Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Klara91

Niepohamowana radość

Recommended Posts

Witam! 

Mam problem z roczną sunią. Mianowicie jak ktoś przychodzi - rodzina, znajomi, obcy, bez znaczenia kto to, strasznie się cieszy... Niestety jest to problem bo sunia waży 24 kg. W momencie jak na kogoś skoczy to jest w stanie tą osobę przewrócić, tym bardzie jeśli jest to dziecko. Ona strasznie lubi dzieci ale nie "uważa" na to co robi. Skoki i zadrapania niestety są na porządku dziennym... Strasznie mi jej żal bo musi siedzieć zamknięta w pokoju gdy za ścianą bawią się dzieci. Czy da się ją jakoś uspokoić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Da się, starczy nauczyć spokojnego powitania na nowe hasło i w pozycji siad osób już obecnych w domu, tak ze 40 razy dziennie, potem osób stojących na ulicy, potem stojących w otwartych drzwiach bez dzwonka, potem przy dzwonku, potem po dzwonku, a jednocześnie uczyć - za ogrodzeniem placu zabaw dla dzieci, przy obecnych i bawiących się dzieciach - , spokojnego siadania przy nodze, chodzenia, warowania itp. Moim zdaniem suczce bardzo przydałoby się szkolenie podstawowego posłuszeństwa w gronie innych psów i ludzi - tak aby nauczyła się spokojnego siedzenia bez smyczy i w dystansie od właściciela nawet wtedy, gdy obok ktoś biega z piskiem albo fika przed nią koziołki. Da się - bez gniewu, bez szarpania, stopniowo zwiększając utrudnienia, chwaląc prawidłowe zachowanie zawsze, a tylko okazjonalnie nieregularnie nagradzając smakolem czy zabawą. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sowa, fajny wyklad, lepiej sama bym nie napisala, nie wolno separowac psa bo bedzie sie jeszcze bardziej nakrecal. On nalezy do rodziny i musi byc tak traktowany, tylko trzeba mu to wytlumaczyc i nie krzyczec. Za kawalek kabanosika przy tresurze bedzie wszystko robil

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem w tym że nie pomagają żadne smaczki... Ona uwielbia jeść, ale w momencie kiedy ktoś przychodzi nic się nie liczy. Próbowałam już z kawałkiem kiełbasy to przybiegła jak zawołałam, usiadła na komendę i poczekała ale po nagrodzie znów było szaleństwo... I takie szaleństwo trwa od wejścia gościa czasem przez godzinę... 

A jeśli chodzi o reakcję na dzieci, to ciężko znaleźć teraz jakieś na placu zabaw :P 

Będę dalej próbować ze smaczkami w pozycji siad ale czy ona załapie o co chodzi to nie wiem.

P.S. A macie jakieś wskazówki żeby chociaż samego skakania ją oduczyć?

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Zatrudnij" jakiegoś pomocnika - koleżankę, siostrę, kogokolwiek. Zapnij suczkę na smycz.

Pomocnik wchodzi do domu, suczka zaczyna wariować, Ty mówisz "spokój" i przydeptujesz smycz w taki sposób, aby uniemożliwić jej skok. W momencie gdy się uspokoi mówisz "Dobrze" i pozwalasz jej przywitać się z gościem. Powtarzasz tyle razy aż w końcu załapie, że może witać się z gośćmi tylko jak jest spokojna ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×