Jump to content
Dogomania

Życie w prezencie, Amely, pokonała 1000 km żeby godnie żyć - złamana łapka, chore płuca, przewód pokarm.,stale leczona jest bez pieniędzy :(


Recommended Posts

Wiele miesięcy temu wypatrzyłam na zdjeciach i filmach ze schroniska w Dniepropietrowsku z wybiegu psów niepełnosprawnych, gdzie był Baryton, sunię. Niedużą, ale i nie całkiem maleńką, czarną, ale tak niezupełnie , bo ze zrudziałą sierścią, krótkowłosą w typie "parówki". Takie całkowicie nieadopcyjne stworzonko. Komu ją pokazywałam, to okazywał zdziwienie, że się nią zainteresowałam.

Poprosiłam Olę o uzyskanie informacji, co suni dolega, że tam się znajduje. Dowiedziałam się tyle, że sunia ma ok 8-9 lat. Jest całkiem niewidoma, ma  śliczne imię Amely i mimo, że jest już kilka lat w schronisku, to przez swoje kalectwo, boi się panicznie brania na ręce, co minimalizuje szanse na jej adopcję. Nigdy nie była przez te lata diagnozowana jej utrata wzroku, bo po prostu brak na to funduszy. W ładne dni miała do dyspozycji wspólny wybieg z udeptanąna klepisko ziemią, w brzydkie - platikowe legowisko pod stołem w przejściu pomieszczenia dla psów niepełnosprawnych.

Przyjęcie do domu Amely to nie kwestia kilku nieprzespanych nocy. To miesiące podejmowania decyzji. Jak zwykle rozsądek walczył z sercem. Ponieważ to trzecia niewidoma sunia w domu. Pies, który nie może zamieszkać na piętrze, bedzie dobijać do wszystkiego, nie wiadomo, czy sama bedzie potrafiła pokonać schodki na zewnątrz. Po niepełnosprawnej Lindzie i Barytonie nie planowałam kolejnego problematycznego psa. W podjęciu decyzji przeważył jej rozmiar.

Może to nie jest u innych normą, ale w takich sytuacjach czuję się jak psiak z disneyowskiej kreskówki. Na prawym ramieniu siada mi dobra Jagusia z aureolką i skrzydłami, na lewym rozsądna, ale małoczuła Jaga z widełkami. Raz wygrywa jedna, raz druga.  Tym razem przeważyła prawa strona ;)

Przyznam, że sporo czasu zajęło mi zbieranie się do założenia wątku. Amely jeszcze nie ma z nami. Trochę boję się, czy w koncu uda się jej dotrzeć do nas, bo wirus stale stoi na przeszkodzie i co rusz pojawiają się utrudnienia.

Pierwszy raz czuję taki niepokój o los suni i mozliwości pomocy. To psiak, którego kalectwa nie widać, nie jest ujmująca, nikogo nie wzruszy. Pocieszam się, że gdybym nawet nie dała rady uzbierać na jej diagnostykę i leczenie, to i tak polepszę jej los, zapewniając miejsce w domu i pełną miskę.

Od razu po przyjeździe trzeba jej zbadać krew, w tym na dirofilariozę, bo była w jednym kojcu z chorującym na to Barytonem, więc mogły ją pokąsać te same komary. Mam już namiary na okulistkę. 

Chciałam serdecznie podziękować Toli z fundacji ZEA za zawsze bezinteresownie okazywane serce i przyjęcie pod swoje skrzydła Amely z jej rozliczeniami. Tola i Jej Mąż to osoby niezawodne, którym zależy na dobru zwierzaków, niezależnie od tego, skąd pochodzą.

Są osoby, które mają mi za złe, że sprowadzam zwierzęta z Ukrainy. Jednak domyślam się, że nie śledzą na bieżąco, co tam się dzieje, jakie tortury  i okrucieństwo funduje im większosć tamtejszej ludności. Jak pisała Marina - Ukraina to stan umysłu. Tu w Polsce drastyczny przypadek jest nagłaśniany, zwierzę uzyskuje pomoc, ludzie piętnują sprawcę. Tam wyżywanie się na zwierzetach to norma, co dzień Marina wstawia kolejne filmiki przy których płaczę. To kilka umęczonych przez człowieka zwierząt dziennie. A to jedynie czubek góry, bo do Mariny jest zgłaszany odsetek tych ludzkich ofiar. Zresztą nikogo nie obciążam ukraińskimi zwierzakami. Nie umieszczam ich w polskich fundacjach czy schroniskach. Biorę je do domu i jedynie proszę o wsparcie na diagniozowanie i leczenie. Jesli ktoś chce pomóc, to pomaga. Dla mnie cierpienie i ludzka pomoc nie mają granic. Gdyby tak było, to pomagałabym tylko śląskim zwierzakom.

