Jump to content
Dogomania

Pomóżcie mi proszę :(((


india1974
 Share

Recommended Posts

W podrobach jest podobno za duzo miedzi, a ta szkodzi na watrobe i niby temu nie wolno. Ja Was przepraszam, ale jestem laikiem i nie wiem juz kogo sluchac, kto ma racje. Czytam wszystko co wpadnie mi w rece, a i tak nadal jestem glupia w tej materii.. Czytalam wpisy osob, ktore chwalily tego royala, inni podaja jakies zupelnie nieznane mi nazwy. Najczesciej pada opinia, ze wlasnie karmiac na wlasna reke mozna popelnic niewybaczalne bledy zywieniowe. Stracilam juz tyle pieniazkow, a moj mis w coraz gorszym stanie.. Zrozumcie, ze nie moge powiedziec wetowi, ze sie myli, a ja wiem lepiej. Nawet na jedna wizyte do Poznania nie moge znalezc nikogo, kto by mnie zawiozl, nadal szukam, a gdzie tu jezdzic przy kazdym problemie. W malych miastach jestesmy po czesci skazani na miejscowych wetow, a sami widzivie, ze i rzekomo dobre, renomowane kliniki, maja czesto nieciekawe opinie. Ktos mi radzil jechac do Chodziezy. Ktos inny Gniezno. Inny Poznan, jeszcze inny, ze Poznan bron Boze. Komus trzeba zaufac, tylko komu.. Przeciez stawka jest zycie mego misiątka:(((

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, india1974 napisał:

Malenka kupki robi piekne, ladnie je, nie wymiotuje. Tylko ma nienaturalnie jasny jezyk i dziasla.. Wymiotow nie ma, choc nie wiem co bedzie dalej, skoro wyniki tak ida w gore. Czy te enzymy zadzialaja.. Dostaje 1tabl dziennie LYPEXu.. 

@Ayu,pies nie ma sinego języka...a jasny język I dziąsła sugerują niedokrwistość,lub - wręcz krwawienie...lub jeszcze coś innego.

Link to comment
Share on other sites

Bou, ja mysle, ze to od tej hemolizy.. Nie wiem, musze czekac. Jesli nie dam rady jechac na ten Poznan, to we wtorek ide do mojej wetki i niech bierze krew znow na wszystko plus to zelazo, to cPL i nie wiem co jeszcze. Zaluje, ze teraz nie kazala morfologii.. Miesiac temu byly podniesione plytki, a to sugeruje wlasnie niedobor żelaza.. 

Link to comment
Share on other sites

Musze powoli isc spac. Prawie puscilam dzis chalupe z dymem. Uryczana, niewyspana, zasnelam w fotelu , a gotowalam ryz.. Reszty mozna się domyslic.. Jutro na 12 godzin do pracy.. Umre tam z niepokoju.. Malej doglada sasiadka gdy mnie nie ma.. Za dalsze sugestie bede niezmiernie wdzieczna.. 

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem :)
Oczywiście zgadzam się z tym, że karmiąc na w własną rękę można popełnić błędy. Ludzie waśnie zapominają o dostarczeniu tych składników, które są przeważnie sztucznie dodawane w karmach komercyjnych.  Dlatego też napisałam, co należy jeszcze suplementowac, by zapewnić psu wszystko co potrzebuje+ suplementy, które pomogą zregenerować wątrobę, trzustkę i serce. 
Sama zdecydujesz, jak chcesz karmić, jednak ja naprawdę polecałabym zrezygnować z tego RC.  Jeśli chcesz iść w karmy komercyjne, to tylko takie, które maja zerową niemalże ilość węglowodanów (wszystko niemalże co roślinne) i małą ilość tłuszczy. Podczas wyboru takiego sposobu karmienia chcąc nie chcąc naprawdę proponuje podawać jeszcze tauryne, l-karnityne (+ ewentualnie Q10), ostropest plamisty i kwasy omega. Uratują one trzustkę, wątrobę i serce.  
Edit. 
@bou wiem o tym doskonale, dlatego zaleciłam jeszcze, by zbadać poziom żelaza, folianow i b12  :) Bo one wiążą sie na właśnie określenie, czy pies nie ma np anemii,  czy niedoborów., czy np prblemów z układem krążenia.

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, india1974 napisał:

Bou, ja mysle, ze to od tej hemolizy.. Nie wiem, musze czekac. Jesli nie dam rady jechac na ten Poznan, to we wtorek ide do mojej wetki i niech bierze krew znow na wszystko plus to zelazo, to cPL i nie wiem co jeszcze. Zaluje, ze teraz nie kazala morfologii.. Miesiac temu byly podniesione plytki, a to sugeruje wlasnie niedobor żelaza.. 

