Jump to content
Dogomania
seramarias

Okolice Tarczyna - sunia "złapana" proszę o pomoc

Recommended Posts

[email protected] czy ty chcesz, żeby mi serce  wysiadło... Do tej pory nie mogę dojść do siebie po tym jak odpisałaś, że masz miejsce dla Rudzi. Ta sunia to ma chyba potężnego Anioła Stróża, ale nie rozpisuje się, kontaktuje się z Panem i zaraz wyślę Ci jego nr tel.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Alez cuda alez cuda!

az czlek uryczany hohoooo...

malenka krusiu

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli sunia nie jest dzika to Pan powinien wykorzystać zaufanie. 

Myślę , że łagodne i spokojne podejście powinno dać efekt. Oby się udało. Biedna malutka, co ona przeżywa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co z transporterkiem? Ja mam i mogłabym dać ale mieszkam daleko. Nie dotrze nawet kurierem do niedzieli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, ewu napisał:

A co z transporterkiem? Ja mam i mogłabym dać ale mieszkam daleko. Nie dotrze nawet kurierem do niedzieli.

Napisałam do Mta82 w sprawie wypożyczenia , Pan zorganizował osoby do pomocy, które mogłyby przywieźć mu transporterek na wieś. Czekam  na odpowiedź, no musi się udać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to mamy uzgodniony transport suni do [email protected], no i transporterek dogadany prawie do końca tzn. ktoś od Pana ma teraz się kontaktować w celu odebrania i przewieźć go na wieś. Trzymaj się sunieczko, już niedługo będziesz na mięciutkim w ciepełku spała i zawsze pełen brzuszek miała.

  • Like 2
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale akcja , jak za dawnych , dogomaniackich czasów.  Gratuluję.

  • Like 2
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, seramarias napisał:

No to mamy uzgodniony transport suni do [email protected], no i transporterek dogadany prawie do końca tzn. ktoś od Pana ma teraz się kontaktować w celu odebrania i przewieźć go na wieś. Trzymaj się sunieczko, już niedługo będziesz na mięciutkim w ciepełku spała i zawsze pełen brzuszek miała.

                              Znalezione obrazy dla zapytania: gify serca

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spać nie mogę, strasznie się boję przekazania suni, żeby nie nawiała z transporterka. Może trzeba go dodatkowo zabezpieczyć jakoś? Proszę o sugestie. Chyba muszę pogadać z Panem, żeby suni obroże skombinował i mój numer umieścił na niej. Zastanawiałam się czy nie powinna mieć przypiētej smyczy, ale boję się, że się może zaplątać i udusić.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jeszcze pomyślałam, że sunia nie ma skarbnika. Bardzo proszę o pomoc w rozporządzeniu majątkiem suni.                                                                                                                                      Wczoraj z emocji nie napisałam, więc tak: pobyt suni u [email protected] to koszt 250 zł (w tym jedzonko, gryzaki,  dojazdy do lecznicy) oczywiście za weta, leczenie trzeba płacić osobno.  Sunia dojedzie do Warszawy i na dworcu zostanie przekazana w dalszą podróż pociągiem, później przechwyci ją [email protected] i ostatni etap podróży będzie samochodem. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, seramarias napisał:

Spać nie mogę, strasznie się boję przekazania suni, żeby nie nawiała z transporterka. Może trzeba go dodatkowo zabezpieczyć jakoś? Proszę o sugestie. Chyba muszę pogadać z Panem, żeby suni obroże skombinował i mój numer umieścił na niej. Zastanawiałam się czy nie powinna mieć przypiētej smyczy, ale boję się, że się może zaplątać i udusić.  