Bardzo proszę, bądźcie ze mną i Amely, wspierajcie obecnością, radami, jeśli ktoś da radę, to bazarkami czy finansowo. Serdecznie wszystkich zapraszam na wątek.

Wesprzeć diagnozowanie ślepoty sunieczki można wpłacając darowizny z dopiskiem "Amely" na konto:

amojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA

ul. Kilińskiego 5
22-400 Zamość

Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700

128078823_371054833963752_2447744252353177098_n.jpg

128007921_131612055161636_8297101108777999649_n.jpg

128079860_734663050808340_5912593805618603074_n.jpg

127729878_385139479233554_7474872284508414841_n.jpg

127690538_413535696725709_5105818932728590427_n.jpg

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • Replies 446
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Razem z Amely życzymy wszystkim pomagającym i zaglądającym tu zdrowych, pogodnych i spokojnych Świąt

Dzis Amely wita się spacerkowo  

To by wszystko pasowało do tego, jak wygląda sytuacja u Amely i jak ona zachowuje sie przy misce. Tylko lekarka zaglądała jej w do gardła, macała migdałki i nic nie zauwazyła i nie wyczuła. W Tychach

Posted Images

Rozliczenie:

wpłaty:

Limonka80 - 50 zł

Marzena L. Chorzów - 60 zł

Anna GR  Szczekociny - 100 zł

15 zł - Dominika S. Częstochowa

40 zł - Magda P. Łódz

35zł - Małgorzata S. Wrocław

50 zł - Ewa S. Zbąszyn

100 zł - Aleksandra S. Żmigród

50 zł - Maria P. Malczyce

100 zł - Aneta SZ. Barczewo

50 zł - Patryk SZ. Barczewo

75 zł - Małgorzata J. Lublin

50 zł - Anna CH. Zamość

50 zł - Bożena J. Józefosław

300 zł - Iza M. Jarocin

100 zł - Kasia SZ. Warszawa

100 zł - R. Warszawa

50 zł - Ala W. Międzyrzec

130 zł - Łukasz M. Płońsk

20 zł - Beata P. Starachowice

10 zł - Teresa K. Słomniki

100 zł - Ewa K. Warszawa

60 zł - Jan P. Ząbrowo

50 zł - Agnieszka B. Częstochowa

715 zł - bazarek Havanka

53 zł - bazarek Nadziejka

20 zł - Elżbieta K. Szczecin

20 zł - Honorata P. Zawada

20 zł - Małgorzata R. Jasło

30 zł - Krystyna T. Wrocław

34,48 zł - Barbara O. Warszawa

30 zł - Maria K. Wrocław

35 zł - Ewa N. C. - Kraków

20 zł - Irena K. Siemianowice

15 zł - Mariola S. Mysłowice

100 zł - Marzena L. Chorzów

80 zł - Malgorzata J. Lublin

166 zł - Poker

Marzena L. Chorzów - 70 zł

  ona03 i Malgoska - 50 zł

Malti - 30 zł

Malgoska z bazarku - 173 zł               

Shirayuki 40 zł                                                   

rozi z bazarku 500 zł

shirayuki 100 zł (02.07)

Razem: 3846,48 zł

Wydatki:

Faktura za diagnostykę w Pawłowcach 620zł (s.10)

Tychy Arka  I wizyta- 397 zł (  z dn 15.12.20, s.10)

Tychy Arka II wizyta- 195 zł (z dn. 17.12.20, s.10)

Tychy III wizyta -115 zl ( z dn.21.12.20, s.10)

Tychy IV wizyta - 155 zł  ( z dn.21.12.20)

Tychy V wizyta - 200 zł  ( z dn. 29.12.20)

Tychy VI wizyta  - 285 zł ( z dn.11.01.21)

Oświęcim gastroskopia - 600 zł

Badanie kału (?)

Badanie krwi przychodnia Pawłowice ?

