Jump to content
Dogomania
Tyś(ka)

ZAMIAST PSA SĄCZĄCA SIĘ RANA, mała Beza u elficzkowa :( Nie daj im zamarznąć! Fanta/Faza i Kawa/Kaja uratowane już dzięki dogomaniakom!

Recommended Posts

31 minut temu, agat21 napisał:

A czy jest miejsce, gdzie można go umieścić aż spokojnie wydobrzeje?

Nie ma :( Przytulisko jak nie przyjmie (bo brak miejsc) to zostanie zgłoszony do gminy, a że w gminie brak miejsc to będzie jak ze szczeniakami - od razu go zawiozą do zamojskiego schroniska...

Szukamy czegoś :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Tyś(ka) napisał:

Mamy DT...  <3 Właśnie Misio jedzie.

Brawo Tysiowa ekipa        798608327_kciuk8.jpg.b9d99efb76ed12ca63294a1c2bb79680.jpg 

Bardzo się cieszę, że piesio dostał szansę nie tylko na wyleczenie łapki, ale także na lepsze życie do końca jego dni   903441554_gifklaszcze.gif.44420fcf6f0bb0ba7bfb50f68159193f.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, elik napisał:

Brawo Tysiowa ekipa        798608327_kciuk8.jpg.b9d99efb76ed12ca63294a1c2bb79680.jpg 

Bardzo się cieszę, że piesio dostał szansę nie tylko na wyleczenie łapki, ale także na lepsze życie do końca jego dni   903441554_gifklaszcze.gif.44420fcf6f0bb0ba7bfb50f68159193f.gif

 

6 godzin temu, beataczl napisał:

brawa:)

teraz jest dla Misia nadzieja 

 

51 minut temu, agat21 napisał:

Jakie szczęście! :))

Ogromny fart. Oczywiście nie jest to domowe DT, ale lepsze takie niż żadne inne... niż zamojski schron... Ma tam opiekę i wikt... Szukamy właściciela psa, bo cholernik okazał się strasznym uciekinierem. Dzisiaj dwa razy uciekał ;) Raz - jak już sobie pospał w nowym miejscu to postanowił pozwiedzać okolicę... hop przez płot i... :) i go złapali od razu. Drugi raz umieścili do kojca, nie chcieli, ale pomyśleli, że skoro ucieka... no i hehehe.... z kojca się wydostał. Trzeba robić dyżury i go pilnować. A wszyscy tak żałowali jego łapki, elficzkowa karmiła go z ręki, bo nie chciał sam podejść do miski... taaa :D Całkiem możliwe, że komuś nawiał po prostu, jest zadbany.

Kolejne wieści:
Negrze szykuje się dom, na dniach tam pojedzie :) To to same miasto, więc kwestia dogrania terminów.
Szukamy kogoś do wizyty p/a w Krasnystawie, bo jest dom dla Bajki.... :)
I - tutaj potrzebuję pomocy Dogomaniaków... SZUKAM KOGOŚ DO WIZYTY P/A DLA BANDZIORKA, WARSZAWA-Młociny, ul. Sokratesa. Dom brzmi suuuuper, a pies to przecież burek z wioski :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj nowe podopieczne Marty (dwie szczeniorki pręgowane z przytyuliska Wilka) się pogryzły :( Najpierw przy jedzeniu, a potem na widok człowieka... Marta ledwo je rozdzieliła, sama została ugryziona przez jedną :( Potem jak odchodziła, sunie wyły... pilnie potrzebny jest im własny człowiek... one nie rozumieją sytuacji, w jakiej się znalazły...
Filmik jeszcze z domu Marty -  wczoraj zawiozła sunie do biłgorajskiego przytuliska, bo tam jest jeden kojec zamiast krowiego łańcucha... chwilę były Marty, ona je nagrała i zrobiła zdjęcia... i zawiozła do przytuliska... no ale dzisiaj sunie się pogryzły i nie wiadomo co robić... https://www.facebook.com/282194758974668/videos/1170309216472315/

A tu u Marty jeszcze...
sus1.jpg.b40ebe7ec8cdfb6b912adc315a03c803.jpg

sus1a.jpg.a62e9cc149ee7aa87276df9e52647a9c.jpg

sus33.jpg.2aaac7fc65b9a267fc606a7615e61141.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Tyś(ka) napisał:

