Jump to content
Dogomania
Pipi

JEDNO SERCE NIE DA RADY ! Serce Pipi i podopieczni w potrzebie!!! (Posty inf. 1-6)

Recommended Posts

[quote name='anetek100'][CENTER][SIZE=4][FONT=palatino linotype][COLOR=#0000cd]Pipiniu cudna Kochana Kobieto, pierwsza gwiazdko, która niesie dobrą nowinę, świec tak cały rok, bo reszta gwiazdek przy Tobie blednie i trzeba je rozgrzać Twym ciepłym sercem:)
bądź szczęśliwa, zdrowa i silna:)
ściskam całym sercem z Mamą i moimi zwierzolami:) [/COLOR]

[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-bb-5MMhKqjc/Urlu3T_ZVHI/AAAAAAAAdDA/czTph6kMVAY/s259/pobrane.jpg[/IMG][/FONT][/SIZE][/CENTER]
[/QUOTE]

Ho ho hoo, juz pierwsza gwiazdka tuz tuz.
Dziekuje :tree1:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Pipi']Otrzymalismy wczoraj dwie paczki z karmą dla psiakow i kotow.
Bardzo dziekujemy.(tylko nie wiem niestety kto zrobił nam prezent, nic nie ma na paczkach, zadnej naklejki)

[IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/93d7a353caced3db1a2c579/2[/IMG] [IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/7a56554ea313d5f117715de/2[/IMG] [IMG]http://www.sendspace.pl/file/pic/7a1037c4bfe280e6f915870/2[/IMG](kartony byly porozdzierane/ mam nadzieje, ze wszystko w nich dotarło)

Mysle, ze to paczki z Niemiec. Witaminy sa oryginalne i karme taką juz otrzymywałam od MałgosMałgos.
Prosze sie przyznac ;)[/QUOTE]

Gdzies musi byc jeszcze jakas jedna utajona SANTA

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='MalgosMalgos']Gdzies musi byc jeszcze jakas jedna utajona SANTA[/QUOTE]

W takim razie to pewnie od HHP, od Mariny. Napisze i zapytam.

Dziekuje za zyczenia i odpowiadam tym samym. . . . .Wesołych Swiąt Kochani. Odpoczywajcie i sił na Nowy Rok nabierajcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Juz wiem od kogo sa paczki. To od Gabi z Austrii.

Bardzo bardzo dziekujemy :multi::loveu:

tu troche zwierzakow [url]http://www.youtube.com/watch?v=mFQ7JcNMvDk[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=pNOPTjCT-j8[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=6S58Vgvr7NY[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=YAFvoTjoY4w[/url]

A tu znowu szczeniaki w Bielsku Podlaskim. Pan, ktory dokarmia tam suki straszy mnie ze do Gminy bedzie zgłaszac.
Pieski dzikie sa i zupełnie nie wiem jak pomoc? Zebym nie wiem jak chciała je zabrac to nie moge, bo przeciez parwo u mnie byla

na filmiku są dwa, ale jest ich cztery [url]http://www.youtube.com/watch?v=HbN4vV5Rmns[/url]

Share this post


Link to post
Share on other sites
u w domu czeka 30 kg karmy dla zwierzaków Pipi (dar od znajomego mojej pani weterynarz) i klatka kenel duża. Trochę wysłużona ale jeszcze ok.
Konstancin/piaseczno , szukamy transportu do Irenki

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak, moze bedzie ktos jechac z Warszawy w kierunku Zambrowa, albo Bielska Podlaskiego, lub Białegostoku, to prosze pamietac o mnie.

