Jump to content
Dogomania
Tyś(ka)

Z rowu, lisiczka Mimiśka OD DWÓCH LAT BEZ DOMU, od 1,5 roku w DT u Jaguski. Gdzie jesteś, Domku?

Recommended Posts

Przed chwilą, Tyś(ka) napisał:

Elisabeto, jaki Ty masz śliczny banerek :) Twój pomysł wstawiania w podpisie samych zdjęć bardzo mi się podoba. Może dzięki temu, że wędrujesz po różnych wątkach, jakiś dogomaniak wypatrzy Mimi.

Dziękuję, Tysiu!  happy.gif Właśnie po to mam te zagadkowe banerki - fotki... Gdybym miała więcej czasu, to odzywałabym się w wielu miejscach na Dogo. Nie tylko w dziale "Psy w potrzebie". Może rzeczywiście ktoś czytający w ogóle o psach w różnych działach trafiłby na swoją Lisię...  A tę fotkę wybrałam, bo jest śliczna, a Mimisia pozuje na niej jak do banerka. icon_wink.gif

Wpadłam tu na chwilkę, żeby tylko napisać, że z rana poleciały na konto Mimisi moje stałe za IX i X, czyli 40 zł.

Spokojnego poniedziałku Mimisiowym. happy.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, Elisabeta napisał:

Dziękuję, Tysiu!  happy.gif Właśnie po to mam te zagadkowe banerki - fotki... Gdybym miała więcej czasu, to odzywałabym się w wielu miejscach na Dogo. Nie tylko w dziale "Psy w potrzebie". Może rzeczywiście ktoś czytający w ogóle o psach w różnych działach trafiłby na swoją Lisię...  A tę fotkę wybrałam, bo jest śliczna, a Mimisia pozuje na niej jak do banerka. icon_wink.gif

Wpadłam tu na chwilkę, żeby tylko napisać, że z rana poleciały na konto Mimisi moje stałe za IX i X, czyli 40 zł.

Spokojnego poniedziałku Mimisiowym. happy.gif

Może i ja skorzystam z Twojego pomysłu? :)

Bardzo dziękuję za stałą i za pamięć.

6 godzin temu, Nesiowata napisał:

Czekamy na wieści, co nowego wymyślił rudy diabełek?

A może w końcu trochę mniej rozrabia?

3 godziny temu, uxmal napisał:

Jestem. Rzadko piszę ale jestem i zawsze myślę. 

Dziękuję za to, że zaglądasz i dajesz "znak życia". Bardzo mi pomaga myśl, że nie jestem tutaj sama...




Czy ktoś z Was mógłby mi pomóc z ogłaszaniem tomaszowskiego kocurka? Dorosły, zamieszkał pod plebanią parafii. Niestety, idzie zimno...  Domowy, przytulaśny kot, bardzo upatrzył sobie dzieci. Bidula straszna, z brakami suplementacji... z wyleczonym oczkiem. Dorosłe koty są najlepsze, a on tutaj tkwi. Obawa jest też taka, że niedługo zacznie przeszkadzać.
kc.jpg.5061f15a79ac009c79800d45b366a0c8.jpg

Wybaczcie, że piszę tutaj, ale na wątku kocich bied mało nas...

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Nesiowata napisał:

Chyba sama w to nie wierzysz? Co najwyżej Jaguska nie ma czasu na pisanie. Lisiczka - zołziczka dba o rozrywki.

Cichutko się łudzę :)
Pewnie tak jest, że jaguska nie ma czasu.

1 godzinę temu, dobra wróżka napisał:

Jak wygląda sytuacja finansowa Lisiczki? Postanowiłam wspierać finansowo Lisiczkę i Dysię, ale jeżeli tutaj nie ma pilnych potrzeb to może w tym miesiącu przeleję wszystko na Dysię, bo tam potrzeby ogromne. Decydujcie.

Mimisia obecnie ma sporo w sakiewce, bo jest we wspaniałym BDT,  który nie krzyczy, że karma się kończy ani nie ma innych potrzeb (pt: "zabierać francę do hoteliku!" - ja bym pewnie już tak krzyczała;) ), więc spokojnie wpłać na Dysię. Lisia ma grono fanów i więcej szczęścia (choćby z samym DT) niż rozumku, więc zdecydowanie jest zabezpieczona finansowo, za co jestem bardzo wszystkim wdzięczna. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tysiu, aż mi serce mocniej zabiło, jak przeczytałam pierwsze zdanie... A Ty tylko tak... Ale nie tylko, bo dobrze porównać fotki. Widać, jak  bardzo Lisia Mimisia nam się zmieniła przez te osiem miesięcy, odkąd jej założyłaś wątek na Dogo.   0059.gif  Te uszy... wub.gif  Domek dla Mimisi też będzie...  Czekamy cierpliwie. happy.gif

Spokojnego dnia wszystkim Mimisiowym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Nesiowata napisał:

Co nowego lisiczko?