Ogromny fart. Oczywiście nie jest to domowe DT, ale lepsze takie niż żadne inne... niż zamojski schron... Ma tam opiekę i wikt... Szukamy właściciela psa, bo cholernik okazał się strasznym uciekinierem. Dzisiaj dwa razy uciekał ;) Raz - jak już sobie pospał w nowym miejscu to postanowił pozwiedzać okolicę... hop przez płot i... :) i go złapali od razu. Drugi raz umieścili do kojca, nie chcieli, ale pomyśleli, że skoro ucieka... no i hehehe.... z kojca się wydostał. Trzeba robić dyżury i go pilnować. A wszyscy tak żałowali jego łapki, elficzkowa karmiła go z ręki, bo nie chciał sam podejść do miski... taaa :D Całkiem możliwe, że komuś nawiał po prostu, jest zadbany.

Co ja czytam ?! Ten kłapouchy , słodziasty, wielkooki Misio postanowił uciec !? A tak niewinnie wygląda :) Rano jak go karmiłam to tak się tulił i miział, że miałam straszne wyrzuty, że muszę go zostawić i jechać do pracy. Może faktycznie tęskni za właścicielem i postanowił go poszukać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, elficzkowa napisał:

Co ja czytam ?! Ten kłapouchy , słodziasty, wielkooki Misio postanowił uciec !? A tak niewinnie wygląda :) Rano jak go karmiłam to tak się tulił i miział, że miałam straszne wyrzuty, że muszę go zostawić i jechać do pracy. Może faktycznie tęskni za właścicielem i postanowił go poszukać.

elficzkowa, wiedziałam że będzie Ci się łamać serce... Tym bardziej wielkie ukłony, że z marszu zgodziłaś się go wziąć pod swoje skrzydła i dodatkowo dorzuciłaś się do leczenia... Jesteś wspaniałą Osobą i cieszę się, że mogłam Cię poznać.
Miś kłapouchy to chyba wszystkie nas nabrał :-) Ania dzisiaj do mnie (tuż przed egzaminem), że to taki biedak, kaleka, że chodzić chyba za bardzo nie może... ja od razu zaczęłam jej jojczeć, żeby zawróciła z drogi do DT (mimo że wiedziałam, że zabiegana, z silną gorączką i jeszcze w przerwie między pracą a pracą) i zawiozła Misia do naszej wetki, mimo że nieuregulowana jest jego sytuacja (kto pokryje koszty), bo jak go tak boli, że nie może chodzić to może jednak niedzielny wet. mu nie pomógł... a ten skubaniec się najadł, wyspał i zaczął kombinować. Oczywiście weterynarz jeszcze go obejrzy... :) ale już nikt nie będzie go tak żałował. Dziewczyny mają nalepić papierowe ogłoszenia o znalezieniu, bo naprawdę nie wygląda na bezdomniaka. W "internetach" już jest od wczoraj.

OGROMINASTE DZIĘKUJĘ w imieniu moim i Dziewczyn (Marty, Ani, Karoliny, Oli, Gosi), i Kłapouszka za nocleg u Ciebie dla pana psa:) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tyle  godzin szukania i... MAM! Mam wizytatora dla Bandziorka.
Zgłosiła się Pani która oferowała Krokodylkowi, młodszemu bratu Bandziorka parodniowy DT w Warszawie i transport do Gdańska (miał mieć tam DS, ale DS się wycofał). Wtajemniczona w historię psów, jutro pozna szczegóły rozmowy i wszystko inne - ma dzwonić do znajomej. Wizyta w środę. Potrzebne kciuki. Dom wywarł na mnie MEGA wrażenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, wiolhelm170 napisał:

A co z wilkiem?  Zjadł jakaś babcie? 

Hehehe, Wilk od wczoraj na głodówce, więc nawet pół babci nie mógł zjeść - już jest w trakcie zabiegu kastracji. Jak wszystko będzie dobrze to w czwartek pojedzie do Swojego Domu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze pokażę Wam Zeusa - bo to między nim a Wilkiem zastanawiał się pan... Mam nadzieję, że Wilkuś zaaklimatyzuje się w swoim domku... Rodzina chętna na Bajkę nie odzywa się, a czekałyśmy na adres do wizyty p/a. Chyba trzeba dalej malutką ogłaszać :( A już myślałam, że chociaż poczwarki będą już u siebie.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj pojawiła się szansa dla Bajki, znalazł się wizytator i... okazało się że ludzie są chorzy psychicznie - odezwała się do mnie Fundacja, że oni 2 tygodnie temu zabierali ludziom psa... że wypadają na wizytach super, mają gadane, ale się nad zwierzętami znęcają. Matko, to kolejna rodzina oszołomów, która chciała Bajeczkę i wychodziło w trakcie... aż ciarek dostaję na myśl, że Bajka ma takiego pecha :(

