Jump to content
Dogomania

nieaktualny wątek. pozostała impreza dla internetówych hejterów


sylwija

Recommended Posts

24 minuty temu, Aska7 napisał:

Sylwio, tylko dlaczego całe dogo rozlicza się co do grosza, a Ty nie ? 

bo nie mam na to czasu.. tak po prostu.

Kiedyś założyłam album na fejsie i wklejałam zdjęcia faktur, ale potem przestałam to robić, bo nie miałam zupełnie, kiedy

Ale zawsze, jeśli jest potrzeba, mogę konkretne faktury, dowody zakupy przedstawić. Przecież składam je do księgowej

To jest Fundacja, tu nie ma nic 'na gębę'

17 minut temu, kiyoshi napisał:

nie ma sensu znowu dyskutować. Każda rozsądna osoba wie co widzi, co czyta, co jest....Milczenie jest złotem 😉

 

Ja Ci Sylwia życze jak najlepiej. Jedni na dom, auto, życie muszą po prostu zarobić...i zwykle żyją skromnie....inni potrafią prosić. Ja tez opiekuje się zwierzatkami w przytulisku- za darmo, po pracy, dokładając ze swoich. Ale wiadome...to nie jest takie poświęcenie jak Twoje (chyba?)

niech Ci się wiedzie, niech się życie ułoży jak najlepiej. Bądź szczęśliwa w nowym domu, ze zwierzetami, bądź zdrowa. Ode mnie masz tylko najlepsze zyczenia.

Ja zwyczajnie podziwiam Twoja łatwość w proszeniu o więcej....

 

ja, moja droga, żyję za 645 zł miesięcznie.

nie będę się licytować nt poświęcenia, naprawdę daruj sobie

Kto powiedział, że proszenie jest łatwe? Nawet zdradzę Ci, że nie ja piszę takie posty, jak ten aktualny, zbiórkowy. Ja po prostu nie umiem w ten sposób, zawsze ktoś /różne osoby/ mi w tym pomaga.

Swoją drogą, nie wiem, czy ktoś kiedykolwiek spojrzał na to z innej strony.

Chyba odkąd pamiętam pomagałam jakiś zwierzakom, jako dzieciak, nastolatka, dorosła - wiadomo kwestia skali - jako dziecko mogłam tylko dokarmiać jakiegoś psiaka czy kota. Ale taki był przymus od zawsze. - nie wybór, przymus. Odkąd poszłam do pracy, a poszłam bardzo szybko - od razu po liceum /wszystko inne kończyłam, pracując/ zarabiałam bardzo dużo - więcej niż moi rodzice razem. Szczerze mówiąc - zawsze zarabiałam dobrze - przez cały czas, kiedy pracowałam. A nawet więcej niż dobrze, bo gdy tylko się dało, brałam wszystkie nadgodziny, no i dostawałam różne bonusy, premie. Nigdy nie oszczędziłam ani grosza - nie dlatego, że np. lubiłam się bawić, czy żyć w luksusie, czy wydawać pieniądze na jakieś fajne zakupy itd Jedyne, na co wydałam dla siebie - to szkoła, informatyczna, potem resocjalizacja. Wszelkie kursy informatyczne i tzw. 'miękkie' zawsze finansowała firma, w której pracowałam. Ale, wracając do tematu, nigdy nie miałam żadnych oszczędności, bo wszystko szło na zwierzaki. Gdy  znalazłam dogo i zyskałam pomoc od dogomaniaków, to zawsze było tak, że opłacałam wszystko sama, także z debetu czy karty kredytowej. a w tym czasie była zbiórka na danego zwierzaka i później była rozliczana. I zbiórki były tylko i wyłącznie na weta, karmę hotel da psów. Nigdy nie zbierałam - ani na dogo, ani nigdzie indziej - np. na to, co zwierzaki zniszczyły, a niszczyły wszystko - dywany, kanapy, samochody /moje prywatne, przed kupnem fundacyjne były 3 inne/, podłogi, ściany, meble, kwiatki, firanki, ubrania moje, pościel itd. dłuugo by mozna wymieniać. nawet patrząc na ten dom, w którym jeszcze jesteśmy - ten dom jest do totalnego remontu, nie odświeżenia, a generalnego remontu. działka jest zrujnowana.

Więc tak, przez całe lata udostępniałam zwierzakom bezpłatnie wszystko, co było moje, w tym samochód i dom. Ja za to płaciłam, ponosiłam koszty zakupu i eksploatacji. No i moją pracę - bo tak, to jest praca i to bardzo ciężka praca, a odkąd firma rozwiązała ze mną umowę, to już praca 24/7. I samochody i dom były wybierane pod kątem zwierzaków - nie dla mnie i mojej potrzeby komfortu.

