Jump to content
Dogomania
Anula

Parwowiroza-Pomocy!!!Pomóżcie uratować malutkie szczeniaczki.Jeden szczeniaczek-Melisa za [TM*];drugi-Szałwia za [TM*];Została przy życiu Mini,Kenya,Kama i Emi.W DS-Mia w Krakowie;Kenya została na stałe w DT; Kama we Wrocławiu;Emi w Zagórów k/Słupcy.

Recommended Posts

9 minut temu, Alaskan malamutte napisał:

Na ten moment mamy na koncie:

 Stan konta 274,00 zł  na dzień 15.02.2019r

Tyle mogę przelać. Będą jeszcze pieniążki z bazarkow...

Zostawmy te pieniadze z dogo na pokrycie kosztów surowicy, moze zostanie coś na faktury z lecznic......

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Dusia-Duszka napisał:

Ava postanowiła adoptować dziecko :))) 

Jaka Ava? Jakie dziecko ??

2 godziny temu, DT-Karmelki napisał:

Chyba po tej wieczornej łyżeczce indyka brzusio ją boli.

Ona naprawdę nie powinna jeszcze dostawać takiego jedzenia. Jak są uszkodzone kosmki jelitowe, a na pewno są, to mięso w czystej postaci tylko przeleci . Nic sie nie wchłonie ,a na dodatek może wywołać bóle i ponownie biegunkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minutes ago, Poker said:

Jaka Ava? Jakie dziecko ??

Ona naprawdę nie powinna jeszcze dostawać takiego jedzenia. Jak są uszkodzone kosmki jelitowe, a na pewno są, to mięso w czystej postaci tylko przeleci . Nic sie nie wchłonie ,a na dodatek może wywołać bóle i ponownie biegunkę.

Ava, moja rezydentka, a dziecko to Kenya. Na poprzedniej stronie jest zdjęcie.

Poker, pewnie, że indyk nie był moim pierwszym ani nawet drugim wyborem, ale Kenya nie chce ani Specific Sensitive Digest ( od wetki) ani pasty RC convalescence. Zainteresowała się indykiem, to stwierdziłam, ze już lepiej dać jej tą małą łyżeczkę zmiksowanego na papkę niż  żeby 3 dobe nie jadła nic; bo na siłę też miałam jej nie karmić. Biegunka nie wróciła, kupka była lepsza od wieczornej- sprzed indyka.

Tola -  aż tyle wyszło za same środki higieniczne?  Nie mogę powiększyć zdjęcia.

Sprawami finansowymi zajmę się później, póki małych nie ma chcę wymyć klatki i łazienkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, DT-Karmelki napisał:

Ava, moja rezydentka, a dziecko to Kenya. Na poprzedniej stronie jest zdjęcie.

Poker, pewnie, że indyk nie był moim pierwszym ani nawet drugim wyborem, ale Kenya nie chce ani Specific Sensitive Digest ( od wetki) ani pasty RC convalescence. Zainteresowała się indykiem, to stwierdziłam, ze już lepiej dać jej tą małą łyżeczkę zmiksowanego na papkę niż  żeby 3 dobe nie jadła nic; bo na siłę też miałam jej nie karmić. Biegunka nie wróciła, kupka była lepsza od wieczornej- sprzed indyka.

Tola -  aż tyle wyszło za same środki higieniczne?  Nie mogę powiększyć zdjęcia.

Sprawami finansowymi zajmę się później, póki małych nie ma chcę wymyć klatki i łazienkę.

To jest suma zebrana ze wszystkich zakupów,  w tym dla DT, w którym był ten szczeniak zabrany jako ostatni, zaraz to sprawdzę, może ja coś  pomieszałam z tymi fakturami..

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kochana Ava.

