Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Witam. Moja suczka ma ponad rok i jest rasy staffordshire bull terrier. Od około tygodnia pokazuje bardzo niepokojące zachowanie i myślę, że mogłam być tego powodem. 
Jestem bardzo niezdarną osobą i przez to w ostatnim tygodniu niechcący usiadłam mojemu psu na łapkę i wiadomo - był pisk, ale również zaczęła się trząść, niepewnie poszła do drugiego pokoju i skuliła się w kącie, a gdy podchodziłam to jeszcze bardziej pokazywała swój strach poprzez nerwowe, energiczne machanie ogonem. Dodam jeszcze, że przed tym zdarzeniem dokładnie dwa razy tak zareagowała na moje niechcące zrobienie krzywdy, jednak było to w dość dużym odstępie czasu, więc mogła już zdążyć o tym zapomnieć. 
Dzień później piesek zapomniał o przykrym wydarzeniu i znowu była sobą, ale niestety przy zabawie za bardzo wariowała ze mną i znikąd usłyszałam pisk - do teraz nie wiem czym był spowodowany, ale po raz kolejny poszła do innego pokoju i się bała. I oczywiście jak na złość, na kolejny dzień nie zauważyłam jej leżącą za mną w łóżku, a chciałam przesunąć nogę, co spowodowało przesunięcie się łapki mojej suni między łóżko, a kaloryfer. Na szczęście sama szybko ją wyciągnęła, jednak niepokojące zachowanie psa się powtórzyło.
To pierwszy raz, kiedy się takie coś zdarzyło trzy razy pod rząd i jestem bardzo zła na siebie za moje roztrzepanie i gwałtowność.
Minęły trzy dni od tego nieszczęścia, a mój pies bardzo się ode mnie zdystansował:

  • W 75% przypadkach kiedy do niej podchodzę/wołam, pies mruży oczka, nerwowo macha ogonem i niepewnie się porusza, po czym zazwyczaj idzie do drugiej sypialni i kładzie się tam na łóżku. Zdarza się również, że po zawołaniu pies mnie "przytula" wskakując na mnie i obejmując moją szyję i energicznie liże, ale podejrzewam, że to bardziej ze stresu, niż z miłości.
  • Jest bardzo osowiała gdy jesteśmy same w domu, nie ma ochoty na zabawy i umie przespać cały dzień, co jej się nigdy nie zdarzało.

Z racji tego, że wszystkie przykre zdarzenia wymienione wyżej miały miejsce na łóżku w moim pokoju, wywnioskowałam, że sunia może się bać łóżka i spróbowałam przeniesienie kołdry, poduszek i koca na podłogę (nadal w moim pokoju). Dzięki temu piesek od razu do mnie przychodzi do pokoju, jak tylko usłyszy, że rozkładam koc na podłodze i śpi ze mną za dnia, ale na noc i tak idzie do mojego łóżka i śpi tak jak zawsze, wtulona we mnie. A spacery z nią wyglądają tak samo jak zawsze - jest pełna energii, biega i bawi się ze mną na zewnątrz, ale gdy tylko wejdziemy do domu, jej stres znów się przywraca.

I teraz najdziwniejsze zachowanie, przez co wywołuje u mnie zmieszanie - pies zachowuje się tak, gdy tylko jest sama ze mną, ale gdy przychodzi kolejny domownik, piesek odżywa, chce się ze mną bawić i nie widać po niej najmniejszego stresu, co jest dość frustrujące, ponieważ nikt mi nie wierzy, że pies mógł przejść traumę przeze mnie i odmawiają wizyty u specjalisty, mówiąc, że takie zachowanie może wynikać przez to, że za niedługo powinna dostać cieczki.
To jest jedyny moment w dniu, kiedy pies jest sobą i bardzo przykro mi, że nie może się tak zachowywać kiedy jesteśmy same - tak jak miała w zwyczaju.

I teraz pytanie do Państwa - czy mój pies boi się mnie, czy pomieszczenia, w którym się cały dzień znajduję? Co mogę zrobić, żeby odbudować więź i żeby znowu była energicznym pieskiem, który ciągle się bawi ze mną?

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...