Jump to content
Dogomania
Livka

BRUNO, TERAZ MANIEK WE WŁASNYM DOMU :) Cała reszta to już przeszłość ... :)

Recommended Posts

d725fc0b1651859dmed.jpg

24ab421fb4caae90med.jpg

 

Bruno i kotek Dexterki :)

Powąchali się z zainteresowaniem i Bruno poszedł sobie zwiedzać  dalsze zakamarki domu :)

Kot sobie chodził, a Bruno nie zwracał na niego uwagi.

decc2d57815a4057med.jpg

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koja jeszcze nie wchodziła na dogo, a czas nagli ...

Czy ktoś jeszcze mieszka w tych okolicach ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Tyś(ka) napisał:

Mogę jedynie wstawić post na grupę wizytatorów.

Poproszę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Livka napisał:

Koja jeszcze nie wchodziła na dogo, a czas nagli ...

Czy ktoś jeszcze mieszka w tych okolicach ?

Mam zapisane dwie osoby z Opola i nr.tel.Ile jest z Opola do tej miejscowości?

Już wiem 43km z Opola i tyle samo z Wroclawia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z 6 wizytatorów 3 mi odmówiło, 1 osoba ewentualnie w niedzielę mogłaby (nie ma samochodu, musiałaby kombinować dojazd z Brzegu), a 2 jeszcze mi nie odpisały (jedna jest z poza grupy wizytowej, dostałam namiary od Osoby, która nie jest w stanie zrobić wizyty). Czekam na odpowiedzi dwóch Pań.

Share this post


Link to post
Share on other sites

werenn jest z Opola,jest mobilna,robiła nam wizytę,Madziek też jest z Opola i chyba mobilna.Najlepiej zadzwonić.Kado nie jest mobilna,trzeba szukać osoby,która porusza się samochodem.Nawet zaproponować zwrot kosztów dojazdu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Livka napisał:

Napisałam też do kado - dzięki wielkie Mikaga :)

moja kuzynka zna jakąś babkę z Brzegu która robi wizyty ma doświadzczenie poprosiłam żeby spytała czy mogłaby zrobić gdyby się nikt znajomy nie zgłosił

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może jest ktoś z Oławy , to tylko 17 km do Brzegu. Wiem , że w Oławie jest przytulisko i są ludzie pomagający psom. Może na fB zadziałać.

I spytam się w jakim celu jest potrzebna wizyta , jeżeli chętny na psa był , jest w porządku.Przecież to ludzie są najważniejsi , a nie dom jako budynek czy mieszkanie .

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odezwała się jedna osoba, może zrobić wizytę jutro albo w środę. Potrzebuję numeru do opiekuna Bruna. 

Ale teraz nie wiem... czy potrzebna ta wizyta??
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli to dom z ogrodem to mozna ale tylko pod kątem ogrodzenia (równie dg obrze można poprosić o zdjęcia) 

Jeśli blok to uważam że można zrobić spokojnie poadopcyjna za jakiś czas

 

PS. Powiem Wam że ostatnio robiłam kontrolna wizytę poadopcyjna. Dom przeszedł pozytywnie wizytę przedadopcyjna rok wcześniej i dostał dwa psy ale narastalo sporo wątpliwości. Powiem tak- gdybym ja robiła przedadopcyjna nigdy nie wydalabym pozytywnej opini, dlaczego- zostawię sobie, w każdym bądź razie to przeżycie bardzo mnie dotknelo

Wizyty maja sens ale kluczowe jest KTO je robi. Czasem może to być strata czasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem to przed adopcyjne są ważne, bo przed wszystkim można zobaczyć czy ludzie rzeczywiscie mieszają tam gdzie deklarują, ze  mieszkają. Bo przez telefon powiedzieć można wszystko.

i można wprost na takiej wizycie zapytać współmałżonka czy chce psa.  Mnie się juz zdarzyło, że pani chciała psa , a pan zapytany wprost -czy on tez chce psa -powiedział, ze on absolutnie nie chce psa, ale nikt go nie pyta o zdanie . Pan bardzo sensowny -ludzie juz mieli jednego psa, którym sie głownie ten pan zajmował, mieli dziecko, małe mieszkanie , a kobieta prawie cały czas wolny spędzała z swoim koniem. Po prostu chciała pomoc - i przygarnąć jeszcze jednego psa.

