Jump to content
Dogomania
Ewa Marta

FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś, do tego w schronisku. Coś w jego życiu trzeba zmienić. Na początek zabieramy go do hotelu

Recommended Posts

15 minut temu, Anula napisał:

To ja jeszcze chyba mam możliwą Lecznicę w Legnicy.Dwa tygodnie temu,za badanie krwi,RTG kręgosłupa w dwóch pozycjach,kroplówkę + witaminy w zastrzyku + zrobienie jednego zastrzyku z Nivalinu(ja wykupiłam) zapłaciłam 132,00zł

To masz szczęście. U mnie te usługi kosztowałyby pewnie ze trzy razy tyle  :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja też mam cudowną wetkę! Bierze tylko koszty podanych leków.Co miesiąc wpadam do niej na "przegląd" oczy, uszy, krtań, serce , kręgosłup, odruchy neurologiczne itd. a ona nie chce nic za wizytę.Kiedy wieczorem po pracy zajrzała do odchodzącej na raka suni sprawdzić jak się czuje i podać lek przeciwbólowy w zastrzyku to też wzięła tylko jakieś grosze (chyba 4,20) za ten lek. Na moją uwagę, że nie zarobi na chleb odpowiedziała " na chleb biorę od ludzi, którzy kupili psa pod kolor kafelków na tarasie, żeby się ładnie komponował" czym wprawiła mnie w osłupienie!! Oczywiście zszokowało mnie to kupno psa pod kolor kafelków!! Jak ratowałyśmy mojego kocurka z białaczką przeraziły mnie finanse a ona na to: kot najpierw potem kasa, rozłożymy na raty, damy!! radę! Myślę, że takich weterynarzy jest nie mało, ale jednak w mniejszości dlatego bardzo się cieszę że ją mam. Moje stwory też ją lubią! Pozdrawiam życząc zdrowia psiakowi i radości z przemiany dla ludziów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Głaski dla chłopaka zostawiam :))

 

Pozazdrościć Wam takich wetów, którzy są z powołania a nie dla kasy.

Pyra a Ty skąd jesteś? Może ktoś zaglądający tutaj jest z Twoich okolic i przydałby mu się tak fajny wet :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, b-b napisał:

 

 

Pozazdrościć Wam takich wetów, którzy są z powołania a nie dla kasy.

Pyra a Ty skąd jesteś? Może ktoś zaglądający tutaj jest z Twoich okolic i przydałby mu się tak fajny wet :)

Spędziła ze mną w lecznicy Wielkanocny lany poniedziałek na kroplówkach i przetaczaniu krwi suni z babeszjozą. Znana jest w okolicy ze swego podejścia do zwierzaków . Często zaczyna dużo wcześniej pracę i kończy długo po oficjalnych godz. pracy. Mieszkam w  podwarszawskiej wiosce (23 km od W-wy). Ma mnóstwo pacjentów także z okolicy.Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też mam cudownych wetów. Generalnie ceny mają konkurencyjne biorąc pod uwagę Szczecin a serce do zwierzaków ogromne. Ja mam u nich dodatkowe fory bo zawsze im jakąś kolejną "zagadkę" staruszkową dostarczam. Oni wszystkich takich ratujących bezdomniaki czy schroniskowce taniej liczą bo szanują tych ludzi za ich serce... Cudowni ludzie i całe szczęście, że tacy są na świecie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fiduś niestety nadal ma lamblie. test wyszedł pozytywnie:(Wet zmienił mu lek na fenbedazol. Powoli zaczynam sie podłamywać. Trzeci psiak z lambliami, do tego moja Barsiczka w badaniu USG ma poprawę, ale w badaniu krwi masakra. Wskaźniki ALT i ALP lecą jak szalone., W tej chwili ALP jest przekroczony 16,4 razy:(

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Ewa Marta napisał:

Fiduś niestety nadal ma lamblie. test wyszedł pozytywnie:(Wet zmienił mu lek na fenbedazol. Powoli zaczynam sie podłamywać. Trzeci psiak z lambliami, do tego moja Barsiczka w badaniu USG ma poprawę, ale w badaniu krwi masakra. Wskaźniki ALT i ALP lecą jak szalone., W tej chwili ALP jest przekroczony 16,4 razy:( 

Biedne psiaki :(  Współczuje Ewciu  :(  ale nie wolno się załamywać.  żeby pomóc tym biedakom. Ty musisz być silna.

O czym decyduje wskaźnik ALP?

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, elik napisał:

Biedne psiaki :(  Współczuje Ewciu  :(  ale nie wolno się załamywać.  żeby pomóc tym biedakom. Ty musisz być silna.

O czym decyduje wskaźnik ALP?

ALP może dotyczyc wątroby, ale też innych narządów. USG w zasadzie wykluczyło dzisiaj wstępną diagnozę sprzed 2 miesięcy, że to nowotwor wątroby, Tyle, że nadnercza są napuchnięte i w stosunku do badania sprzed miesiąca powiększone. To może być początek Coushinga, to może byc coś z kośćmi... Nie wiem, czekam na poniedziałkową wizytę u onkologa, który Barsiczkę w tej chwili leczy. Strasznie mnie to przybiło:( Ona jest ze mną ponad 12 lat. Miała 8 tygodni, kiedy zawitala do naszego domu:(

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Ewa Marta napisał:

ALP może dotyczyc wątroby, ale też innych narządów. USG w zasadzie wykluczyło dzisiaj wstępną diagnozę sprzed 2 miesięcy, że to nowotwor wątroby, Tyle, że nadnercza są napuchnięte i w stosunku do badania sprzed miesiąca powiększone. To może być początek Coushinga, to może byc coś z kośćmi... Nie wiem, czekam na poniedziałkową wizytę u onkologa, który Barsiczkę w tej chwili leczy. Strasznie mnie to przybiło:( Ona jest ze mną ponad 12 lat. Miała 8 tygodni, kiedy zawitala do naszego domu:(

