Jump to content
Dogomania
Tyś(ka)

Z rowu, pogryziona przez psy. Od 1,5 roku w DT u Jaguska. Potrzebne wsparcie w szukaniu domu

Recommended Posts

To miał być film  do konkursu na Oskara,  jak Mimi ładnie schodzi po schodach i wskakuje do auta, ale........... ktoś zaczął kichać, a do tego napatoczył się pod klatką znajomy i coś ryknął do mnie, zdaje się że -cześć-, no i było po Oskarze, główna bohaterka wpadła w panikę.....

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, jaguska napisał:

ale........... ktoś zaczął kichać, a do tego napatoczył się pod klatką znajomy i coś ryknął do mnie, zdaje się że -cześć

No bo jak można tak kichać, albo (co gorsza) witać się;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to się biedaczka musiała najeść strachu! Złe moce sprzysięgły się przeciw maleńkiemu psiakowi. Straszne!

Widać lisiczka nie lubi jakichkolwiek wyjazdów, wszystko i wszyscy są przeciw niej, czyhają na jej życie. Kiedyś zejdzie na zawał. Czego ona zaznała w swoim krótkim życiu? Biedne maleństwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 18.06.2019 o 13:56, jaguska napisał:

Zważyłam Mimisię i jadąc na kolonie ważyła 6,8 (gdzieś tam na poprzednich stronach jest napisane) a teraz waży 6,4, czyli schudła 40dkg.

Przytyła, czy schudła, dobrze wygląda. 6,4 kg... Dla mnie to miniaturowy piesek. Z budowy przypomina mi "naszą" dziką Raję, ale Raja jest trochę większą brunetką. 

Dnia 18.06.2019 o 10:36, Tyś(ka) napisał:

Zmotywowana jednak szczęściem Dolarka, mam nowe pokłady energii w poszukiwaniu domu Mimisi. 

Zmotywuję Cię jeszcze bardziej. Wszystkie dzikusy i lękliwce wydałam do dobrych domów. Tylko w dwóch przypadkach nie byłam do końca przekonana i zadowolona, ale psy mają się dobrze. Teraz mam dziką Raję, bardzo ciężki przypadek, takiego nigdy wcześniej nie miałam. Kilka osób twierdziło, że nic z niej nie będzie, miała wracać do schroniska. Nie pozwoliłabym na to, po prostu wzięłabym ją na siebie, chociaż byłoby to dla mnie obciążenie. Na razie sytuacja jest opanowana. Wierzyłam, że Raja zrobi postępy i zrobiła. Owszem, były przelotne chwile zwątpienia i załamania. Raja nie idzie jak burza do przodu, ale najważniejsze, że są pozytywne efekty. Historia Rajki musi mieć pozytywne zakończenie, bardzo tego chcę i do tego będę dążyć. Tylko, żeby jeszcze szczęście nam sprzyjało. :-) Mimi życzę domu z kategorii tych wyjątkowych, najlepszych. :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Tyś(ka) napisał:

Mimo, że filmik nie poszedł po myśli Jaguski, to jednak dla mnie jest niemal oscarowy :) Mimi ładnie schodzi po klatce schodowej, bez paniki.

Dokładnie to samo powiedziałabym :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×