Jump to content
Dogomania

Czarny kolor i uśmiech na pysiu szansą na wyjście ze schronu, kociaki - wszyscy w nowych domach :)


Recommended Posts

1 godzinę temu, kiyoshi napisał:

nie poszło na marne- po prostu jest wyróznione AŻ do 24 grudnia :D nie martw się- jak Negro znajdzie dom to podmienie na innego Twojego psa i nic nie stracisz ;)

O to super, bo myslałam ze to tylko na aktualny miesiac. Najwyżej potem bedzie dla Barytona, bo innych psów nie mam.

 

13 godzin temu, lunarmermaid napisał:

W Jaworznie jest fundacja Koty z Kociej, wiem że robią wizyty dla swoich kotów. Może pomogą? 

Dzięki za namiary. Nadal od Toli nie mam żadnej informacji o innym chętnym domu, więc poszukami ich i skontaktuję się. I tak planowałam, że w ostateczności sami tam pojedziemy, tylko mąż caly czas jest zajęty przy remoncie. Jednak szkoda stracić sympatycznie brzmiącą rodzinę z powodu braku wizyty. 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 215
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

To na pewno. Mysle, że gdyby nie jego usilne próby nawiazania kontaktu z Tolą i jej mężem, to pozostałby tam całkowicie niezauważony, pewnie na lata. Tak w 1,5 mies. od znalezienia się w schronisku be

Zdjęcie dnia. Musiałam je zrobić, kiedy zobaczyłam go z tą łapką. 

Posted Images

Dostałam nowe zdjecia, mysle, że znacznie lepsze. Mozecie podmienić w ogłoszeniach? Nie wygląda na nich jak kilkunastokilogramowa chudzina, tylko siebie przypomina. Pani napisała, że zaczyna się martwić brakiem chętnych, jednak adopcja nawet jak są chętni, to nie sprawa błyskawiczna, do rozwiązania w 1-2 dni.

Jesli ktoś wchodził w ogłoszenia szukając psa w typie labradora, to po tych zjęciach na pewno rezygnował. Zresztą widac to po braku odzewu. Na początku miałam tylko jedno ogoszenie, a ludzie stale dzwonili. Teraz jest tyle i jedna pani z Leszna sie podpytywała.

122665049_2707231009574564_3198817427937720486_n.jpg

122665051_354872129157472_679008416773408799_n.jpg

122665392_1221036408296699_4644765773248541963_n.jpg

122668138_1221757791541637_4778510492558035116_n.jpg

122669202_3526305757429952_3490895828880746809_n.jpg

122673062_355426655787148_93054477350237810_n.jpg

122673714_3737419266310137_7808140599771982669_n.jpg

Link to post
Share on other sites

Pani myślała że w ciągu 1 dnia będzie rzesza chętnych???? zaczynam się zastanawiać czy ona na pewno ma pod sufitem w porządku....ale to inna sprawa.

Na moich olxach od wczoraj było ok. 10 pobrań telefonu.

Załamuje mnie ta kobieta...czy to jest ta z fb co się zgłosiła??? zawsze jakoś ludzie z fb którzy sa chętni na adopcje ostatecznie mnie rozczarowują....nie wiem dlaczego tak jest, ale tak jest......

 

 

ps. zaczynam czuć naprawde wielkie rozgoryczenie gdy patrze na te zdjęcia. Psiak anioł- w domu leży ładnie na swoim miejscu, na speczrez skupiony, tereny piękne...eh....

Link to post
Share on other sites

Ta pani jest identyczna jak pierwszy dom Rufika, którego tutaj pokazywałam, bo kojarzył mi się z wyglądu i temperamentu z Solarem. Rodzina była załamana, że po na kolejny dom musieli czekać tak długo... aż tydzień... No identyczna sytuacja.

Niestety, wciąż pokutuje bardzo bardzo szkodliwy mit, że labradory to idealne, bezproblemowe pieski rodzinne. Ludzie nie są świadomi, że to psy myśliwskie, pełne pasji pracy i życia, które do końca swoich dni zachowują się jak szczeniaki (często pozbawione też delikatności w obyciu), oczekują pieska kanapowego-kluskę, która prześpi spokojnie cały dzień. Nie wiedzą, że ich głównym zadaniem jako właściciela takiego psa to umiejętne równoważenie ruchu z odpoczynkiem. Labki miewają z tym drugim problem i jeśli zapewni się im SAM ruch to pies może zachowywać się fatalnie, bo zmęczyć fizycznie psa jest praktycznie niemożliwe (i ruch nakręca psa jeszcze bardziej), trzeba przy ruchu zapewnić psu też zajęcie umysłowe, a potem pomóc psu złapać oddech - np. przez zajęcia wyciszające zaraz po wysiłku fizycznym. A to z kolei wymaga w pełni zaangażowania człowieka.