Co do Misia kłapouszka to już nie ucieka, wita się z krówkami :) Niestety, stał sie pantoflarzem bo suczka rezydentka go goni jak jest natarczywy. Ale dobrze się aklimatyzuje :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, wiolhelm170 napisał:

no i co tam

Przepraszam, że dopiero teraz. Piszę między egzaminami, czeka mnie jeszcze najtrudniejszy z całych moich studiów. Egzamin-legenda;) 

Wilk ostatecznie wczoraj nie pojechał. Tak zdecydował weterynarz, który go kastrował. Wyjechał dopiero dzisiaj. Nerwówka była ogromna, bo jak się pojawił dom to nagle przytulisko psa oddać nie chciało, panowie chcieli zostawić sobie Wilka do pilnowania, ale na szczęście... udało się. Wilk w drodze od godziny 13stej :) Jego pan mocno przejęty, czeka.

Przerwa na siku
wilk15.jpg.f398fb88f123c550dedd8437986ca4bc.jpg

I dalej w drogę
wilk16.jpg.07b8b6c39c196c7249b55e409fcc1fca.jpg

 

wilk17.jpg.f12d45cbb6d390a13681b14e5f28bac9.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

BANDZIOREK MA DOMEK!

Dom marzeń!!! Rewelacja! Państwo mieszkają na obrzeżach Warszawy, blisko mają tereny zielone i psi wybieg. Mieszkają w bloku, ale mają windę i pracują zdalnie, więc Bandziorek nie będzie zostawał sam. Państwo zawsze mieli duże psy, samce, dożywały sędziwego wieku.  Państwo wiedzą, że Bandziorek dotychczas mieszkał na podwórko i miał kojec... że skacze na ludzi jak się wita i rozdaje całusy, wiedzą że nie umie chodzić na smyczy i mieszka na wsi zabitej deskami... że ruch może go przerażać. Ale są gotowi na pracę. Do tej pory z poprzednimi psmai jeździli na wakacje, ale jeżeli Bandziorek by się bał, to mają rodziców i znajomych, którzy już zadeklarowali się przechowac Bandziorka na czas urlopu, Państwo obeznani też są w psim hotelikach. Co więcej, Państwo chcą opłacić cały transport... a z racji, że nie możemy go znaleźć (ludzie boją się wieźć dużego samca), dzisiaj dzwonili, że jak się nic nie znajdzie to pożyczą samochód od znajomych i osobiście przyjadą w przyszłym tygodniu! Czyli w dwie strony to 600km. No dom naprawdę suuuper :)

***
O Bajkę znowu dzwoniła jakaś melina, to jakaś porażka... I dzisiaj jakiś "Sebix" z bloku chciał rasowca, ale przestraszył się umowy. No cóż. :D Zapytanie było tak idiotyczne, że w sumie dobrze, że sam zrezygnował.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wilk wczoraj peirwsze co zrobił po przyjeździe to zaznaczył teren i... próbował zwiać. Pan, który Wilka wiózł, mimo zmęczenia pomógł obecnemu Panu zabezpieczyć ten słabszy teren, aby Wilk nie uciekł, obaj przejęci. Sam właściciel przejęty tak mocno, że w nocy nie spał, tylko zaglądał czy Wilk na pewno jest i nie kombinuje przy płocie. To bardzo dobry dom, Pan zawsze miał dwa duże nieadopcyjne psy, warunki budowe, ale wychodiz z psami na długie spacery. Obecnie dwie budy stały puste... jeżeli Wilk się zaaklimatyzuje pan pomyśli o towarzyszu dla Wilka. Spacer już był, Wilk cieszy się na pana :) Wilk na stare lata dostał super opiekę, w końcu po takich czasie pozbył się łańcucha.

Minęło też 2,5msc od adopcji Karmelka. W nocy dostałam e-mail od Rodziny. Zdjęcia mówią same za siebie :)
k3.jpeg.d13bda262fc9b6e262fbd7969e195b03.jpeg

k5.jpeg.9d0c0142c58fc804ab8e77966ebd43b7.jpeg

k1.jpeg.78fbf12ce39174d9ec5c994c9a9e15fb.jpeg

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×