Jump to content
Dogomania
basik92

RTG płuc

Recommended Posts

Cześć!

Jak to właściwie jest z RTG płuc w przypadku guzów listwy mlecznej. Wiem, że przerzuty są częste, więc po to wykonuje się to badania. Jednak jestem ciekawa ile przed zabiegiem powinno się je wykonać? Standardowo robi się je bezpośrednio przed zabiegiem wycięcia listwy (w dniu zabiegu), czy wystarczające jest wykonanie wszystkich badań, w tym właśnie prześwietlenia płuc np. 5 dni i przed planowanym zabiegiem? Czy jest możliwe, że pies, który został zakwalifikowany do operacji bo RTG było ok, finalnie po kilku dniach ma już przerzuty, które dają widoczne zacienienia na płucach?

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, basik92 napisał:

Cześć!

Jak to właściwie jest z RTG płuc w przypadku guzów listwy mlecznej. Wiem, że przerzuty są częste, więc po to wykonuje się to badania. Jednak jestem ciekawa ile przed zabiegiem powinno się je wykonać? Standardowo robi się je bezpośrednio przed zabiegiem wycięcia listwy (w dniu zabiegu), czy wystarczające jest wykonanie wszystkich badań, w tym właśnie prześwietlenia płuc np. 5 dni i przed planowanym zabiegiem? Czy jest możliwe, że pies, który został zakwalifikowany do operacji bo RTG było ok, finalnie po kilku dniach ma już przerzuty, które dają widoczne zacienienia na płucach?

A czy zdjęcia oglądał ten sam wet? Zmiany  (uwidocznione) w ciągu kilku dni są możliwe,ale mało prawdopodobne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, vicvictoria napisał:

Czy  była  wykonywana  biopsja ? Jeżeli nie to  skąd  możesz  wiedzieć ,że  guzy są  złośliwe.

Ja nie mam zielonego pojęcia, ale skoro przy wypisie i na wypisie jest mowa o zacienieniach mogących świadczyć o zaawansowanej chorobie nowotworowej to mniemam, że lekarz wiedział co pisze. 

Pytam o to tutaj bo chyba dopiero teraz ochłonęłam po tym co spotkało nas podczas zabiegu psa. Pies został zakwalifikowany do zabiegu wycięcia listwy mlecznej że jednoczesną sterylizacją. W dniu zabiegu musieliśmy zostawić ją w klinice. Pomijając inne dziwne sytuację, po 4 godz. od oddania dostaliśmy telefon, że zabiegu nie będzie bo pies ma przerzuty. Oczywiście, zapytaliśmy jak to możliwe, skoro pies miał kilka dni temu rtg i wszystko było ok. Lekarz zdziwił się i powiedział, że w takim razie trzeba je porównać. Po chwili zadzwonił ponownie, z info, iż faktycznie było ok a teraz nie jest. Teoretycznie, z informacją dzwonił inny lekarz, ale na wypisie podpisany jest ten, który oglądał pierwsze rtg. 

Dodam, że powiedziano nam, że jest to procedura standardowa, ale zastanawiam się po cholerę golić psa i wprowadzać w narkozę skoro rtg można było zrobić bez tego w pół godz a nie trzymać psa 10 godzin. 

Skoro stwierdza się przerzuty, po co wykonywana jest tomografia.,? 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, basik92 napisał:

Ja nie mam zielonego pojęcia, ale skoro przy wypisie i na wypisie jest mowa o zacienieniach mogących świadczyć o zaawansowanej chorobie nowotworowej to mniemam, że lekarz wiedział co pisze. 

Pytam o to tutaj bo chyba dopiero teraz ochłonęłam po tym co spotkało nas podczas zabiegu psa. Pies został zakwalifikowany do zabiegu wycięcia listwy mlecznej że jednoczesną sterylizacją. W dniu zabiegu musieliśmy zostawić ją w klinice. Pomijając inne dziwne sytuację, po 4 godz. od oddania dostaliśmy telefon, że zabiegu nie będzie bo pies ma przerzuty. Oczywiście, zapytaliśmy jak to możliwe, skoro pies miał kilka dni temu rtg i wszystko było ok. Lekarz zdziwił się i powiedział, że w takim razie trzeba je porównać. Po chwili zadzwonił ponownie, z info, iż faktycznie było ok a teraz nie jest. Teoretycznie, z informacją dzwonił inny lekarz, ale na wypisie podpisany jest ten, który oglądał pierwsze rtg. 

Dodam, że powiedziano nam, że jest to procedura standardowa, ale zastanawiam się po cholerę golić psa i wprowadzać w narkozę skoro rtg można było zrobić bez tego w pół godz a nie trzymać psa 10 godzin. 

Skoro stwierdza się przerzuty, po co wykonywana jest tomografia.,? 

 

Trafiłaś na wyjątkowego partacza...Powinnaś domagać się szczegółów,wszystkiego na pismie etc.Ale najważniejsze jest w tym momencie zdrowie suni.Weż te dokumenty ze soba i jak najszybciej skonsultuj sie z drugim wetem.

Mam swoja teorię na temat tego,co tam sie wydarzyło...ale to tylko teoria...Ty potrzebujesz drugiej opinii weterynarza,na już.

Czy sunia miała robione badania krwi i jakieś, jeszcze poza RTG płuc?Ile ona ma lat - to bardzo ważne pytanie,odpowiedz,proszę.

