Jump to content
Dogomania

Życie w prezencie, Amely, pokonała 1000 km żeby godnie żyć - złamana łapka, chore płuca, przewód pokarm.,stale leczona jest bez pieniędzy :(


Jaaga

Recommended Posts

Dnia 9.12.2020 o 17:21, Ewa Marta napisał:

Jaaga, a może kupić saszetkę RC Convalescent i podawać jako papkę strzykawką? Tak mi jej żal, tak bardzo przykro, że cierpi:(

Miałam kila buteleczek 90 ml ReConvales Tonicum ( niemieckie, firmy alfavet). Zostawiłam u mojej wetki niedawno dla jakiegoś biedaka, jakby się u niej  trafił. Jutro pojadę i zapytam, czy wykorzystała, jeśli nie - wyślę dla Amely.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, AlfaLS napisał:

A może, jeśli nie można jej na razie wykąpać normalnie, zastosować suchy szampon dla psów? Zawsze zapaszek by się zmniejszył.

Ja w takich sytuacjach stosuję ściereczkę z mikrofibry. Mokrą ściereczką można przetrzeć sierść i to nieźle czyści i niweluje ten smrodek. Można wtedy zaczekać aż stan suni się polepszy i będzie można ją wykąpać. 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Dnia 9.12.2020 o 13:26, [email protected] napisał:

Jaaga, mój Gucio z Radys był zarobzczony na max - robale w płucach, sercu. Po pierwszym odrobaczeniu była tragedia, rozjechał się ledwo trzymał się na nogach :( z obu stron niesamowity smród padliną :( Cudem udało się go uratować.

Dostawał antybiotyk + przeciwzapalny..., osłonowo leki na wątrobę + na żołądek. Kał składał się z samych robali, wymiotował robalami :(. Udało się i do dziś nie ma problemów ze zdrówkiem.

A co jadła w schronisku? Dopytaj, pal licho dietę..., ważne żeby cokolwiek zjadła

Oj biedna Ty..., biedna sunia. Trzymam kciuki.

 

Piszesz o dirofilarii? Jest jakaś tabletka, która na to działa? Ja dotąd w przychodniach zawsze miałam proponowany Advocate.

Z Amely było naprawdę bardzo kiepsko do wczoraj, dziś jest ciut lepiej. Z badania krwi już te kilka dni temu wyszła hipoglikemia, wczoraj było fatalnie. W ogóle się nie ruszała. Dostała wlewy podskórnie. lek przeciwbólowy/przeciwzapalny, przeciwkrwotoczny, zmieniony antybiotyk.

Okazało się, że jednak zmiany w płucach są prawdopodobnie wywołane przez obecność w nich dirofilarii. Ma już podany Advocate, nic po nim nie wyszło na razie.

Wczoraj nad ranem zrobiła koszmarną biegunkę, wodę z ciemnymi farfoclami i krwią. Wskazuje to na krwawienie w przewodzie pokarmowym. 

Wieczorem poczuła się lepiej, nawet zjadła puszkę. Rano zrobiła lepszą kupę, biegunkę, ale juz nie wodę i bez krwi. Dziś jest słabiutka i zaraz jej znowu zrobię wlewy. Jedzenia na razie nie chce.

Niestety, nie jestem w stanie nic jej podawać do pysia. Ona nadal przy tym szaleje, kłapie zębami, kwiczy i kręci głową. Odpadają więc wszystkie formy karmienia do pysia. Leki podaję w ten sposób, że jedna osoba trzyma ją przycisniętą zawiniętą do połowy w koc, a ja podaję wszystko od tyłu, podskórnie.

Dzięki za radę ze ściereczką. Jak tylko przestanie być obolała, to spróbuję ją oczyścić. 