Wetka, widząc że była hemoliza powinna powtórzyć badania. Sprawdzając poziom żelaza poproś o sprawdzenie poziomu ferrytyny.

I tak jak pisała Dusia- spróbuj się uspokoić, wiem że to trudne, ale sama nie zdiagnozujesz psa.

 

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, india1974 napisał:

Musze powoli isc spac. Prawie puscilam dzis chalupe z dymem. Uryczana, niewyspana, zasnelam w fotelu , a gotowalam ryz.. Reszty mozna się domyslic.. Jutro na 12 godzin do pracy.. Umre tam z niepokoju.. Malej doglada sasiadka gdy mnie nie ma.. Za dalsze sugestie bede niezmiernie wdzieczna.. 

MUSISZ się uspokoić. Piesek na Tobie polega, jesteś jego jedynym oparciem i jeśli czuje, że się tak okropnie denerwujesz, to nie ma tego oparcia, nie wie co się dzieje, to go dezorientuje, osłabia, a trzeba, żeby walczył z chorobą.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Nic nie spalam.. A malenka, choc sama jest chora, tak jak piszecie, wszycho czuje i jeszcze mnie pociesza, traca noskiem, zaglada pytajaco w oczy, lize. Ona jest malenka. Lapki ma tak krotkie, ze brzuszek niemal wlecze po ziemi. Toczy się za mna jak maly bączek.

Mam prosbe. Wiem, ze jest duzo opracowan, takze tu na dogo, ale ja nie mysle logicznie i naprawde nie mam czasu na szukanie.. Gdyby ktos sie znal, wiedzial.. Jak to jest z tymi enzymami? Jakie najlepiej podawac i ile wynosi koszt miesieczny takiej kuracji. Pies wazy 12kg. Jak już wspomnialam bierzemy Lypex, ale to kosztuje ponad 300zl, wyczytalam, ze moja wet zle dobrala dawkowanie i pies powinien brac 1 tabletke do posilku, a nie 1 na dzien. I dwa posilki, choc wiem, ze powinno to byc rozlozone np. na 4 male. Ale przy tej cenie nie dam rady, bo to by mi szlo w setki zl na miesiac, a tu jeszcze Zentonil na watrobe, badania, a reszta, ktora musze kupic, te ostropesty, tauryny, itd.. Zdechniemy z glodu, bo przeciez jeszcze Jej dieta. Nie dam rady. Ten Lypex jest podobno dobry, poczytalam, ale na dluzsza mete nie zdolam kupowac. Jakie enzymy zamiast tego? Moze ktos zechce odp.. Ide myju i na spacer z mala. Powrot wieczorem, sily bliskie zeru. Do potem.. 

Link to comment
Share on other sites

12 hours ago, india1974 said:

Zrozumcie, ze nie moge powiedziec wetowi, ze sie myli, a ja wiem lepiej.

Możesz. Nie raz to robiłam i dobrze na tym wyszłam - weci są zdziwieni dobrymi wynikami mojego staruszka a ja zawdzięczam to temu, że nie zawsze się z nimi zgadzałam.

Wejdź na Google i znajdź inne kliniki najbliżej Ciebie, tak żebyś mogła dojechać. Przeczytaj o nich opinie - dobry wet wyjaśni Tobie jak działają enzymy lepiej niż my tu na forum i pomoże Ci znaleźć tańsze odpowiedniki. Będę brutalnie szczera - Twoja wet brzmi jak partacz pierwszej klasy i chodząc do niej skazujesz swoją kruszynę na śmierć. Nie trać więcej pieniędzy na jej głupie pomysły. Weź się w garść, pójdź do dobrego weta, zrób USG i badania i jak najszybciej ustal z nim odopwiednią dietę dla małej. 

Moja kuzynka miała podobną sunię z problemami trzustkowymi i mała dożyła 17 lat, więc głowa do góry :)

Link to comment
Share on other sites

Umówiłam się na wizyte na wtorek i jednak w Chodziezy. Na ten raz mam transport, co potem nie wiem.. To jest 30km ode mnie, nic w rodzaju pociagu tam nie jezdzi, autobus jedzie jeden rano, drugi pod wieczór. Mam zalamke gliwnie dlatego, ze i tak nie wiem czy dostane tam jakies sensowne rady, pomoc. Moja wet ma sciane cala w dyplomach, wieloletnie doswiadczenie i co z tego.. Najbardziej drze, ze nie zdaze. Ze bede sie tak bujac od lekarza do lekarza i Ja strace.. Jestem dzis jak zombie, serce lomocze. Tak chce do mego misia.. 

