Jump to content
Dogomania
Tola

Trzy pary smutnych oczu zerkających zza krat, trzy różne historie, ale jedno marzenie. Pomóżcie nam zmienić ich życie, prosimy. Udało się! Freska w DS w Legnicy, Florek zamieszkał w Opolu, Berek we Wrocławiu:)

Recommended Posts

Mam jeszcze wieści z domciu Florka - pani Zofia zarejestrowała już czip.

Guzek niestety znowu był wyczuwalny i Florek był ponownie w lecznicy -zdaniem  weta to nie jest nic groźnego  - może od uderzenia, może tłuszczak - trzeba obserwować i w razie powiększenia rozważy usunięcie.

A Florek zadomowiony, ma już swoje ulubione miejsca w domu a pani woła na niego Floruś;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, teresaa118 napisał:

Obiecane 60 zl w drodze, jako ze dwa psy juz wyadoptowane, zaplace w lipcu 40 stalej na ostatniego

Dziękujemy za wpłatę i za dotychczasową pomocdziekuje-ruchomy-obrazek-0081

Share this post


Link to post
Share on other sites

Berek może pakować walizki. Domek bardzo dobry , świadomy, z doświadczeniem. Pan szczególnie i pani chętni do spacerów, a jest gdzie. Domek ogólnie zwierzęco lubny. Berek będzie mało sam w domu. Imię zostaje.  Państwo czekają na sygnał od Toli. Sa gotowi pojechać po Berka w sobotę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Alaskan malamutte napisał:

To mamy już Florusia, Fredzię, ciekawe jak pieszczotliwie na Berka będą wołać :-)))

Moze Ferdek?  A tak na poważnie, to ja też cieszę sie ogromnie z domku dla Berka ! Prawie cały transport ekspresowo znalazł domy ! Jestem pewna, że cała szóstka będzie miała teraz dostatnie życie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Bogusik napisał:

Wspaniałe wiadomości! Sobota tu,tuż,więc Berak ma szansę lada moment zmienić swoje lokum na stałe :)

Rozmawiałam z panią Anią, przyszłą pańcią Berka. Są nim zachwyceni. Mamy obiecane zdjęcia i info. Oczywiście kciuki zaciskamy, oby wszystko dobrze sie ułożyło i Berek w sobote zmienił mijscówkę na swój własny domek!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.05.2019 o 17:25, Alaskan malamutte napisał:

Mam info od Patmol, że u suni wszystko ok. wpatrzona w panią jak w obrazek. Je z ręki. Chodzi za panią krok w krok. Do obcych nieufna, ciągle sprawdza patrząc na panią, czy wszystko dobrze. 

Dobrze, że Patmol jest na miejscu, będę ją znowu prosić za jakiś czas, aby sprawdziła, czy u suni, pieszczotliwie zwanej przez panią Fredzią, wszystko w porządku. 

Ja telefonicznie też bardzo proszę panią, aby uważała na malutką.

Bardzo przeżywam tą adopcję. Trzeba mieć nadzieję, że będzie dobrze. 

 

Freska(teraz Fredzia) wpatrzona w swoją panią a pani w nią wpatrzona. Naprawdę do siebie pasują. Byłam we wtorek.

Na mnie patrzyła podejrzliwie czy nie podchodzę za blisko, i zaraz na swoją panią patrzyła czy w porządku.. I bardzo, bardzo   sie pani  pilnuje, stara się blisko niej siedzieć, i do głaskania się pani podsuwa. Wszystko tak delikatnie, bo to taka delikatna sunia,.

Fredzia najpierw się schowała pod stołem, jak weszłam, a potem szybciutko do pani podeszła i wskoczyła na fotel, umościła się wygodnie, i jak pani  ją głaskała -to tak fajnie oczy przymykała z zadowolenia. A jak przestawała głaskać to oczy otwierała i przyglądała się. Spojrzenie na mnie -nieufne, i zaraz na panią - z takim jakby zachwytem.

Jak sie podniosłam do wyjścia, i stałam chwilę - to od razu na panią patrzyła -czy wszystko w porządku. 

Pani jest fajna naprawdę, spokojna, kumata, ma doświadczenie z działkowymi kotami, więc i nie naciska na sukę i jednocześnie stara się ją oswajać - w tym sensie, ze siedzi dużo koło niej, głaszcze, z umiarem - ale widać, że Fredzia bardzo lubi głaskanie, karmi z ręki, gada do niej. Fredzia z panią śpią, sama wskakuje do łózka,.

Pani mówiła, że Fredzia ma niezły apetyt.