Ja nie chcę się wymądrzać ,ale to co piszę jest oparte na moich przejściach z chorą sunią.Dietetyczka powiedziała ,że gdy sunia nie chce jeść , to na początku należy podawać strzykawką do mordki na siłę.Brak odżywiania jeszcze bardziej pogarsza apetyt , a jego brak pogarsza stan ogólny  i jest błędne koło. Ja wciskałam małej papkę na siłę  , aż w końcu zaskoczyła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dopiero zaglądnęłam na dogo. Żwacze to np. https://www.zooplus.pl/shop/psy/barf/wolowina/554065

Mozna kupić w sklepach stacjonarnych po 1 kg. Ja je daję szczeniakom, które kończą 2 tyg. i wazą  20 dkg i wszystko jest ok. Chorym można podać samą wodę, jaka pojawi się po ich rozmrożeniu. Nie podaje się po zapaleniu jelit mięsa, bo jest za ciężkie do strawienia. Mozna podać gastro intestinal w puszce i najlepiej do każdego posiłku podać gluta z wygotowanego w całości siemienia lnianego. Jesli pies nie chce jesć stałego pokarmu, to mozna podać Convalescent lub nawet nutridrink z apteki. Z tym, że koty nalezy karmić na siłę, ale przy psach takie karmienie może skończyć się nasileniem objawów, jesli przewód pokarmowy jeszcze nie pracuje prawidłowo. Dlatego lepiej wspierać go i odciążyć, jak szczeniak jest gotowy, to zacznie jesć. W przypadku karmienia pozajelitowego trwającego powyżej 6-7 dni może dojść do obrzęku spowodowanego brakiem białka. Wtedy dobrze sprawdzają się te diety płynne i do rozrobienia w proszku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Jaaga napisał:

 

 W przypadku karmienia pozajelitowego trwającego powyżej 6-7 dni może dojść do obrzęku spowodowanego brakiem białka. Wtedy dobrze sprawdzają się te diety płynne i do rozrobienia w proszku.

do całkowitego zaniku kosmków jelitowych i wtedy koniec. Pokarm będzie przelatywał przez jelita jak przez rurę. pies umrze z zagłodzenia nawet jak będzie miał apetyt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

1 godzinę temu, Poker napisał:

do całkowitego zaniku kosmków jelitowych i wtedy koniec. Pokarm będzie przelatywał przez jelita jak przez rurę. pies umrze z zagłodzenia nawet jak będzie miał apetyt.

Dlatego lepiej podawać conva lub inną dietę w płynnej czy papkowatej postaci, jesli po mięsie jest pogorszenie. Już miałam psa z obrzekiem, uratowała go transfuzja krwi. Nie po parwo, ale mechanizm działania jest podobny. Uratowałą go krew i płynna dieta z białkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kenya je :)))

Wymaga to precyzyjnych zagrywek i koordynacji godnej manewrów wojskowych, ale od 15 regularnie ciamka "pasztet" naprzemiennie z pastą. Cały proces jest bardzo złożony i wymaga: strzykawki z pastą ( kijek), Mini czającej się na "miskę" Kenyi, ale trzymanej w pewnej odległości, zeby nie zeżarła ( marchewka). I szczekania innych psów - na szczęście mogą być z YouTube'a (żeby pannica łykała, a nie bawiła się jedzeniem).

A wiecie co było kluczowe? Kenya zobaczyła Mini odchodzącą od miski, w której jeszcze coś zostało. Wtedy jakby jej się włącznik przełączył. Dobiegła do miski, wywaliła zawartośc na podłogę ( miski nadal są be), zlizała, wchłoneła kolejne pół łyżeczki z przezroczystej przykrywki, napiła się i dostała tegularnej szczenięcej szajby :))

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, DT-Karmelki napisał:

... Dobiegła do miski, wywaliła zawartośc na podłogę ( miski nadal są be), zlizała, wchłoneła kolejne pół łyżeczki z przezroczystej przykrywki, napiła się i dostała tegularnej szczenięcej szajby :))

Jeżu kolczasty! Jak to się dobrze czyta :) 

Gratuluję obserwacji i pomysłowości DT-Karmelki! 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minute ago, Dusia-Duszka said:

Jeżu kolczasty! Jak to się dobrze czyta :) 

Gratuluję obserwacji i pomysłowości DT-Karmelki! 

:)) Czasami mi się zdarza.

Jeszcze jakbym wpadła na pomysł jak nakłonić naszą Dorotkę do tego, żeby wreszcie zaczęła wychodzić na dwór jak normalny pies, to byłby sukces. Młoda jest u nas od początku grudnia i nadal reaguje kwikiem na próby wynoszenia z domu... Kot z niej wyrośnie, a nie pies.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...