Jump to content
Dogomania

~Nowe życie Kamy, starej ONki - zaczyna od dziś!


Recommended Posts

2 godziny temu, konfirm31 napisał:

To było takie nieplanowane spotkanie u miejscowej (najlepszej!) lekarki weterynarii w Lecznicy. Malagos była ze swoją najnowszą znajdą, a ja z Lerką. A że Malagos przywiozła do Lecznicy Irenas, to było to potrójne spotkanie dogomaniackie :D

Tylko mnie tam brakowało, bo również cenię dr Magdę:)

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • Replies 405
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

A, i jeszcze jedno wydarzenie - wyszłam na chwilkę do sklepu, śnieżyca, mokro, zimno, a tu pod autem na parkingu kuli się z zimna kociak, mały, biały, mokry... A przed świętami rozmawiałam z jedną ze

Poszłam z miską z gotowanym jedzeniem - sunia wyglądała sobie z budki, zakopana w słomie (z resztą jak wyszła z budy, to z tą słoma, niestety...). Podeszła do mnie, pomachała ogonem, i zabrała się do

Posted Images

Oj, dobry weterynarz to skarb nad skarby! Moje wetki też są cudowne. Muszę się sprężyć, żeby zdążyć wymodzić jakąś fajną kartkę, bo zawsze na Światowy Dzień Weterynarza zanoszę im zrobioną kartkę i coś słodkiego :) W tym roku będzie kartka z haftowaną wetką z pacjentem :))))

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Maleńka została w też trochę ostrzyżona przy okazji sterylki. Jest teraz jeszcze drobniejsza i mniejsza... cudna, spokojna, obolała - ale na spacerku zrobione wszystko co trzeba.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Czy zmienić na inną miejscowość ogłoszenie Kamusi. Ma je promowane do 10 maja a tu nie ma za dużej oglądalności...

 

A "nowy nabytek" uroczy!

Dobrze,że już po wszystkim. Niech teraz tylko wspaniały właściciel się nie zgłosi  i będzie szukać nowego , kochającego domciu.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, Isiak napisał:

Oj, dobry weterynarz to skarb nad skarby! Moje wetki też są cudowne. Muszę się sprężyć, żeby zdążyć wymodzić jakąś fajną kartkę, bo zawsze na Światowy Dzień Weterynarza zanoszę im zrobioną kartkę i coś słodkiego :) W tym roku będzie kartka z haftowaną wetką z pacjentem :))))

Kiedy jest taki dzień????????

Zazdroszczę Wam spotkania, ja tu zupełnie sama jestem....

Mocno trzymam kciuki za sterylke kudłatki i za Kamusię też :)

Link to post
Share on other sites
8 minut temu, mari23 napisał:

Kiedy jest taki dzień????????

Zazdroszczę Wam spotkania, ja tu zupełnie sama jestem....

Też nie wiedziałam, ale sprawdziłam - 24 kwietnia, sobota. 

Poza pandemią, to Malagos, Irenas, Mazowszanka i ja, dosyć często się spotykałyśmy, najczęściej na słodkościach u Malagossów. Bardzo tych spotkań nam brakuje, ale idzie wiosna, my już prawie wszyscy zaszczepieni, więc.....;) 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, mari23 napisał:

Kiedy jest taki dzień????????

24 kwietnia w tym roku. To jakoś dziwnie ruchome jest, bo w zeszłym roku to był 27 kwietnia, w 2018 też 27 kwietnia. Wtedy taką kartkę robiłam: https://donka66.blogspot.com/2018/04/swiatowy-dzien-lekarzy-weterynarii.html

Żałuję, że nie mam hacjendy bez schodów, bo chętnie bym Kamusię przytuliła u siebie :)

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Piękna kartka! Podziwiam Ciebie :) 

Ja też bym wiele psów przytuliła, gdyby nie to, że mieszkam w bloku i mam taki, a nie inny PESEL :D. Cóż, trzeba znać swoje ograniczenia i....pomagać psom w inny sposób :). 

Link to post
Share on other sites
8 minut temu, konfirm31 napisał:

Piękna kartka! Podziwiam Ciebie :) 

Ja też bym wiele psów przytuliła, gdyby nie to, że mieszkam w bloku i mam taki, a nie inny PESEL :D. Cóż, trzeba znać swoje ograniczenia i....pomagać psom w inny sposób :). 