Stało się, jak się stało - nie wszystko można przewidzieć. Ja się pogrążyłam, jestem 'upadła', ale moi podopieczni -czy jako osoby prywatnej, czy grupy wolontariackiej, czy teraz Fundacji, nigdy nie mieli długów - nie mogłam ryzykować, że lecznica odmówi przyjęcia pacjenta, czy zabraknie karmy dla zwierzaków, bo hurtownia odmówi. Jeśli gdziekolwiek powstała zaległość, to była uzgodniona. 

Dla zwierzaków jestem gotowa na wiele. Nie uważam, że coś złego jest w proszeniu - każdy daje, co może - jeden pieniądze, inny pracę, czas, ktoś udostępnia, ktoś wspiera fantami, bazarkami, ktoś dobrym słowem, ktoś inny - pisząc tekst do zbiórki, ktoś robiąc ogłoszenia, prowadząc adopcje, ktoś szukając jakiś rozwiązań, jakiś osób, które w czymkolwiek mogą pomóc Fundacji, jej podopiecznym, ktoś podaruje słomę, ktoś pojedzie za darmo po siano itd itp i uważam, że wszystko jest równie ważne.

No i czy jest jakaś organizacja, która nie zbiera pieniędzy?

Pewnie są osoby prywatne, które nie muszą korzystać z pieniędzy innych /też kiedyś tak mogłam/, ale niewiele jest jednak takich osób. Nawet bogaci zakładają Fundacje, żeby móc pomagać na większą skalę

 

12 minut temu, Aska7 napisał:

Przecież nie dla siebie, dla zwierząt.

masz jakieś wątpliwości?

Link to comment
Share on other sites

20 minut temu, rozi napisał:

itd - wszystkie te ogłoszenia już widziałam, i dużo dużo dużo więcej

jeśli chcesz wykazać, jak tanio można kupić dom dla podopiecznych Fundacji, to"

1. przede wszystkim  - zastanów się, jakie są ich potrzeby, jakie warunki muszą być zapewnione

2. Jeśli w ogłoszeniu jest info - do zamieszkania, to znaczy, że co najmniej odnowienie wchodzi w grę; do odświeżenia - konieczny remont; do remontu - albo generalny remont, albo do wyburzenia

3. dodaj koszt dostosowania pod kątem tych konkretnych zwierzaków, m.in. oddzielne pomieszczenie dla kotów białaczkowych, odgrodzenie psów od kóz itp

4. koszty notarialne, podatkowe, przeprowadzki

itd

POMYŚLCIE trochę choć..choć trochę wyobraźni

linków do ogłoszeń dostaję mnóstwo, sama tez siedzę w ogłoszeniach, jak tylko mam chwilę

Nieoceniona jest pomoc Anny, która pomaga mi weryfikować i obdzwaniać  i Roberta, który szuka, obdzwania, i Magdy, która ze mną jeździ, i Krysi, i Sebastiana, i Andrzeja, którzy szukają i objeżdżają...

n

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, sylwija napisał:

 

jeśli chcesz wykazać, jak tanio można kupić dom dla podopiecznych Fundacji, to"

1. przede wszystkim  - zastanów się, jakie są ich potrzeby, jakie warunki muszą być zapewnione

 

To Kępa była już do niczego ? To po co dramat traci dom ?

Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, Aska7 napisał:

Czytając Twoje posty nie mogę wyjść z podziwu. Naprawdę : ) Powinnaś zostać politykiem/ polityczką.

niestety nie 😞 dwa razy rozmawiałam z politykami i się poddałam

może poczytaj swoje i pomyśl, kim Ty mogłabyś być?

 

muszę niestety kończyć, szybko wymienić wodę zwierzakom i jadę w Polskę.  Może ktoś przeczyta, co pisałam, może się choć na chwilę zastanowi, spróbuje zrozumieć

ale zdaję sobie sprawę,  ze niektórzy nawet nie spróbują się spokojnie i bez uprzedzeń pochylić nad sytuacją.

ale zdaję sobie sprawę,  ze niektórzy inny mają cel i muszą się realizować w sposób, który sprawia im satysfakcję, radość,

 

Link to comment
Share on other sites

Fundacja RUNA pilnie szuka nieruchomości!

Poszukujemy gospodarstwa, siedliska z:

- dużą działką (nie mniejszą niż 7 tys. m.kw. - najchętniej pola, łąki, las),

- budynkiem mieszkalnym i budynkami gospodarczymi. Nieruchomość powinna być usytuowana w spokojnej okolicy, na uboczu, bez bezpośredniego sąsiedztwa.