A tak przy okazji....za co wystawiono Ci rachunek,masz go?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rachunek.wystawiony został za "usługę weterynaryjną". Skonsultowaliśmy już psa u naszego weta, ten podjął decyzję o usunięciu większego guza wraz z najbliższym "zdrowym" sutkiem i węzłem chłonnym. Pies jest już po zabiegu, przeszedł go rewelacyjne. Za kilka dni ma mieć ściągnięte szwy.

Pies miał być operowany w klinice tylko i wyłącznie ze.względu na wyniki prób wątrobowych-nasz lekarz stwierdził, że liczy się czas i lepiej będzie jak wytnie się jednocześnie listwę i zrobi sterylizację- ze względu na problemy z wątrobą lepsza miała być narkoza wziewna. 

Pies miał robione usg serca-wynik jak najbardziej prawidłowy i usg brzucha-lekarka stwierdziła powiększenie węzłów chłonnych (pachwinowych, czyli znajdujących się przy guzie).Stwierdziła jednak, że do takich sytuacji dochodzi w wielu przypadkach, więc nie ma powodu by rezygnować z.oparacji. Te badania robiono w klinice.

Dodatkowo badania krwi, w tym tarczycy i wątroby. Próby wątrobowe.po za normą, wyniki poprawiły się po lekach.

Tak.jak napisałam, pies jest po zabiegu, u naszego weta. Tradycyjna narkoza. Podczas zabiegu nie działo się nic złego.lekarze stwierdzili, że pies jest w.dobrej kondycji. Drugiego dnia po zabiegu biegała już po posesji i żebrała pod lodówką. Od feralnego zdarzenia minęły jakoś trzy tyg.

W sumie.po wizycie w.klinice pogodziliśmy z faktem, że pies umiera. Tyle tylko, że.teraz zrozumieliśmy, że może niekoniecznie. 

Tak czy siak, czekamy na wyniki badania guza. Na zabieg zdecydowaliśmy się w pierwszej chwili, bo baliśmy się, że guz pęknie i pies nie umrze z powodu przerzutów ale z powodu rany.

Lekarz chce żebyśmy powtórzyli rtg po zdjęciu szwów w innej przychodni niż w tej, w której wykonano obydwa poprzednie. Guz może być złośliwy, jednak nie musiał dać przerzutów.

W sumie, zapytałam o to nieszczęsne rtg, bo chyba byliśmy w sporym szoku, nie skojarzyliśmy faktów. Tłumaczyliśmy sobie, że lekarz źle odczytał pierwsze rtg. Ale skoro przerzuty eliminują możliwość zabiegu to po cholerę miała być zrobiona tomografia? Najgorsze w tym wszystkim było to, że kiedy odbieraliśmy psa, obok naszej leżała spanielka, właśnie po zabiegu, który miał być  przeprowadzony u naszej psiny. Z głupoty, zaczęłam myśleć, że może pomylili psy. 

Pies ma 11 lat. Wg. naszego weta, można z powodzeniem prowadzić takie operacji u psów w tym wieku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popieram to  co  napisała " bou" . Weci  niedouczeni i partacze. Moja  sunia też  miała  usunietego maleńkiego  guzka . Był  tak  maleńki ,ze  wet  by  go  nawet  nie  wyczuł. Został  usuniety  sutek z guzkiem  i  sasiedni . W  dniu  operacji  miała  robiony  rtg.  Badanie  histopatologiczne wykazało ,ze  był  to  guz  złosliwy. Cały  czas  podaję  jej  zioła antynowotworowe  https://www.e-dognatural.pl/Anti-Cancer-Dog-d3.htm  

Minęło  pół  roku  i  badania  kontrolne   są  OK.

Podaję  równiez olej cbd. Co  do  wieku , to  mój  wet. operował  ostatnio 14 letnia  suczke  i  wszystko jest w  porzadku.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przed chwilą, vicvictoria napisał:

Popieram to  co  napisała " bou" . Weci  niedouczeni i partacze. Moja  sunia też  miała  usunietego maleńkiego  guzka . Był  tak  maleńki ,ze  wet  by  go  nawet  nie  wyczuł. Został  usuniety  sutek z guzkiem  i  sasiedni . W  dniu  operacji  miała  robiony  rtg.  Badanie  histopatologiczne wykazało ,ze  był  to  guz  złosliwy. Cały  czas  podaję  jej  zioła antynowotworowe  https://www.e-dognatural.pl/Anti-Cancer-Dog-d3.htm  

Minęło  pół  roku  i  badania  kontrolne   są  OK.

Podaję  równiez olej cbd. Co  do  wieku , to  mój  wet. operował  ostatnio 14 letnia  suczke  i  wszystko jest w  porzadku.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, basik92 napisał:

Rachunek.wystawiony został za "usługę weterynaryjną".

Wiesz...najważniejsze,że juz po zabiegu i sunia czuje sie dobrze.Nie będę tu snuć 'teorii spiskowych'...bo po co.Powodzenia dla SUNI,mama nadzieję,że wszystko bedzie ok :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, bou napisał:

Wiesz...najważniejsze,że juz po zabiegu i sunia czuje sie dobrze.Nie będę tu snuć 'teorii spiskowych'...bo po co.Powodzenia dla SUNI,mama nadzieję,że wszystko bedzie ok :)

Też mam taką nadzieję. Mam też natomiast nauczkę, że nawet w przypadku tak dziwnych sytuacji, trzeba zachować trzeźwość umysłu, bo nawet weterynarze potrafią kombinować. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...