Jump to content
Dogomania

Warczenie na domownika


Recommended Posts

Witam,

2 tygodnie temu wzięliśmy wraz z żoną i synem psiaka ze schroniska. Roczniak, kundelek, 10kg.

Opiszę po krótce 3 sytuacje, żeby zobrazować problem:
1. Pies wskoczył na łóżko pomiędzy żonę i syna (7 lat) po pieszczoty. Wszytko było ok, ale w pewnym momencie zaczął warczeć na syna, Syn wycofał się (wstał z narożnika) a ta kudłata bestia kłapnęła za nim zębami. Zebrał pies burę (bez bicia, bez krzyku, stanowcze skarcenie z podniesionym głosem) i został wyeksportowany do legowiska.
2. Myślałem, że to jednorazowy eksces, wszak to pies, ma swoje mechanizmy ostrzegawcze. Drugie warknięcie nastąpiło, kiedy syn szedł w moim kierunku, pies akurat leżał niedaleko, zerwał się i zaczął warczeć. Znów dostał burę za zachowanie, nawet zaczął się łasić do syna i okazywać uległość (odsłonił brzuch)
3. Trzecia sytuacja miała miejsce kiedy byłem poza domem, syn leżał z psem, pies poszedł do salonu do żony. Leżał sobie spokojnie w przejściu (salon z aneksem), syn ruszył przez salon do żony, pies wstał i szedł przy jego nodze zerkając na niego aż w pewnej chwili zaszedł mu drogę i zanim dotarł do żony zaczął warczeć, odcinając młodemu drogę. Tym razem znów zebrał burę.

Wiem, że psy w tym wieku zazwyczaj próbują zająć należne im miejsce w stadzie. Syn się przestraszył trochę, więc pewnie pies poczuł się pewniej w roli dominatora. Nadmienię, że syn nie zaczepia psa ani podczas odpoczynku, ani podczas jedzenia. Legowisko jest ustawione w najmniej uczęszczanym miejscu. Jedyną przewiną syna jest to, że próbuje się zbliżyć do Alfy (mnie) lub żony. Jak bierzemy syna na ręce to zazdrośnie podchodzi i próbuje zwrócić na siebie uwagę. Kochany wór sierści, otrzymuje wiele miłości, uwagi i pieszczot, ale nie chcemy, by doszło do ugryzienia.

Czekamy na behawiorystę, żeby zobaczył co możemy robić źle, ale może i od Was kilka rad usłyszę.

Link to post
Share on other sites

Znacie historię tego psa? Może to wynik jakichś wydarzeń z przeszłości. Czy pracownicy schroniska byli uprzedzeni, że pies będzie dzielił dom z dzieckiem? Dwa tygodnie to dość mało, wciąż trwa aklimatyzacja i poznawanie zasad, tworzenie więzi i wzajemnego zaufania. Ja nie jestem za teorią o tworzeniu stada przez ludzi i psy, w pozostałości zachowań wilczych jakotako mogę uwierzyć to nie sądzę, by pies jeszcze załapał kto jest kto. Miałam psa, który nienawidził dzieci, po prostu ot tak. Wygląda na to, że pies "pilnuje" syna i faktycznie powinien go obejrzeć dobry behawiorysta. Czasu i cierpliwości, tego trzeba i pilnowania zarówno psa jak i dziecka :) ps. Z kładzeniem się na plecy trzeba uważać, w takiej pozycji pies też może zaatakować (wiem z doświadczenia).

Link to post
Share on other sites

Wszelkie rady na odległość w przypadku zachowań agresywnych wobec domowników są zbyt ryzykowne. Jeśli behawiorysta, na którego czekasz, ma jednocześnie duże doświadczenie trenerskie, to może wskazać rozwiązania.

Dnia 9.11.2019 o 22:48, Ryuken napisał:

ale w pewnym momencie zaczął warczeć na syna, Syn wycofał się (wstał z narożnika) a ta kudłata bestia kłapnęła za nim zębami. Zebrał pies burę

Ta sytuacja już nauczyła psa, że warczenie na dziecko przynosi oczekiwany skutek - dziecko wycofało się. Bura niekoniecznie została przez psa skojarzona z poprzednim warczeniem.

 

5 godzin temu, Roslen napisał:

Z kładzeniem się na plecy trzeba uważać, w takiej pozycji pies też może zaatakować (wiem z doświadczenia

Kładzenie się na plecy może oznaczać zaproszenie do zabawy lub apel o pozostawienie w spokoju - różnica jest w ustawieniu ciała - jeśli człowiek pomyli te sygnały, pies zacznie się bronić.

 

Dnia 9.11.2019 o 22:48, Ryuken napisał:

Jak bierzemy syna na ręce to zazdrośnie podchodzi i próbuje zwrócić na siebie uwagę.

Branie na ręce/w ręce czegokolwiek/kogokolwiek jest dla psa sygnałem trudnym do zrozumienia - psa trzeba nauczyć, że branie czegokolwiek na ręce/w ręce nie oznacza możliwości ani tym bardziej zachęty do szarpania tego, co mamy w rękach. Dla psa to, co unosimy w rękach, może być zdobyczą, czymś, co można i należy poszarpać. Pies wychowywany poza warunkami domowymi nie zrozumie od razu prawidłowo takiej sytuacji.

Proszę, napisz, czy i w jaki sposób behawioryście udało się zmienić relacje między dzieckiem a psem.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...