Jump to content
Dogomania
kiyoshi

>>Z Radys TELMA, SALLY i GLINKA czekają na dom u Kasi. FRUZIA, MELISA, KROMKA, KOFFI, CZARKA i ŚLIWKA mają swoje DOMY :)

Recommended Posts

22 godziny temu, Jo37 napisał:

Śliczna Telma jest bardzo w moim typie. Bardzo lubię takie psiaki.

w moim własnie też:) jakoś ostatnio ciągnie mnie do czarnych jamnikowatych i w ogólnej opinie nie najurodziwszych....za to chyba zawsze te psiaczki są cudowne z charakteru. jeszcze tydzień

 

O Glinke niestety nikt nie dzwoni  :(

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiyoshi, nie wiem czy mam się tutaj do dziewczyn przerzucić ze stałą, czuje się bezdomna po Korciu :)

Przepraszam, że skorzystam z wątku i wtrącę się z prywatą ale bardzo potrzebuję porady w sprawie karmy dla chudziutkiej rocznej kotki, a wiem, że tu są doświadczeni miłośnicy mruczków, ja nie znam się nic. Kot "spadł" na nas jak grom z jasnego nieba :)

Córka przyniosła niecałe 3 kg nieszczęścia, które rzuca się na jedzenie. Karmimy 4 5 razy dziennie animondą ale to mój wybór w zoologu, na szybko. . U weta byłyśmy, kot zaopatrzony we wszystko co na początek można, antybiotyk dostała bo gardło ma chore i krople w oczka . Leczymy, ale co dobrego dla kociego szkielecika kupić, nie wiem. Poza karmą, coś na wzmocnienie może. Kiedyś kupowałam do schroniska dla kotów jakiś preparat na wzmocnienie, ale nie pamiętam nazwy. Przejrzałam form dla kotów ale tam głównie karmienie - Barf-em, a ja psa też nie mam na Barfie więc odpada. Pomóżcie, proszę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, zorka5 napisał:

Kiyoshi, nie wiem czy mam się tutaj do dziewczyn przerzucić ze stałą, czuje się bezdomna po Korciu :)

Przepraszam, że skorzystam z wątku i wtrącę się z prywatą ale bardzo potrzebuję porady w sprawie karmy dla chudziutkiej rocznej kotki, a wiem, że tu są doświadczeni miłośnicy mruczków, ja nie znam się nic. Kot "spadł" na nas jak grom z jasnego nieba :)

Córka przyniosła niecałe 3 kg nieszczęścia, które rzuca się na jedzenie. Karmimy 4 5 razy dziennie animondą ale to mój wybór w zoologu, na szybko. . U weta byłyśmy, kot zaopatrzony we wszystko co na początek można, antybiotyk dostała bo gardło ma chore i krople w oczka . Leczymy, ale co dobrego dla kociego szkielecika kupić, nie wiem. Poza karmą, coś na wzmocnienie może. Kiedyś kupowałam do schroniska dla kotów jakiś preparat na wzmocnienie, ale nie pamiętam nazwy. Przejrzałam form dla kotów ale tam głównie karmienie - Barf-em, a ja psa też nie mam na Barfie więc odpada. Pomóżcie, proszę.

Zoreczko kochana. Będzie kolejny psiaczek zabrany na miejsce Korcia, ale dopiero ok. 20 czerwca.Jeśli chcesz wpłacać, to prosze, w tym miesiącu rozlicze tutaj ,  a potem wrócisz do chopaka u Dexterki, ok?? każdy grosik się przyda, także ogromnie Ci dziękuje.

Co do kotka, to chyba tysia ma duża wiedze i doświadczenie, Sylwija tez...ja akurat niestety nie...pomóżcie dziewczyny

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj miałam telefon o Glinke z Sosnowca ale dom z dwójką malych dzieci (młodsza 3 latka). Glinka co prawda jest nauczona zycia z dziećmi ale jest zbyt energiczna do takiego malucha:( Pani mi tez jakoś tak brzmiała, jakby trochę szukała psa który nie warknie, nie ugryzie, będzie spokojny..nie wiem....nie zbyt jakoś...

na konto suni wpłynęło 40 zł od mar.gajko- dziękuje ślicznie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po przeczytaniu wątku na emama, nie dawałabym

Re: mąż zabił chomika

chipsi 21.01.13, 09:12

Dobrze że mąż a nie córka. Moja jak dostała myszki to jedną za mocno przytuliła... nie wiedziałam jak zareagować (ale od tego czasu jest bardzo ostrożna w obchodzeniu ze zwierzętami). A jak była malutka to nie zauważyłam że bierze szczeniaka a on jej wypadł - biedaczek zdychał mi na rękach. Dobrze że tego córka nie pamięta. Siostrzeniec męża usiadł na chomika - od tego czasu nabawił się "uczulenia" na zwierzęta domowe. Natomiast chomik mojego brata został zalizany na śmierć przez naszą sunię. Jak widzisz wypadki chodzą po pupilach, nie zniechęcaj się 

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, helli napisał:

