Jump to content
Dogomania
elik

ARUŚ WRÓCIŁ Z ADOPCJI. Aureliusz - głuchy, niedowidzący staruszek, razem z głuchą i niewidomą, chorą na cukrzycę Sarą mieszkją w hoteliku u kikou. POTRZEBUJĄ POMOCY.

Recommended Posts

22 godziny temu, elik napisał:

Właśnie skończyłam rozmowę z panią Marią. Zadzwoniła, że właśnie wróciła z kliniki, gdzie Aruś był przebadany, łącznie z pobraniem krwi.

Jest pozytywny akcent w tej niepozytywnej historii. Lekarz stwierdził, że Aruś nie ma zapalenia trzustki

Muszę sprostować nieco tą moją wczorajszą informację. Aruś nie miał pobranej krwi do badania. Będzie miał dzisiaj pobraną. To, że nie ma zapalenia trzustki, wet stwierdził na podstawie wyników, które p. Maria dostała wraz z Arusiem.

Doprecyzowała to dzisiaj przyjaciółka p. Marii, z którą rozmawiałam, dzwoniąc z zapytaniem jak się Aruś dzisiaj czuje. Pani Marii nie było, rozmawiałam z panią, z którą razem mieszkają. Aruś nie wykazuje zachowań, które świadczyłyby, że coś mu dolega. Myślę więc, że możemy być spokojne o te kości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, anica napisał:

Rozmawiałam z p Marią....  chyba nie wszystko rozumiem???  najlepiej będzie jak  porozmawiam z Elą ,  niestety Aruś pozostał bez domku, nie musimy się spieszyć i na razie przez parę dni ,może pozostać u pani ,

... Magda nie odbiera telefonu, pewnie oddzwoni jak będzie mogła

Aniu ja też nie rozumiem, ale mam pewne podejrzenia :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Isiak napisał:

Ale się porobiło z Arusiem :(

Sara prześliczna. Nie widzi? Może to przez cukrzycę?

Prawdopodobnie tak.

Nie wiem czy ma szansę na choćby częściowe odzyskanie wzroku, gdy powalczymy z cokrzycą. Czy wiecie coś na ten temat?

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, elik napisał:

Prawdopodobnie tak.

Nie wiem czy ma szansę na choćby częściowe odzyskanie wzroku, gdy powalczymy z cokrzycą. Czy wiecie coś na ten temat?

Nie ma szans na odzyskanie wzroku nawet jak się unormuje poziom cukru. U młodego psa można  usunąć zmętniałe soczewki, u starego mocno zastanawiałbym się.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Anula napisał:

Deklaracje zostały przeniesione z Arusia na Sarunię a więc Aruś zostaje bez deklaracji..

Moja deklaracja zostaje. Nie zdążyłem przenieść. Nad Sarą muszę pomyśleć, bo ostatnio diagnozowanie naszej suni i leki pochłonęły spore sumy. 

1 godzinę temu, guccio napisał:

W mojej rodzinie jest taka zasada:Najpierw psy potem my.

O, to nie tylko my tak mamy:) Kiedy była z nami Norcia (z awatarka i podpisu) mieliśmy dołek finansowy. Spory. Wtedy jeszcze paliłem. Po pracy miałem iść po karmę dla Norci i po fajki. Rzut oka do portfela i okazuje się, że na jedno i drugie nie starczy. Szybka decyzja i już niosłem karmę dla suni:) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, guccio napisał:

A wiadomo jak Aruś się czuje?Wymioty ustąpiły?Jest upał,Aruś w bloku,trzeba było w/g weta odstawić leki na trzustkę.To mieszanka wybuchowa.Trzeba jakoś monitorować stan psiaka j,akby nie było mocno zagrożonego chociażby ze względu na wiek.

 

3 godziny temu, Anula napisał:

Szafirek z Nowej Soli zajmuje się transportem ale to są dodatkowe kilometry.

Trochę dziwne,że zostały odstawione leki na trzustkę,przecież to są leki osłonowe.Nie wiadomo co Aruś je u p.Marii a musi jeść bardzo chude,gotowane bez tłuszczu  mięsko z ryżem i warzywami.

Leki na trzustkę zostały odstawione, ponieważ wet na podstawie przedłożonych mu wyników badania krwi stwierdził, że nie ma mowy o zapaleniu trzustki. Podejrzewa natomiast zapalenie przyzębia i zadawnione zapalenie ucha. Dzisiaj rano Aruś miał pobraną krew. Jutro mają być wyniki. Wizyta o 16-tej.

Aruś nie zachowuje czystości w mieszkaniu, co w jednopokojowym mieszkaniu, zamieszkałym przez 3 osoby, jest mocno uciążliwe. 

Aruś nie ma zapalenia trzustki, ale jego stan zdrowia będzie wymagał częstego monitorowania.

Pani Maria wykupi leki, które wet jutro przepisze i będą Arusiowi podawane.