Nie martw się, będzie dobrze :)

Jeśli sunia jest taka wystraszona, to najbezpieczniej byłoby, gdyby w ogóle nie wyciągać jej podczas podróży z transportera. Niech kolejne osoby przekazują ją sobie w zamkniętym kontenerku. A obróżkę i krótką smyczkę tak czy inaczej dobrze, żeby miała przypiętą jeśli jest taka możliwość. Wewnątrz transportera nie powinna móc się w nic zaplątać.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Marysia R. napisał:

Nie martw się, będzie dobrze :)

Jeśli sunia jest taka wystraszona, to najbezpieczniej byłoby, gdyby w ogóle nie wyciągać jej podczas podróży z transportera. Niech kolejne osoby przekazują ją sobie w zamkniętym kontenerku. A obróżkę i krótką smyczkę tak czy inaczej dobrze, żeby miała przypiętą jeśli jest taka możliwość. Wewnątrz transportera nie powinna móc się w nic zaplątać.

 

Wiesz ja to się boję, że sunia może się miotać, albo, że coś się poluźni, drzwiczki otworzą i Rudzia czmychnie  :(  Nie wiem jakie zabezpieczenia mają kocie transporterki, może by jakoś trzeba było sznurem transporter omotać jeszcze? Mam nadzieję, że pojedzie w sobotę, bo do niedzieli to ja nie wiem czy na zawał nie padnę...

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, seramarias napisał:

Wiesz ja to się boję, że sunia może się miotać, albo, że coś się poluźni, drzwiczki otworzą i Rudzia czmychnie  :(  Nie wiem jakie zabezpieczenia mają kocie transporterki, może by jakoś trzeba było sznurem transporter omotać jeszcze? Mam nadzieję, że pojedzie w sobotę, bo do niedzieli to ja nie wiem czy na zawał nie padnę...

Jestem pod wrażeniem i pełna podziwu dla Ciebie, Kochana Dziewczyno!

Rzeczywiście, akcja za dobrych starych czasów dogomaniackich! Brawo!

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje koty podróżują w torbie, jest to wygodne rozwiązanie w naszym przypadku ,ale nie mam zaufania. Mąż cały czas ma pod kontrolą suwak, na szczęście do chłopa jeszcze mam zaufanie ;) 

7 minut temu, malagos napisał:

Jestem pod wrażeniem i pełna podziwu dla Ciebie, Kochana Dziewczyno!

Rzeczywiście, akcja za dobrych starych czasów dogomaniackich! Brawo!

Ja to uwierzyć nie mogę, że tak wszystko się potoczyło.... No, ale spokoju duszy to zaznam dopiero jak Rudzia postawi wszystkie 4 łapki u  [email protected] 

Wiec tak w transporterku kocyk, albo jakaś szmatka, stary ciuch bo nie wiem, czy Pan dysponuje kocykiem i na niego podkład, gdyby sunia miała wypadek, długa droga przed nią. Poproszę Pana, żeby sunia wyruszyła w ekwipunku, czyli smycz + obroża lub szelki. No i niech obwiąże, transporter dodatkowo, tak, żeby drzwiczki miały dodatkową blokadę przed otwarciem. Jak coś wam przyjdzie do głowy, albo ja coś źle myślę to koniecznie piszcie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zebrałam deklaracje suni w całość, więc na razie wygląda to tak:

Nadziejka - 150 zł (przez 3 m-ce)

elik - 20 zł (deklaracja stała?)

Pan od Mazurka - 50 zł (deklaracja stała)

elficzkowa - 20 zł (jednorazowo na transport lub inne potrzeby) 

Aska7 - 100 zł (jednorazowo)

Anula  - 50 zł (jednorazowo)

Poker - pomoc w załatwieniu środków na sterylizację

Ja ze swojej strony zapłacę za szczepienie i odrobaczenie Rudzi, natomiast jeśli okaże się, że suni coś dolega i potrzebne jest leczenie,  zabraknie środków. Nie jestem w stanie wyłożyć więcej niż ok 100 zł :(

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, seramarias napisał:

Spać nie mogę, strasznie się boję przekazania suni, żeby nie nawiała z transporterka. Może trzeba go dodatkowo zabezpieczyć jakoś? Proszę o sugestie. Chyba muszę pogadać z Panem, żeby suni obroże skombinował i mój numer umieścił na niej. Zastanawiałam się czy nie powinna mieć przypiētej smyczy, ale boję się, że się może zaplątać i udusić.  