Link to comment
Share on other sites

Tak czytam te wszystkie trzustkowe wpisy na dogo i jestem coraz glupsza. Bou w jednym z tematow pisze, ze lipaza przy zapaleniu trzustki po jakims czasie spada, a jesli nie, to moze to być znak, ze sa wrzody, chore nerki etc.. Mojemu misiowi nie spada, wrecz przeciwnie, rosnie.. Tyle, ze amylaza tez, wiec moze to byc mimo i pomimo cos innego, niz trzustka??? 

Dzwonilam do sadiadki. Moje malenstwo wesole, rozrabia, szczeka.. 

W innym wpisie ktos spytal, skad wiedziec, ze podaje się odpowiednia ilisc enzymow? Odp brzmiala, ze gdy die utrafi, nie ma biegunki. No ok, ale moj mis robi piekne kupki, nie wymiotuje. Tylko wtedy, gdy mial ten epizod, to Jej sie odbijalo i miala brzuszek jak balon, teraz nie.. To po czym piznam, ze ilość enzymu jest opowiednia? Jestem coraz glupsza.. 

Link to comment
Share on other sites

Podczas podawania enzymów trawiennych warto wprowadzać je powoli, by nie zaburzyły równowagi jelitowej i organizm się nie uzależnił. Uzależnienie takimi enzymami przeważnie pojawia się w postaci tego, że organizm sam przestaje produkować konkretne enzymy. Zaburzenie jelit objawia się w zaburzeniu flory bakteryjnej, dlatego do diety warto wprowadzić probiotyk. Oczywiście nie jakiś ludzki, musi być typowo psi ze względu na inne ph.  Na rynku jest masa probiotyków, można je zamówić u weterynarza lub przez internet. 
Ja osobiście stosuje i polecam Flore Balance od Vet-food  lub Bioprotect Vetexpert.  Dobrze napisałaś, że zbyt duża ilość enzymów może doprowadzić do biegunki, jest to własnie o co napisałam- zaburzenie flory bakteryjnej.  Enzymy, jak każde suplementy należy wprowadzać powoli, najlepiej zaczynać od połowy zalecanej dawki. 

Skąd wiedzieć, że suplementujemy wszystko dobrze? Po kupie :) Kupa prawdę Ci powie, kupa to wyznacznik tego, co dzieje się w organizmie :) Jeżeli kupka jest miękka, w formie plasteliny- jest wszystko ok. Jeśli zaczyna być za twarda lub zbyt miękka, albo dochodzi do biegunek, jest zbyt czarna, pojawia się w niej krew to znaczy że coś jest nie tak. 

Dodatkowo każdy pies powinien mieć regularnie przeprowadzane podstawowe badania (krew lub mocz). Przynajmniej co 3-4 miesiące, zwłaszcza jak jego stan zdrowia musi być stale pod kontrolą. 

Ja osobiście nigdy takich enzymów nie stosowałam. Wolałam tańsza wersje- zmianę diety niż wciskanie w psa enzymów. No i tez wiedza chemiczna i biologiczna, ale to swoją drogą... A pod opieka miałam masę trzustkowców, watrobowców etc.

Zauważ po co podajesz ten Lynex. Dla lipazy, amylazy i proteazy. Pierwsza pomaga trawić tłuszcze- to co już napisałam wielokrotnie- ograniczamy ilość tłuszczy w diecie, organizm nie musi się męczyć z nadmierna produkcja tego enzymu. Druga- węglowodany- pozbywamy się z diety węglowodanów. Trzeci - pomaga miedzy innymi trawić białko (fruktozamina). I tutaj tez napisałam- podajemy psu gotowane. Pod wpływem temperatury w białku zachodzi denaturacja. Mówiąc prostym językiem- jest łatwiej przyswajalny, jest go mniej. 

Prosta rzecz- zmiana diety, a pozwala zaoszczędzić masę złotówek na weterynarzy, enzymy czy inne piguły. 
Dam sobie wręcz rękę uciąć, że psinę da się postawić na nogi i doprowadzić do porządku te biedne narządy :)

Link to comment
Share on other sites

15 godzin temu, india1974 napisał:

Nic nie spalam.. A malenka, choc sama jest chora, tak jak piszecie, wszycho czuje i jeszcze mnie pociesza, traca noskiem, zaglada pytajaco w oczy, lize.

Ano właśnie. Wyobraź sobie, że jesteś malutka, chorujesz na coś poważnego, a Twoja matka odchodzi od zmysłów i musisz ją uspokajać, żeby nie zwariować. Weź się w garść, Kobieto, bo piesek traci siły na opiekę nad Tobą, a to on potrzebuje wsparcia.