  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, kiyoshi napisał:

Załamuje mnie ta kobieta...czy to jest ta z fb co się zgłosiła??? zawsze jakoś ludzie z fb którzy sa chętni na adopcje ostatecznie mnie rozczarowują....nie wiem dlaczego tak jest, ale tak jest......

ps. zaczynam czuć naprawde wielkie rozgoryczenie gdy patrze na te zdjęcia. Psiak anioł- w domu leży ładnie na swoim miejscu, na speczrez skupiony, tereny piękne...eh....

Tak, to ta pani. 

1 godzinę temu, Tyśka) napisał:

Ta pani jest identyczna jak pierwszy dom Rufika, którego tutaj pokazywałam, bo kojarzył mi się z wyglądu i temperamentu z Solarem. Rodzina była załamana, że po na kolejny dom musieli czekać tak długo... aż tydzień... No identyczna sytuacja.

Niestety, wciąż pokutuje bardzo bardzo szkodliwy mit, że labradory to idealne, bezproblemowe pieski rodzinne. Ludzie nie są świadomi, że to psy myśliwskie, pełne pasji pracy i życia, które do końca swoich dni zachowują się jak szczeniaki (często pozbawione też delikatności w obyciu), oczekują pieska kanapowego-kluskę, która prześpi spokojnie cały dzień. Nie wiedzą, że ich głównym zadaniem jako właściciela takiego psa to umiejętne równoważenie ruchu z odpoczynkiem. Labki miewają z tym drugim problem i jeśli zapewni się im SAM ruch to pies może zachowywać się fatalnie, bo zmęczyć fizycznie psa jest praktycznie niemożliwe (i ruch nakręca psa jeszcze bardziej), trzeba przy ruchu zapewnić psu też zajęcie umysłowe, a potem pomóc psu złapać oddech - np. przez zajęcia wyciszające zaraz po wysiłku fizycznym. A to z kolei wymaga w pełni zaangażowania człowieka.

Doskonale to podsumowałaś. Pani z Leszna, która dzwoniła mówiła, że miała sunię labradora, która była bardzo spokojna. Wyjasniłam, że on taki nie jest, jak zresztą wiele psów tej rasy. Już się nie odezwała. Nasza dawna tymczasowiczka Gina np. całe zycie przed przyjazdem do nas była używana do polowań. To nie są psy z grupy IX - do towarzystwa, to rasa z przeznaczeniem użytkowym i nie da sie tego wyeliminować. Niestety, ale pokutuje mit labradora - łagodnej, często zapasionej ciapy, która co jakiś czas tylko wstaje z legowiska, żeby pomachac ogonem, potruchtac i znowu połozyć się spać.

Nie wiem, czy pisałam tu, jak Solar zwędził znajomemu kiełbasę. Był z nim w ogrodzie przy ocieplaniu domu. znajomy w aucie dostawczym miał schowane dwa opakowania kiełbasy i zasunięte drzwi, ale nie zatrzaśnięte, bo stale chodził po materiały do remontu. I ten cwaniak jako pierwszy pies u nas wyniuchał jakoś tą kiełbę, łapami odsunął sobie drzwi,  wspiął się do auta, znalazł ja, wyciągnął dokładnie z folowych opakowań i całość zjadł. Potem stale podchodził pod auto i niuchał w nadziei, że coś jeszcze odkryje smacznego. Był bardzo zadowolony z siebie.

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Poker napisał:

Solar na zdjęciach pięknie wyszedł.

Mam nadzieję ,że wypatrzy go ktoś, kto chce psa inteligentnego , żywotnego, a nie kanapową ciapę.

Bo ludzie je tuczą tak, że sie nie mogą ruszać. I taki utuczony pies ledwo chodzi -no i wtedy pewnie jest spokojny. Ale takie nieutuczone jeszcze całkiem, mogące się poruszać  labradory , to są jak tarany -zazwyczaj sympatyczne , ale bardzo entuzjastyczne. 

Link to post
Share on other sites

Rozliczony! 92 zl 90gr - Dziekuje Serca Dobreduszki! Zawieszka Lew ... 