Tychy Arka wizyta 12.05.21 - 260 zł

Adaptil - 115,70 zł

Razem: 2942,70 zł

 

Na wydatki, których nie da się rozliczyć na fundację ( np leki z apteki) na moim koncie jest:

z bazarku Nadziejki - 92,30 (pozostałość po Solarze)

 AnnaGR - 50 zł, 21.12.20

Isiak - 50 zł, 21.12.20 

limonka80 - 100 zł, 22.12.20

Ona03 - 100 zł 22.12.20

Mari23 -50 zł, 22.12.20

Limonka80 - 50zł  14.01.21

mój bazarek 73 zł

Limonka80 - 50 zł 25.01 21

Limonka80 - 100 zł 02.02.21

Limonka 80 - 50 zł. 13.04.21

Limonka80 - 100 zł 12.05.21

Limonka na dietę Hepatic - 255 zł 14.05

Mari23 - 50 zł

 Razem wpłaty: 1170,30 zł

wydatki:

Paragony za leki z apteki: 85,05 zł

Josera Festival 140 zł

paragony z aptek - 56, 90 zł

olej CBD - 95 zł ( str.14 )

Convenia - 100 zł

Hepatic 10 kg  - 245 zł   

badanie krwi  (w Pawłowicach) i advocate 110 zł 

Badanie krwi (07.07.21) 150 zł

Adaptil ( 2 wkłady) - 139,80 zł

Razem wydatki: 1121,75 zł

 

Link to post
Share on other sites

             Bylam wczesniej u malenkiej

Z calej duszy trzymam za wszystko

   ❤     podroz najpierwej przed biedunia nad biedunie

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

           Jaguniu za wszytkie istoty modlimy 

 i z calej duszy zeby zniknely z pwierzchni naszej ziemi takie ,,narody,,

 

zrobilam maluni kramik na szybciutko

zapraszam ogromnie zapraszam

Maluni dla dzielnej Amely z ukrainy.. gdzie niema serc niema zycia jest tylko potwornosc ludzka do 13 .12

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Ja też melduję się na wątku Amely. Strasznie biedna suczka i bardzo się cieszę, że opuści ten "schron". Oby tylko szczęśliwie dojechała. Spróbuję pomóc bazarkiem.

"Życie w prezencie..." - piękny tytuł wątku.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Havanka napisał:

"Życie w prezencie..." - piękny tytuł wątku.

Piękny i wzruszający. Oczywiście będę na wątku i postaram się pomóc.
Jesteś bardzo dzielną Jagą o wielkim sercu :)

Link to post
Share on other sites

Dziękuję wszystkim za zaglądnięcie na wątek Amely, bądźcie dalej. Zabrakło mi lajków. Jak tylko mała dotrze, to dam znać. Czekam już niecierpliwie na to moje śleputkowe "jajko niespodziankę".

Czy ktoś byłby w stanie wstawić tu filmik, gdybym przesłała na maila? sama nie potrafię, a dostałam taki ze schroniska.

Link to post
Share on other sites

Dziekuję Wam wszystkim za odwiedziny na wątku, za powstałe bazarki i udział w nich. Z powodu zdalnego nauczania, kiedy młodsza córka nie ma wsparcia dodatkowego pedagoga jak w szkole, to mam pół dnia lekcji ;) Nie jestem w stanie zaglądać często na dogo. Jestem w Katowicach, gdzie przyjedzie Amely. Miałam "twórczą" niemoc, nie potrafiłam zebrac się do założenia wątku. Wasza obecność, bazarki, jakie powstały dla bieduli dodały mi motywacji i sił do działania.

Ponawiam prośbę, czy ktoś dałby radę wstawić tu filmik lub nauczył mnie jak wstawić taki, który dostałam na FB? 

Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Jaaga napisał:

Ponawiam prośbę, czy ktoś dałby radę wstawić tu filmik lub nauczył mnie jak wstawić taki, który dostałam na FB? 

Jaaga, jeśli to filmik na Messenegerze to możesz go pobrać i wstawić na Youtube albo na jakimś innym portalu do zgrywania filmów. Stamtąd można podlinkować :). Jeśli sobie nie poradzisz, wyślij mi filmik przez Messenger, pomogę.

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Jaaga napisał:

Dziekuję Wam wszystkim za odwiedziny na wątku, za powstałe bazarki i udział w nich. Z powodu zdalnego nauczania, kiedy młodsza córka nie ma wsparcia dodatkowego pedagoga jak w szkole, to mam pół dnia lekcji ;) Nie jestem w stanie zaglądać często na dogo. Jestem w Katowicach, gdzie przyjedzie Amely. Miałam "twórczą" niemoc, nie potrafiłam zebrac się do założenia wątku. Wasza obecność, bazarki, jakie powstały dla bieduli dodały mi motywacji i sił do działania.

Ponawiam prośbę, czy ktoś dałby radę wstawić tu filmik lub nauczył mnie jak wstawić taki, który dostałam na FB? 

możesz wysłać ten filmik do mnie przez fb - wstawie ;)

Link to post
Share on other sites
  • Jaaga changed the title to Życie w prezencie, Amely, pokonała 1000 km żeby godnie żyć - złamana łapka, chore płuca, przewód pokarm.,stale leczona jest bez pieniędzy :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...