Link to comment
Share on other sites

Tak, ja tez się dorzucam do zdania, byś się uspokoiła :) To nie koniec świata, psinka z tego wyjdzie. Trzeba być tylko konsekwentnym :) Odpowiednia dieta, żadnego domowego jedzenia, żadnych szyneczek, czy kotlecików pod stołem, ograniczamy tłuszcze i węglowodany.. Trzustka się odratuje (zacznie funkcjonować w miarę normalnie), co za tym idzie reszta narządów i cały organizm tez poczuje ulgę :) Więc ściskam mocno, przesyłam mentalne wsparcie i będzie dobrze :)

Link to comment
Share on other sites

Boziu, ale daliscie mi tymi wpisami pozytywnego kopa.. 

Co do mnie, histeryzuje, ale dosc duzo ostatnimi czasy przeszlam, lecze się na depresje i moje emocje niestety rządzą mna, a nie ja nimi. Od smierci Taty, gdy zostalam sama na swiecie, strach tak mnie przygniata, ze czasem odchodze od zmysłów. Nie przecze, ze glownym powodem sa pieniądze. Szczescia nie daja, ale bezpieczenstwo już tak.. To nie miejsce na takie ue wynurzenia, ale chce, byscie mnie choc troche zrozumieli, dlaczego tak przesadnie reaguje. W zeszlym roku psul sie piec centralnego ogrzewania, Pan cudem naprawil, ale zaznaczyl, ze jesli sytuacja się powtórzy, to czeka mnie wymiana. Koszt calkowity ok. 7tys.Tydzien temu padla na amen pralka. Miala prawo, 23 lata nam sluzyla. Ja od pół roku bujam się też z wrzodami, poszlo mase pieniedzy. Po co to pisze? Nie, zeby się zalic. Po prostu boje się, ze przyjdzie dzien, w ktorym nie bede miala za co leczyc misia. To co odkladalam na nowy piec poszlo. Kazda jazda do innego miasta i innego weta to koszty nie tylko wizyty, ale i podróży, ida w setki.. Boje się, po prostu się boje. Ja juz jem tylko chle z dżemem, byle Jej niczego nie zabraklo. Kocham Tego stworka nad zycie. 

Dzieki za radę z enzymami. Bede dawala po pol dawki. Co do kupek.. Po enzymach zmienil sie kolor z zoltego na piekny braz. Chociaz moze to nie enzymy, a rodzaj jedzenia.. Karma, ktora dotad jadla miala wlasnie kolor zolty i takie byly kupki. Przy czym kupki sa jakby pomaliwane oliwa, w kazdym razie baaardzo błyszczące, a to chyba oznacza tluszczowe, prawda? I jeszcze jedno pytanie.. Trafilam chwile temu na opracowanie, w ktorym stoi jak wół, ze pies trzustkowy nie moze jesc ryzu, bo to czyste węglowodany. Dawac czy nie? Samo gotowane mieso z kurczaka i marchew, to bedzie chudla i brzydla.. Czy oprócz marchewki moze jesc tez inne warzywa? 

Dziekuje jeszcze raz za czas, który poświęcacie, odpisując ne te moje durne pytania.. 

Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, india1974 napisał:

 Czy oprócz marchewki moze jesc tez inne .

Barfem żywie psy od lat. Karmilam watrobowco-nerkowca.Moj pies też mial powiększoną wątrobę (2krotnie)

Twoja sunia może jeść cukinię gotowaną. To bezpieczne warzywo. 

Do obserwacji :czyli sprawdzaj kupki może jeść gotowane i zmielone pietruszkę, brokuły i kalafiorka(ale ostrożnie bo mogą wydymać), dynię, selerek(troszeczkę).Unikaj ziemniaków.

Trzymam z Was kciuki.

Link to comment
Share on other sites

Ta twoja wetka wykończy ci psa bo mówi bzdury. Sterydami zniszczyła wątrobę i trzustkę - sterydy są dobre ale krótko.

Karmy suche są do d.. a szczególnie Royal.

Moje psy od czasu do czasu dostają podroby drobiowe i nic złego się nie dzieje. Ale daję przede wszystkim serca i żołądki i niedużo wątróbki bo ona może powodować biegunkę.

Poza tym karmię cale życie naturalnie czyli mięsem wołowym, od czasu do czasu drobiowym - kurczak, indyk oczywiście z dodatkami i suplementami i psy są zdrowe. Daję im też mleko, ser, jajka - oczywiście jako przegryzka i też są zadowolone. Mam psy 50 lat i nie wiem co to alergie, biegunki i inne dolegliwości układu trawiennego. No ale ja mam doskonałego weterynarza, którego się trzymam od 1985 roku i nie narzekam.

Oczywiście na raka nie ma mocnych ale też dopóki się dało to mi pomagał.

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...