Dziękuję :) Na tej kartce to całą robotę zrobiła ta superowa tekturka ze zwierzakami. W tym roku będzie haftowana, już mam połowę :)

Ja też właśnie mieszkam w bloku w mieszkaniu wielkości większej szuflady. Nie przeszkadzało nam to jednak mieć dwóch seterek irlandzkich, a nawet raz zdecydować się na szczeniaki. Ale... właśnie ten PESEL umożliwiał mi wówczas spędzanie niemal całego czasu poza pracą na wędrówkach z psami, ich szkoleniu, na wystawach...  Teraz już nie ta kondycja, nie te chęci, i brak czasu - mam pod opieką 97-letnią mamę.

Link to post
Share on other sites

Mała sunia nie ma na razie apetytu, choć skrawki surowego mięsa zjadła. Nazywa się Igusia, ale i pasuje do niej imię Jeżynka, bo ma taki nosek jeżowy, i krótkie łapinki (to wg konfirm, ale ja się zgadzam w 100 procentach)

Isiaku, Twoje rękodzieła są wspaniałe! Bardzo zdolna z Ciebie Artystka! :)

 

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, b-b napisał:

Czy zmienić na inną miejscowość ogłoszenie Kamusi. Ma je promowane do 10 maja a tu nie ma za dużej oglądalności...

 

Tak, zmień proszę - a jest na Warszawę?

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, malagos napisał:

Mała sunia nie ma na razie apetytu, choć skrawki surowego mięsa zjadła. Nazywa się Igusia, ale i pasuje do niej imię Jeżynka, bo ma taki nosek jeżowy, i krótkie łapinki (to wg konfirm, ale ja się zgadzam w 100 procentach)

Isiaku, Twoje rękodzieła są wspaniałe! Bardzo zdolna z Ciebie Artystka! :)

 

Żadna tam ze mnie artystka. Nawet nigdy nie stałam koło żadnej artystki. No, chyba, że wtedy, kiedy kupowałam swoją ostatnią sunię, to wtedy stałam - obok aktorki, bo od niej mojego pycholka nabywałam. Pokłóciłam się wtedy z mamą, bo ja chciałam adoptować taką łaciatą sunię ze schronu, a mama uparła się na zakup rasowca.

Igusia bardzo fajnie pasuje do malutkiej. Ona jest taka urocza, że z pewnością nie będzie długo czekała na domek. A jak się zachowuje w domu? Ciekawe, czy mieszkała w domu, czy na podwórku.

Link to post
Share on other sites

Wpłynęło 50 zł od wujka Nuncek, dziękuję!

Igusiowi wraca apetyt, ale na smaczne kąski - mięso, kawałek parówki, a Dolina Noteci i chrupki blee... Wcześniej wsuwała wszystko.

Ona na pewno była w domu, nie boi się schodów, paneli, zachowuje czystość rewelacyjnie! Wpatrzona we mnie, drepcze za mną wszędzie, powarkując na moje suczki. Wychodzę z nią na dwór bez smyczy, ale pewnie trzeba będzie ją do smyczki przyzwyczaić. Jak się położyłam dziś na chwilę po powrocie z pracy, położyła się na podłodze przy łóżku :)

A o Kamę nie ma pytań.

Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, b-b napisał:

To na jakie miasto mam Kamie zmienić ogłoszenie ? :))

Sama nie wiem... Skoro Warszawa 90 km jest za daleko, to nie mam pomysłu... Wszystkie większe miasta są jeszcze dalej. 

A moze Warszawa-Wawer np?

Link to post
Share on other sites

Ludzie nie wiedzą, jakie wspaniałe są starsze ONKi. Gdyby to był szczeniaczek ON, telefony by się rozgrzały do czerwoności i żadna droga by nie była zbyt daleka.... 

 

 

 

Link to post
Share on other sites

Jutro jedziemy z Kamą na sterylizację do dr Magdy. I zobaczymy, jak się ma sprawa guzka na boku. Przy okazji poproszę o obcięcie pazurów, bo szybko odrosły, zwłaszcza w przednich łapach.

Zawiezie nas Irenas.

Koszty to zwrot za paliwo dla Irenki i połowa ceny sterylizacji - za psy włascicielskie w naszej gminie urząd pokrywa 50%, znalezionych w 100%,  a przecież Kama nie pochodzi z terenu naszej gminy.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...