- chętnie maksymalnie do 140km od Warszawy

Liczymy na poważne oferty. Proszą też o nie nasi czworonożni podopieczni po przejściach.

nie dysponujemy wysokimi środkami finansowymi, ale zbiórka trwa

spacer.png

Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Aska7 napisał:

To Kępa była już do niczego ? To po co dramat traci dom ?

jest do generalnego remontu

dramat - bo stres zwierząt, zw. z transportem, zmianą

3 minuty temu, Aska7 napisał:

 

 

 czasem warto pomyśleć, zanim się coś powie.

przecież o to się wszystko rozbiło - o kurs franka - to zupełnie jakbym inny kredyt wzięła, a inny musiała spłacać

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Aska7 napisał:

Sylwio, tylko dlaczego całe dogo rozlicza się co do grosza, a Ty nie ? 

 

35 minut temu, sylwija napisał:

bo nie mam na to czasu.. tak po prostu.

Jak ktoś nie ma czasu to niech się nie rozlicza. Ja też mam mało.

Link to comment
Share on other sites

Jestem Inspektorem Społecznym Oddziału TOZ Wyszków, podobnie jak i Malagos, a Irenas, jest jego członkiem. Co roku, Pani Prezes + wymagana statutowo ilość członków Oddziału, sporządza bardzo szczegółowe sprawozdanie dla Oddziału Głównego, wg obowiązującego wzoru 

http://www.bilans.toz.pl/

Członkowie TOZ Wyszków ( z Panią Prezes włącznie), to wolontariusze, utrzymujący się z wykonywanej pracy zawodowej/ emerytury, choć Statut TOZ, nie wyklucza zatrudniania osób na etacie, o ile jest taka udokumentowana konieczność. Tak, wiem, że to nie ten kaliber organizacji prozwierzęcej. 

W sumie, w bardzo podobny, tj  szczegółowy i drobiazgowy sposób, prowadzą bardzo przejrzyście sprawy finansowe dogopsiaków   PT Skarbnicy z Dogo ( ogromne podziękowania i szacunek za Ich pracę)

Na stronie Fundacji ZEA,( też o ile wiem, prowadzonej w ramach wolontariatu), widywałam roczne rozliczenia finansowe, a każda organizowana  przez ZEA zbiórka na rzecz konkretnego psa, w całości trafia na konto psa i była rozliczana przez Skarbników z dogomanii. 

Tak, to jest szacunek dla darczyńców. 

 

Dlatego wspieram finansowo TOZ Wyszków, Fundację ZEA i psy z dogomanii, w ramach swoich skromnych środków. Również ONki ze Skarpety Owczarkowej i Akcja Sterylizacja, bo tam sprawa rozliczeń wygląda podobnie. 

 

Nie neguję całego dobra, które czyni dla kotów, kóz i psów Sylwia, ale w sytuacji, że Sylwia to Fundacja, a Fundacja to Sylwia, trudno tu o przejrzystość finansową. Nawet bardzo szanując PT Darczyńców.... 

 

 

 

 

 

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Sylwia czy masz na oku jakąś nieruchomość? Może któraś z tych co zobaczyłaś w niższej cenie jest warta uwagi? Tak myślę że może gdyby któraś nieruchomość była fajna, ale np. nie do końca ideala bo coś trzeba byłoby zrobić, to może warto pokazać taką nieruchomość. Zaznaczyć, że Ci się podoba, ale żeby spełniała swoją funkcję to trzeba by zrobić to i to... Może bardziej realnie byłoby zebrać fundusze na odświeżenie domu, czy ogrodzenie działki itp. niż dodatkowe 200000 zł na droższą nieruchomość.... 

Do końca sierpnia czas szybko zleci, moim zdaniem nie warto tak poważnej decyzji zostawiać na ostatnią chwilę.Tym bardziej, że nie masz gwarancji, że nawet za ponad 400000 zł znajdziesz na szybko nieruchomość idealną, no chyba że już coś masz na oku i chodzi tylko o ubieranie brakujące kasy. Tylko co będzie z Wami gdyby się nie udało jednak uzbierać tak dużej sumy, a nadejdzie czas przeprowadzki? 

 

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, seramarias napisał:

Sylwia czy masz na oku jakąś nieruchomość? Może któraś z tych co zobaczyłaś w niższej cenie jest warta uwagi? Tak myślę że może gdyby któraś nieruchomość była fajna, ale np. nie do końca ideala bo coś trzeba byłoby zrobić, to może warto pokazać taką nieruchomość. Zaznaczyć, że Ci się podoba, ale żeby spełniała swoją funkcję to trzeba by zrobić to i to... Może bardziej realnie byłoby zebrać fundusze na odświeżenie domu, czy ogrodzenie działki itp. niż dodatkowe 200000 zł na droższą nieruchomość.... 

Do końca sierpnia czas szybko zleci, moim zdaniem nie warto tak poważnej decyzji zostawiać na ostatnią chwilę.Tym bardziej, że nie masz gwarancji, że nawet za ponad 400000 zł znajdziesz na szybko nieruchomość idealną, no chyba że już coś masz na oku i chodzi tylko o ubieranie brakujące kasy. Tylko co będzie z Wami gdyby się nie udało jednak uzbierać tak dużej sumy, a nadejdzie czas przeprowadzki? 