Z pewnością pomaga jagusce w pracy :)

4 godziny temu, Elisabeta napisał:

Tysiu, aż mi serce mocniej zabiło, jak przeczytałam pierwsze zdanie... A Ty tylko tak... Ale nie tylko, bo dobrze porównać fotki. Widać, jak  bardzo Lisia Mimisia nam się zmieniła przez te osiem miesięcy, odkąd jej założyłaś wątek na Dogo.   0059.gif  Te uszy... wub.gif  Domek dla Mimisi też będzie...  Czekamy cierpliwie. happy.gif

Spokojnego dnia wszystkim Mimisiowym.

:) Pomyśleć, że takie brzydactwo-biedactwo ujęło mnie w listopadzie i pomyślałam od razu "zwariowałam, ale muszę pomóc suni", byłam wtedy gotowa pozdawać wszystko w pierwszym terminie i osobiście pojechać po lisiczkę do przytuliska, wziąć ją do mieszkania... gdyby nie shoto, która zaoferowała DT, naprawdę byłabym skłonna to zrobić :) Pomoc Mimi (ówczesnej Mini) to najbardziej szalona decyzja, jaką podjęłam w swoim życiu... a było ich trochę.
Mnie bardziej zachwycają oczka, spojrzenie, łapinki :) cała postawa, mówiąca o tym, że wcale nie jest już dziką lisiczką chcącą umrzeć, ale rozrabiarą z potencjałem, korzystającą z życia, ile się tylko da :) Niesamowite co robi miłość z psem. Nad domkiem pracuję, szukam, nie poddaję się. Chciałabym, aby swoją rocznicę znalezienia spędziła już u siebie.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jakże pomaga, przeszkadza, psuje, podlizuje się, wszystko na raz. Teraz coś ukradła i niszczy, ale nie zaglądam jej do paszczy bo jest spokój i cisza, niech se niszczy.

A tak btw zostawiam Wam schemat konfiguracji nocnej po mojej stronie łóżka, ja to to w środku, kto by dał radę tak spać? Kto się zamieni?

Miłego dnia kochane, dzisiaj zbieramy dynie.

 

 

Bez tytułu.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hihi, a jednak Mimiśka ma miejsca tyle, aby całkowicie wyizolować się od reszty stada :))

Od razu skojarzyło mi się to z niedzielnym leniuchowaniem, kiedy Tato na chwilkę się położył i po sekundzie nie odpoczywał sam... Pan pies wtedy też próbował się zmieścić :) ale coś się nie udało - jednak nasze koty zawsze są z tych dużych, a jak pan mówi "nie" to znaczy "nie" :) Dodać muszę, że koty raczej miały ze sobą chłodne relacje i się brzydziły spać obok siebie.
10f9e9eb4bde373bmed.jpg


 

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, jaguska napisał:

A jakże pomaga, przeszkadza, psuje, podlizuje się, wszystko na raz. Teraz coś ukradła i niszczy, ale nie zaglądam jej do paszczy bo jest spokój i cisza, niech se niszczy.

A tak btw zostawiam Wam schemat konfiguracji nocnej po mojej stronie łóżka, ja to to w środku, kto by dał radę tak spać? Kto się zamieni?

Miłego dnia kochane, dzisiaj zbieramy dynie.

 

 

Bez tytułu.png

Podziwiam Twoje zdolności Jaguś :D

Może warto pomyśleć o większym łożu? ;):D

 

Miałam już w środę napisać ,że przesyłka do mnie dotarła :)

Dziękuję :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, b-b napisał:

Miałam już w środę napisać ,że przesyłka do mnie dotarła :)

Dziękuję :)

Wreszcie dotarłam ja na wątek Mimisi i też chciałabym poinformować, że grzyba, tak, tak grzyba, bo przez te kilka dni urósł tak, że  biedny zajmował całe wnętrze słoika, zgarnęłam dzisiaj.   Wracając z Krakowa na działkę wstąpiliśmy na pocztę. Przesyłka zapakowana wzorcowo, baaardzo pięknie :) Przełożyłam, przelałam, grzybka do większego słoika i dolałam wody, bo kwasku narobił sporo. Nie zamykam słoika zbyt szczelnie, żeby miał czym oddychać ? Muszę poczytać w internecie o grzybku, bo już niewiele pamiętam o jego hodowaniu i konsumpcji.

