Jump to content
Dogomania
agat21

Znowu bazarek PYSZNY - tym razem bezcukrowe pyszne zdrowe trufle - "kulki mocy" oraz świetny pasztet z grochu - dla Trevora na operację stawu biodrowego - do 26 lipca - serdecznie zapraszam :))

Recommended Posts

Dnia 16.07.2019 o 12:30, agat21 napisał:

 

 

Kochane moje, przepraszam, nie sądzę, aby wysyłka była dobrym pomysłem. Boję się, że dostałybyście miazgę zamiast trufli, które muszą być przechowywane w chłodzie, a o pasztecie, który ma dość "wilgotną" konsystencję, nawet nie mówiąc :(

Możemy się umówić, że jak będę jechać do Szczecina, Wrocławia i Łodzi, przygotuję Wam pakiecik poza tym bazarkiem, żeby go nie przedłużać, i Wam podrzucę. Na pw napiszcie mi ile i czego byście chciały.

A co do pytania, czy trudno było zostać wege - powiem krótko: NIE :)) Wszystko jest w naszej głowie. Jeśli wiem co i po co robię, to nie ma najmniejszego problemu. Zwłaszcza dziś kiedy w sklepach mnóstwo wege produktów, a internet pęka w szwach od fajnych przepisów :) Przygotowanie potraw wegańskich nie jest ani trudniejsze ani droższe (często tańsze!) niż niewegańskich. Kwestia przyswojenia sobie trochę innego sposobu myślenia w czasie robienia zakupów i gotowania. Kiedyś (10 - 15 lat temu) było trudniej, zwłaszcza w podróżach po naszym pięknym kraju, gdzie ryba i kurczak to nie mięso, a pierogi czy pyzy obowiązkowo polewa się skwarkami (bo to też nie mięso), ale dzisiaj nawet w małych miejscowościach jest coraz więcej knajpek i barów z kucharzami, którzy na dźwięk słowa "weganizm" nie dostają wytrzeszczu oczu i nie pytają głupio, czy w takim razie zaserwować mi sałatę (! :DDD) Poza wszelkimi gratyfikacjami (zdrowie, kondycja, dobre samopoczucie) jest ulga i satysfakcja, że robi się coś ważnego, żeby ulżyć zwierzętom przeżywającym najgorsze tortury i kaźnie w dziejach planety i to na niewyobrażalną skalę. Ta myśl daje siłę do przetrwania naprawdę lekkich niewygód czy rezygnacji z paru rzeczy, które się lubi. Gorąco Wam polecam tę drogę :))

Warto się zastanowić... raczej ja jestem już przekonana, zastanawiam się ,jak sobie radzicie z mężami?   też wegan? czy dwie kuchnie?

...jeśli to nie będzie problem, to ja chętnie skorzystam z propozycji, oczywiście po największej porcji!  lecę na PW ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Dusia-Duszka napisał:

https://vegetime.pl/Lodz/Papuvege 

Mały lokalik blisko dworca kolejowego Łódź Fabryczna :) burgery, rollery, hot-dogi wszystkie mam sprawdzone :))) W moim ulubionym "buraku" jest kotlet z buraków i kaszy jaglanej, pomidor, czerwona cebula, sałaty, kiełki mung, ser vege, sosy. Są różne: z grillowanymi boczniakami, bakłażanami, z falafelami i z różnymi kotletami. Menu jest zmienne. Teraz wprowadzają też dania bez buły. 

A przed lokalem... zawsze miska z wodą ;)

O rany, ale mi smaka zrobiłaś! Chyba wybiorę się jak najszybciej do Łodzi ;))

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, anica napisał:

Warto się zastanowić... raczej ja jestem już przekonana, zastanawiam się ,jak sobie radzicie z mężami?   też wegan? czy dwie kuchnie?