Pieselku iskiereczku sciskam za wszystko

 moze panstwo jednak jednak pokochaja tego niezwyklego czarnulka

       jak bardzo bardzo chce byc kochany

trzymam mocno kciuki

ale tereny do szalenstwa do biegania do wszelkich cwiczen super

Link to post
Share on other sites

Na OLX odezwał się  pan zaintereswany adopcją Solara, w marcu adoptował ze schroniska 4 letniego mix labka, tez wulkan energii. Pan chodzi po górach, chciałby towarzysza dla psa no i dla siebie.

Podałam kontakt do Jagny.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Tola napisał:

Na OLX odezwał się  pan zaintereswany adopcją Solara, w marcu adoptował ze schroniska 4 letniego mix labka, tez wulkn energii. Pan chodi po gorach, chciałby towarzysza dla psa no i dla siebie.

Podałam kontakt do Jagny.

To byłaby dobra opcja dla Solara. Kumpel w jego wieku no i częste wyprawy w góry.

Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Tola napisał:

Na OLX odezwał się  pan zaintereswany adopcją Solara, w marcu adoptował ze schroniska 4 letniego mix labka, tez wulkn energii. Pan chodi po gorach, chciałby towarzysza dla psa no i dla siebie.

Podałam kontakt do Jagny.

    matko jedyna ... niechaj sie spelni  cud cud bylby Solarkowi

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Havanka napisał:

To byłaby dobra opcja dla Solara. Kumpel w jego wieku no i częste wyprawy w góry.

Tez tak myślę:).

Pan jest chyba ze Sląska, nie rozmawiałam już potem   z Jaaga - a Olx na Warszawę - chyba szukał kolejnego labka...

Tutaj ten jego Edek, waży 19 kg

20201027_150058.jpg

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Dnia 27.10.2020 o 14:06, Jaaga napisał:

Na razie miałam 3 zapytania o kotka i ani jednego o niego, chociaz od razu było sporo pobieranych telefonów.

Wysylam dzis pieniazki z bazarku dla Solarka  105 zl

Rozliczony 105 zl! Dziekuje! ksiega Millenium!Maska Maajenkuu..Czarnuszkowi Solarkowi do 23,10.

 Jagu na Twoje konto czy na fundacje?

czasem mi sie mylnie wszytko

Jesli na konto Twoje to slij mi prosze

...edit mam juz mam Twoje

ten sam bank to beda odrazu u Ciebie 

wyslane rozliczone

Link to post
Share on other sites

Mnostwo pozdrowien cieplych mysli dla Twoich bliskich i dla lapeczek wszystkich

Link to post
Share on other sites
Dnia 27.10.2020 o 18:25, Tola napisał:

Na OLX odezwał się  pan zaintereswany adopcją Solara, w marcu adoptował ze schroniska 4 letniego mix labka, tez wulkan energii. Pan chodzi po górach, chciałby towarzysza dla psa no i dla siebie.

Podałam kontakt do Jagny.

Niestety, pan nawet juz sie nie odezwał. jednak i tak nie zdecydowałabym się na przekazanie go tam, bo pan powiedział pani, u której on jest, że chciałby go wziać na kilka dni na próbę.

Jest inny zainteresowany z Krakowa, ale musimy sprawdzić dom

Link to post
Share on other sites
Przed chwilą, Jaaga napisał:

Niestety, pan nawet juz sie nie odezwał. jednak i tak nie zdecydowałabym się na przekazanie go tam, bo pan powiedział pani, u której on jest, że chciałby go wziać na kilka dni na próbę.

Jest inny zainteresowany z Krakowa, ale musimy sprawdzić dom

oby wreszcie pojawił sie ktoś sensowny. Bardzo Ci współczuje tej sytuacji :(

Link to post
Share on other sites
  • Jaaga changed the title to Czarny kolor i uśmiech na pysiu szansą na wyjście ze schronu, kociaki w nowych domach Solar, teraz Negro ZNOWU SZUKA DOMU :(

Piesiu z calego serducha sle 

abys czul sie kochany kazda chwilka 

kazdym dniem 

 bezpieczny potrzebny 

kochany ponad wszytko

Link to post
Share on other sites

 Psinuniu sciskam tulam za wszystko 

 Niechaj sie spelni doemk najnajlepszy

Jagu wpisz prosze w rozliczonko bazarkowe pieniazki

Pozdrawiam serdecznie

Link to post
Share on other sites
  • Jaaga changed the title to Czarny kolor i uśmiech na pysiu szansą na wyjście ze schronu, kociaki - wszyscy w nowych domach :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...