Oby jak najszybciej dało się likwidować dirofilarie. Ona, chyba tak jak Baryton przyjechała też w ostatnim momencie. Tak mnie męczyło, ze tam nie przeżyje zimy i pewnie to byłaby kwestia dni, góra tygodni. Pewnie wiecej psiaków z tego kojca ma tego pasożyta. Mój niepokój zwiekszył się, jak nagle bez chorowania i objawów zmarł niepełnosprawny husky. Wtedy przyjechał do mnie Baryton i tak skojarzyłam barytonowe robaki sercowe z tym niewyjaśnionym przypadkiem.

 

Link to comment
Share on other sites

13 godzin temu, Tola napisał:

Kolejne wpłaty dla suni:

20 zł - Beata P. Starachowice

10 zł - Teresa K. Słomniki

100 zł - Ewa K. Warszawa

Dziękuję Tolu, dodam do rozliczenia. Usuwam również z pierwszej strony z rozliczenia kwotę 70 zł, która została błędnie zaksięgowana dla Amely, a jest dla innych psiaczków.

Link to comment
Share on other sites

23 godziny temu, mari23 napisał:

Miałam kila buteleczek 90 ml ReConvales Tonicum ( niemieckie, firmy alfavet). Zostawiłam u mojej wetki niedawno dla jakiegoś biedaka, jakby się u niej  trafił. Jutro pojadę i zapytam, czy wykorzystała, jeśli nie - wyślę dla Amely.

właśnie wróciłam od wetki, piesek, który miał 3 zabiegi operacyjne w dwa dni dostał te buteleczki, więc niestety nie mogę w ten sposób wesprzeć.

Serce pęka, że tak bardzo jest chora :( :( :(

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Jaaga napisał:

Piszesz o dirofilarii? Jest jakaś tabletka, która na to działa? Ja dotąd w przychodniach zawsze miałam proponowany Advocate.

Z Amely było naprawdę bardzo kiepsko do wczoraj, dziś jest ciut lepiej. Z badania krwi już te kilka dni temu wyszła hipoglikemia, wczoraj było fatalnie. W ogóle się nie ruszała. Dostała wlewy podskórnie. lek przeciwbólowy/przeciwzapalny, przeciwkrwotoczny, zmieniony antybiotyk.

Okazało się, że jednak zmiany w płucach są prawdopodobnie wywołane przez obecność w nich dirofilarii. Ma już podany Advocate, nic po nim nie wyszło na razie.

Wczoraj nad ranem zrobiła koszmarną biegunkę, wodę z ciemnymi farfoclami i krwią. Wskazuje to na krwawienie w przewodzie pokarmowym. 

Wieczorem poczuła się lepiej, nawet zjadła puszkę. Rano zrobiła lepszą kupę, biegunkę, ale juz nie wodę i bez krwi. Dziś jest słabiutka i zaraz jej znowu zrobię wlewy. Jedzenia na razie nie chce.

Niestety, nie jestem w stanie nic jej podawać do pysia. Ona nadal przy tym szaleje, kłapie zębami, kwiczy i kręci głową. Odpadają więc wszystkie formy karmienia do pysia. Leki podaję w ten sposób, że jedna osoba trzyma ją przycisniętą zawiniętą do połowy w koc, a ja podaję wszystko od tyłu, podskórnie.

Dzięki za radę ze ściereczką. Jak tylko przestanie być obolała, to spróbuję ją oczyścić. 

Oby jak najszybciej dało się likwidować dirofilarie. Ona, chyba tak jak Baryton przyjechała też w ostatnim momencie. Tak mnie męczyło, ze tam nie przeżyje zimy i pewnie to byłaby kwestia dni, góra tygodni. Pewnie wiecej psiaków z tego kojca ma tego pasożyta. Mój niepokój zwiekszył się, jak nagle bez chorowania i objawów zmarł niepełnosprawny husky. Wtedy przyjechał do mnie Baryton i tak skojarzyłam barytonowe robaki sercowe z tym niewyjaśnionym przypadkiem.

 

Tak :(

Odrobaczałam 3 x Drontalem plus Advocate.

Podawałam kisiel z siemienia lnianego idealna osłona śluzówki przewodu pokarmowego.