Trudno jest cokolwiek odpowiedniego napisać. W takich sytuacjach słowa są z reguły banalne :(  Bardzo kochamy swoje zwierzaki i myśl o rozstaniu okrutnie boli. Nie ma co jednak przedwcześnie zakładać najgorsze. Posyłam ciepłe fluidy i proszę bądź dobrej myśli. Psiaki wyczuwają nasze nastroje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.11.2019 o 16:45, Ewa Marta napisał:

Fiduś niestety nadal ma lamblie. test wyszedł pozytywnie:(Wet zmienił mu lek na fenbedazol. Powoli zaczynam sie podłamywać. Trzeci psiak z lambliami, do tego moja Barsiczka w badaniu USG ma poprawę, ale w badaniu krwi masakra. Wskaźniki ALT i ALP lecą jak szalone., W tej chwili ALP jest przekroczony 16,4 razy:(

 

O Boże:(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.11.2019 o 22:42, Ewa Marta napisał:

ALP może dotyczyc wątroby, ale też innych narządów. USG w zasadzie wykluczyło dzisiaj wstępną diagnozę sprzed 2 miesięcy, że to nowotwor wątroby, Tyle, że nadnercza są napuchnięte i w stosunku do badania sprzed miesiąca powiększone. To może być początek Coushinga, to może byc coś z kośćmi... Nie wiem, czekam na poniedziałkową wizytę u onkologa, który Barsiczkę w tej chwili leczy. Strasznie mnie to przybiło:( Ona jest ze mną ponad 12 lat. Miała 8 tygodni, kiedy zawitala do naszego domu:(

Trzymajcie się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fiduś dostał dzisiaj 100 zl od Małgosi i Rafała, za co bardzo dziękujemy!!!

 

Przelałam dzisiaj 280 zł za pobyt Fidusia w listopadzie w DT. Wieczorem wrzucę rachunek. Fiduś podobnie jak pozostałe nasze psiaki ma minus. U niego jest -78,30:( Cala nadzieja w bazarku, który lada moment uruchomię:(

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.11.2019 o 15:45, Ewa Marta napisał:

Fiduś niestety nadal ma lamblie. test wyszedł pozytywnie:(Wet zmienił mu lek na fenbedazol. Powoli zaczynam sie podłamywać. Trzeci psiak z lambliami, do tego moja Barsiczka w badaniu USG ma poprawę, ale w badaniu krwi masakra. Wskaźniki ALT i ALP lecą jak szalone., W tej chwili ALP jest przekroczony 16,4 razy:(

 

Ewo, nie robi się kontrolnie testów na przeciwciała, a te są zazwyczaj stosowane, ze względu na cenę. Dowiedz się, czy to był taki test czy na białko. Jeśli na przeciwciała, to pies może nie mieć lamblii np. 2 mies, a test bedzie jeszcze dodatni. Wtedy niepotrzebnie się faszeruje psa chemią. Może tu był akurat test na białko, ale stale słyszę, że lekarze nie mają pojęcia, jak sensownie stosować testy na przeciwciała. Taki test jest dobry jako pierwszy. Niedawno koleżanka odebrała tak leczonego szczeniaka. Całe szczeście, bo faszerowali małą stale lekami, a ona już była zdrowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Jaaga napisał:

Ewo, nie robi się kontrolnie testów na przeciwciała, a te są zazwyczaj stosowane, ze względu na cenę. Dowiedz się, czy to był taki test czy na białko. Jeśli na przeciwciała, to pies może nie mieć lamblii np. 2 mies, a test bedzie jeszcze dodatni. Wtedy niepotrzebnie się faszeruje psa chemią. Może tu był akurat test na białko, ale stale słyszę, że lekarze nie mają pojęcia, jak sensownie stosować testy na przeciwciała. Taki test jest dobry jako pierwszy. Niedawno koleżanka odebrała tak leczonego szczeniaka. Całe szczeście, bo faszerowali małą stale lekami, a ona już była zdrowa.

Zapytam jutro kikou, jaki test mial robiony. Dzięki!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 1.11.2019 o 18:38, Ewa Marta napisał:

Trzymam się tego, że kikou zajmie się nim troskliwie i będzie dobrze:)

 

 

Tymczasem zapraszam serdecznie na bazarek Gabi, z którego część dochodu otrzy,ma Fiduś:)

https://www.dogomania.com/forum/topic/350734-4-pory-roku-ciuszki-na-potrzeby-dwóch-schorowanych-staruszków-gacunia-i-fido-do-10112019r-godz2000/

 

Ewuniu, podaj proszę nr konta na pw, mam dla Fidusia 85,- z bazarku

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie orientuje sie jakiego typu byl ten test Fidusia, jeszcze dopytam. I dopytam jak długo te przeciwciała sie utrzymują.

Tymczasem jednak Mały ma sie dobrze, jest aktywny, nawet tak dziarsko biega bo on nie jest jeszcze sędziwy, je regularnie i chetnie, widać że brzusio już go nie boli. Oglądam też kupki i  są jak należy (bo przy lambliach niemal zawsze sa takie biegunkowate)

On jest taki rozkosznie niezbyt bystry ;-) czasem nachylam sie żeby go pokiziać a on najpierw zawsze łapie mnie za palce ząbkami bo myśli że to smaczki. :-))

Słodziaczek

a6b49332affccf76med.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...