I czasem tez się okazuje na miejscu, ze w mieszkaniu miesza dużo osób na małej powierzchni, i dosłownie nie ma jak przejść, np dwoje dorosłych i 4 małych dzieci w pokoju z kuchnią,   albo dzieci wygadają, że poprzedni pies to sam wychodził no i zaginał. Zdarzało się.

Dzieci na pa są doskonałym żródłem informacji.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz rację Patmol tylko dobry słuchacz już przez telefon wylapie takie "kwiatki" intuicja cos tam podpowiada i wtedy trzeba te wizyty robić ale właśnie musi je przeprowadzać ktoś kompetentny

Wierz mi że ten dom który kontrolowalam był zły od pierwszej sekundy to widać od razu co jest nie tak. Nie pojmuje jak wcześniejszą wizytatora mogła rekomendowac takie warunki w dodatku dla 2 psow

Od jakiegoś czasu nie robię wizyt w blokach. Wypytuje telefonicznie ile mogę, sprawdzam ludzi na fb i w googlu i słucham intuicji. W domach z ogrodem sprawdzam

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym przypadku zastanawiam się czy jest sens robienia wizyty przed/a. W końcu dexterka poznała już rodzinę, mieszkanie w bloku... czego można dowiedzieć się więcej? Niemniej jednak, jeśli trzeba to podam namiary, wizytatorka czeka na jakiekolwiek informacje od opiekuna Bruna. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ludzie którzy chodzą na pa są rózni, w sensie maja różne zdania na temat dobrostanu psów. Są tacy którzy sa bardzo tolerancyjni, i tacy którzy są bardzo skrupulatni - może czasem do przesady. Trudno to oceniać. Pewnie to zalety tez od tego jakl żyją ich psy. I od tego jak obecnie żyje pies, który ma mieć dom.

I od ich przekonań. Bo przecież nikt nie jest obiektywny.

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Tyś(ka) napisał:

W tym przypadku zastanawiam się czy jest sens robienia wizyty przed/a. W końcu dexterka poznała już rodzinę, mieszkanie w bloku... czego można dowiedzieć się więcej? Niemniej jednak, jeśli trzeba to podam namiary, wizytatorka czeka na jakiekolwiek informacje od opiekuna Bruna.

Jeśli masz wizytatorkę -to ja bym zrobiła pa.  Zwyczajnie dla tych ludzi - żeby mieli poczucie takie, że ktos to sprawdzi. I łatwiej będzie się wprosić na tą po-adopcyjna, jak juz jedna taką wizytę przeżyją.

No i czas można zwyczajnie doradzić. Zobaczyc coś, czego ludzie nie widzą.

jak sie ma psa czy kota w domu na co-dzień -to po prostu po wejściu do takiego mieszkania czasem cos się rzuca w oczy - i można zwyczajnie doradzić w sprawie jakiś drobnych zmian, czy niebezpieczeństw. Oddawałam kiedyś kota i kobieta miała w mieszkaniu przepiękne skórzane fotele -i od razu zapytałam czy nie będzie problemu jak kot te fotele zniszczy, czy nie lepiej zabezpieczyć - akurat kobieta  nie miała  z tym problemu, a kot w ogole nie drapał foteli -ale można takie kwestie przegadać przed oddaniem zwierzaka.

Inni ludzie mieli chomika w klatce na podłodze. Otwartej. Ale nie mogli pojąc, ze pies może tgo chomika zjeśc. Przekraczało ich to.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaglądam, trzymam kciuki za domek dla Bruno i przy okazji i ja wypowiem się na temat wizyty PA.

Przyznam, ze nie wyobrażam sobie wydania psa do nowego domu, a w szczególności do domu z ogrodem  bez wcześniejszych tam odwiedzin, bez dokładnego obejrzenia ogrodzenia, bez zobaczenia miejsca, gdzie pies będzie mieszkał, bez rozmowy z wszystkim członkami rodziny, bo wtedy można wyłapać wiele istotnych spraw, ważnych dla psa i wreszcie bez upewnienia się,  że pies nie wyląduje w jakimś kojcu na końcu posesji.

I tutaj zgadzam się z kiyoshi, ze ogromne znaczenie ma to, kto taką wizytę robi, dlatego warto poszukiwać i czasami poczekać na tych doświadczonych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...