 Naprawdę z panią pogadałam, Siedziałam ponad godzinę, i pani rozsądnie mówiła, z sensem, i zachowywała się tez rozsądnie. To spokojna kobieta, ale taka energiczna jednocześnie.  naprawdę fajna dla Fredzi.

Na koty Fredzia nie reaguje, ani one na nią.

jak wyszłam z pokoju na korytarzyk taki w mieszkaniu, i pani tez wyszła, to Fredzia szybciutko za panią i koło jej nogi stanęła i tylko sie przyglądała, co sie dzieję - i na panią patrzyła co pani na to

ona jest bardzo ładna, taki ma pyszczek słodki - i taka malutka jest jednoczesnie

pani mówiła, że juz delikatnie zaczyna ogonem machać

Fredzia to tak wyglądała, jakby była zachwycona, ze ma swój dom i swojego człowieka, ale jakby się bała, że ja podejdę i ją stamtąd ukradnę.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Poker napisał:

Berek może pakować walizki. Domek bardzo dobry , świadomy, z doświadczeniem. Pan szczególnie i pani chętni do spacerów, a jest gdzie. Domek ogólnie zwierzęco lubny. Berek będzie mało sam w domu. Imię zostaje.  Państwo czekają na sygnał od Toli. Sa gotowi pojechać po Berka w sobotę.

Bardzo się cieszę, wielkie podziękowania za wizytę i za poświęcony czas!

20 godzin temu, Havanka napisał:

Moze Ferdek?  A tak na poważnie, to ja też cieszę sie ogromnie z domku dla Berka ! Prawie cały transport ekspresowo znalazł domy ! Jestem pewna, że cała szóstka będzie miała teraz dostatnie życie.

Bo to Elu taka 6 zamojskich szczęsliwców;)

Jeszcze tylko Lucky czeka na rezultat wizyt, a my wszyscy razem z nim:)

19 godzin temu, Poker napisał:

Zostawiają Berka  z opcją Beri.

Zdrobniale może być Beruś;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Patmol napisał:

Freska(teraz Fredzia) wpatrzona w swoją panią a pani w nią wpatrzona. Naprawdę do siebie pasują. Byłam we wtorek.

Na mnie patrzyła podejrzliwie czy nie podchodzę za blisko, i zaraz na swoją panią patrzyła czy w porządku.. I bardzo, bardzo   sie pani  pilnuje, stara się blisko niej siedzieć, i do głaskania się pani podsuwa. Wszystko tak delikatnie, bo to taka delikatna sunia,.

Fredzia najpierw się schowała pod stołem, jak weszłam, a potem szybciutko do pani podeszła i wskoczyła na fotel, umościła się wygodnie, i jak pani  ją głaskała -to tak fajnie oczy przymykała z zadowolenia. A jak przestawała głaskać to oczy otwierała i przyglądała się. Spojrzenie na mnie -nieufne, i zaraz na panią - z takim jakby zachwytem.

Jak sie podniosłam do wyjścia, i stałam chwilę - to od razu na panią patrzyła -czy wszystko w porządku. 

Pani jest fajna naprawdę, spokojna, kumata, ma doświadczenie z działkowymi kotami, więc i nie naciska na sukę i jednocześnie stara się ją oswajać - w tym sensie, ze siedzi dużo koło niej, głaszcze, z umiarem - ale widać, że Fredzia bardzo lubi głaskanie, karmi z ręki, gada do niej. Fredzia z panią śpią, sama wskakuje do łózka,.

Pani mówiła, że Fredzia ma niezły apetyt.

 Naprawdę z panią pogadałam, Siedziałam ponad godzinę, i pani rozsądnie mówiła, z sensem, i zachowywała się tez rozsądnie. To spokojna kobieta, ale taka energiczna jednocześnie.  naprawdę fajna dla Fredzi.

Na koty Fredzia nie reaguje, ani one na nią.

jak wyszłam z pokoju na korytarzyk taki w mieszkaniu, i pani tez wyszła, to Fredzia szybciutko za panią i koło jej nogi stanęła i tylko sie przyglądała, co sie dzieję - i na panią patrzyła co pani na to

ona jest bardzo ładna, taki ma pyszczek słodki - i taka malutka jest jednoczesnie

pani mówiła, że juz delikatnie zaczyna ogonem machać

 

Cieszą informacje z domku Frezji, mnie suczka cały czas zaskakuje  pozytywnie, bo jednak zachowałam jej obraz jako takiego małej, wylęknionej psiulki.

Oby więcej takich zaskoczeń;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×