Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
coffeexmonster

Szczeniak z wrażliwym przewodem pokarmowym

Recommended Posts

Hej mam 5 miesięcznego szczeniaka lunę, kundelka. Od kiedy go praktycznie przygarnęliśmy miała rzadsze kupki, było zwalane na stres na zmianę karmy na robaki, ale karmę ma od kiedy ja mamy - a miala 8 tygodni, kocha nas nad życie i już się nie stresuje na pewno, jest po wszystkich odrobaczeniach oraz badaniach i wszystkie wyszły ujemne i pani weterynarz stwierdziła, że to wina karmy. Dostawała brit junior bo wydawała mi się w porządku.. Pani weterynarz powiedziała że musimy zmienić się na taką o wrażliwych żołądkach i jelitach.. szukałam trochę i wpadły mi trzy dalej brit tyle że care z jagnięcina i ryzem, Purina pro plan opidigedt czy jakoś tak również jagnięcina i ryż oraz hills dla szczeniąt też z jagnięcina i ryzem.. nie ukrywam że cena troszkę gra rolę więc jeśli która z tych trzech tańsza jest również dobra jak hills to wolimy ją kupić natomiast jeśli definitywnie najlepszą hills /pro plan to weźmiemy oczywiście. Jakie są wasze opinie na temat tych karm a może macie jakieś inne propozycje czytałam jeszcze o acane że też niektórym działa 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie lepiej karmić szczeniaka jak psa a nie kurę i dawać mu mięso z ryżem czy drobnym makaronem i z warzywami? Naprawdę to nie wymaga dużo więcej wysiłku, ja nawet pracując i to dlugo miałam zawsze czas na przygotowanie normalnego jedzenia kilku dużym psom i dzięki temu do dzisiaj nie wiem co to wrażliwe jelita, alergie, biegunki a psy mam już ponad 50 lat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@coffeexmonster, w mojej opinii z tych trzech które wymieniłaś najlepszy jest Brit Care, mój pies się na nim odchował jako szczeniak, potem z różnych przyczyn zmieniliśmy karmę. Fajny stosunek jakości do ceny. Brit Premium jest dużo, dużo gorszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie ostatecznie wzięłam care lamb&rice weterynarz powiedziała, że skład całkiem niezły i od wieczora wczoraj zaczęliśmy przestawiać po mału. Podobno trzeba czekać do 3 tygodni żeby wiedzieć czy karma lepiej leży psu, więc muszę się uzbroić w cierpliwość. Dzięki za radę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, dwbem napisał:

Widzę, że wygoda przede wszystkim. Sypnąć bobków jak kurze ziarno i po sprawie. A zdrowie i trochę przyjemności psa to już mało ważne.

dwbem...z całym szacunkiem,ale na rynku są karmy naprawde dostosowane do potrzeb psa,kiedyś było inaczej,rzeczywiście były słabe.

Przyjechałam do Polski w póżnych latach 90 tych i nieświadoma wartości karmy,karmiłam sunie ...Chappi...Zarówno w puszkach jak i suchą.Plus dodatki warzywno-owocowe.Sunia w dobrym zdrowiu przezyła lat 19 (dziewiętnaście).Przypuszczam,ze wtedy ta karma była bardziej śmieciowa niż dziś...

Teraz można wybrać coś całkiem i smacznego i zdrowego,a jeśli pies dostaje jeszcze jakies dodatki (warzywa,owoce),to naprawdę nie trzeba porównywać go do kury,a własciciela do lenia,któremu się nie chce zadbać o pupila.Każdy wybiera formę karmienia dostosowaną do swoich mozliwości i o ile to nie są tylko "resztki z pańskiego stołu" - to jest dobrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja karmiłam kiedyś mojego psa mięsem z ryżem i warzywami, po zrobieniu wyników z krwi miał podwyższone parametry nerkowe. Teraz karmię karmą mokra i suchą wszystkie wyniki w normie. Ostatnio zastanawiałam się czy nie przejść znowu na karmienie mięsem, jednak przeczytałam, że ktoś tak karmił bez żadnej suplementacji i u psa siadły nerki. Więc chyba nie do końca takie karmienie jest dobre musi wszystko być dobrze zbilansowane, żeby psu nie zaszkodzić. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziwne, ja swoje psy karmię mięsem już ponad 50 lat i żaden z moich psów nie chorował na nerki. Chyba, że karmiłaś wieprzowiną. Ja daję wolowinę surową i drób gotowany i nie mam żadnych problemów, ostatnia suka żyje już 14-ty rok i jest zdrowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

z całym szacunkiem dwbem, ale nie każdy pies może jeść mięso. Nie ważne czy surowe czy gotowane. Ja ponad 40 lat, mam psy. Karmiłam je mięsem, i nie miały żadnych sensacji zdrowotnych.Mój poprzedni pies też był na suchej karmie. Nie dlatego że tak mi było wygodnie. On po prostu nie tolerował mięsa w żadnej postaci. Może dlatego że jako szczeniak nie miał łatwego startu, i jadł co było i przez to zepsuł sobie żołądek. Nie wiem. Próbowałam gotować (wołowina, cielęcina, indyk, królik itp) i była wielka biegunka. Próbowałam surowizną, była wielka biegunka, i wymioty. Nie było to eksperymentowanie, bo coś nie podeszło, to od razu zmieniałam. Nie, każdy rodzaj mięsa przy zmianie był wprowadzany stopniowo. W końcu spróbowałam suchej karmy, i o dziwo podeszła mu. Ustały wszystkie sensacje, dlatego na suchej karmie był do końca swoich dni. Więc nie możesz oceniać kogoś, że "idzie na łatwiznę". Są różne psy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat ten twój pies mial pecha bo faktycznie coś musiało mu zepsuć żołądek ale mimo wszystko większość psów to potomkowie drapieżników mięsożerców i im mięso nie powinno szkodzić.  A wyjątki zdarzają sie w każdym gatunku i wtedy trzeba szukać najlepszego wyjścia więc ciebie akurat nie potępiam.

Ale niestety wiele osób, które znam kieruje się wygodą i dają suchą karmę, często najtańszą bo im tak wygodnie choć mam również wielu znajomych, ktorzy karmią mięsem i nie mają ze swoimi psami żadnych problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×