Te pieski z POMu sa dzikie, nie takie jak tamte od suni Loni. Nie wiem jak je zlapac. Ja sama nie dam rady, a nikt nie moze. Zresztą bedziemy cos myslec.
mtf zalesie, bardzo dziekuje, bede pamietac o Twojej propozycji i dobrym serduszku. Jestes kochana i ciesze sie, ze tu jestes, dziekuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pod koniec stycznia bedzie jechal transport darow do Hajnowki. Zapytam. Trzebaby bylo tylko dowiesc na trase oni nie zbaczaja bo sa nie z Polski. Jada rowniez 3 klatki lapki do lapania dzikich kotow do kastracji w Hajnowce, mozesz wypozyczyc do zlapania psiakow. Pozdrawiam serdecznie Malgosia

Share this post


Link to post
Share on other sites
No ale wyłapac to jedno, a co z nimi zrobic? gdzie je umiescic. Mamy od mtf zalesie na miesiac hotelowania. Co jesli nie uda sie znalezc im domow? Ja juz nie moge wziac szczeniaka dlugo dlugo do siebie po parwowirozie. a do schroniska w Hajnowce oddac? jakim cudem? Nie wiem jak im pomoc.
Jestem zła na tego pana z POMu, bo obiecywał, ze przypilnuje kiedy ona sie oszczeni i da znac. Nie zrobil tego, a szczeniaki suka wyprowadzila kiedy juz sama wykarmic nie dala rady. Ja i tak wciaz do miasta jezdze. Zawsze z jakimis psami czy kotami. Nie dolece wszedzie i zawsze. Wszystko na łeb na szyje, bo w domu robota. Jak wracam, nie wiem od czego zaczynac. Nie moge byc calymi dniami poza domem.
Są ludzie ktorzy w Bielsku mieszkaja na miejscu, ale nikt nie dopilnowal.
Umarła suka z weglowki i tez nikt nie widzial, nikt nie pochował. Tydzien prawie lezala.
Ja juz nie mam sily.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kurde nie dają mi spokoju te szczeniaki, zaraz wyrosną i one będą mnożyć kolejne bezdomniaki. Może jakieś fundacje by pomogły? Uważam, że trzeba to nagłośnić, potrzebne są zdjęcia piesków. Pomogę w wyłapaniu jak już pisałam, tylko miejsce...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Iza.']one są bardzo dzikie ?[/QUOTE]

Na pewno nigdy ich nikt nie dotykał. Poprzednie sie baly, ale z podkulonymi ogonkami podchodzily i mozna bylo złapac. Te sa bardziej dzikie, ale one male, to znaczy wiekiem sa mlodziutkie, moze 6-8 tygodni.
Nagrałam troszeczke, bo jak ich zobaczyłam to az mną zatrzesło. Ten pan obiecywał ze da znac, ale nie dzwonil, wiec myslalam, ze suka nie ma dzieci. Ona byla tak jak Lonia taka pełna, okraglutka. Nie bylo widac tej ciazy. Potem po jakims czasie zajechalam tam z Sylwia i ona uciekala pod budynek, a tam gleboko sie chowala i nie mozna bylo zobaczyc nic a nic. Kiedy chcialam tam wejsc tak zeby zobaczyc co w tej jamie, to niestety nic nie bylo widac, ani slychac zeby tam byly szczeniaki. Okazalo sie ze jednak byly. No ale czlowiek sie nie odzywal, on je dokarmia wiec nie bylo na prawde kiedy tam zaglądac. To nie tak, ze ja nie myslalam o nich i odpuscilam. Caly czas Kasia gotowa jest zeby przyjechac i pomoc w łapaniu tych suk dalej. Nie wiem jak to wszystko zgrac, bo na prawde nie ma dnia zebym gdzies nie jechala. Kiedy juz mam troche odsapki, to musze zaleglosci w domu nadrabiac. Nie ma chwili wytchnienia. Ale jesli jest szansa zeby ich uratowac to ja sie zmobilizuje i na glowie stane, a na pewno nie odmowie wspolpracy. Na pw sie zgadajmy co do dnia łapanki. Tylko trzeba znalezc im dt. Jak bedzie gdzie umiescic, to zadzialajmy.

Jest tyle wydarzen i tyle psow tu od nas z podlasia, ze ja momentami nie ogarniam juz tego wszystkiego.

