Jump to content
Dogomania
Poker

NANA/Dropiata już też we wspaniałym DS !! sunia u mnie w DT .Czarna u koleżanki. BALBINKA W DS .

Recommended Posts

16 godzin temu, Dusia-Duszka napisał:

Jakie wieści z ds Nany? 

Codziennie jestem w kontakcie z panią. Wszyscy domownicy są zachwyceni sunią. Pani mówi ,że jest cudowna i że za nic w świecie jej by nie oddała. Dziękowała wielokrotnie za szczęście jakie ją spotkało.

Nana bardzo ładnie się aklimatyzuje w czym pomaga jej Pablo.

Wczoraj pani siedziała na kanapie , a po bokach leżały psy z głowami na jej kolanach i musiała je miziać.Jak przestawała, to Nana trącała ja łapką. Zaczęła też bawić się pluszakiem zabranym od nas. Rano pani obudziła się z Naną w łóżku, bo dotychczas spali  w nocy z Pablo na kanapie w salonie.

Dziś pani pojechała z psami na łąki. Pablo biegał luzem , a Nana na długiej lince. Sunia chciała dorównać braciszkowi w bieganiu ,aż pani nie mogła nadążyć za nią . W drodze na łąkę Nana jechała na podłodze przy fotelu pasażera i trzęsła się ze strachu. W drodze powrotnej , gdy Pablo na polecenie do auta , wskoczył dp bagażnika. Pani wsadziła do niego Nanę. Mała przytuliła się do niego i tak pojechali do domu.

Jak na 4 dni w DS , to uważam ,że jest rewelacyjnie.

To jedna z naszych najbardziej udanych adopcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj dzwoniła pańcia Nany. Zachwytom nie było końca.  Sunia jest naj, naj, naj na świecie. Mądra, posłuszna , pieszczoch. Zawojowała domek całkowicie.  Z Pablo i kotem , który wrócił po 10 dniach !!! zero problemów. Jak było do przewidzenia owinęła sobie Pablo dookoła łapki. Jeżdżą na łąkę wybiegać się. Pablo luzem , a Nana na długiej lince. Ona sama wskakuje do bagażnika vana  zanim Pablo się ruszy.

Pani mówi ,że nie przypuszczali ,że Nana tak szybko się zaaklimatyzuje . Kolejny raz wyraziła swoją wdzięczność za to ,że daliśmy im Nanę, że spotkało ich takie szczęście.

I jak tu się nie cieszyć ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzwoniła pańcia Nany. Nic nowego nie napiszę tylko ,że achom i ochom końca nie było.

Nana jest cudowna , idealna, rodzinka nie wyobrażała sobie ile taka mała sunia może wnieść radości do jej życia.

Nana jest już puszczana na polu , ale bardzo pilnuje się Pablo ,a on jest posłuszny i wraca na zawołanie ,sunia  zresztą też.

Nauczyła  się wchodzić po ażurowych schodach i śmiga na górę w odwiedziny do seniorki domu ku radości obu.

Budzi się najwcześniej ze wszystkich , ale cichutko idzie do salonu i bawi się piłeczka albo sznurkami . Śpi w sypialni na legowisku albo w salonie na kanapie.

Jednym słowem cudowny psi  ideał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kilka dni temu zadzwoniła do mnie pańcia Nany i opowiedziała jaką historie przeżyli w związku z Naną.

Państwo zamierzali w tym roku spędzić urlop jeżdżąc kamperem po norweskich fiordach. Spakowali manatki razem z Pablo i wyruszyli do Warszawy po kamper. Nana została z babcią i synem. Bali się ją zabierać ,że może się stresować ciągłymi zmianami pobytu.

Chyba po dobie zadzwonił do nich syn, że Nana to żywy trup. Nie je, nie pije, nie chce wychodzić na spacer, nie bawi się, leży nieruchomo.

Państwo zrozumieli ,że sunia wpadła w depresję. Wrócili więc do domu. Wyrobili migiem paszport , zapakowali się w czwórkę i pojechali. Nana była szczęśliwa, grzeczna , przytulona do Pablo świetnie znosiła podróż. Na fiordach było bardzo dużo turystów z Korei i Japonii. I co fotografowali ? zamiast fiordów wspaniałą parę. Z każdej strony , z przodu, tyłu , z góry , z każdego boku. Psy po prostu robiły furorę.

Pani powiedziała ,że to była najlepsza decyzja ,żeby zabrać Nanę. Cała rodzina ja uwielbia. Słyszę tylko ,że jest cudowna.

Nic pani nie powiedziałam, ale sądzę ,że Nana tak źle zniosła rozstanie z Pablo ,a nie z nimi.

Psiaki normalnie nie odstępują się ani na krok. Wszystko robią razem , bawią się piłeczkami, biegają na łąkach, śpią na kanapie.

Wspaniała adopcja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 25.03.2019 o 22:55, b-b napisał:

Miłości jej nie zabraknie. Będzie oczkiem w głowie  pańci :) No i ma opracie w swoim nowym bracie:)

po prostu cudnie :) i to niech będzie pociechą, bo adopcja to obok radości z takiego domku -  także rozstanie i tęsknota.....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...