Link to comment
Share on other sites

Od wczoraj wieczora nastapilo pogorszenie. Po zmianie antybiotyku co prawda przeszła ta wodnista biegunka wskazujaca na krwawienie w przewodzie pokarmowym, ale zaczęły się wymioty. Co Amely zjada, to nawet po ilus godzinach zwracała. Dziś rano zaczeła wymiotowac regularnie. 

Ma juz załozony wenflon w tylnej łapce, dostała przeciwwymiotną Cerenię, mamy baterie leków. Ma zmieniony lek p. bólowy.

Advocate daje się wg ulotki co 2 tyg. juz wiem, że mozna stosowac tez Iwermektynę, ale nie miałabym odwagi jej podac w takim stanie.

Jest naprawdę kiepsko :( W poniedziałek zrobię powtórne badanie krwi.

Podawanie leków to stała walka, nie wiem, ile wytrzyma wenflon, bo wierzga i wyrywa się. W przychodni zakładaliśmy wenflon w trzy osoby.

Dnia 11.12.2020 o 12:41, [email protected] napisał:

Podawałam kisiel z siemienia lnianego idealna osłona śluzówki przewodu pokarmowego.

Niestety, nie jestem w stanie podac jej niczego do pysia. Taka mozliwość zdecydowanie ułatwiłaby pomaganie jej czy żywienie.

16 godzin temu, Ewa Marta napisał:

Na dilofilarioze stosuje się chyba tylko advocate. Mój chory podopieczny dostal kiedyś 3 dawki. Pomogło, ale to trzeba powtarzać co jakiś czas, bo nie da się calkowicie wyeliminowac mikrofilarii. W zaawansowanym stadium te larwy są widoczne pod skora:(

Tak własnie miał Baryton. Tylko on przyjechał wczesniej i pasożyt nie spowodował takich zmian. Zmianę skórna ma usuniętą.  Jednak chyba i tak jeszcze mu podam parę dawek Advocate, bo teraz wystraszyłam się. 

Link to comment
Share on other sites

Kiedy Amely dotarła, wszyscy kibicujący tu suni odetchnęliśmy - wierzyliśmy że od teraz najgorsze ma już za sobą.

Tyle złego przeszła, zdawałoby się że od teraz będzie już tylko powolutku lepiej, a tu takie smutne wieści. 

Myślę że podróż osłabiła jej organizm, stąd takie pogorszenie, ale ma świetną  opiekę i wolę walki i  jak w tytule 

..." pokonała 1000 km żeby godnie żyć " więc ten kryzys też pokona.

Trzymam kciuki za sunię i opiekunów, będzie dobrze.

  • Like 1
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, limonka80 napisał:

Kiedy Amely dotarła, wszyscy kibicujący tu suni odetchnęliśmy - wierzyliśmy że od teraz najgorsze ma już za sobą.

Tyle złego przeszła, zdawałoby się że od teraz będzie już tylko powolutku lepiej, a tu takie smutne wieści. 

Myślę że podróż osłabiła jej organizm, stąd takie pogorszenie, ale ma świetną  opiekę i wolę walki i  jak w tytule 

..." pokonała 1000 km żeby godnie żyć " więc ten kryzys też pokona.

Trzyman kciuki za sunię i opiekunów, będzie dobrze.

Jestesmy z Tobą malenka Amusiu z calej duszy modlimy 764 Best Copic ciao images | Etykietki do prezentów świątecznych ...