Koniecznie trzeba go obwiązaC., transporterek może się otworzyć jak się będzie szarpać. Ja woziłam pociągiem dzikie suczki i wiem co wyrabiają:(  Czasem coś nie wskoczy, trzeba 5 razy sprawdzić i koniecznie ale to koniecznie  porządnie obwiązać . To zazwyczaj plastik made in China...Trudny moment przy wsiadaniu i wysiadaniu:( Transportera nie wolno trzymać za rączkę tylko objąć rękami i przycisnąć do siebie stroną od kratki .Ten pociąg mnie naprawdę martwi ale jak nie ma wyjścia to należy podejść do sprawy z duża dozą ostrożności. Sunię wypuścić u [email protected] a za wysyłkę transporterka do właściciela ja zapłacę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, seramarias napisał:

Wiesz ja to się boję, że sunia może się miotać, albo, że coś się poluźni, drzwiczki otworzą i Rudzia czmychnie  :(  Nie wiem jakie zabezpieczenia mają kocie transporterki, może by jakoś trzeba było sznurem transporter omotać jeszcze? Mam nadzieję, że pojedzie w sobotę, bo do niedzieli to ja nie wiem czy na zawał nie padnę...

38 minut temu, seramarias napisał:

[...]

Wiec tak w transporterku kocyk, albo jakaś szmatka, stary ciuch bo nie wiem, czy Pan dysponuje kocykiem i na niego podkład, gdyby sunia miała wypadek, długa droga przed nią. Poproszę Pana, żeby sunia wyruszyła w ekwipunku, czyli smycz + obroża lub szelki. No i niech obwiąże, transporter dodatkowo, tak, żeby drzwiczki miały dodatkową blokadę przed otwarciem. Jak coś wam przyjdzie do głowy, albo ja coś źle myślę to koniecznie piszcie.

Nie wiem jakie zamknięcie ma transporterek Mta82, aczkolwiek z tego co kojarzę, większość plastikowych kocich transporterów zamyka się raczej solidnie. Ale myślę, że można dodatkowo zabezpieczyć tzw. trytytkami czyli takimi plastikowymi opaskami zaciskowymi - na pewno się nie otworzy, potem przy otwieraniu trzeba będzie przeciąć :)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, seramarias napisał:

Moje koty podróżują w torbie, jest to wygodne rozwiązanie w naszym przypadku ,ale nie mam zaufania. Mąż cały czas ma pod kontrolą suwak, na szczęście do chłopa jeszcze mam zaufanie ;) 

Ja to uwierzyć nie mogę, że tak wszystko się potoczyło.... No, ale spokoju duszy to zaznam dopiero jak Rudzia postawi wszystkie 4 łapki u  [email protected] 

Wiec tak w transporterku kocyk, albo jakaś szmatka, stary ciuch bo nie wiem, czy Pan dysponuje kocykiem i na niego podkład, gdyby sunia miała wypadek, długa droga przed nią. Poproszę Pana, żeby sunia wyruszyła w ekwipunku, czyli smycz + obroża lub szelki. No i niech obwiąże, transporter dodatkowo, tak, żeby drzwiczki miały dodatkową blokadę przed otwarciem. Jak coś wam przyjdzie do głowy, albo ja coś źle myślę to koniecznie piszcie.

 

Obwiązanie może się łatwo sunąć ...., wszystkie drzwiczki / klapki trzeba zabezpieczyć - z czterech stron drzwiczki przywiązać do szkieletu kontenerka - popychając sunia nie wyprze.

Na dno kontenerka położyć podkład a na to ręcznik czy kawałek kocyka. Jakby się dało to kocyk przywiązać do czterech rogów kontenera - sunia nie ściągnie / nie zwinie -  nic nie wypłynie ,)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przed chwilą, [email protected] napisał:

Obwiązanie może się łatwo sunąć ...., wszystkie drzwiczki / klapki trzeba zabezpieczyć - z czterech stron drzwiczki przywiązać do szkieletu kontenerka - popychając sunia nie wyprze.

[...]

Dlatego zaproponowałam trytytki, łatwiej zamocować i mocniejsze niż sznurek. Może Pan będzie miał, mężczyźni miewają takie rzeczy "na stanie" ;)

  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...