Jump to content
Dogomania
kiyoshi

LUSIA Odnaleziona!!!Przerażone 4 młodziutkie MIKRO sunie w gminnej przechowalni. Zuzia, Lusia, Dusia i Kama mają DOMY

Recommended Posts

4 godziny temu, Tyś(ka) napisał:

To dopiero parę dni... teraz zaczną się wędrówki ludów, jest szansa że ktoś zobaczy sunię. Może warto wydrukowac mniejsze ulotki i zostawiać w różnych miejscach, poprosić kogoś aby rozdawał ludziom?

Trzeba się chwytać każdej metody.

Kiyoshi, ile zapłaciłaś za ogłoszenie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, uxmal napisał:

Nie można się poddawać.

A czy jest jakaś "Tarczyńska grupa" na fb.?

Tak, jest. Ogłoszenie od Lusi jest tam od 25tego od ok. 8 rano.

https://web.facebook.com/groups/427675310761102/927963384065623/?comment_id=931530217042273&notif_id=1540970548423512&notif_t=group_comment_follow

Też dopisałam się do tej grupy i codziennie podbijam ogloszenie. Jestem też na forach okolicznych gmin

poza dwoma gminami...Prażmów (o tej gminie za to znalazłam artykuł, który wywołuje we mnie rozpacz)

https://web.facebook.com/FundacjaAnimalRescuePoland/posts/1932495760137454?__tn__=K-R

i Mszczonów, ale tam chyba znajde jakiś wolontariuszy na miejscu.

Wczoraj udało mi się tez popisać chwile z Panią która pomaga kotom z Tarczyna- będzie rozmawiać z karmicielkami okolicznymi i informować o Lusi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Tyś(ka) napisał:

To dopiero parę dni... teraz zaczną się wędrówki ludów, jest szansa że ktoś zobaczy sunię. Może warto wydrukowac mniejsze ulotki i zostawiać w różnych miejscach, poprosić kogoś aby rozdawał ludziom?

to juz 8my dzień...

mam czarne myśli w głowie.

Tu jest reportaż o "schronisku" z którym gmina Tarczyn i 3 okoliczne gminy mają podpisaną umowe....nawet nie mam sily myśleć. Nie wiedziałam, że w centralnej Polsce, tak blisko stolicy może istnieć takie piekło

http://www.grojec24.net/news-afera-z-bezdomnymi-psami-w-reportazu-tvp-w-tle-grojec,4489.html

 

Co do ulotek Tysiu to wydrukowałabym, ale ktoś musiałby je roznosić,a w Tarczynie nie mam kompletnie nikogo:( w dodatku jest to tak daleko od nas że kompletnie nie ma jak pojechać pomóc w czymkolwiek....

Staram się myśleć pozytywnie, ale mam gule w gardle...nie potrafie się pogodzić z tym, że Lusie coś takiego spotkało. Staram sie wspierać jej Panią, bo obserwuje, że i w niej narasta frustracja, nawet jakaś złość z tej bezradności...

ale sama też jestem załamana. Staram się "wejść" w skóre Lusi i wyobrazić sobie co czuła, co mogła wymyślić....ale te scenariusze są dla mnie dosyć ograniczone.

5 godzin temu, Poker napisał:

Trzeba się chwytać każdej metody.

Kiyoshi, ile zapłaciłaś za ogłoszenie?

tyle mniej wiecej ile pisałam. Ale to jest z moich oszczędności. Dowiedziałam się, że jest jeszcze druga gazeta na tym obszarze - Kurier Południowy, kolejne wydanie 9.11, myśle by i tam dać ogłoszenie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Sara2011 napisał:

O matko, jak cudownie !!!!!!!!!!!!! Gdzie i kto ją odnalazł ?

Na razie wiem tylko tyle ze zostala odnaleziona 5 km od domu! Doszla na dzialke przyjaciol Pani przyjaciol. Prawdopodobnie byla tam dluzej? Dzis do tych przyjaciol pojechali ludzie z Tarczyna i rozpoznali ze to.Lusia!