Po przeczytaniu wątku na emama, nie dawałabym

Re: mąż zabił chomika

chipsi 21.01.13, 09:12

Dobrze że mąż a nie córka. Moja jak dostała myszki to jedną za mocno przytuliła... nie wiedziałam jak zareagować (ale od tego czasu jest bardzo ostrożna w obchodzeniu ze zwierzętami). A jak była malutka to nie zauważyłam że bierze szczeniaka a on jej wypadł - biedaczek zdychał mi na rękach. Dobrze że tego córka nie pamięta. Siostrzeniec męża usiadł na chomika - od tego czasu nabawił się "uczulenia" na zwierzęta domowe. Natomiast chomik mojego brata został zalizany na śmierć przez naszą sunię. Jak widzisz wypadki chodzą po pupilach, nie zniechęcaj się 

boze, co to jest? Co za debilka to pisała? 

Helli, skąd ten cytat?

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, agat21 napisał:

boze, co to jest? Co za debilka to pisała? 

Helli, skąd ten cytat?

chyba z jakiegoś forum: emama

jestem przerażona:( nawet nie mam komentarza

 

nie martw się helli- Glinka na pewno nie trafi do 3 latki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na konto suniek wpłynęło 100 zł od annabarbara, dziękuje ślicznie:)

Dodatkowo, dziś mój mąż pojechał na targ, rozłożył stragan i sprzedawał fanty, które zostały mi niesprzedane z bazarków, niektóre przeleżały 2-3 lata, bo żal mi było wyrzucić, dodatkowo miał 3 kartony bibelotów od tesciowej, no i - zarobił na rzecz psów 317 zł:) nie wiem gdzie mam dziekować, bo fanty dostałam od wielu osób...dlatego dziękuje ogólnie tutaj.

100 zł z tej puli idzie na karme mokra dla naszych piesków z przytuliska bo na ten cel były "fanty" od teściowej. A 217 zł które zostały z fantów dogomaniaczek, chciałabym rozliczyć tak, że 50 zł przekaże na wózek dla suni z Ukrainy a 167 zł dla radysianek z tego wątku :)

milosc-ruchomy-obrazek-0404.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites
58 minut temu, kiyoshi napisał:

Dodatkowo, dziś mój mąż pojechał na targ, rozłożył stragan i sprzedawał fanty, które zostały mi niesprzedane z bazarków, niektóre przeleżały 2-3 lata, bo żal mi było wyrzucić, dodatkowo miał 3 kartony bibelotów od tesciowej, no i - zarobił na rzecz psów 317 zł:) 

milosc-ruchomy-obrazek-0404.gif

Nie ma to jak myślący mąż.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozmawiałam dziś bardzo długo z Panem od Fruzi-Fuzji. Miło nam się rozmawiało i wreszcie jestem spokojna, czuje że zawiązała się między nimi więź i że sunia jest w dobrych rekach. Jak to Pan mówi- w domu nie ma psa:) jest tak grzeczna, spokojniutka, dużo odpoczywa i śpi. Na spacerach boi się mniejszych od siebie psów i wszystkich buldożków. Za to ma przyjaciela dobermana z którym uwielbia spacerować :) na smyczy chodzi dobrze, ale goni wszystkie małe zwierzaki typu koty, ptaszki, czasem potrafi mocno pociągnąc że nawet Pan musi uważac by utrzymać równowage.

Jest tez klasycznym śmieciarzem. Każdy znaleziony śmieć jest warty tego by go zjeść. pan też uważa, ale rozważa, że może trzeba będzie wprowadzić kaganiec (wiadome- ludzie różne rzeczy rozrzucają).

Także...jest naprawde dobrze wszystko. Poprosiłam Mariole o rejetsracje chipa (39 zł).

Pan fotografem zwierząt raczej nie będzie...ale obiecał spróbować zrobić lepsze fotki..póki co mam tylko tą.

fruzia.jpg.68aa09bc5bc8ce5a59d17a5f5faa7faa.jpg

 

ps. dla suniek wpłynęlo 50 zł od Kasi  z fb. DZIĘKUJE :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, kiyoshi napisał:

Serce nie sluga. Nie moglam zostawic Sally bez pomocy dlatego... ona tez wyjedzie jutro. 

Mam nadzieje ze nie odejdziecie z deklaracjami :( blagam- zostance z moim szalenstwem

Super, że dwie uratowane będa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obie sunie już jadą :) Pati policzyła za transport 300 zł (juz [rzelałam).

Dotarły tez pieniązki dla suniek:

- 100 zł od KaMiLa

- 20 zł od Jacek P. (fb)

- 30 zł od Dorota P. (fb)

 

DZIĘKUJE :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, agat21 napisał:

Na drodze do normalnego życia :) Cudownie :)

 

18 minut temu, beataczl napisał:

jakie szczesliwe,ze wyjezdzaja:) wspaniale :)

obie wyglądają na usmiechnięte :) i ten błysk w oku. Sally to kopia Czarusi- zobaczymy jak z charakteru:) Pewnie czarnulki dojadą ok. 23 do Kasi. Jutro będą pierwsze wieści :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×