Pani Maria zapłaci za transport i przez jakiś czas pomoże w utrzymaniu Arusia w hotelu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, ania75 napisał:

Ja myślę że pani powinna wspomóc Arusia płacąc choćby jeden miesiąc za hotelik. To dałoby nam chwilę na ogarnięcie finansów małego - dorośli ludzie powinni ponosić konsekwencje swoich działań. Pies to nie zabawka, którą możemy zwrócić do sklepu bo coś tam. Pani wiedziała że Arus szczeniakiem nie jest, każdy pies to wydatki... Świat na głowie stanął 

Pani obiecała Aniu, że opłaci transport i pomoże, nie wiem jak długo  w opłacie za hotel.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, dwbem napisał:

Jestem w szoku, ta kobieta była hodowczynią i ma coś wspólnego z weterynarią? Jak można robić coś takiego. Mam psy ponad 50 lat i wszystkie żyły u mnie do samej śmierci i oczywiście jak były chore były leczone dopóki się dało bez względu na koszty. Mam dobrego weta od 1985 roku, zawsze mi leczył i ratował wszystkie psy a usypiał tylko na moją prośbę jak już nie było możliwości pomocy w końcowej fazie raka.  I zawsze w domu, przy mnie. Nigdy nie oddałabym starego psa bo jest chory. A ta pani chyba wiedziała co bierze, chyba mózg jej nie stanął w czasie rozmów o adopcji.

Na razie nie mogę bo wspomagam już parę psów a jestem emerytką i mam dwa swoje psy ale jak dam radę to postaram się wspomóc biedaka choć jednorazowo.

Dla nas wszystkich jest to zaskoczenie. Jakby  to były dwie różne osoby, choć  muszę przyznać, że też o pewnych sprawach nie wiedziałam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Radek napisał:

Moja deklaracja zostaje. Nie zdążyłem przenieść. Nad Sarą muszę pomyśleć, bo ostatnio diagnozowanie naszej suni i leki pochłonęły spore sumy. 

Bardzo dziękuję Radku za dobre chęci   594141772_serce7.gif.988e0db636f6097f66bf9c57ceb1df92.gif  O naszych zwierzaczkach musimy zawsze pamiętać. One jednak są najważniejsze :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też jestem . Nie mogę przestać myśleć. Jak można być takim nieodpowiedzialnym. Bidny Aruś. Tyle stresu znowu przed nim. No ale musimy  znowu zjednoczyć siły. Ja deklaruję na Arusia i Sarę po 10 zeta. Na więcej mnie na ten moment nie  stać. Mam jeszcze Fadusia I Fabię . Kto będzie zbierał ? Proszę o konto. Trzymaj się nasz Arusiu!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, elik napisał:

 

Leki na trzustkę zostały odstawione, ponieważ wet na podstawie przedłożonych mu wyników badania krwi stwierdził, że nie ma mowy o zapaleniu trzustki. Podejrzewa natomiast zapalenie przyzębia i zadawnione zapalenie ucha. Dzisiaj rano Aruś miał pobraną krew. Jutro mają być wyniki. Wizyta o 16-tej.

Aruś nie zachowuje czystości w mieszkaniu, co w jednopokojowym mieszkaniu, zamieszkałym przez 3 osoby, jest mocno uciążliwe.  

Aruś nie ma zapalenia trzustki, ale jego stan zdrowia będzie wymagał częstego monitorowania.

Pani Maria wykupi leki, które wet jutro przepisze i będą Arusiowi podawane.

Pani Maria zapłaci za transport i przez jakiś czas pomoże w utrzymaniu Arusia w hotelu.

Bulinek od Ewu ponad miesiąc robił w domu pomimo długich spacerów,Stres dla psiaka po kilku zmianach i niepewności bytu.Sprzątałam,nagradzałam najpierw siu na dworze,potem kuu...I co? i gdzieżby teraz w domu zrobił.

Pani chciała na skróty.Bez wysiłku super pies.

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, nulka07 napisał:

Też jestem . Nie mogę przestać myśleć. Jak można być takim nieodpowiedzialnym. Bidny Aruś. Tyle stresu znowu przed nim. No ale musimy  znowu zjednoczyć siły. Ja deklaruję na Arusia i Sarę po 10 zeta. Na więcej mnie na ten moment nie  stać. Mam jeszcze Fadusia I Fabię . Kto będzie zbierał ? Proszę o konto. Trzymaj się nasz Arusiu!!!

Serdecznie Ci dziękuję nulko kochana    1819486923_dziekujserdecznie.png.baa3fb9fcc3504e5db6761dfc6bd8793.png

 

Jestem ogromnie wdzięczna Wam wszystkim, za to że jesteście ze mną i psiaczkami w tej biedzie   58076833_dzikujejestecie1.jpg.f47b6e743b223d84d25f508e7ab8930c.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, guccio napisał:

Bulinek od Ewu ponad miesiąc robił w domu pomimo długich spacerów,Stres dla psiaka po kilku zmianach i niepewności bytu.Sprzątałam,nagradzałam najpierw siu na dworze,potem kuu...I co? i gdzieżby teraz w domu zrobił.

Pani chciała na skróty.Bez wysiłku super pies.

Jak różne są psy, tak i ludzie są różni. Nie wszyscy mają serca jak Ty we właściwym miejscu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, kikou napisał:

Udalo mi sie skontaktowac z Ulv, bedzie mogla pomoc z transportem Arka w niedziele lub wtorek. Odebrałaby malego od pani a ja wyjade Jej naprzeciw do Zlotoryi i przejmę chlopaczka.

Wspaniała wiadomość.Trzymam mocno kciuki żeby Aruś jak najprędzej był u Ciebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

weszlam dopiero na dogo

 jak to ludu mojci ludu ...

 to Aruszezcek kokany

 ostaje bez domku ....? ..jasny szl.....

 przecie Onci juz pokochal

 juz zaufal ....matko Ziemio nasza .....

 tak sie nie godzi

 nie godzi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...