Jump to content
Dogomania

spacery


malfra4
 Share

Recommended Posts

Witam, parę miesięcy temu adoptowałam psa z Polski. Jest to roczna suka, wysterylizowana, mieszaniec. Ogólnie piesek grzeczny i posłuszny, w domu ładnie czeka na spacer i nie brudzi. Na spacerach bez smyczy jest w miarę posłuszna. Oddala się ale z reguły na komendę wraca. Mam z nią parę problemów. Jest to pies, który ma naturę łowcy i praktycznie cały czas ciągle węszy. Każdy krzaczek, drzewko, słupek musi być dokładnie obwąchany. Mieszkam w Szkocji i w mojej okolicy kręci się dużo lisów. Wieczorem muszę ją trzymać na smyczy bo jak wywietrzy zapach lisa to dostaje szału. Jakby była luzem to by za nim pobiegła. Jak wpada w trans węszenia to kompletnie zapomina o moim istnieniu. Nie pomagają, zabawki, smaczki i zwracanie uwagi. Potrafi nagle się zerwać jak strzała i jedna obroża pękła, a pies pobiegł nie wiadomo za czym. To sekunda. jest przy mnie a nagle jej już nie ma. Jak obudzi się z tego szału to potem z paniką nas szuka. to się rzadko zdarza. Największy problem mamy z innym psami. Kola chce się bawić z każdym psem jakiego zobaczy. Na smyczy jak zobaczy psa to tez zaczyna mnie ignorować. Jak nie pozwalam jej podejść to siada i nie chce iść. Najgorzej jak jest bez smyczy i zobaczy z daleka psa. Jak ja pierwsza ja zobaczę to ją wołam i trzymam za obroże i mowie że nie wolno. Jeśli pierwsza zauważy to w sekundę zrywa się i biegnie do psa. Nie reaguje na komendy ani na przywoływanie. Dzisiaj miałam kolejną sytuację, kiedy bawiłam się z nią piłka bez smyczy zobaczyła psa. Pobiegła do niego a on zaczął uciekać. Jak goni psa to nie patrzy czy to las czy ulica. Na szczęście tamten pies się zatrzymał.Zawołałam ją, i wróciła ale wiedziała że będę zła. Taj jest zawsze.Wie że będę zła, ale jak się zrywa to ja dla niej nie istnieje. Trenuję ją już ze 3 miesiące i żadnych rezultatów. Jeśli nic nie rozprasza jej uwagi to jest wesoły i posłuszny piesek. Rzucę jej piłkę to pobiegnie, ale jak jakiś zapach poczuje to piłkę rzuca i węszy. jest to bardzo uciążliwe bo są psy przyjazne, ale są też agresywne lub bojące się. Wtedy moja gania psiaka wkoło właściciela, a mnie w ogóle nie słucha. Boję się że któregoś razu wbiegnie za jakimś psem pod samochód i będzie nieszczęście . Już nie mam pomysłu jak to rozwiązać. To sam jest z ptakami lub wiewiórkami. Jak zobaczy to biegnie tak że znika nam z oczu. Szkoda mi jej trzymać na smyczy bo kocha biegać. Ma ktoś jakieś mądre rady

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...