Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
sqbi90

Zaginął Bobi - kot - ma ktoś psa tropiącego? Warszawa

Recommended Posts

Dzień dobry wszystkim,

Piszę tak naprawdę z desperacji. Na forum miau ktoś wpadł na pomysł, żeby poszukać psa tropiącego, może na dogo ktoś ma.

W piątek zaginął Bobi, mój trzyletni kocur. Nie został rozjechany - sprawdzone ulice, rowy, lecznice, schroniska i straż miejska oraz służby oczyszczania miasta. Możliwe, że siedzi gdzieś zamknięty, co w te upały nie wróży najlepiej. Nigdy nie oddalał się ani daleko ani na długo. To kastrat, nie chadzał na lumpy.

Są okropne upały. Boję się, że jeżeli ktoś gdzieś zamknął Bobcia, to może tego nie przeżyć.

Temat o Bobciu na miau: https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=176897

I temat poszukiwawczy: https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=191767

Czy w ogóle takie coś jest możliwe? Pytam, bo nie wiem. Ja jestem kociarz, z psami mam niewiele do czynienia.

Nie wiedziałem też, w jakim dziale umieścić temat. Wstawiłem tutaj, mam nadzieję, że będzie okej.

Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi,

Andrzej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety nie jest możliwe  - najlepiej wyszkolone do pracy węchowej są psy ratownicze i służbowe, ale one są od początku starannie uczone ignorowania zapachów innych zwierząt. Przy obecnej temperaturze tylko bloodhound podjąłby jakikolwiek ślad leżący od piątku - w Polsce bloodhoundy szkolone są do szukania ludzi.

Na pewno rozwiesiłaś ogłoszenia ze zdjęciem kota - oby ktoś go przygarnął, rozpoznał po fotce i oddał.    

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście możesz spróbowac przejść się ze znajomymi z jakimkolwiek psem trzymanym na smyczy po okolicy domu.  Każdy pies może spontanicznie zainteresować się leżącym w krzakach czy na poboczu drogi rannym zwierzęciem - po prostu przypadkiem przechodząc blisko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pobocza mamy sprawdzone bardzo dokładnie. Krzaczory też. Bardziej chodzi mi o pustostany czy budynki przemysłowe zamknięte na weekend. No i kilku sąsiadów wyjechało i jeszcze nie powracali. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przechodziłaś z psem? Wiele razy pozorowałam psom ratowniczym, a przecież malutka jak kot to ja nie jestem - tylko pies mnie lokalizował nawet w niezbyt gęstym lesie, ludzie przechodzili o kilka metrów nie widząc. Naprawdę odwykliśmy od szukania wzrokiem - to jest po prostu fakt. Każdy zwierzak potrafi tak zaszyć się w krzakach, że tylko zwierzę posługujące się węchem zarejestruje obecność innego zwierzęcia.  Niejeden pies może wtedy chcieć pogonić za kotem, więc musi być na smyczy i trzeba sprawdzić prawie "namacalnie" miejsca, gdzie pies okaże zainteresowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie znam w Warszawie ani jednej osoby mającej jakiegokolwiek psa. Wyprowadziłem się stąd lata temu i jestem w sumie od niedawna. Nie mam po prostu jak przejść z psem, dlatego pisałem tutaj. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno już sprawdziłeś budynki przemysłowe. Próbuję dodzwonić się do warszawskich znajomych posiadających psy.  Na forum Miau muszą być ludzie  z Warszawy, może ktoś z nich ma i kota i psa  - powinien zgodzić się przejść z Tobą jeszcze raz po wszystkich zakamarkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A w jakiej dzielnicy mieszkasz? Bo jestem z Warszawy, mam parę pinczerów średnich w tym jeden adoptowany, ktory czasami ma ochotę pogonić kota ale nie plozwalam. Tylko, że ja jestem już mocno starszą osobą - ponad 78 lat i już nie mam samochodu więc nie jestem pewna czy dałabym radę. Mieszkam na Bemowie Lotnisku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

KONIECZNIE!

wygoogluj sobie "zaginione znalezione zwierzęta w Warszawie i okolicach facebook"  To bardzo aktywna organizacja.

Tam znajdziesz sprawdzone sposoby na znalezienie zagubionych kotów, informacje od karmicielek kotów o kotach pojawiających się nagle w ich rejonie. Może tak znajdziesz swojego.  I będziesz mógł napisać o swoim, dać fotkę. Powodzenia. .

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znalazł się! Wczoraj w południe.Jest wygłodniały,wynędzniały,ale najpewniej nic mu nie jest :)) A koczował blisko...w przewodach wentylacyjnych w pobliskim budynku (na budowie,czy w magazynie - coś takiego).Nie było go 25 dni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×