Jump to content
Dogomania
DORA1020

Dysia odeszła[*] na zawsze:( Zegnaj dobra suniu:(

Recommended Posts

13 godzin temu, Poker napisał:

Piekielnie trudna decyzja. Jak duże są teraz zmiany w płucach? Czy sunia ma kłopoty z oddychaniem, czy kaszle? A co mówią weci?

Właśnie w tym problem, że z jednej strony dr mi powiedział, że nie jest to operacja ratująca życie, a z drugiej strony guz rośnie i na pewno sunia cierpi (ją to musi boleć bardzo:(). Odniosłam wrażenie, że oni są za usunięciem guza, ale wiadomo - ryzyko jest, dlatego decyzję pozostawiają nam.

Pytanie tylko czy jak poczekamy to potem będzie łatwiej, bo guz może być dużo większy... Boję się też co będzie jak w pewnym momencie leki nie podziałają...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba istnieje obawa,że guz może być złośliwy , jeżeli tak szybko rośnie. Kiedy sunia miała ostatnie rtg płuc? Z tego co pamiętam to serduszko jest w porządku.

I tak źle i tak niedobrze. Jak guz jest złośliwy, to operacja jest pilna, bo jeszcze trochę i będzie po co jej robić. Z drugiej strony,jeżeli ma nadal zmiany w rtg płuc , kaszle, źle oddycha, to ryzyko podczas operacji też jest spore.

Weci powinni pomóc podjąć decyzję oceniając jej stan.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Poker napisał:

Chyba istnieje obawa,że guz może być złośliwy , jeżeli tak szybko rośnie. Kiedy sunia miała ostatnie rtg płuc? Z tego co pamiętam to serduszko jest w porządku.

I tak źle i tak niedobrze. Jak guz jest złośliwy, to operacja jest pilna, bo jeszcze trochę i będzie po co jej robić. Z drugiej strony,jeżeli ma nadal zmiany w rtg płuc , kaszle, źle oddycha, to ryzyko podczas operacji też jest spore.

Weci powinni pomóc podjąć decyzję oceniając jej stan.

Jeżeli Dysia ma robale w płucach i sercu to jest kiepsko.Być może ten guz jest z robalem?

Taki artykuł wynalazłam na temat tego pasożytu(Dirofilarioza). Warto przeczytać.

https://royalcanin.pl/blog/dirofilarioza-co-robic-gdy-zdiagnozujemy-pasozyty-u-psow-i-kotow/

http://www.felinologia.org.pl/dirofilarioza-u-psow-i-kotow/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uzupełniam wpłaty:

Stan konta na 6 sierpień wynosił +18 zł

+30 zł RIVER

+20 zł Mammy z forum Oaza

+62,50 zł Dusia-Duszka (bazarek cahy)

+50 zł Norbert B.

+30 zł Maria K.

+10 zł Paulina N.

+30 zł Jolanta G.

+160 zł Jo37 (bazarek)

Stan konta na 15 sierpień wynosi +410,50 zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Murka napisał:

Dysia nie ma Dirofilariozy.

Sądziłam,że po Twoim poście to jest coś podobnego.

"Są już wyniki kału i niestety wieści nie są dobre: sunia jest bardzo mocno zarobaczona poważnymi i rzadko spotykanymi pasożytami: Capillaria oraz Angiostrongylus. To nicienie żerujące w narządach wewnętrznych (wątroba, płuca, serce). Leczenie potrwa kilka tygodni. W tym momencie sunia nie może mieć kontaktu z innymi zwierzętami (Capillaria jest groźna także dla ludzi), bo choć dostała pierwszą dawkę leków, to nadal jest nosicielem i może zarażać pasożytami. Do nas więc nie może na razie przyjechać. Na razie jedyna opcja to pobyt w klinice. Niestety doba kosztuje 40 zł... "

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 16.08.2018 o 09:31, Dusia-Duszka napisał:

Trochę mi niezręcznie być wymienianą. Całą robotę wykonała caha. Mi tylko niechcący, za sumę zakupów, przypadła decyzja komu połowę zebranych środków przeznaczyć. 

 

To podwójne podziękwania :D

Dla caha :D  i dla Dusia-Duszki :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś rozmawiałam z kliniką na temat operacji. Stan suni jest stabilny, jeszcze chyba poczekają aż antybiotyk się skończy. Jak będzie ustalony termin zabiegu to dam znać. Koszty operacji wyniosą ok. 600 zł (z tego co zrozumiałam to będą usuwać całą listwę mleczną, bo guzów jest więcej niż jeden)... Aż się boję ile wyniesie pobyt i badania od ostatniego razu:(

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Murka napisał:

Dziś rozmawiałam z kliniką na temat operacji. Stan suni jest stabilny, jeszcze chyba poczekają aż antybiotyk się skończy. Jak będzie ustalony termin zabiegu to dam znać. Koszty operacji wyniosą ok. 600 zł (z tego co zrozumiałam to będą usuwać całą listwę mleczną, bo guzów jest więcej niż jeden)... Aż się boję ile wyniesie pobyt i badania od ostatniego razu:(

Ja też się boję...  Invision-Board-France-111.gif  Oj, jeszcze daleka i ciężka droga przed Dysią i przed nami... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jutro lub w środę mają być wyniki z badania kału. Pasożytów powinno być dużo mniej lub w ogóle. Gdyby się okazało, że jednak jest ich tam nadal sporo to trzeba się będzie wstrzymać z zabiegiem...  za duże wówczas będzie ryzyko.

Sunia czuje się dobrze (nadal bierze antybiotyk), ale guz mimo leków nadal jest rozpalony:( więc bardzo wskazane jest pozbycie się go jak najszybciej.

Karma jeszcze jest, mam nadzieję, że wystarczy do końca pobytu (dr mówił, że jest jeszcze ok. pół worka). Gdyby robali już nie było to po operacji, jak już sunia dojdzie do siebie, moglibyśmy ją zabrać z kliniki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...