 

uda się...Sylwia dobrze wie, że to jej czas. Teraz własnie trzeba trzymać ludzi w ryzach- walczyć z niewidzialnym wrogiem- bezdomnością, wylądowaniem na ulicy itd. to się "sprzedaje" że tak brzydko powiem....

Tak więc- zbiórka będzie podnoszona ile wlezie, bo to jest ten czas, by skarbonka się wypełniała.

Podobnie działa "Ada" gigantyczne zbiórki np....na te durnowate domki z betonu gdzie pieski mają ogrodzone szybami 6 m 2 betonu....I niby dla piesków te domki- bo pieski marzą by sie na betonie opalać a w domku mieć komputer i neta....

taki świat

 

 

 

 

ps. tak mysle swoja droga, jak te koty i kozy wybierają dom dla siebie?? bo przeciez dla nich jest- co tu podkreślano...to te za 200 000 zł co rozi znalazła, to jak one dały znak że tych domów nie chcą??

  • Upvote 1
  • Downvote 2
Link to comment
Share on other sites

35 minut temu, kiyoshi napisał:


ps. tak mysle swoja droga, jak te koty i kozy wybierają dom dla siebie?? bo przeciez dla nich

jest- co tu podkreślano...to te za 200 000 zł co rozi znalazła, to jak one dały znak że tych domów nie chcą??

Szczerze mowiąc o tym samym pomyślalam.

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, sylwija napisał:

zakładam, że wiesz, co znaczy pycha? no na pewno, jak mogłam wątpić..

Kochane - zakładajcie Fundacje - szczerze życzę powodzenia, naprawdę, nie złośliwie. w przeciwieństwie do Was i Waszego nastawienia do mnie i mojej organizacji

Ciekawie, dlaczego nie jestem zaskoczona Waszymi reakcjami? ktoś podpowie?

Żałosne,

Nikomu nawet się nie chce pochylić nad tematem, prawda? lepiej sobie poużywać

mówi się - nie pomagasz nie szkodź.. ale wiadomo, co lepiej wpływa na Wasze samopoczucie, prawda? i nic nie kosztuje, i nastrój się poprawi, i można się dowartościować. Może któraś z Was opowie, jak to jest czekać na czyjąś porażkę?

 

 

Bardzo trafnie ujęte. To jest całe sedno. Szydzenie z kogoś bardzo podnosi własne ego. Do tego zdeptać , przygnieść butem. To dopiero jest zabawa. 

Zakładajcie fundacje bo każdy może założyć. Wtedy zakupicie nieruchomości i samochody. Będziecie prosić o darowizny. Po co zazdrościć skoro każdy ma możliwość zasmakować tego dobrego.

 

  • Upvote 1
  • Downvote 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, kiyoshi napisał:

uda się...Sylwia dobrze wie, że to jej czas. Teraz własnie trzeba trzymać ludzi w ryzach- walczyć z niewidzialnym wrogiem- bezdomnością, wylądowaniem na ulicy itd. to się "sprzedaje" że tak brzydko powiem....

Tak więc- zbiórka będzie podnoszona ile wlezie, bo to jest ten czas, by skarbonka się wypełniała.

Podobnie działa "Ada" gigantyczne zbiórki np....na te durnowate domki z betonu gdzie pieski mają ogrodzone szybami 6 m 2 betonu....I niby dla piesków te domki- bo pieski marzą by sie na betonie opalać a w domku mieć komputer i neta....

taki świat

 

 

 

 

ps. tak mysle swoja droga, jak te koty i kozy wybierają dom dla siebie?? bo przeciez dla nich jest- co tu podkreślano...to te za 200 000 zł co rozi znalazła, to jak one dały znak że tych domów nie chcą??

Bardzo podłe jest to co piszesz. Nie porównuj do Ady. 

  • Upvote 2
  • Downvote 2
Link to comment
Share on other sites

23 minuty temu, bakusiowa napisał:

Bardzo podłe jest to co piszesz. Nie porównuj do Ady. 

 

Czytałam na facebooku że fundacja szuka jakiegoś specjalisty od zakładania zbiórek.... tak sobie myśle- po co ta osoba? jesli sa potrzeby to prawda wystarczy....co ta osoba ma tworzyć?

A wracając do domu-  za 200 000 zł to juz można wybudowac nowy dom od podstaw na sporej działce.....

a tutaj nie sposób znaleźć domu z odzysku dla stada kotów i kilku kóz ...

 

 

BAKUSIOWA DLACZEGO DAJESZ MI STRZAŁKI W DÓŁ ZA PRAWDE???

 

 

  • Like 1
  • Downvote 2
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...