Jump to content
Dogomania

Życie w prezencie, Amely, pokonała 1000 km żeby godnie żyć - złamana łapka, chore płuca, przewód pokarm.,stale leczona jest bez pieniędzy :(


Jaaga

Recommended Posts

32 minuty temu, rozi napisał:

Jaaga, masz jak odseparować nowego pieska? Malutkiej jeszcze tylko lamblii brakuje, czy innego badziewia.

Tak, mam oddzielny pokój na piętrze, bo córka wyprowadziła się do Katowic i stoi pusty. Byłby ryzykiem dla wszystkich, nie tylko dla niej. Przygotuję sobie juz przed jego przyjazdem test i zaraz zrobię. 

Link to comment
Share on other sites

Wstawiam rozliczenie za karmę Josera, niestety tylko zdjęcie, bo tak pokombinowałam, że mi skany nie wchodzą. Karma po zniżce wyszła 140 zł. Opłaciłam z pieniędzy zebranych na moje konto. Wstawię na pierwszej stronie.

Dodałam też w końcu zakupy z apteki. Jeszcze wstawię paragon 95 zl za olejek CBD, bo pozyczyłam go dla Amely od mojej córki, tylko dojdzie z przesyłką.

I z mojego bazarku dotarły wpłaty w wysokości 53 zł.

DSC08042.JPG

DSC08049.JPG

Link to comment
Share on other sites

Amely właśnie jedzie z powrotem po badaniu. Z tego, co mąż powiedział, z przelykiem i żołądkiem jest ok., ma zasinienie na odźwierniku i dwa małe "cosie" na woreczku żółciowym. Zmiany mogą być dalej, np na trzustce,  do której niestety się nie dociera w czasie tego badania. Zobaczę wyniki z krwi, jak dojadą. Mieli 2 godziny opóźnienia przy przyjęciu na zabieg, więc nawet nie mardzo męża chciałam naciskać pytaniami po tylu godzinach w poczekalni.

Link to comment
Share on other sites

Dałby ktos radę mi pomóc w stawieniu skanów z badań? Sa w innych oznaczeniach i jednostkach, niż zawsze mam i nic z tego nie wiem. Byłabym  wdzięczna za sugestie, co do wyników.

Do tego zapomnialam jej dać kolejnej dawki Advocate i znowu eozynofile poszybowały.

Nie potafię tez wstawić tu faktury. Wyniosła 600 zł z gastroskopią, pełnymi badaniami krwi, więc mniej, niż się spodziewałam. Szkoda, że ta klinika jest tak daleko, bo poziom obsługi, leczenia, zakres badań i ceny są wyjątkowo korzystne. Bardzo się ciesze, że Isiak tu kiedys mi poleciła dr Grzebinogę.

Link to comment
Share on other sites

Niby nic Amely nie dolega, ale po wczorajszej gastroskopii zamiast zwyczajowego wzorcowego kału, zaraz po przyjeździe zrobiła taki z dużą ilością żółci, ciągnący się. Potem było tylko gorzej. Najpierw całkiem zielone maleńkie kupeczki, po nich śluzowe plamy krwi. Tak do teraz. Ręce mi opadają. Coś widocznie jednak musi byc nie tak. Nie miała pobieranych żadnych próbek, po prostu zwykłe badanie i takie pogorszenie. Jest identycznie jak po przyjeździe ze schroniska. Mieliśmy jechac tylko na dawkę antybiotyku, a tu powtórka od początku.

Link to comment
Share on other sites

18 godzin temu, Poker napisał:

A niech to. Dlaczego uważasz, że to żółć? Jak jest świeża krew, to z dolnych odcinków przewodu pokarmowego.

Początkowo, jak przyjechała do nas to wymiotowała ogromnymi kałużami żółci i robiła podobne kupy. Jak napisałam, teraz pierwsze kupy po badaniu były ciągnące się pasma, żółto-pomarańczowego koloru. Takie kiedyś robił inny nasz tymczasowicz Oskar, kiedy miał zastoje  w woreczku żółciowym. Potem zrobiła zielone, a wieczorem dopiero czysto krwiste. Wczoraj wieczorem bardzo ciemne, prawie czarne. No i wszystko to takie malenkie krople lub bydyniowate kupeczki, nie zrobiła normalnego kału od przyjazdu. Po tych kolorach wydaje się, że problem krwawień po badaniu pojawił się praktycznie w całym przewodzie pokarmowym.