Jutro dowiem sie wiecej bo musze tez zadzwonic Pania troche opierdzielic

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Poker napisał:

Ale się cieszęęęęę !!!!

Czy ona bywała na tej działce?

Zmień tytuł wątku.

ja też sie ciesze..dziś rano jak tylko otworzyłam oko to spojrzałam na telefon czy to naprawde się wydarzyło wczoraj...

ale tak- Lusia jest...

 

Też się zastanawiam czy Lusia była na tej działce wcześniej, ale jestem na 99% pewna, że nie, bo to jest działka przyjaciół Pani przyjaciół...tzn. Pani tych ludzi w ogóle nie zna, ani oni jej....to tylko szczęśliwy zbieg okoliczności, że akurat Ci ludzie, znali tamtych ludzi....

Interesuje mnie jak długo Lusia tam była....ale to się dowiem dziś od Pani, jeśli cos wie

Wstawiam Wam mapke, te białe kreski to jedyne zgłoszenia z zeszłego tygodnia, od piątku nikt jej nie widział...dziwne, że tą droge obstawiałam jako najbardziej prawdopodobna trasa, gdzie Lusia mogła pójść....nie sądziłam jednak, że dojdzie aż tak daleko. Prosiłam tez o zawieszenie ogłoszeń po tamtej tronie S7...widać, nie były rozwieszone (albo nie tak daleko)

 

lusia.thumb.jpg.20e801afe0ff007f6c640c69de0bde87.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wspaniała wiadomość.Ogromnie się cieszę.Teraz bez obroży i adresówki to zapewne Lusia już nie ruszy się z domu.

Kiyoshi,stres już za Tobą,teraz tylko pozostaje kontakt z Panią aby dopilnowała bramki no i podstawowego zabezpieczenia Lusi.

No i posprzątać,usunąć ogłoszenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Anula napisał:

Wspaniała wiadomość.Ogromnie się cieszę.Teraz bez obroży i adresówki to zapewne Lusia już nie ruszy się z domu.

Kiyoshi,stres już za Tobą,teraz tylko pozostaje kontakt z Panią aby dopilnowała bramki no i podstawowego zabezpieczenia Lusi.

No i posprzątać,usunąć ogłoszenia.

tak, cały czas edytuje ogłoszenia na fb...:)

Z Pania porozmawiać popołudniu. Mysle, że teraz już będzie pamiętać...

 

Myśle, tez o tym strasznym schronisku w Wągrodnie, gdzie za wysokim betonowym murem siedzą psy, bez szans na nic...może uda się jakimś cudem pomóc chociaż jednej? bede działać w tym kierunku

Chciałam tez powiedziec Wam o pewnej wspaniałej fundacji, która działa na tamtym terenie

FUNDACJA RASOWY KUNDEL

Pani która prowadzi tą Fundacje jest wspaniała, bardzo ciepłą, empatyczną osobą, wsparła mnie ogromnie swoją wiedzą, doświadczeniem na tym terenie, zareagowała w sekundzie na moją prośbę o pomoc, gdy poprosiłam od razu miałam odpowiedź- proszę dzwonić! spytałam o której?- w każdej chwili! cudowna Pani ratująca psiaki przed tym piekłem.

https://web.facebook.com/RasowyKundel/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pani dziś miała zabrać Lusie do weta, bo wygląda że się lekko przeziębiła, poza tym, zgrzeczniała po tej ucieczce i trzyma się domu.

Martwie się jednak, że za jakiś czas historia może się powtórzyć...

Pani ma trochę swoich teorii... nic więc nie wskóram- strachu się najadła i nerwów, więc miejmy nadzieje, że będzie naprwde uważać.

Lusia jak się dowiedziałam przyszła na tą szczęśliwą posesje dokładnie tego dnia gdy przyjechali tam ci znajomi Pani...niesamowity zbieg okoliczności...jeden dzień w jedną czy drugą i mogło być dalej nieciekawie:( nie wiadomo gdzie się błąkała przez 10 dni ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...