 

Cały wieczór przeplakalam i jak już mąż nawet mnie pocieszal to wierzcie że jest zle. Mąż zwykle macha ręką na te psie sprawy, że to.my głupie i tyle, ale wczoraj sam przyznał że zachowali się strasznie... 

Sabina będzie dzis dzwonić do tej fundacji. Postanowiliśmy sprowadzić Joszka do nas. Niezależnie czy fundacja dobra czy zła to mają kilkadziesiąt psów w kojcach. My mamy tylko Czoka. Nasz wet zrobi potrzebne badania które opłaci gmina, jeśli będzie trzeba wiecej- dam radę. 

Za Jasminka już nie trzymajcie kciukow. Wątpię że ho zabiorą bo Anetka ma adopcje zablokować w razie najmniejszych wątpliwości... A takie zapewne będą. Nie dam rady teraz wspierać kolejnego domu po adopcji, tak widać musiało być.... 

 

Link to post
Share on other sites

Kiyoshi, nie daj się podłości i brudom tego świata. Proszę. Jesteś cudowną kochaną dziewczyną. Jedną z najlepszych osób, jakie poznałam w życiu. A szamba na świecie tyle, że niestety człowiek nie uniknie ochlapania żeby nie wiem jak się starał.

Myślę, że nie było żadnej behawiorystki. Coś im się odwidziało i zrobili cały ten teatr dla ubogich, żeby siebie wybielić. O oczernianie przed fundacją się nie martw - tam też są ludzie, którzy nieraz z podobnymi kanaliami mają do czynienia, więc nie sądzę, aby tak w ciemno im uwierzyli we wszystko. Ale są z boku i pewnie starają się zrozumieć całą sytuację. Ty jesteś w porządku - to najważniejsze. Rozumiem Twój ból i żal, ja to przeszłam przy Szancie. Tyle szczęścia miałam, że jej nigdzie nie oddali tylko łaskawie pozwolili mi ją zabrać.

Psinę trzeba zabrać i na spokojnie znaleźć normalny dom. Uda się.

Jesteśmy z TOBĄ!

 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Agat idealnie napisała, nic dodać nic ująć.

Trzymaj się, jesteśmy i zawsze pomożemy w utrzymaniu psiaka :-))

A dla Joszka nawet lepiej że tak krótko przebywał w tamtym domu.  

Link to post
Share on other sites

Kiyoshi, Jesteś dobrym, wartościowym Człowiekiem.

Wiesz o tym i my to wiemy.

Gdyby skrytykował Cię ktoś mądry, szlachetny (i miał po temu powody), mogłabyś tak to przeżywać.  Ale w tym wypadku, nie ma powodu do rozpaczy. Traktuj to jako lekcję i naukę na przyszłość.

Kazdy moze się pomylić, źle ocenić ludzi. 

Jak widać takie kanalie, udawanie porządnych ludzi, opanowały do perfekcji.

Zresztą widać to na co dzień i w każdej niemal dziedzinie życia.

Ściskam Cię i przytulam. 

 

 

  • Like 1
  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, agat21 napisał:

Myślę, że nie było żadnej behawiorystki

Behawiorystą może ogłaszać się każdy. Ja też mogę bez ponoszenia odpowiedzialności nazwać się wróżką.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • kiyoshi changed the title to Skóra i kości na łańcuchu- PIES- bez pomocy, teren Wojtyszek. Udało się- JASMINEK ma DOM <3

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...