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Wczoraj wieczorem ucieszyłam się, bo poołudniu pochodziła sobie po pokoju, wypiła kotom ich mleko bez lakotozy, zjadła garść suchego startera. Intestinala nie chce nawet tknąć. Jednak cieszyłam się, ze chce cokolwiek zjeść i normalnie piła potem wodę. Dziś od rana leży, nie pije i nie je. Lezy na boku i co jakis czas rozkurcza łapki i rozciąga się, moze to z bólu brzucha?  Wenflon był załozony na papierowy plaster i wyszedł z żyły, zanim podałam choc raz kroplówkę. Podałam podskórnie. Nie wymiotowała, ale jest na cerenii, nie wiadomo jak zareaguje, kiedy lek przestanie działać. Kupy nie robiła. Po cerenii minął jej slinotok, który miała od przyjazdu. Myslałam początkowo, ze to ze złego stanu zębów, ale ma je oczyszczone i skoro przeszedł dopiero po środku przeciwwymiotnym, to chyba był spowodowany nudnościami.

Jutro zadzwonię do dr Olender do Tychów umówić wizytę. Ceny są tam wysokie, ale to trudny przypadek i na dzien dzisiejszy to juz chyba ratowanie życia. Trzeba powtórzyć badanie krwi. Wyprowadziła mi sunię z zapaleniem jelit. Mloda była wtedy na sterydzie kilka miesiecy i na diecie. tu nie mam jak podać specjalnego jedzenia. Nie wiem, jak poradzić sobie z takim zapaleniem jelit i jaka może byc przyczyna?

Dotychczasowe badania i leczenie wyszły ok 600-650 zł. fakturę mam odebrac po zakończeniu leczenia.

Dziękuję, że zaglądacie do Amely. Czuję się taka bezradna. Miało byc juz tylko lepiej. Liczyłam na to, że pojawią się problemy natury, nazwijmy to technicznej, czyli wyjazd do okulisty, nauczenie poruszania się po domu, utrzymania czystości, a nie że bedę martwić się o jej przeżycie. 

20 godzin temu, Ewa Marta napisał:

Miejmy nadzieję, że to chwilowe przesilenie. Tyle stresu, poza tym ten moment,. w którym nie musi walczyć o swoje, tylko nagle ma wszystko podane. Musi być dobrze, Amely musi dać sobie radę:(

To niestety problem pojawiający się czasem u schroniskowych psów. Kiedy nie musi walczyc o przeżycie, organizm odpuszcza.

20 godzin temu, Nadziejka napisał:

Jestesmy z Tobą malenka Amusiu z calej duszy modlimy 764 Best Copic ciao images | Etykietki do prezentów świątecznych ...

Dziekuję wszystkim za wsparcie. Nadziejko, dziękuje że jesteś zawsze ze wszystkimi tymi biedakami.

13 godzin temu, Malgoska napisał:

Smutne wieści.

Walcz maleńka

Ona odpuściła, musimy walczyć za nią. Jej człowiek i jego obecność kojarzy się wyłącznie z bólem i niestety tak jest nadal. Wiem, że to konieczne, ale każdy zastrzyk, wkłucie kroplówki działaja na niekorzysć na jej psychikę. W jej odczuciu, ona chce tylko uciec od katów :(

Link to comment
Share on other sites

Polecam do karmienia RC recovery,pachnie ładnie i jest w postaci musu- to takie na wzmocnienie,skondensowana bomba energetyczna dla rekonwalescentów. 

https://www.bitiba.pl/shop/karma_dla_psa/mokra_karma_dla_psa/royal_canin_veterinary_diet/rekonwalescencja/703270?variantid=703270.1&gclid=CjwKCAiAlNf-BRB_EiwA2osbxT_o45B5JrmAQ-La2M3PLVRg4FVuV8exRgfYR6ci8XsT69r3japfCxoCJAgQAvD_BwE

Ja bym podała coś na stres,może nie je ze względu na to również. Może coś się posypało po narkozie. Do kroplówki odżywczy Duphalyte niech jej podadzą. Tylko na koniec kroplówki, przez port, bo to b.szczypie :( RC Gastrointestinala moje koty i pies nie chcą tknąć:(

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

  • Jaaga changed the title to Życie w prezencie, Amely, pokonała 1000 km żeby godnie żyć - złamana łapka, chore płuca, przewód pokarm.,stale leczona jest bez pieniędzy :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...