Jump to content
Dogomania
malagos

~MA DOMEK :) Chudzinka ze wsi, zalękniona kundliczka Pusia, u nas w bdt

Recommended Posts

25 minut temu, rozi napisał:

No i co? Bo muszę pozmywać...

Zmywaj, lub jeśli pada, wystaw naczynia na deszcz :). Musimy trochę odpuścić z tymi kciukami, bo do przyszłej niedzieli, nie damy rady cały czas ich zaciskać. Proponuję trzymać kciuki z przerwami na konieczne prace domowe. A potem, znowu podtrzymać w intencji :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, konfirm31 napisał:

Zmywaj, lub jeśli pada, wystaw naczynia na deszcz :). Musimy trochę odpuścić z tymi kciukami, bo do przyszłej niedzieli, nie damy rady cały czas ich zaciskać. Proponuję trzymać kciuki z przerwami na konieczne prace domowe. A potem, znowu podtrzymać w intencji :) 

Nie chce mi się zmywać, potrzymam jeszcze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Straszne jest to, że przez cały czas, nie ubywa bezdomniaków, a raczej, z roku na rok, jest coraz więcej :((. A domów dla tymczasów, coraz mniej..... 

Jak to było? Jedno serce, nie da rady? Cóż, dwa serca, Twoje i Tomka, też nie :(

Na dogo, coraz więcej psów w potrzebie, dogomaniaków coraz mniej..... Na fb, więcej klikaczy, niż pomagaczy, organizacje pomocowe, żrą się między sobą, coraz więcej oszustów. Jak jest jakaś medialna bida, to kasa płynie szeroką strugą, póki nie pojawi się kolejna, jeszcze bardziej medialna. Dla "zwykłych" psów, nie ma kasy, ani domów ..... Smutne to wszystko.... 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pusia rozrabia jak to szczeniak - rozgrzebany ogródek, pogryzione puste doniczki na tarasie, jeden mój but przepadł gdzieś w pomrokach dziejów. Do tej pory na jakiś czas zamykałam ją w kojcu, teraz już nie ma miejsca, więc siedzi w domu i biega luzem po ogrodzie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś sie jednak dzieje.

Na osiedlu widzę coraz więcej psich "bliźniaków". I to niekoniecznie rasowych. Większość ze schronisk/fundacji. Jest też parę trójek.

"Przed wojną nie do pomyślenia" jak mawiał Jan Pietrzak.

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Mazowszanka13 napisał:

Coś sie jednak dzieje.

Na osiedlu widzę coraz więcej psich "bliźniaków". I to niekoniecznie rasowych. Większość ze schronisk/fundacji. Jest też parę trójek.

"Przed wojną nie do pomyślenia" jak mawiał Jan Pietrzak.

Gosiu, tak jest w dużych miastach, bo "modnie" jest mieć kundelka ze schroniska lub fundacji. Jak opiekun sobie nie radzi (bo pies np ma lęk separacyjny), wraca skąd przyszedł :(. Czasem kilkukrotnie  :((.

A wieś i małe miasta, cały czas produkują bezdomność. U nas, Przystanek przepełniony i stale pojawiają się nowe psy.

W domu, w którym mieszkam, na naszej klatce, psy mamy tylko my. Jak się sprowadzaliśmy, były jeszcze w dwóch mieszkaniach. Właścicielskie  psy w moim mieście, te, które widuję na ulicy, to głównie yorki, maltańczyki, shih-tzu i biewiery, mniej lub bardziej w typie rasy. Pojawiły się też buldożki. Kundelki są z tyłu na posesjach i.....  produkują kolejne bezdomniaki. Na wsiach, podobnie, tylko rasowców, trzymanych na pokojach, mniej. Widać i wśród psów, jest lepszy i gorszy sort...... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze chociaż, że w mieście panuje ta pozyteczna "moda". Wszystkie zmiany zaczynają się od miast. Może kiedyś i na wsi coś się zmieni.

Jak wszędzie potrzebna jest edukacja. Szkoda, ze na klechów nie można liczyć. Mają dużą siłę rażenia, mogliby to wykorzystać w dobrej sprawie. Ale nie chcą :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie skromne zdjęcie naszej nowej podopiecznej. dopiero się poznajemy, a dziś odwiedziły nas dzieci i zupełnie nie miałam czasu dla psów :(

Od jutra zostanę znów sama na 5 dni, Tomek jedzie do Warszawy dalej załatwiać sprawy spadkowo-bankowo-rachunkowe :)

Gajana 10.05.2019.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Siłą rzeczy Pusia z kojca awansowała na salony i mam z nią kłopocik, jak to ze szczeniakiem. Nawet dziś blat w kuchi zaliczyła i straciła garnuszek z ugotowanym brokułem, wystarczyło, ze się odwróciłam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, rozi napisał:

O szlag... No niestety, szczeniaka trzeba cały czas mieć na oku i korygować.

nie da się....

A tak małpa jedna bawi się znalezioną wyssaną kością :)

20190512_161826_resized.jpg

20190512_161837_resized.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.04.2019 o 23:04, auraa napisał:

cały wieczór o tym myślę :(

a teraz ja myślę :( :( :( nie pojmuję, dlaczego ludzie hodują w domu węże, do tego karmiąc je innymi stworzeniami :( :(

Dnia 29.04.2019 o 10:01, malagos napisał:

Zabrałam Pusię na spacer na smyczy - nie umie chodzić... Ale puściłam ją ze smyczką, chodziła, wąchała trawkę, ale nie załatwiła się wcale. Dostała śniadanie i kawałek ogonka świńskiego do gryzienia.

Jest rewelacyjna, potulna, radosna, taki cudny dzieciak :)

Ze sterylizacja się nie spieszymy, ona jest chyba przed pierwszą cieczką.

dziecko, więc szybko się nauczy :) bystra jest, wiedziała, gdzie pomocy szukać  :)

a do tego ogrodniczka  :)

do mnie ostatnio  przydreptał młody piesek - zapewne czując obecność licznych kolegów..... a może jednak wiedział, że tu mu pomogą ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...