Jump to content
Dogomania
DORA1020

Spadła z 5 piętra,konieczna operacja,ogromne koszty leczenia.Bardzo proszę o finansową pomoc.

Recommended Posts

1 godzinę temu, guccio napisał:

Teraz będzie tylko lepiej.

Też tak myślę :) Apetyt dopisuje, wczoraj zjadła 3 porcje mokrego :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Isabel napisał:

Też tak myślę :) Apetyt dopisuje, wczoraj zjadła 3 porcje mokrego :)

To cieszy:) jak apetyt dopisuje kiciulce:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, bakusiowa napisał:

Jaki jest koszt leczenia ostatecznie?

Nie spodziewałyśmy się tego, ale za ostatnie dni pobytu kotki w lecznicy policzono zaledwie symbolicznie. Tak więc ogólny koszt leczenie wyniósł mniej niż liczyłyśmy, bowiem "tylko" 2 538 zł. Do tego dojdzie jeszcze koszt rehabilitacji, ale to już w późniejszym terminie, no i za 2 miesiące kontrola i rtg, za co pewnie też trzeba będzie zapłacić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przed chwilą, bakusiowa napisał:

Na tę chwilę zakupiono 63 cegiełki.

To super ! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 18.06.2020 o 21:50, sue napisał:

Może tu zrobić jakieś rozliczenie bo post mi się zdublował i teraz jest wolny

Baltimoore wpłaciła 200 zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze poczekam z przelewem z bazarku do ludzi Esmeraldy bo dostałam wiadomość, że sharka chce wpłacić za cegiełkę. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

U kici wszystko OK. Tylko biedna dalej siedzi w kennelu To już miesiąc od operacji (20 czerwiec), mam nadzieję, że wszystko zrasta się prawidłowo. Pod koniec tygodnia państwo chcą otworzyć jej boczne drzwiczki klatki, żeby na trochę wyszła i "rozprostowała kości". Pytanie tylko, czy zechce wyjść. Bo chociaż pięknie je, korzysta z kuwety, to nie pozwoli się dotknąć, zaraz reaguje złością. Ale posprzątać klatkę pozwala. Tylko żeby jej nie dotykać, nie próbować pogłaskać. A przecież u Dagmary już było pod tym względem OK. Najwidoczniej ten wypadek spowodował u niej taki regres. Można mieć tylko nadzieję, że jak już zniknie klatka, to i zachowanie kici się zmieni. Bo przecież państwo naprawdę bardzo o nią dbają i kicia nie siedzi w tym pokoju cały czas sama. Za miesiąc kontrola, oby do tej pory złagodniała, bo trzeba ją będzie przecież przełożyć do kontenerka i zawieźć do lecznicy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kwota 1 tys. zł z bazarku cegiełkowego już na koncie opiekunów Esmeraldy. Potwierdziłam na wątku. Państwo bardzo dziękują za tak wielką pomoc :)

Kicia już wypuszczona z klatki. Chodzi sobie po pokoju, wchodzi do wersalki, ale też z niej wychodzi, ma tam przygotowane miejsce, żeby się specjalnie nie wysilała przy wchodzeniu. Zapamiętała tę swoją wersalkę! :)Stół i krzesła przewrócone do góry nogami, żeby nie przyszło jej do głowy tam wskoczyć. Chodzi na ugiętych łapkach, nie wiadomo, czy to z nieśmiałości, czy na skutek operacji. Ale jeżeli chodzi, to znaczy, że ją nie boli.

  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 24.07.2020 o 21:07, Isabel napisał:

Kwota 1 tys. zł z bazarku cegiełkowego już na koncie opiekunów Esmeraldy. Potwierdziłam na wątku. Państwo bardzo dziękują za tak wielką pomoc :)

Kicia już wypuszczona z klatki. Chodzi sobie po pokoju, wchodzi do wersalki, ale też z niej wychodzi, ma tam przygotowane miejsce, żeby się specjalnie nie wysilała przy wchodzeniu. Zapamiętała tę swoją wersalkę! :)Stół i krzesła przewrócone do góry nogami, żeby nie przyszło jej do głowy tam wskoczyć. Chodzi na ugiętych łapkach, nie wiadomo, czy to z nieśmiałości, czy na skutek operacji. Ale jeżeli chodzi, to znaczy, że ją nie boli.

Wiesz moze,czy ta dziura w siatce jest zabezpieczona?Zeby kicia znow nie kombinowała.Koty ''zmysłowe"są:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, UlaFeta napisał:

Wiesz moze,czy ta dziura w siatce jest zabezpieczona?Zeby kicia znow nie kombinowała.Koty ''zmysłowe"są:)

Na razie kotka nie ma możliwości kombinowania przy siatce, bo balkon w ogóle nie jest otwierany. A jak się potem zorientowałam, kombinowała dlatego, że na balkonie stała duża walizka i dzięki temu kicia miała dostęp do siatki. Walizki już nie ma, siatka przymocowana jest do wewnętrznej ściany balkonu, wąska barierka jest na zewnątrz siatki, jak kicia nie ma na czym stanąć, nie ma na co wyskoczyć, to nic przy siatce nie zrobi. Ale balkon i tak ma być siatkowany od nowa przez profesjonalną firmę.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...