...jeśli to nie będzie problem, to ja chętnie skorzystam z propozycji, oczywiście po największej porcji!  lecę na PW ;)

Anica, mój TZ lubi wszystko, co zrobię, a niektóre rzeczy właściwie uwielbia. Mięsa od dawna też już nie je (zrezygnował po paru miesiącach naszej znajomości), zdarza mu się zjeść ser czy ekologiczne jajka, i to zazwyczaj wtedy kiedy jestem na wyjazdach. Zwierzęta kocha tak, jak ja, więc miał dobrą motywację :) Obiadowe rzeczy głównie ja szykuję, więc ja decyduję co ma w nich być. Zawsze mu mówię, że jak chce coś innego, niewegańskiego, to zawsze może sam sobie to przyrządzić. Ale jakoś się nie pali do tego (ciekawe czemu?? ;)). No więc ja gotuję - ja decyduję. Hawk. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, agat21 napisał:

Anica, mój TZ lubi wszystko, co zrobię, a niektóre rzeczy właściwie uwielbia. Mięsa od dawna też już nie je (zrezygnował po paru miesiącach naszej znajomości), zdarza mu się zjeść ser czy ekologiczne jajka, i to zazwyczaj wtedy kiedy jestem na wyjazdach. Zwierzęta kocha tak, jak ja, więc miał dobrą motywację :) Obiadowe rzeczy głównie ja szykuję, więc ja decyduję co ma w nich być. Zawsze mu mówię, że jak chce coś innego, niewegańskiego, to zawsze może sam sobie to przyrządzić. Ale jakoś się nie pali do tego (ciekawe czemu?? ;)). No więc ja gotuję - ja decyduję. Hawk. 

Twój mąż ,bardzo Ciebie ,kocha to pewne :)))

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, UlaFeta napisał:

Zjadlas wszystko naraz?

Dobrze,że talerzyk się ostał:-D

hihihi, nie wszystko, prawie wszystko :)) podzieliłam się z TZ'em.

Co ciekawe on myślał,  że pasztet jest z kurczakiem :)))))))))))))))

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, uxmal napisał:

hihihi, nie wszystko, prawie wszystko :)) podzieliłam się z TZ'em.

Co ciekawe on myślał,  że pasztet jest z kurczakiem :)))))))))))))))

 

Kiedyś z wetem rozmawiałam o karmie dla psów.Opowiadał,ze klient próbował mu wmowic,ze karma marketowa  jest dobra,bo tam mięso jest:)))A wet''jeżeli pióra i dzioby to mieso to jest:_D"

Martusiu piecz pasztet z grochu i wmów męzowi,ze to pasztet z kurczaka.Siła sugestii.:)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, UlaFeta napisał:

 

Kiedyś z wetem rozmawiałam o karmie dla psów.Opowiadał,ze klient próbował mu wmowic,ze karma marketowa  jest dobra,bo tam mięso jest:)))A wet''jeżeli pióra i dzioby to mieso to jest:_D"

Martusiu piecz pasztet z grochu i wmów męzowi,ze to pasztet z kurczaka.Siła sugestii.:)

 

Poszłam jakiś czas temu na tagi psio-kocie. I padłam ze zdziwienia. Oprócz obróżek, smyczy (w sumie normalka) sprzedają dosmaczacze do karmy...

Co to pytam mocno zaciekawiona,  bo słoiczku był taki lekko żółty proszek.

Suszone i zmielone mięso-usłyszałam taką odpowiedz.

Ot co.. może ludzie kupują pióra w markecie a potem te dosmaczacze, bo pies nie chce jeść?

No i wino widziałam dla psów... nie pytałam po co... toto :)

A mężowi upiekę pasztet, okraszę zieleninką i niech zgaduje :) a że kucharką jestem beznadziejną będzie się dłuugo zastanawiał :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, anica napisał:

Twój mąż ,bardzo Ciebie ,kocha to pewne :)))

Myślisz, że to dowód miłości? ;) Twierdzi, że nawet jakby teraz został sam, to już do mięsa by nie wrócił. Już by nie mógł. Może na początku zrobił to dla mnie, teraz po latach wolę myśleć, że robi to dla siebie, zwierząt i planety. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

1 godzinę temu, uxmal napisał:

hihihi, nie wszystko, prawie wszystko :)) podzieliłam się z TZ'em.

