Jump to content
Dogomania
shadowek

Nie umiem poradzić sobie po stracie pieska...

Recommended Posts

Nie radzę sobie ze stratą pieska, nie potrafię a nikt tego nie rozumie.

Uciekł bardzo dawno, tyle go szukałam, ale okazało się że został zagryziony

Nie mogę tego przyjąć do wiadomości, a najbardziej boli mnie to, że wtedy bał się, był sam bez nikogo.

Tak bardzo za nim tęsknię, nie mogę sobie poradzić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może to straszne co napiszę, ale takie sytuacje się zdarzają. Najczęściej chyba, jeśli pies jest niewykastrowany, a jakaś sunia w okolicy ma cieczkę. Nie ma wtedy mocnych. Miałam taką sytuację w rodzinie, pies poszedł kilka kilometrów i "pilnował" suni i też został zagryziony przez inne psy i też go właściciel szukał. Inny przykład to chwila nieuwagi i  tragedia gogtowa, Znajomy zaparkował samochód otworzył drzwi pies wybiegł proso na  jezdnie i został potrącony na oczach właściciela - nie przeżyl. 

Nie piszę  po to aby Cię zdołować, tak po prostu się dzieje, czasem można dołożyć wszelkich starań w opiece nad zwierzakiem , a i tak może się zdarzyć tragedia. Moim zdaniem lekarstwem na ten smutek po stracie przyjaciela jest  danie domku kolejnemu psiakowi. Tutaj na Dogo tyle psiaków szuka domków - rozejrzyj się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedno w tym wszystkim pozytywne-że wiesz, co się stało z psiakiem :( Najgorsza jest niepewność i szukanie latami, nadzieja, wiara...

Pomóż innemu psu w potrzebie, daj dom i serce, to jakby "odkupi" winę, jaką odczuwasz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 26.02.2019 o 08:00, jankamałpa napisał:

Może to straszne co napiszę, ale takie sytuacje się zdarzają. Najczęściej chyba, jeśli pies jest niewykastrowany, a jakaś sunia w okolicy ma cieczkę. Nie ma wtedy mocnych. Miałam taką sytuację w rodzinie, pies poszedł kilka kilometrów i "pilnował" suni i też został zagryziony przez inne psy i też go właściciel szukał. Inny przykład to chwila nieuwagi i  tragedia gogtowa, Znajomy zaparkował samochód otworzył drzwi pies wybiegł proso na  jezdnie i został potrącony na oczach właściciela - nie przeżyl. 

Nie piszę  po to aby Cię zdołować, tak po prostu się dzieje, czasem można dołożyć wszelkich starań w opiece nad zwierzakiem , a i tak może się zdarzyć tragedia. Moim zdaniem lekarstwem na ten smutek po stracie przyjaciela jest  danie domku kolejnemu psiakowi. Tutaj na Dogo tyle psiaków szuka domków - rozejrzyj się.

 

Dnia 27.02.2019 o 11:47, malagos napisał:

Jedno w tym wszystkim pozytywne-że wiesz, co się stało z psiakiem :( Najgorsza jest niepewność i szukanie latami, nadzieja, wiara...

Pomóż innemu psu w potrzebie, daj dom i serce, to jakby "odkupi" winę, jaką odczuwasz.

To jedyne dobre rozwiązanie. Pomoc innemu psu w potrzebie jest lekarstwem. nie warto użalać się nad sobą. Pamięć zostanie na zawsze, ale inny psiak pozwoli normalnie funkcjonować, bez stałego oglądania się za siebie. Warto spróbować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×