Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Anonimka88

Szczepić się czy nie

Recommended Posts

Witam,

Wybaczcie dziwny temat, nie znam się i naprawdę nie wiem co robić.. Dwa dni temu podczas wieczornego spaceru podbiegł do mnie piesek. Wyglądał na zagubionego/porzuconego, był przyjazny, lizał mi rękę (mam lekkie zadrapanie na palcu), itd. Po tym odruchowo potarłam oko ta ręką. Piesek chodził po domach, biegał, wyglądał jakby kogoś szukał, pił wodę, itd. Niestety nie mogłam go zabrać, odjechałam a teraz boję się, że mógł on mnie zarazić wścieklizną. Ponieważ miałam kontakt z jego śliną oraz z błoną śluzową oka. W internecie czytałam, iż ślina psa może zarażać dopiero w ostatnim stadium, ale na innych stronach pisało, że w ślinie psa mogą znajdować się zarazki wścieklizny w okresie inkubacji, tzn. przed objawami.. Jaka jest prawda?. I co robić w takim wypadku, boję się mówić o tym lekarzowi, że mnie wyśmieje, ponieważ ten pies mnie nie pogryzł, czy próbowac się zaszczepić? Jestem przerażona..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie,nie ośmieszysz się.Prawdopodobieństwo zakażenia się chorobą jest bardzo nikłe,ale wykluczyć tego nie mozna.

Rozmówca był lekarzem chorób zkaźnych?Chyba nie,dlatego 'odsyłam' Cię do specjalisty.Ma doświadczenie oraz wgląd w statystyki zachorowań zwierząt na Twoim terenie w tym roku (przykladowo).Nie martw się - ale o poradę zdecydowanie sie zwróć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja także tak myślę, że nie był nosicielem wścieklizny, aczkolwiek podobno zwierzęta zarażają jeszcze zanim mają objawy.. na razie nigdzie jeszcze nie byłam w celu porady, dowiedziałam się za to wczoraj od miejscowego pijaczka, że pies biega tak sobie od 3 dni. Prawdopodobnie uciekł komuś albo ktoś go po prostu zostawił. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dowiedz się np. u weterynarza, czy na terenie, gdzie miałaś kontakt z psem odnotowano jakieś przypadki wścieklizny,  mam na myśli nie tylko psy, koty, ale przede wszystkim zwierzęta leśne. Zakładam, że piesek bytuje cały czas na tym samym terenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie pytałam Powiatowego Lekarza Weterynarii i bezpośrednio w tej miejscowości (właściwie to wioska), gdzie biegał piesek nie odnotowano przypadków wścieklizny. Jedynie 10 km dalej znaleziono jakiś czas temu wściekłego martwego nietoperza.

Ktoś umieścił informację, że piesek jest w schronisku, a kiedy dziś tam dzwoniłam to okazało się, że go nie ma... :/ Chyba ktoś go zabrał po prostu do siebie, bo żadne schroniska nie przyjmują zwierząt od prywatnych odbiorców, jedynie od gmin.

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak coś juz długo myslisz I myślisz...I nic z tego nie wynika.Tylko kompletny dyletant powie Ci - "nie szczep się",choroba jest absolutnie smiertelna,kto na siebie weźmie taka odpowedzialność,żeby Ci powiedzieć - "eee,nie przejmuj się"? Nikt,kto jest odrobinę myslący.

Idz wreszcie na ten oddzial zakaźny,powiedz dokladnie jaki mialas kontakt z psem I zdaj sie na opinię lekarza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Okazało się, że piesek przebywa w schronisku i jest obecnie poddany kwarantannie 14-dniowej. Tak więc szczepionka jest zbędna. Nawet zastanawiałam się czy nie wziąć tego pieska, ale mam bardzo małe mieszkanie - on jest dosyć duży + ruchliwy, mam też 8 letnią córkę i 10 myszoskoczków, więc chyba odpada... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze się skończyła ta przygoda,cieszę się.Fajnie,że rozmyślasz nad przygarnięciem biedaka...małe mieszkanie tym różni się od boksu w schronie,że jest w nim czowiek,którego się kocha z wzajemnością I swoje miejsce do życia na ziemi...myszoskoczki nie biegają luzem chyba?Nie pozre ich,a córa byłaby uszczęśliwiona,tak myslę.

Może nie bez powodu stanął na Twojej drodze,hmmm?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tez mam myszoskoczki i już nie długo zamieszka z nami pies . Znam osobę co ma dwa setery a mieszka w nie dużym mieszkaniu . Seter należy do bardzo aktywnych ras a ze zdjęć i filmików , psy mojej znajomej są bardzo szczęśliwe . Moja koleżanka zabiera je na długie spacery i w miejsca gdzie mogą się dobrze wybiegać . Uważam , ze również Twoj  piesek mógłby być szczęśliwy w Twoim mieszkaniu , jeżeli zapewnisz mu dawkę ruchu na świeżym powietrzu .

poza tym zgadzam się z Bou całkowicie . Piesek na pewno będzie szczęśliwszy maja kochająca i dbające o jego wymagania rodzine niż siedząc w schroniskowym boksie . 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×