Co ciekawe on myślał,  że pasztet jest z kurczakiem :)))))))))))))))

No proszę, kwestia odpowiednich przypraw i można oszukać TZtów ;))

W razie czego służę przepisem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, agat21 napisał:

No proszę, kwestia odpowiednich przypraw i można oszukać TZtów ;))

W razie czego służę przepisem :)

Mi w odchodzeniu od mięsa i zastępowaniu jego smaku pomogły czubrice. Zielona, czerwona, żółta super mieszanki przyprawowe. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Dusia-Duszka napisał:

Mi w odchodzeniu od mięsa i zastępowaniu jego smaku pomogły czubrice. Zielona, czerwona, żółta super mieszanki przyprawowe. 

Tak, czubrice są super - to prawda, u mnie także doprawienie wielu potraw wędzoną papryką załatwia sprawę ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, agat21 napisał:

Myślisz, że to dowód miłości? ;) Twierdzi, że nawet jakby teraz został sam, to już do mięsa by nie wrócił. Już by nie mógł. Może na początku zrobił to dla mnie, teraz po latach wolę myśleć, że robi to dla siebie, zwierząt i planety. 

Jeśli kiedyś był mięsożercą... myślę ,że to uczucie do Ciebie, pozwoliło mu przekonać tę część siebie , która jest w facecie odpowiedzialna za instynkty ,że kocha zwierzęta!... jakoś tak, myślę ?    facecie to generalnie mięsko lubią! pod każdą postacią ;)  znam związki, gdzie są prowadzone dwie kuchnie, oczywiście to,  on je mięsko...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzień dobry :)

Kochani , naprawdę chciałabym przywitać dzień z kawusią ,często tak, to robię, ale czasem , wydarzy się coś takiego że ciężko jest zacząć normalnie dzień, są wydarzenia obok ,których nie  możemy przechodzić obojętnie!  tak bardzo proszę ,udostępniajcie, zwłaszcza osoby , które są na FB, przeczytajcie! ,zobaczcie! może ktoś rozpozna tego psa, może uda się odnaleźć tego zwyrodnialca , który go zakopał żywcem :(((

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25004000,ktos-zakopal-zywego-psa-w-lesie-na-podkarpaciu-przechodzien.html

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, anica napisał:

Dzień dobry :)

Kochani , naprawdę chciałabym przywitać dzień z kawusią ,często tak, to robię, ale czasem , wydarzy się coś takiego że ciężko jest zacząć normalnie dzień, są wydarzenia obok ,których nie  możemy przechodzić obojętnie!  tak bardzo proszę ,udostępniajcie, zwłaszcza osoby , które są na FB, przeczytajcie! ,zobaczcie! może ktoś rozpozna tego psa, może uda się odnaleźć tego zwyrodnialca , który go zakopał żywcem :(((

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25004000,ktos-zakopal-zywego-psa-w-lesie-na-podkarpaciu-przechodzien.html

 

Dobrze, że ktoś biedaka usłyszał i uratował. Mam nadzieję, że złapią zwyrola, skażą i nie dostanie wyroku w zawiasach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 17.07.2019 o 22:03, uxmal napisał:

hihihi, nie wszystko, prawie wszystko :)) podzieliłam się z TZ'em.

Co ciekawe on myślał,  że pasztet jest z kurczakiem :)))))))))))))))

Mój też nie wie co je dopóki mu nie powiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Agat, nie będę Cię fatygowała przywożeniem tych przysmaków do Szczecina bo nie chcę robić aż takiego kłopotu ale może pomysl nad bazarkiem z przepisami jak zrobić takie cuda? Ja to pewnie nie bo zdolności nie te ale inni może by się na przepisy skusili?

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, AlfaLS napisał:

Agat, nie będę Cię fatygowała przywożeniem tych przysmaków do Szczecina bo nie chcę robić aż takiego kłopotu ale może pomysl nad bazarkiem z przepisami jak zrobić takie cuda? Ja to pewnie nie bo zdolności nie te ale inni może by się na przepisy skusili?

Suuuuper pomysł :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×