Wstawiam filmik ze szczeniakami. To co widac w tle przy bialym budynku to jest taki jeden duzy kojec, poprzedzielany siatką na trzy i stoją dwie duze budy. Tam mieszkaly suki jak byl wlasciciel. Teraz w kojcu sa jakies smieci, opony, dechy, rury i wszelakie tatałajstwo. Moznaby to uprzatnąć i po sterylizacji niechby te suki tam zyły. Jednak nie ma kontaktu z tym czlowiekiem, a tak samowolnie to ten ktory dokarmia mowi ze nie wolno sie szarogęsic, bo o jakas kradziez jeszcze posadzi i mogą byc kłopoty. Tam nie ma bramek, zostały zdjete i chyba jedna stoi. Tam takie fajne warunki sa ze az serce boli ze niewykorzystane.
[URL]https://www.youtube.com/watch?v=HbN4vV5Rmns[/URL]

A jak sie zgraja z aparatu filmiki z kotami i psami u mnie w domu, to tez wstawie. Ot, tako, dla przypomnienia.

. . . wstawiam na razie jeden. . .
[url]http://www.youtube.com/watch?v=6iJ6xlMWVO0&feature=youtu.be[/url]

Rex jedzie dzisiaj do hoteliku u Ania Milva i Ulver. Włąsnie wychodzimy z domu, bo jedziemy do Zambrowa i tam zostanie przekazany pati-c, ktora powiezie go dalej, prosto do Ani.
Dziekuje Patrycja i dziekuje Evelin, Randzie i Tobie Aniu. Oby go ktos wypatrzył i pokochał takim jaki jest. A jest bardzo kochany, tylko szalony. Edited by Pipi

Share this post


Link to post
Share on other sites
Filmik z Twojego domu niesamowity, zwierzaki mają raj na ziemi.
Widok kotów na stole niesamowity.
Co to za mały pyrtek łazi. A ten ostrzyżony kudłacz to kto i ten kremowy śliczny lisek?
Pipi, czy potrzebujesz jakieś manele dla psów? Kołdry , poduszki , prześcieradła?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Iza.']Pipi, pomyślałyśmy z Agacią, że mogłybyśmy cię odwiedzić, porobiłyśmy fotki psiakom. Co Ty na to ?[/QUOTE]

Bardzo sie ciesze tylko na razie straszne błoto, a w domu juz takie porzadki i scenografia, ze nie bardzo jest jak robic zdjecia. Na prawde, wszystko jest poniszczone, ściany obdarte. Nie ma kata do zdjec. Wcale nie zartuje, powaznie. Nie mam ani czasu, ani siły sprzatac. Nie widze sensu, bo za chwile to samo. Juz ich jest tyle, ze nie panuje nad porzadkami. Pilnuje zeby podłoga nie miała błota i zeby bylo ja widac, na okraglo z mopem latam. Podworko jest całe jak bagno. Psy do polowy w blocie. Nie wiem co to bedzie dalej. Całą trawe wypalił mocz psow. Na wiosne trzeba bedzie chyba pomyslec o zalaniu podworka betonem czy jak? SDtrasznie to wyglada. Moze jak mroz przycisnie to to wszystko obeschnie? Na razie tragedia. Z kolei w domu koty zrobiły swoje. Sikaja gdzie popadnie i tez nie panuje juz nad tym. Moze nie powinnam o tym pisac, ale taka jest prawda. W mieszkaniu dwa psy mam uczepione na smyczach, bo sie nie godza. I jak jeden na dworze, to drugi kroluje i na zmiane.
Nie wiem jakie to by byly zdjecia w takim bajzlu. Ale dziekuje bardzo i jesli Wam nie przeszkadza, to zapraszam bardzo.
Ze mna jest coraz gorzej, bo z sił opadam juz całkowicie. I z kregosłupem wcale nie jest tak wspaniale, pomimo, ze mnie naprawili. Cały czas odczuwam bol i raczej nic za bardzo robic nie moge. Moze stad to zaniedbanie w domu. Ograniczam sie do najwazniejszych spraw. Fizycznie juz nic a nic.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×