Dziękuję serdecznie bardzo  1724431736_kwiatki6.gif.185ab9c5d07982973d5efe59c7e36015.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, jaguska napisał:

 

Bez tytułu.png

Patrząc na ten plan  czuję się bezgranicznie szczęśliwa, że  u mnie co najwyżej śpią  trzy sztuki, a przeważnie tylko dwie. A i tak często muszę wyginać się w znak zapytania.

Dobrych  zbiorów dzielna opiekunko Mimi, a jej samej trochę mniej adrenaliny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hihi, a dzisiaj miałam ubaw po pachy. W pracy dostałam sms'a mówiącego o tym, że ktoś chce mnie adoptować :D  I śmiałam się do koleżanki, że tylko ktoś naiwny by mnie chciał ;)

"Dzień dobry, jestesmy zainteresowani adopcją Justyny" - tak to dokładnie brzmiało :D Zapytałam Państwa o jakiego psa chodzi i zaproponowałam termin rozmowy telefonicznej (w sensie zapytałam czy dzisiaj może być wieczorem, przed 22, czy dopiero jutro), a oni odesmsowali, że chodzi im  o rudą lisiczkę, taką słodką (a jakże!) i czy im jutro pieska pokażę. Odpowiedziałam im, że w sumie nie wiem, czy Mimi da się oglądać (nie dopisałam, że to nie mebel ani eksponat w muzeum że się przychodzi go oglądać), ale że jutro zadzwonię jak są zainteresowani i porozmawiamy - jeszcze przed moją pracą. Na to już nic nie odpisali... ale i tak zadzwonię jutro, aż mnie korci aby dowiedzieć się co to za ludzie, którzy chcieli mnie adoptować :)

(moje imię w ogłoszeniu pojawia się tuż przed nr telefonu - jestem niemal pewna, że zobaczyli tylko zdjęcia i numer, i nic więcej nie czytali skoro myśleli, że pies ma na imię Justyna... no ale może... się mylę ;) )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tyśka - przygotuj się duchowo do adopcji, życie przewróci Ci się do góry nogami.

Rozgarnięci bardzo, bardzo...

Dobrze, że Mimi nie musi zawracać sobie główki telefonami. Mogłoby to ją powalić.  

A na razie - trzymaj się ciepło lisiczko  i daj w miarę normalnie żyć Jagusce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

:) Jednak ten sms naprawdę mnie rozbawił. Na pewno wiadomości o tym, że ktoś chce mnie adoptować są lepsze niż te, które brzmią "jaka cena". Hehe.

jaguska, zawsze zapominam zapytać... czy widzisz jakąś zmianę Mimi po sterylizacji? Jak jej relacje z Psotką? Takie same/lepsze/gorsze? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie niedzielnie skaczacy-emotikon-ruchomy-obrazek-0094.g

Niestety sterylka spłynęła po Mimisi jak woda po kaczce, w zachowaniu zero zmian, rywalizacja z Psotką trwa w najlepsze, ale największy problem że nadal potrafią po sobie kropić, nie sikać tylko znaczyć, obie wysterylizowane. Nie na okrągło, tylko jak im odbije, dzisiaj obie dostały opiernicz bo piłkę znaczyły na zmianę. Potrafią też spać razem na jednym fotelu! One są jak dwie wredne siostry. Stały domek bez suczki, bo szybciej wróci jak bumerang.

Nie da się jednak wredziastej nie lubić, jest rozbrajająca.

Strach nadal wisi jej na ogonie i ciągle ją goni. Zawału przed chwilą prawie dostała, bo Połówek wybierał się na rower i założył na głowę bejsbolówkę, no straszne to było, Coś z wielkim dziobem z przodu! Chciało ją zjeść.

Mimi szaleństwo ma we krwi i jest roztrzepana jak jajko na omlet, lubi bardzo biegać po domu i wskakiwać na mnie na fotel, wczoraj przez pomyłeczkę se wskoczyła, ale na fotelu zamiast mnie siedział hehehe Połówek , widzieliście kiedyś start rakiety?

Domowym towarzystwem Mimi są koty, z nimi wojuje, oprócz Bianki, Bianka ściga Mimiśkę, może uda mi się kiedyś skręcić filmik.

Może uda mi się pstryknąć dzisiaj jakieś fotki to wieczorem wrzucę, a na razie takie, odpoczynek po wariacjach, łóżko rano było ładnie zasłane, ale Mimi z Yoshim posłali po swojemu.

DSC_0183.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...