 

Wstawiam jeszcze paragon za olejek CBD. fakturę i wyniki wyślę Toli.

DSC08084.JPG

Link to comment
Share on other sites

Czarny kolor kału jest z powodu obecności ściętej krwi z górnych odcinków przewodu pokarmowego. Musi być jakaś przyczyna. Może problem tkwi właśnie w woreczku i drogach żółciowych. Dziwne to wszystko.

Dokąd dotarł wet sondą? Do żołądka czy dalej ?

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Poker napisał:

Czarny kolor kału jest z powodu obecności ściętej krwi z górnych odcinków przewodu pokarmowego. Musi być jakaś przyczyna. Może problem tkwi właśnie w woreczku i drogach żółciowych. Dziwne to wszystko.

Dokąd dotarł wet sondą? Do żołądka czy dalej ?

Widział jeszcze woreczek żółciowy, na nic jest coś widoczne, ale malutkie i nie wygląda na zmianę bp. nowotworową. teraz zrobiła prawie normalną kupe i wreszcie normalnego koloru. Powiedział, że może byc cos np w trzustce, ale tego już nie da rady zobaczyć.

Ma za niską amylazę. Może też boś sie poprawi, jak jej podamy.Tylko muszę zamówić, bo w przychodni nie było. Sama Convenia dziś kosztowała 100 zł na 10 kg, ale trudno. Musi mieć konttnuowany antybiotyk. 

Link to comment
Share on other sites

  • Jaaga changed the title to Życie w prezencie, Amely, pokonała 1000 km żeby godnie żyć - złamana łapka, chore płuca, przewód pokarm.,stale leczona jest bez pieniędzy :(
14 godzin temu, limonka80 napisał:

Przelałam dla niej 50 zł na leki, w lutym też wpłacę. Żeby tylko jej pomogło, nie ma dziewczyna zdrowia....

 

Ślicznie dziękuję, ujęłam już wpłatę na pierwszej stronie w rozliczeniach.

10 godzin temu, rozi napisał:

Jaaga, może nie doczytałam, ale czy Mała dostaje jakiś trilac, czy coś?

Fatrogerminę i je do dziennie surowe żwacze na jeden posiłek.

 

12 godzin temu, Tola napisał:

Biedna sunieczka, tyle się wycierpi:(

Naprawdę mi jej żal. Pewnie ta pani, co o nią pytała, to zrezygnowała, bo miałam dać znać, jak bedzie wyleczona. Wczoraj wzruszyłam się, bo po raz pierwszy połozyła się na kocyku, a nie na podlodze. Tyle czasu zajęło jej coś, co dla prawie każdego psa jest normalne. dziś nie było kupy, więc zakładam że może w końcu bedzie normalna. lekarz robiący badanie zasugerował sterydoterapię, ale że trafiła ze skierowania dr Olender, to sam nie chciał podac leków. Na razie nie mam 200-300 zł na kolejną wizytę. Poprosze chyba miejscową wetkę o podanie leku.

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Jaaga napisał:

Ślicznie dziękuję, ujęłam już wpłatę na pierwszej stronie w rozliczeniach.

Wpłata nie mogła jeszcze dojść, wpłaciłam wczoraj późnym wieczorem, pewnie będzie na koncie dopiero w poniedziałek.

6 godzin temu, Jaaga napisał:

Na razie nie mam 200-300 zł na kolejną wizytę. Poprosze chyba miejscową wetkę o podanie leku.

Nie byłoby lepiej dla Amelki żeby leczył ją jeden weterynarz? Mam jeszcze parę złotych zarezerwowanych dla Burego, w razie pilnej potrzeby mogę je przelać dla małej.  

Przepraszam że tak się wtrącam, ale bardzo mi żal Amelki, tyle przeszła i wciąż mimo starań i opieki nie może dziewczyna jakoś porządnie stanąć na łapkach...    

Link to comment
Share on other sites

Jako anemiczka zawsze w wynikach spoglądam na hemoglobinę, oj, wysoka :( :( i płytki wysokie :( ze wszystkich złych parametrów te mnie najbardziej zaniepokoiły :( może to tylko efekt długotrwałego odwodnienia w schronisku?

Mam nadzieję, że Amely szybko odzyska zdrowie i tego z całego serca życzę.

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...