Jump to content
Dogomania
EratoTiaTuatha

Husky podobno rodowodowy - szukamy tatuażu

Recommended Posts

Witam

Na wstępie zaznaczę że suka nie moja więc informacje z drugiej ręki - postaram się jak najlepiej opisać sytuację ale parę rzeczy jest niejasnych.

Koleżanka ma sukę husky. Suka o ile wiem została wzięta z ulicy ale wiadomo kto był jej właścicielem i jakiś niewielki kontakt z poprzednią właścicielką nastąpił. Podobno ona po tę sucz jechała za granicę. Za którą? Nie wiemy. Ale logiczne byłoby że jest ona w związku z tym rodowodowa. (Prawdopodobnie po którejś haszczakowej ucieczce pani odechciało się szukać psa?)

Podobno chipa nie ma, więc zakładam że drugą opcją jest tatuaż. Futra oczywiście jest cała masa, a ja nie wiem gdzie na haszczakach bywają tatuaże. Nie jest na pewno w takim miejscu gdzie koleżance rzuciłby się w oczy. 

Oczywistym rozwiązaniem jest zapytanie poprzedniej właścicielki skąd/kiedy sukę wzięła, w razie potrzeby dotarcie do hodowli po tym info jeśli zachce się wyrabiać duplikat metryki/rodowodu. Ale wygląda mi na to że kontakt z tamtą panią jest kiepski i chcemy poszukać same, a może się uda.

Jeszcze jedno, podobno sucz ma nacięcia na uszach. Mi osobiście nacięcia na uszach kojarzą się tylko z oznaczaniem sterylizowanych bezdomnych kotów, ale a) to nie jest kot, b) nie jest sterylizowana. Ktoś może mi to wyjaśnić? 

Z góry dziękuję za wszelką pomoc. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

U haszczaków z reguły uszy są tatuowane. 
Aczkolwiek ja jakoś w rodowód nie wierzę ;) Najlepiej wstaw zdjęcie na forum, grupie miłośników rasy, typy w rasie są różne, ale jeżeli to jakaś rodowodowa i udałoby Ci się dowiedzieć z jakiego kraju jest suka to można by dotrzeć do hodowcy na podstawie samego wyglądu psicy. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za info ;) 

Nie napalamy się na ten rodowód, i tez bym w niego nie wierzyła ale zastanowiła mnie ta informacja o zagranicy. Przy założeniu oczywiście że to prawda, to nie sądzę żeby ktoś wyjeżdżał z kraju po psa bez papierów. Mimo chwilowego natchnienia szczerze nie sądzę żeby nawet jeśli się okaże rodowodowa dotarła na jakąś wystawę, ja raczej myślę o tym że może gdzieś tam jest hodowca który stracił z radaru swoje szczenię i ucieszyłby się z info że jest cała i zdrowa ;) 

Zobaczę czy uda mi się dostać dobre foto do wstawienia, chyba wszystkie które widziałam są albo zbliżeniem na mordkę albo w locieeeee ;) Suka na pewno wygląda rasowo, i to bardzo, jest śliczna i mi przypomina typ wystawowy bardziej niż pracujący (mówię to jako kompletnie zielona w tej rasie więc bierzcie poprawkę ;) ) No ale wiemy jak się można pomylić sądząc psa po wyglądzie. Na pewno przyjrzymy się dokładniej uszom :) 

W ogóle, dziewczyna jest młoda (na pewno poniżej roku) więc trochę mnie dziwi brak chipa. Prawdopodobieństwo że to wet tak sprawdzał że nie znalazł jest nikłe, prawda?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Typ wystawowy może być również pracującym. Jedno nie wyklucza drugiego, często nawet (np w retrieverach) jest pożądane. Rasowy wygląd nie świadczy o tym, że pies posiada papiery. Oprócz uszu możecie sprawdzić czy nie ma tatuażu w pachwinie. Jeśli wet nie znalazł chipa ani tatuażu, to papierów również brak  ;) 

Fajnie, że dziewczynka ma dom.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obecnie rzadko która hodowla tatuuje, raczej wszczepia mikroczip. Warto może jeszcze raz sprawdzić, przejechć czytnikiem, czip lubi sie przesuwać. 

Wygląd psa nie świadczy o tym, że jest rasowy (z hodowli), jest po prostu w typie rasy :-)

Jeżeli sunia nie jest w jakiś sposób oznakowana (mikroczip, tatuaż; ucho, pachwina) to nie jest to psiak z renomowanej hodowli...tym bardziej zagranicznej, gdzie potrzebny jest paszport na przewiezienia psa.  

Najważniejsze  w tym wszystkim jest to, że sunia ma dom!! Husky to psiaki, które uwielbiają ruch! Skoro nawiewała to znaczy, że się nudziła...

Dłuuuuuugie spacery albo spokojne biegi przy rowerze załatwią sprawę. 

Szczęśliwy husky to wybiegany husky!!

Wiem coś o tym, od 17 lat mam malamuty...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki wszystkim za informacje! Póki co sprawa trochę w zawieszeniu, potwierdziłyśmy że tatuażu nie ma. Na wszelki wypadek omacamy ją powtórnie w poszukiwaniu chipa przy najbliższej wizycie u weta. Jak wspominałam bardziej szukamy z ciekawości niż czegokolwiek innego - rozmnażać jej nikt nie zamierza a do kochania papiery niepotrzebne ;) Ja sama trochę namawiam żeby szukać, bo lat temu kilka udało mi się dotrzeć do poprzednich właścicieli psa którego mam ze schroniska i dzięki temu wiem o nim więcej a oni śpią spokojniej wiedząc, że u niego wszystko w porządku, więc jeśli ktoś sunię wyhodował i sprzedał i stracił z nią kontakt to myślę że fajnie by było do takiego hodowcy dotrzeć i poinformować że w nowym domku wszystko okej ;) 

Akurat co do ucieczek to coś wiem, swego czasu pomagałam troszkę w schronisku i mieliśmy kilka haszczaków-stałych gości co to ze spacerów wracali przez schronisko... I mogę wszystkich zapewnić że dziewczynka ma teraz mnóstwo ruchu, ostatnio nauczyła się grzecznie biegać przy rowerze podobno :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×