Jump to content
Dogomania
Tola

Bez pochodzenia, bez nadziei, bez miłości. 4 szczeniaki na gołej ziemi i ich mama na łańcuchu:( UDAŁO SIĘ!!! Malti zamieszkała we Wrocławiu, Malwa w Mysłowicach, Megan w Krzykowie, Malwinka w Krakowie, mama Mela ma DS w Gaju:)

Recommended Posts

Ale jak miało się fajne stado, do zabaw i  jakieś poczucie wspólnoty z gatunkiem, to może być ciężko, tylko z człowiekiem,  nie ma skąd brać wzorców zachowań, choć są psiaki, kg czuja się najlepiej bez innych , intruzow

Widzę, że z innego hoteliku , gdzie ganiają grupą, psy są raczej mile, bez agresji, ciężko im potem być sam na sam z człowiekiem, np.Misia od Szafirki

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, seramarias napisał:

Ale mieszkanie w mieście nie wyklucza całkowicie wolności ;) Może nie będzie to ciągłe dzikie ganianie po ogrodzie, ale zawsze można zrobić wypad za miasto, powariować na psim wybiegu, może są w pobliżu jakieś bezpieczne zielone tereny gdzie za jakiś czas będzie mogła biegać luzem. Do tego na spacerach będzie spotykać wielu kumpli, nowe zapachy itp.  Życie psa w mieście też może być fajne jeśli ma się fajnych ludzi, którzy dbają o to, żeby spacer był atrakcyjny. 

Tylko tak, jak piszesz, to wszystko za jakiś czas. Teraz dla niej to drastyczna zmiana.Wczoraj rozmawiałam z panem, była już na smyczy, początek nie był najgorszy. Czekam dziś na wiadomość.

U nas Kaj już po jej wyjeździe jej szukał. Zawsze razem bawili się,jest od niej 2 mies. starszy, naznosił wczoraj pluszaków, niby podrzucał, ale jakoś tak bez przekonania. Dotąd zawsze ta chuda glista kręciła się na swoich długich zapałkowatych nogach pod jego brzuchem i podgryzała mu łapy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, helli napisał:

Ale jak miało się fajne stado, do zabaw i  jakieś poczucie wspólnoty z gatunkiem, to może być ciężko, tylko z człowiekiem,  nie ma skąd brać wzorców zachowań, choć są psiaki, kg czuja się najlepiej bez innych , intruzow

Widzę, że z innego hoteliku , gdzie ganiają grupą, psy są raczej mile, bez agresji, ciężko im potem być sam na sam z człowiekiem, np.Misia od Szafirki

Masz rację, też to widzę. U nas psy są zgrane i tworzą więzi, rodzinę. Jedynie jakby poza stadem funkcjonuje maleńka Ada z Wojtyszek, ale ona jest odłowionym dzikim psiakiem i praktycznie tylko z Ciapciakiem chce mieć bliższe relacje, resztę olewa, jak i ludzi zresztą. Jak pojawia się nowy psiak, to dokładnie widać , kiedy zaczyna uważać nas i stado za swoją rodzinę. Najlepiej, jak uda się przeprowadzić adopcję przed tym momentem. Jednak życie nie rozpieszcza i  czasem jest trudniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiadomo pies stworzenie społeczne, lepiej mu w psim stadzie niż samemu zwłaszcza jak od szczeniaka przyzwyczajony do takich warunków. To chyba taki plus i zarazem minus domków tymczasowych, hotelików, bo psiakom jest dobrze w grupie biegać swobodnie po ogrodzie, ale przyzwyczajają się do innego życia niż większość z nich w przyszłości czeka i bywa, że jest ból potem, bo kolegów nie ma, bo ruch uliczny, głośno, strasznie i jeszcze smycz zakładają :( . Ale z tego co pamiętam sunia jest rezolutna z jajem, trzeba być dobrej myśli, że szybko się odnajdzie w nowej sytuacji i ludzkie stado okaże się równie atrakcyjne co psie. Oby tylko ludzie zdawali sobie sprawę, że posiadanie psa w bloku to nie tylko szybki spacer za potrzebą,  a w mieszkaniu pies nie zamienia się w pluszaka...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pan wczoraj dzwonił, nie jest chyba najgorzej. Warczała i wycofała się przy dzieciach, ale ona po prostu nie miała kontaktu z takimi dzieciakami, moje wyglądają już jak dorosłe osoby. Sama jest dzieciakiem, więc czuje się niepewnie. Dodatkowo dotąd to inne dorosłe psy decydowały, jak reagować, a teraz musi sama podejmowac decyzje. Myślę, że smaczki podawane przez dzieci powinny szybko załatwić sprawę. Boi się windy, no i kupa była zaraz po spacerze w domu. To akurat nie dziwi, bo pies musi czuć się bezpiecznie w czasie defekacji, a ona ma teraz spacery w głośnym, ludnym miejscu i tylko na smyczy. Za to ładnie chodzi na smyczy, więc jeden problem mniej. Zapomniałam przedwczoraj pana uprzedzić, że kradnie ze stołu i jak powiedziałam wczoraj, to usłyszałam, że pan już wie ;) Ponoc jest nieodłączna od pana, bo on jest z nią cały czas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozmawiałam dziś z panem, jest nieźle i podobno co dzien lepiej. Mała dobrze trafiła, praktycznie wszystko, o czym pan mówi robi tak, jak się powinno robić, rewelacyjnie z nią pracuje i postepuje. No i nie daje się jej zafiksować tylko na swojej osobie, co próbowała od początku zrobić. W relacje i pracę z nią wciągnął rodzinę i podobno już widać postep i efekty. Do windy wchodzi na smyczy, załatwia się jak powinna, jeszcze czasem szczeka w nocy, jak coś ją niepokoi, ale nieporównywalnie do tego, jak na początku. Zaczęła sama bawić się zabawkami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
45 minut temu, Jaaga napisał:

Rozmawiałam dziś z panem, jest nieźle i podobno co dzien lepiej. Mała dobrze trafiła, praktycznie wszystko, o czym pan mówi robi tak, jak się powinno robić, rewelacyjnie z nią pracuje i postepuje. No i nie daje się jej zafiksować tylko na swojej osobie, co próbowała od początku zrobić. W relacje i pracę z nią wciągnął rodzinę i podobno już widać postep i efekty. Do windy wchodzi na smyczy, załatwia się jak powinna, jeszcze czasem szczeka w nocy, jak coś ją niepokoi, ale nieporównywalnie do tego, jak na początku. Zaczęła sama bawić się zabawkami.

Bardzo czekałam na dobre wiadomości, dziękuję Jagna za telefon, bo już układałam sobie w głowie czarne scenariusze;)

Ciesze się, że ostatni ze szczeniaków wreszcie ma swój dom i ze tak pięknie pokonuje strachy przed miastem;).

Teraz tylko czekamy na zdjęcia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 6.12.2019 o 19:35, Jaaga napisał:

Rozmawiałam dziś z panem, jest nieźle i podobno co dzien lepiej. Mała dobrze trafiła, praktycznie wszystko, o czym pan mówi robi tak, jak się powinno robić, rewelacyjnie z nią pracuje i postepuje. No i nie daje się jej zafiksować tylko na swojej osobie, co próbowała od początku zrobić. W relacje i pracę z nią wciągnął rodzinę i podobno już widać postep i efekty. Do windy wchodzi na smyczy, załatwia się jak powinna, jeszcze czasem szczeka w nocy, jak coś ją niepokoi, ale nieporównywalnie do tego, jak na początku. Zaczęła sama bawić się zabawkami.

Strasznie cieszą takie wieści. 

Rodzina walczy o psiaka  i nie poddaje się. 

Wspaniale!:)

Dnia 6.12.2019 o 20:26, Tola napisał:

Bardzo czekałam na dobre wiadomości, dziękuję Jagna za telefon, bo już układałam sobie w głowie czarne scenariusze;)

Ciesze się, że ostatni ze szczeniaków wreszcie ma swój dom i ze tak pięknie pokonuje strachy przed miastem;).

Teraz tylko czekamy na zdjęcia.

Tolu usunąć już jej ogłoszenie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, b-b napisał:

Strasznie cieszą takie wieści. 

Rodzina walczy o psiaka  i nie poddaje się. 

Wspaniale!:)

Tolu usunąć już jej ogłoszenie?

Oj, zapomniałam napisac wcześniej -  myślę, że tak, pan całkiem dobrze sobie radzi, Malwinka też:).

Share this post


Link to post
Share on other sites

W najbliższym czasie poprosze pana o zdjęcia Malwinki, mam nadzieję, ze sunia już się zadomowiła.

Zmieniłam tytuł wątku, Malwinka ma dom:)

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy byli tutaj z suczkami,  odwiedzali wątek,

wspierali dobrym słowem i ciepłymi myślami.

Dziękuję za bazarki, wpłaty i ogłoszenia - bez Waszej kochani pomocy nie byłoby takiego zakończenia.

Jagnie dziękuję bardzo za opiekę nad dziewczynami, za rozmowy i pomoc w organizowaniu transportów.

e7b249b5a1e7fc29med.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Megan też przysyła  życzenia

62eed91c9e89246bmed.jpg

b735ed3b57c42849med.jpg

Megan jest po 4 wizycie behawiorystki, bardzo  powoli dochodzi do siebie, ale wciąż  przerażają ją gwałtowne ruchy, zdarza się, ze strachu sika pod siebie. Specjalista uważa, ze musiała być bita, ale ona ma chyba taką krucha psychikę, bardzo przezyła rozstanie z stadem:(

Pan napisał, ze i tak jest najcudowniejsza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 22.12.2019 o 22:33, Tola napisał:

Megan też przysyła  życzenia

62eed91c9e89246bmed.jpg

b735ed3b57c42849med.jpg

Megan jest po 4 wizycie behawiorystki, bardzo  powoli dochodzi do siebie, ale wciąż  przerażają ją gwałtowne ruchy, zdarza się, ze strachu sika pod siebie. Specjalista uważa, ze musiała być bita, ale ona ma chyba taką krucha psychikę, bardzo przezyła rozstanie z stadem:(

Pan napisał, ze i tak jest najcudowniejsza.

Zdecydowanie to sprawa jej psychiki. Na wsi przecież nikt jej nie bił, ani tym bardziej u nas. Do tego nawet tu wstawiałam zdjecia, jak szalała z siostrą i stadem. Była uległa Ryjkowi, ale nie wykazywała takich zachowań. Była radosna, lubiła się stale bawić, tylko wpatrzona w siostrę i nic nie robiła z własnej inicjatywy.

Wczoraj od Toli dostałam zdjecia z domu Ryjka :) Bardzo się cieszę. Ta mała cwaniara przeżyła adopcję zupełnie inaczej, niż siostra. Niestety, nie potrafię wstawić fotek, więc musimy poczekac, aż Tola to zrobi.

Bardzo cieszę się, że cała piątka dziewczyn już jest w swoich domach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...